Witajcie
Mam problem z przeprowadzeniem badania słuchu. Nasza Beatka miała badany po urodzeniu i wyszła norma. No ale potem była posocznica, respirator, OIOM, no i dwa zapalenia płuc. Także zalecili nam badanie otoemisji w Chorzowie.
Pierwze badanie było na początku marca - otoemisji brak prawdopodobnie z powodu woskowiny. Wysłali nas do laryngologa - dwukrotnie czyściliśmy uszka, aby być pewnym, no i... wczoraj mieliśmy powtórkę badania i efekt ten sam co ostatnio. Także wyznaczyli nam kolejny termin na 28 maja i powtórkę badania, a jeśli nie wyjdzie, to od razu mają robić słuchowe potencjały wywołane z pnia mózgu.
Także mam do Was dwa pytanka - jak być pewnym przeczyszczenia uszu, jeśli dwukrotne wizyty u laryngologa nie dały większych efektów?
Co zrobić, aby dziecko spało w czasie tego długiego badania potencjałów - mówili, że ma spać pół godziny i to nasz problem, aby tej sztuki dokonać. Szkoda, że w nocy tych badań nie robią

.
Pozdrawiam, Madzia