Witajcie dziewczyny dawno sie juz nie odzywalam, ale powrocilam do pracy i na
nic czasu mi nie starcza

My wlasnie wrocilismy ze szpitala - dopadaly nas rotawirusy w sumie Jagodka
(14mc - 12mc korygowane) zle zniosla rotawirusa i dosc duzo kroplowek
mielismy, bylismy w sumie 6 dni w szpitalu i mam pytanie do mam doswiadczonych
rotawirusowo jak w najblizszych dniach zadbac zeby mala nie wrocila do
szpitala bo nas strasza ze to sie czesto zdaza... moze jakies porady?
Na razie daje jej Dicoflor30 2x1 kaps, Smecte 1 saszetka na dzien.
Rotawirusa przezlismy zle bo mielismy zapalenie oskrzeli poszlimy na kontrole
i w przychodni zlapalismy tego wirusa, najpierw koszmarne wymioty mala sie az
dusila w pedy do Wroclawskiego szpitala Korczaka potem straszna biegunka,
zaluje ze jej w koncu nie zaszczepilam i sie wahalam...
Tu musze bardzo pochwalic lekarzy i pielegniarki z III oddzialu po prostu
cudowni ludzie w zyciu nie spokalam sie z tak profesjonalnym podejsciem do
malego pacjenta, warunki dla mam tez calkiem fajne. Caly personel dobrze zna
kazdego pacjenta i to jest na prawde madre ze strony Pani Ordynator, jedynie
jedna lekarka na weekendowym dyzurze nam okropnie podpadla bo zlekcewazyla bol
uszu malej (mielismy oczywiscie zapalenie uszu nie raczyla nawet zajrzec na
moja prosbe) a dziecko sie meczylo mialo goraczke (+zapalenie oskrzeli +
rotawirus mozna sobie wyobrazic) wystarczyly kropelki Dicortinef na drugi
dzien i wszyskto przeszlo...