Owcze runo

14.09.06, 16:32
Znajoma zaoferowała mi owczą wełnę. Niestety nie jest to wełna w motkach,
tylko taka ze świeżo ostrzyżonego barana. Może i bym ją wzięła, tylko nie mam
pojęcia jak się do niej zabrać. Taką wełnę trzeba oczyścić, wyczesać i
uprząść. Tylko jak to zrobić domowym sposobem?
Ona ma kilka owiec i po każdym strzyżeniu tę wełnę wyrzuca. A do gór mamy
daleko, żeby ewentualnie jakiegoś górala podpytać co się z tym robi.
    • mjermak Re: Owcze runo 14.09.06, 17:07
      Wyrzuca welne?? Nie, to grzech! Tutaj ciezka kase sie za nia placi a ona
      wyrzuca?
      wpisz w google spinning to znajdziesz setki stron i blogow o tym , jak pzrasc
      wlasna welne. Tuatj amerykanki sie zabijaja. mzoe niech ona albo ty sprobuj to
      spzredac na allegro? Kurcze szkoda ze do polski mam daleko bo bym to kupila i
      pobawila sie mzoe w farbowanie albo spzredala na tutejszym e-bayu. Amerykanki
      maja swira na pukcie robienia wlasnych wloczek i sa one dosc drogie. Oczywiscie
      trzebaa miec kolowrotek albo takei inne , male cus co nie wiem ajk sie nazywa
      po polsku (spindle po angielsku) i miejsce i czas ale sama bym sie chetnie
      pobawila.
      W Stanach mozna kupic mnostwo ksizek o tym, co robic z owczym runem.
      Tutaj sa linki do blogow ze zdjeciami:
      sweetgeorgia.planetfishdesign.com/archives/spinning/
      www.diynetwork.com/diy/cr_diy_people/article/0,2025,DIY_13752_2276960,00.html
      judelbug.typepad.com/photos/a_good_day_to_dye_2005/index.html
      judelbug.typepad.com/photos/level_one_silk_class/index.html
      A tutaj masz wszystko o przygotowaniu welny, pzredzeniu, barwieniu:
      www.joyofhandspinning.com/
      • ela3s Re: Owcze runo 14.09.06, 18:17
        o rety Małgosiu...ale narobiłaś mi chęci na posiadanie umiejętności przędzenia
        wełny!!zawsze ciągnęło mnie gdy widziałam kołowrotek,ale teraz...teraz myslę
        skąd wziąć wskazówki,by nauczyc się takiej roboty...te stronki są cudne!
        pozdrawiam Ela
        • dorfi123 Re: Owcze runo 14.09.06, 18:34
          No tak, tylko gdzie znaleźć osobę, która potrafi prząść. Pytałam wszystkie
          znane mi osoby mieszkające na wsiach i wszędzie słyszałam tylko jedno - ci,
          którzy umieli prząść już nie żyją sad(
          • mozaika49 Re: Owcze runo 14.09.06, 22:16
            Jeszcze nie wszyscy wymarli. Ja nauczylam sie przazc w Londynie kilka lat temu.
            Takze w Londynie kupilam kolowrotek. Trzy lata temu wrocilam do Polski i
            mieszkam blisko Warszawy. Jezeli ktos bylby zainteresowany, naucze. Innych
            rekodziel takze.
            • dorfi123 Re: Owcze runo 15.09.06, 09:21
              Napisałam do Ciebie na pocztę gazetową.
      • aaya Re: Owcze runo 15.09.06, 09:06
        "spindle" to "wrzeciono". Cóż, mnie kojarzy sie tylko z księżniczką, która
        ukłuła sie nim i zasnęła na sto lat i piosenką "kręć, sie kreć wrzeciono..."
    • vivictoria Re: Owcze runo 14.09.06, 18:45
      Kiedy były gręplarnie bylo łatwiej- może są gdzieś? Warto popytać. Ale można
      sobie poradzić samemu. Kiedyś też szukałam osób, które przędą, wreszcie sama
      się nauczyłam. Na Ukrainie można kupić rewelacyjne elektryczne kołowrotki smile
      Zresztą tracyjny jest czasem niezastąpiony.
      Zacząć trzeba od prania, najlepiej w szarym mydle niestety.
    • mjermak Re: Owcze runo 15.09.06, 16:29
      ja to bym starsznie chciala przasc sama, farbowac sam welne i anwet aj potem
      spzredawc widzac, ajkie horrendalne ceny sa takich welen i ajkie pieken kolory
      mzan uzyskac. Ale nie mam ani zcasu ani miejsca na nowe "hobby" a raczej
      maniactwo.
      Ale powtarzam wam ameruykanki szaleja i coraz wiecje robi wlasne wloczki, sa
      tutaj warsztaty pzredzenia itd. Oczywiscie nie sadze zeby ktoras z was byla az
      tak nawiedzona zeby do Stanow latac uczyc sie przasc...
      Tak sobie pomyslalam,z ejest cos takiego w Polsce jak Uniwersytet Ludowy,
      moja koelznaka , ktora jest wlascicielka MiliMoi Art cafe w Podkowie Lesniej
      uczeszczala tam na zajecia, nie pamietam gdzie on sie meiscil ale wiem,z e
      uczyla sie wyplatac koszyki, takac i innych rzcezy, ktrymi keidys zajmowaly sie
      kobiety wiejskie.
      • dorfi123 Tkactwo 15.09.06, 16:48
        Tak odnośnie tkactwa, to dla Krakowianiek chcących się nauczyć tej techniki
        organizowany jest kurs. Jeśli ktoś jest chętny to dam namiary na priv, bo nie
        chcę być posądzona o reklamę. Jeśli znajdzie się co najmniej 10 osób, to kurs
        ruszy od października. Niestety na razie zapisało się dopiero kilka osób (w tym
        ja). Mam nadzieję, że będzie więcej chętnych. Kurs będzie trwał przez cały rok,
        a koszt waha się pomiędzy 20 a 25 zł miesięcznie.
      • jokaer Re: Owcze runo 15.09.06, 18:53
        bardzo mnie zaskoczyłaś tym, że te Amerykanki tak szaleją na tym punkcie, nigdy
        bym je o to nie podejrzewała;

        sama bym chętnie coś takiego robiła;
        nawet mam jakiś stary kołowrotek w domu smile)
        • maladanka Re: Owcze runo 15.09.06, 19:42
          gdy nie było nic w sklepach, kupowało się owcze runo u chodowcy owiec,potem
          trzeba było to w domu wyprać, a nie było to za miłe - taka gnojóweczka
          była,potem wysuszyc /wstęp do pokoju wzbroniony - cały pokój w wełnie/potem do
          gręplarni,potem do tkaczki, no i potem juz tylko sobie robic!
          Ale przeciez mozna z runa robic kołdry,poduszki,trudno mi zrozumiec,że ktos to
          wyrzuca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja