23.09.08, 22:17
Pisałaś w innym wątku, że Twoje dziecię ma/miało cholestazę. Mój
syneczek też ma i lekarze ciężko doszukują się przyczyny i nie mogą
znaleźć. Leczą go tylko objawowo. A jak u Was to jest? Jaka jest
przyczyna i jak leczycie?
Obserwuj wątek
    • verka77 Re: Verka77 24.09.08, 09:51
      Hej, tak mój synek cierpiał na cholestazę przez jakieś 6-8 tygodni, objawiała
      się ona wysokimi wskaźnikami bilirubiny całkowitej i bezpośr., oraz transaminaz
      ALAT i ASPAT, na oko był po prostu żółciutki, niektóze lekarze nazywali to
      rodzajem żółtaczki. Ostatatecznie uznali, że powodem cholestazy było żywienie
      pozajelitowe w pierwszych dniach życia oraz silne antybiotyki ( ur. w 34 tc ,
      pierwzse 2 tygodnie miał zapalenie płuc..), po licznych diagnozach leczony był
      wyłącznie lekiem URSOFALK, który robiony był specjalnie w szpitalu ( apteki nie
      chciały tego robić uważając za eksperyment robienie tego na glukozie dla
      niemowlaka wcześniaka)...Lek ten podawałam mu strzykawką do buzi, na próbę
      kazano mi odstawić karmienie naturalne i wówczas wskaźniki spadały, po tygdoniu
      pozwolili karmić i znów b. wysoko podskoczyły w efekcie musiałam zrezygnować w
      ogóle z karmienia piersią ( małemu podawano do 4 miesiąca życia wyłącznie
      NUTRAMIGEN i wówczas wróciło do normy, w sumie trwało to dość długo, lekarze
      uznali, że potrzebna była własnie taka restrykcyjna dieta i ten ursofalk , odkąd
      zakonczylilsmy kurację odpukać małemu nic nie dolega i wątróbka jest zdrowa.
      Jesli masz jeszcze jakies pytania to pisz . pozdrawiam
      • mamakubusia9 Re: Verka77 25.09.08, 13:21
        Dzięki. U nas w sumie było podobnie. Błażej był żółciutki przez 3
        miesiące. I jedna z lekarek właśnie sugerowała, że to przez
        karmienie pozajelitowe. W szpitalu był naświetlany 4razy, ale
        wypuścili nas do domu i dopiero neurolog zaniepokoiła się jego
        kolorem i skierowała do gastrologa. Tam właśnie stwierdzono
        cholestaze, ale nie mogła dojść przyczyny (ale to chyba to żywienie
        pozajelitowe). Błażej bierze też ursofalk (mi robią w aptece
        proszek) i essentiale forte. Bilirubina wreszcie spadła, troszke
        podwyższone jeszcze Alat, Aspat i GGtp. Ale na szczęście nie
        musiałam rezygnować z piersi, nadal karmię. Jedynie muszę zagęszczać
        pokarm bo oboje strasznie ulewają, ale to chyba refluks (jak to u
        wcześniaków)
        • verka77 Re: Verka77 25.09.08, 13:58
          byc może nam szybciej minęło przez to że odstawiliśmy naturalny pokarm, to chyba
          zależy od filozoffi podejścia lekarza a może i też od wysokości wskaznikow, u
          nas podobno byly .b wysokie i dlatego taka drastyczna decyzja z karmieniem..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka