Pierwsze zajęcia SI

02.12.08, 21:39
Byliśmy dziś z Rochem na zajęciach SI i jestem zachwycona.Przez godzinę mały
zapomniał o mamie i cudownie się bawił, a przy tym uczył. Myślę, że to jest
to, czego mu trzeba. Ja też dużo się nauczyłam podpatrując panią Paulinę, będę
w miarę możliwości robiła podobne rzeczy w domu, ale nie mam takiego
rewelacyjnego sprzętu i specjalistycznych zabawek. Tak na prawdę każde dziecko
, zdrowe też, powinno mieć jakiś czas takie zajęcia, są świetne, dużo by pisaćsmile
Polecam, polecam, polecam!
    • mama-cudownego-misia Re: Pierwsze zajęcia SI 02.12.08, 22:01
      Naaaapisz...
      We Wrocławiu jest tylko jeden ośrodek z prawdziwego zdarzenia, ale straszny w
      nim tłok. Może da się jakieś rozwijające zabawy w domu zastosować?
    • tunelinda Re: Pierwsze zajęcia SI 02.12.08, 22:17
      A gdzie chodzicie na SI?
      Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale jesteście chyba z Warszawy?
      Nas pewnie też czeka SI, więc warto wiedzieć gdzie się udać. Na razie szukam w
      Wawie dobrego rehabilitanta Bobath.

      Pozdrawiamy,

      Ola i Alek
    • skomroch1 Re: Pierwsze zajęcia SI 02.12.08, 23:29
      Mamo Cudownego Misia, zabawy to umieszczanie dziecka na zupełnie nowym podłożu,
      np.u nas była platforma na linach, bujanie się i bawienie przy tym, a potem 4
      liny zakończone takimi chmmm, uchwytami na ramiona i uda. Dziecko tak sobie
      lewitowało, a przy tym pani cały czas najnormalniej w świecie się z nim bawiła,
      czyli dawała mu piłeczki,pytała gdzie jest oko, ucho, recytowała wierszyki, mały
      nie miał pojęcia, że jego główka wykonuje zupełnie nową , rozwijająca pracę bo
      skupiony był na zabawie z panią. Rewelacyjne ćwiczenie na naukę równowagi,
      podzielności uwagi, prawidłowe reagowanie mózgu na zmiany pozycji, co jest taka
      bolączką wcześniaków, które zamiast w brzuchu, zmieniającym pozycje w zależności
      od pozycji mamy dojrzewają w inkubatorach. Pani bardzo polecała taki worek z
      pompowanym dnem z Ikei,podwieszany na linie pod sufitem,( oczywiście zabawa pod
      okiem opiekuna), turlanie po pochyłych płaszczyznach, nie takie po łóżku, ale z
      elementem siły grawitacji, czyli sturlania sie z góry.To zupełnie inna sprawa,
      dopiero dziś to zobaczyłam u synka. Po łóżku się turla super, ale już z góry sie
      boi i trzeba go nauczyć, żeby się nie bał. Puszczenie dziecka w lesie, niech
      łazi gdzie chce, wspólna kąpiel z masażem, place zabaw. Według mnie, gdybyśmy
      dzieci posyłali na takie zajęcia w ramach zwykłego żłobka mielibyśmy więcej
      sportowców, mniej wypadków występujących na skutek braku fizycznego sprytu u
      dzieci, dzieciaki byłyby po prostu zwinniejsze, a ich energia ukierunkowana w
      dobrą stronę. Najkrócej-te zajęcia uczą lepszej współpracy ze światem, a poprzez
      wyrabianie zwinności także z własnym ciałem, z sobą. Rewelacja!
      Tunelinda, jesteśmy z Warszawy, chodzimy do fundacji Promyk na Dąbrowskiego.
      Zajęcia są płatne, 80 zł.ale to pełna godzina i myślę, że warto. Jak masz
      zaświadczenie o niepełnosprawności to np.Fundacja Polsat itp. refunduje w
      całości ich koszt. My na razie zaśw.nie mamy ale jesteśmy w trakcie załatwiania,
      mały ma prawie na pewno MPDZ.Tak przynajmniej wynika z oględzin u niejednego
      neurologa, ale muszę się pochwalić, że pięknie sobie radzi i może wygra.
      Pozdrawiam Kaśka
      • lazy_lou Re: Pierwsze zajęcia SI 03.12.08, 02:01
        dzieki skomroch za tego posta.
        moze ja tez zapisze go gdzies na Si?

        na tego dombrowskiego to mozna z ulicy czy trzeba miec jakies
        skierowanie?

        poki co ide 17 do neurologa i juz sie boje sad

        niby jest oki ale juz wiele razu myslalam ze jest oki a oni mu
        jednak cos niefajnego znajduja...

