Dodaj do ulubionych

problemy z połykaniem

12.02.09, 13:13
w Trójmieście z małymi dziećmi pracuje neurologopeda Marta Szmaj tel. 606 608 958
Obserwuj wątek
    • klara-sz Re: problemy z połykaniem 12.02.09, 17:56
      a może macie kogoś godnego polecenia z w-awy.oczywiście chodzi o ww.
      temat.
      • mama-cudownego-misia Klaro 12.02.09, 18:10
        To jest autoreklama, nie chęć podzielenia się z innymi mamami swoim godnym
        polecenia kontaktem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23620&w=71429714&a=83424928
        Obawiam się więc, że raczej Ci nikogo nie poleci...
        • klara-sz Re: Klaro 13.02.09, 09:36
          no widzisz mcm. wyszczerpalam już wszystkie sposoby proponowane
          przez was mamy forumowe i nie tylko, a ta moja gadzina nic tylko
          miksowane. chwytam się czego można. nie mam czasu zeby śledzic inne
          fora i stąd taka nacinka. pozostaje mi chyba czekac, moze kiedys
          sama weżmie łyżkę i zje normalny obiad.
          • mama-cudownego-misia Re: Klaro 13.02.09, 09:50
            Słuchaj, a ile czasu próbujesz? Bo to tak jak z rehabilitacją - to musi potrwać.
            U Małgosi pracujemy nad tym już prawie rok, a i tak wczoraj mi chlupnęła (ale
            zjadła pierwszą łyżeczkę sama). Oczywiście z neurologopedą jest łatwiej i
            szybciej i warto iść, ale nie ma się co spodziewać zaniku problemu w kilka
            tygodni...
            • klara-sz Re: Klaro 13.02.09, 19:17
              ponad pół roku. bułkę, chleb, biszkoty,babana, troche jabłka,
              winogrona a nawet kiełbasę (przed chwilą)ugryzie z kawałka i
              połknie. choc czasem poleci. oczywiscie w znikomych ilościach,
              jedzeniem tego nazwac nie można. obiad czy deser musi byc
              zmiksowany. tak sie zastanawiam, czy ona sobie nie myśli że jak z
              miski czy talerza to papka a jak z raczki to w kawałkach?
              • 31patrycja Re: Klaro 13.02.09, 20:10
                Witam mamusie mój synek ma 7 lat i dalej nie gryźie teraz jesteśmy na etapie zupek rozdrobionych tagże cierpliwości a moja wredota nigdy nic nie wsadza do buźi.Katastrofa ale mam nadzieję że kiedyś coś ugryzie.Pozdrawiam
                • mamusianatusi Re: Klaro 25.04.13, 11:57
                  31patrycja napisała:

                  > Witam mamusie mój synek ma 7 lat i dalej nie gryźie teraz jesteśmy na etapie zu
                  > pek rozdrobionych tagże cierpliwości a moja wredota nigdy nic nie wsadza do buź
                  > i.Katastrofa ale mam nadzieję że kiedyś coś ugryzie.Pozdrawiam


                  Witam w klubie.Moja panienka ma 4 latka,nie gryzie jedzenia.Obecnie nie je nic poza mlekiem z kaszką i monte,wciąz uczymy się jeśc łyżeczką-gdy była malutka to piła zmiksowane zupki,ale dostała jadłowstrętu i od wtedy przyjmuje praktycznie tylko mleko bebiko 4,bo innego tez nie chce.Gastro nie kazała na siłe pchac tego czego nie lubi żeby ten jadłowstret nie wrócił,logopedka też jest zdania że jak już chcemy nauczyc się w ogóle jeść cokolwiek to uczymy sie na tym co lubimy.Szczęście że wyniki ma dobre.
                  Wczoraj ostatni jej posiłek był ok.15.30,później nie dała sobie nic do buzi włozyć,nawet nic nie pije...,a dopiero o 1.30 w nocy (bo terrorystka chodzi spać w środku nocy) zjadła jedno monte.Dałam troszkę herbaty żeby się nie odwodniła,to się zaczeła krztusić ,aż zwymiotowała to co połkneła.Tak więc szczęśliwa jestem gdy przynajmniej mleczko wypije....
                  Do dziś dnia jadąc do lekarza,czy gdziekolwiek ciągne ze sobą termos z wodą,mleko,kaszkę i zagęszczacz do pokarmu (ma reflux na 3/4 przełyku).
                  • katbog Re:mamusianatusi 25.04.13, 14:10
                    A duża już jest twoja córeczka? mój Olek ma 15 mscy i też nie zje nic poza mlekiem. Oczywiście tylko butelką. Czasem jak ma dobry humor to zje ze dwa kęsy banana. Nie wiem o co chodzi. Ja już czasem boję się przyznać że on nic innego nie je. Ciągle słyszę, że jestem za mało cierpliwa, stanowcza, że za szybko mu odpuszczam, że jak nie dam mu butli to w końcu zje łyżką, a ja już naprawdę próbowałam chyba wszystkiego, żeby zachęcić go do jedzenia.
                    • mamusianatusi Re:mamusianatusi 25.04.13, 16:48
                      katbog napisała:

                      > A duża już jest twoja córeczka? mój Olek ma 15 mscy i też nie zje nic poza mlek
                      > iem. Oczywiście tylko butelką. Czasem jak ma dobry humor to zje ze dwa kęsy ban
                      > ana. Nie wiem o co chodzi. Ja już czasem boję się przyznać że on nic innego nie
                      > je. Ciągle słyszę, że jestem za mało cierpliwa, stanowcza, że za szybko mu odp
                      > uszczam, że jak nie dam mu butli to w końcu zje łyżką, a ja już naprawdę próbow
                      > ałam chyba wszystkiego, żeby zachęcić go do jedzenia.


                      Tak stawiając ją obok rówieśników,czy nawet dzieci o rok młodszych to moja się nie równa,bo wygląda jakby miała z półtora roczku.Ubranka na 92-98cm jej kupuję-drobniutka jest.Taka prawdziwa Calineczka.Waży 9700g.
                      Pociesze Cie troszkę.Mój synek (25tc.) do około 2rż jadł tylko kaszki z butelki i to przez sen,więc aby go nakarmić musiałam go uśpić.I tez próbowałam wszystkiego,tyle dobrze że on przynajmniej coś pił -soczek lub herbatkę-też z butelki .Dałam mu chrupka czy piętkę od chlebka to się dławił i w końcu około 2 roku życia sam z dnia na dzień nauczył sie jeść.Początkowo parówkę złapał,później pulpety i tak po mału nauczył się jeść.Pulpety do dziś dnia sa jego ulubionym jedzonkiem wink
                      • katbog Re:mamusianatusi 25.04.13, 20:11
                        No u nas z waga to też szalu nie ma, powoli ale jakoś idzie do przodu. Też mial taki czas ze jadł tylko przez sen, teraz jest trochę lepiej, bo je w dzień. Czekam cierpliwie w takim razie, moze też zacznie w końcu jeść.
              • triu88 Re: Klaro 24.04.13, 22:45
                Klaro, czy Twoje dziecko nie ma wygórowanego odruchu wymiotnego? Ciężko doradzić przez Internet... A propos osoby z Warszawy, to ostatnio usłyszałam o pani Ewie Winnickiej... Przy czym polecono mi tę panią w celu szkolenia z dysfagii, nie wiem jak z praktyką, ale może warto poszperać w Internecie (ja jeszcze nie miałam czasu)..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka