Córka ma 8 m-cy kalendarzowych (7 korygowanych). Jej rozwój w chwili
obecnej wychodzi na prostą (choć oparła się o podejrzenie mpdz-
diplegii, moze pamiętacie, pisałam). Jakieś 2 tyg. temu zaczęła
pieknie, symetrycznie pełzać, siada na pośladku (siad skośny),
podnosi się do raczkowania i buja. Rehabilitantka twierdzi, ze jest
super. A ja utwierdzam sie w przekonaniu, ze to wszystko u nas od
szczepień, ale to osobna historia.
Niepokoi mnie, ze córka nie gaworzy. Żadnych sylab. Na pewno słyszy.
Głośno płacze, jęczy, śmieje się w głos, ewentualnie słychać takie
eeeee, uuuuuu. Ale żadne ma, ta, ba czy coś w tym rodzaju nie
wchodzi w grę.
Jest dzieckiem żywym, bardzo ciekawskim, kontaktowym i jak nie
marudzi - radosnym

. Usg głowy - wszystkie 3 OK.
Już diagnozować? Dać jej czas?