28.04.09, 16:41
Wiem, że dzieci lubią mieć powtarzalny plan dnia, ale do jakiego stopnia?
Trzymacie się takiego schematu?
Nam jest ciężko, bo mamy codziennie rehabilitację (oprócz soboty i niedzieli)
i nie zawsze na tą samą godzinę, czasem po powrocie z rehabilitacji idę od
razu na spacer, a czasem muszę podjechać gdzieś coś załatwić, a czasem muszę
zostać w domu, żeby coś zrobić, kąpiel wieczorna tez nie zawsze jest o tej
samej godzinie. Od kiedy rozszerzyliśmy dietę pory posiłków też nie są tak
idealnie stałe, bo czasem mały nie chce zjeść o danej godzinie i się wszystko
pierniczy, albo zje więcej jabłka i już nie chce mleka i takie tam. No i mam
doła, że mały na tym ucierpi.
Poza tym nie mamy też stałych pór drzemek w ciągu dnia, generalnie jak widzę,
że jest śpiący to go kładę, spi również w samochodzie w drodzę na i z
rehabilitacji i często na spacerze. Generalnie sporo tych drzemek ma w ciągu
dnia, a czytam teraz że to jest charakterystyczne dla młodszych dzieci... No
ale co ja mam z tym zrobić...
No i też chyba źle robię, bo go przyzwyczaiłam, ze w ciągu dnia i w nocy do
24.00 (później go przekładam do łóżeczka) śpi w naszym łóżku. Wynika to z
tego, że jak jest śpiący kładę się z nim i śpiewam, głaszczę i takie tam i on
szybko usypia, a potem już go w tym łóżku zostawiam... Co też nie jest za
dobre chyba...
Coś doła załapałam, że jestem kiepską matką...
Obserwuj wątek
    • tolka11 Re: plan dnia 28.04.09, 18:22
      Miłosz ze wzgledu na nadpobudliwośc miał zalecony stabilny plan
      dnia. trochę trudne do ogarnięcia, bo oboje pracujemy.
      Wtedy ta stabilnośc polegała na powtarzalności planu tygodniowego.
      Czyli np: poniedziałek basen, wtorek ścianka, środę OWI i tak dalej.
      O innej powtarzalności nawet nie moglismy marzyć.
    • kicius_85 Re: plan dnia 28.04.09, 18:40
      e tam jestes dla swojego malenstwa najlepsza mamą jaką może miec!!!
      co do drzemek moja jula spi wtedy kiedy ma ochote zazwyczaj to jest
      po jedzeniu, ja ja karmie a ona sama zasypia spi tez na spacerach
      my sie rehabilitujemy 4 razy dziennie w domu takze to nam planu nie
      psuje...jemy mnie wiecej o tych samych porach ale zdarzaja nam sie
      przesuniecia nawet o godzine...
    • talka_jas Re: plan dnia 28.04.09, 21:01
      Nie pisz, ze jestes zła mama, bo tak nie jest..
      Chcesz - a to juz cos wink
      u nas tez bylo ciezko z planem dnia [tez rehabilitacja i kontrole
      plus praca]
      ze spaniem bylo dlugo zle bo spal kiedy chcial - teraz ma juz stale
      pory
      wiec tak.. najlepiej rozpisac caly tydzien i wybrac chociaz zblizone
      godziny kiedy cos mozecie robic..
      np jak wstaje to sniadanko/potem jakas zabawa
      jak np o 13 macie rehabilitacje a w kolejny dzien nie macie to wez
      go o 13 na spacer, zeby o tej 13stej cos sie działo...
      tak jak mowie, najlepiej rozpisac kiedy macie reh i reszte
      dostosowac a pojdzie z gorki..
      Pozdrawiam! wink
    • mama_janka007 Re: plan dnia 28.04.09, 22:28
      jasne... pieknie by bylo gdyby tak wszystko jak w zegarku
      szwajcarskim funkcjonowac moglo...
      miedzy naszymi szkrabami jest jakis miesiac roznicy i musze ci sie
      przyznac, ze do 6 miesiaca wszystko bylo jednym wielkim chaosem...
      ostatnie karmienie odbywalo sie poemidzy godz.23:00 a 3:00 rano- a
      to juz spore rozbieznosci. spal kiedy chcial. albo i wcale nie spal-
      co dla mnie bylo najwieksza zagadka. spacerki zalezne absolutnie od
      pogody. nigdy o tej samej porze. kapanie pomiedzy 20:00 a 22:00.
      widze, ze malemu krzywda sie nie stala i sam reguluje sie
      fantastycznie.
      najbardziej pomoglo nam to, ze tata jankowy zawsze przed praca o
      stalej porze go karmil rano. reszte z czasem maly sam sobie
      poustawial. ta jedna wytyczna mu wystarczyla.
      zacznij od jednej stalej godziny budowac jakis schemat. to ze
      popoludniu raz ter. raz spacerek, a raz tylko powywijacie razem na
      lozku moim zdaniem nie ma znaczenia.
      dzieci lubia rytualy, ale nie znaja sie na zegarku. nawet jezeli
      kapiel bedzie raz godz. wczesniej a traz pozniej, najwazniejsze zeby
      wiedzial- ok, a po wanience bedzie moja butla a po butli (jezeli
      jeszcze nie zasne) powedruje do lozka- albo jak kto woli na
      przytulaski pol-godzinne do mamy i taty- a potem do lozka itd.
      nie jestesmy programami komputerowymi- choc i one czasam maja
      zawieszki.
      a ty jestes najlepsza matka na swiecie, przez to, ze sie wlasnie nad
      tym zastanawiasz...
      • mama-cudownego-misia Re: plan dnia 28.04.09, 22:41
        Trudno by było zachować jednolity plan dnia. Wprowadzisz go, jak już przestanie
        być rehabilitowany. A z tą złą matką to chyba żeś z byka spadła smile. Kto stanął
        na głowie, żeby Michaś miał jak najlepszych lekarzy, kto sie opiekuje od rana do
        wieczora, kto sprawia, że Michaś się śmieje tak głośno, jak moja chyba nigdy się
        nie rechotała, kto walił głowa w mur, aż Michaś dostał taką rehabilitację, żeby
        mu pomogła, a nie zaszkodziła??
        Weź się puknij, supermama z Ciebie i dzielna kobieta.
    • karro80 Re: plan dnia 29.04.09, 09:20
      U nas plan dnia tak na oko jestsmile
      Jak wypadnie jedzenie, czy drzemka w plenerze to ok.
      Jeśli wieczorem jesteśmy gdzieś to małą zetnie i tak o tej samej
      porze - najwyżej kąpiel sie przesunie na ranosmile

      Ale wcześniej to plan był jeszcze luxniejszy - co prawda ja ją w
      domu rehabilituję, ale dużo było wizyt i też brało wszystko w łeb.

      A ja odgórnie planu żadnego nie wprowadzałam - poczekałam,az ustali
      się wypadkowa tego co robi i kiedy dziecko z naszymi potrzebami - i
      coś tam w miarę uporządkowanego egzystuje.

      I daj spokój z tymi dołami, dziecko czyste, nakarmione,wycałowane, o
      zdrowie zadbałaś? No to zrób sobie kawki i odpocznijwink
      • jak47 Re: plan dnia 29.04.09, 09:24
        Z tą czystością różnie bywa, zwłaszcza po karmieniu lyżeczką smile Dzięki
        Dziewczyny smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka