jak47
28.04.09, 16:41
Wiem, że dzieci lubią mieć powtarzalny plan dnia, ale do jakiego stopnia?
Trzymacie się takiego schematu?
Nam jest ciężko, bo mamy codziennie rehabilitację (oprócz soboty i niedzieli)
i nie zawsze na tą samą godzinę, czasem po powrocie z rehabilitacji idę od
razu na spacer, a czasem muszę podjechać gdzieś coś załatwić, a czasem muszę
zostać w domu, żeby coś zrobić, kąpiel wieczorna tez nie zawsze jest o tej
samej godzinie. Od kiedy rozszerzyliśmy dietę pory posiłków też nie są tak
idealnie stałe, bo czasem mały nie chce zjeść o danej godzinie i się wszystko
pierniczy, albo zje więcej jabłka i już nie chce mleka i takie tam. No i mam
doła, że mały na tym ucierpi.
Poza tym nie mamy też stałych pór drzemek w ciągu dnia, generalnie jak widzę,
że jest śpiący to go kładę, spi również w samochodzie w drodzę na i z
rehabilitacji i często na spacerze. Generalnie sporo tych drzemek ma w ciągu
dnia, a czytam teraz że to jest charakterystyczne dla młodszych dzieci... No
ale co ja mam z tym zrobić...
No i też chyba źle robię, bo go przyzwyczaiłam, ze w ciągu dnia i w nocy do
24.00 (później go przekładam do łóżeczka) śpi w naszym łóżku. Wynika to z
tego, że jak jest śpiący kładę się z nim i śpiewam, głaszczę i takie tam i on
szybko usypia, a potem już go w tym łóżku zostawiam... Co też nie jest za
dobre chyba...
Coś doła załapałam, że jestem kiepską matką...