        potrzymajcie kciuki,co? sad
        • tolka11 Re: Pierwsze zajęcia SI 03.12.08, 10:05
          Z własnego doświadczenia poleceam kursy dwudniowe dla nauczycieli,
          rodziców. Mnie się marzy profesjonalny kurs Si (niby mam
          kwalifikacje, żeby robić), ale niestety czsu i funduszy brak.
          sinet.waw.pl/index.php5?mod=pages&id=7
          mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd i ...
          • goskagb Re: Pierwsze zajęcia SI 03.12.08, 11:24
            Oj na taki dwudniowy kurs to bym się sama z chęcią wybrała...tylko gdzie? u nas
            w mieście niestety nie zalazłam żadnego terapeuty SI sad a myślę ze Młodej by się
            przydało więc jakbym tak podpatrzyła to zawsze coś w domku można by było
            wykombinować smile
            Skomroch fajnie że trafiliście w dobre miejsce i na dobrego terapeutę, to teraz
            tylko czekać na rezultaty smile i do przodu
            Pozdrawiam Goska
            • tolka11 Re: Pierwsze zajęcia SI 03.12.08, 12:13
              No w Warszawie głównie. Wrzuciłam link, możesz poczytać. Mnie takie
              coś sfinansował pracodawca. Ale chciałoby się więcej ...

              mama: judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd i ...
              • goskagb Re: Pierwsze zajęcia SI 03.12.08, 12:38
                Szkoda że nie coś bliżej sad bo mnie to by głównie interesował taki kursik
                przeznaczony głównie dla rodziców w celach czysto poznawczych, bo ja to typowy
                geodeta i raczej pracodawca mi nie sfinansuje wink.
                • tolka11 Re: Pierwsze zajęcia SI 03.12.08, 13:04
                  To był kursik dla rodzicówsmileAle dla mauczycieli też (bywają i oni o
                  zgrozo rodzicamiwink), dlatego się załapałam na dofinansowanie.

                  mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd i ...
      • mama-cudownego-misia Skomroch 03.12.08, 12:20
        Dzięki za cynk, wysyłam małżonka do ikei smile
        Powiedz mi jeszcze, czy to może o takie cuś chodzi:
        allegro.pl/item492274747_ikea_hustawka_krzeslo_podwieszane_na_prezent.html
        Znalazłam tez w sumie coś takiego:
        sklep.empis.pl/sklep/product_info.php?products_id=44
        Droższe cholerstwo, ale jakbyśmy się do świąt poodchudzali...
        • tolka11 Re: Skomroch 03.12.08, 13:02
          Świetna też jest deskorolka. Dziecko kładzie się na niej i odpycha
          rękami. Ćwiczy ruchy naprzemienne, stymuluje półkule mózgu do pracy.
          A jaka frajdasmile

          mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd i ...
          • szalicja Re: Skomroch 03.12.08, 13:27
            Tre deskorolki to równoważnie. FAjna sprawa. Jeśli chodzi o sakwę,
            to właśnie taka jest u nas, jak z IKEI. Fajne rzeczy mają do
            rehabilitacji w sklepie internetowym nowa szkoła. Mają trochę
            sprzetów reahabilitacyjnych, zabawki do motoryki itp. Ja tam trochę
            kaski zostwaiłam, ale warto.
            A co do ćwiczeń to każdy przecież może miećinny problem, więc nie
            dla każdego te same ćwiczenia. Moj bombel jest niedostymulowany i
            np. chodzi stópkami po różnych fakturach, jest ugniatany w takim
            materacu-kanapce, bujany itp. Ostatnio miał ćwiczenia ze światłem.
            Musiał wodzić oczami za zapalającym się światłem. Fajną zabawą jest
            też puszczanie zajączków na ścianie latarką a dziecko musi je łapać.
            Powszechne to też zabawy np. przesypywaie ryżu, makaroni itp. czyli
            znów różne faktury w dotyku, moczenie jednoczesne ręki w ciepłej a
            drugiej w zimnej wodzie. Eh..no i tak. My już chodzimy cztery
            miesiące, a na efekty czasem trzeba czekać rok.
            A ile macie zajęć w tygodniu? My chodzimy dwa razy po godzinie.

            • dokaweja Re: Skomroch 03.12.08, 21:42
              Dziewczyny, tak jak szalicja pisała,
              www.nowaszkola.com.pl/sklep/default.php?cPath=15 jest super zaopatrzona,
              ale UWAGA!!! wałek do rehabilitacji zamówiłam 13.10.2008, dostałam dzisiajsad(((
              Chyba mają jakieś problemy z poddostawcami,mi pisali coś o brakach w szwalni....
              mhhmmm, należy się cieszyć, że w ogóle dotarłsmile))
              Skomrach, jak tam było u "Czułego Barbarzyńcy" smile) Kawka smakowała? smile)) Może
              spotkamy się na Dąbrowskiego? Maja tam kilku terapeutów od SI, czy jednego.
              Słyszałam różne opinie na temat prowadzących, w sumie to całkiem nowa dziedzina.....
    • skomroch1 Re: Pierwsze zajęcia SI 03.12.08, 23:00
      Ufff, na reszcie w domu.
      Kawka smakowała, papieroski teżwink
      Mamo Cudownego Misia, właśnie o czymś takim pani mówiła, jak ta sakwa z twojego
      linka, jednak my ćwiczymy na takiej platformie z twojego drugiego linka, więc
      może to lepsza opcja, chociaż droższa. Jak tu jedna z mam pisze każde dziecko ma
      inny zestaw ćwiczeń, my byliśmy dopiero pierwszy raz, pani badała Rocha, czego
      się boi, co lubi i jaki ma problem. Co mi sie przypomniało z zaleceń, wspólna
      kąpiel w wannie, zabawa w wodzie, czyli taka domowa hydroterapia.Masaż różnymi
      rodzajami gąbek, rękawiczek itp., ale wiadomo, ze np. dzieci z padaczką nie
      można przestymulować , więc warto się wybrać chociaż na parę zajęć i zobaczyć,
      co i jak w naszym konkretnym przypadku.A poza tym, jak się nie ma możliwości
      odbycia takiego kursu, o jakim pisały dziewczyny to można się wiele nauczyć
      obserwując.
      My chodzimy prywatnie, ale podobno jak się ma orzeczenie o niepełnosprawności
      można ubiegać się o refundację , ściągają wtedy z konta dziecka w fundacji, w
      jakiej ma to konto utworzone np. TVN. Tu bardziej zorientowana jest dokaweja,
      którą dziś spotkałam na rehabilitacji i bardzo żałuję, że nie mogłyśmy iść razem
      na tą kawęsad
      O Dąbrowskiego nic więcej nie wiem oprócz tego, że jak dla mnie super, 80 zł. za
      godzinę i duże zaplecze ze sprzętami dla dzieciaków. Namiary dostałam od naszej
      pani rehabilitantki, poszłam na próbę i na pewno zostanę.Co ważne, w
      przeciwieństwie do bobath Roch świetnie się bawił, już jest po prostu za duży i
      walczy z rehabilitantką, świętą i cierpliwą kobietą, która także ma kurs SI ale
      nie ma zaplecza do ćwiczeń.Oczywiście zostaniemy przy bobath i zaczniemy
      równolegle SI, z powodu MPDZ.Jakoś te wczorajsze zajęcia dały mi dużo nadziei.
      Acha, SI nie ma się co bać, dziecko ma plac zabaw i wesołe miasteczko w
      jednym.Po walce z Rochem przy każdym bobath, mojej i naszej pani Ani, to było
      dla mnie zupełne zaskoczenie, następnym razem biorę książkę i mam godzinę dla
      siebiesmile))
      Dokaweja, będę na Dąbrowskiego we wtorek o 16 .30.To może do zobaczenia?
      • tunelinda Re: Pierwsze zajęcia SI 03.12.08, 23:27
        Proszę napisz mi na maila lub forum namiar na terapeutkę SI, u której byłaś.
        Jestem też na etapie szukania dobrego terapeuty Bobath (najlepiej jeżdżącego do
        domu, bo od stycznia wracam do pracysadi nawet byłam już u dwóch, ale nadal
        szukam. Dzisiaj terapeutka mnie trochę zaniepokoiła, bo mówiła coś o
        niedowładzie nóżek u Alka, a on chodzi przy meblach i sam stoi...i oglądało go
        już całe stado lekarzy i rehabilitantów we Wrocławiu i nikt nic takiego nie
        mówił. Gdzie chodzicie na Bobath?

        cyune@o2.pl
        • skomroch1 Re: Pierwsze zajęcia SI 04.12.08, 13:27
          Na bobath chodzimy na Karową, tam mają nowy ośrodek, bardzo fajne młode
          dziewczyny, które na prawdę przejmują sie dziećmi i dodają otuchy mamom.Niestety
          pewnie niedługo nas wyrzucą, bo to rehabilitacja niemowląt, a Roch niemowlęciem
          być przestaje, ma 20 mies.ur.Będziemy wtedy czegoś szukać i sama będę sie tu
          dopytywaćsmilea co do ew. niedowładu,takimi diagnozami niestety należy się
          przejmować i dla własnego spokoju odwiedzić dobrego neurologa. Ja polecam dr
          Szymańską, przyjmuje np. na Puławskiej, tel.22 8992865.My też jesteśmy ofiarą
          niedokładnego rozpoznania i późno zaczętej odpowiedniej rehabilitacji.Teraz mały
          pięknie goni rówieśników, ale złe wzorce, które sobie przyswoił są trudniejsze
          do zniwelowania, niż uczenie od podstaw.Na SI poznałam chłopca, który był za
          późno dobrze zdiagnozowany i ma problem. na pocieszenie napiszę, że jeśli
          synkowi cału tabun nie rozpoznał nic groźnego, to ew. problem jest
          prawdopodobnie niewielki, a i może go nie byc w ogólesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja