mjermak
02.11.06, 21:01
Tak mi sie skojarzylo, po watku o pracy.
Ja mam 1 coreczke, lat 4,5 slodka niezmiernie i zadziorna troszke. I na
wiecej sie na razie nie zapowiada. Robie dla niej w sumie 1 rzecz na sezon,
bo ciagle mam inne pomysly lub zamowienia. Mala nie zawsze nosi to co ejj
zrobie-rekord pobila, jak piekny, warkoczowy raglam zalozyla tylko raz do
zdjecia i od tej pory rzuca nim pzrez caly pokoj. Nie amm pojecia, co jej sie
w nim nie podoba, bo mieciutki jest bardzo.
W pewnym sensie ma ona 3 siostry, corki mojego meza z pierwszego malzenstwa,
ale to juz duze panny-nastolatki, no i chociaz nie mieszkaja, jak na
amerykanskie warunki, daleko bo tylko 2h jazdy samochodem od nas, to rzadko
sie mala z nimi widuje. Ale one lubia moje robotki i czasami cos dla nich
robie a ich mama, z ktora jestem zaprzyjazniona, ma zamiar niedlugo kupic
alpaki i je hodowac i chcialaby, zebym ja robila dla niej pokazowe rzeczy. I
one cos tam przebakuja, ze chcialby, zebym je nauczyla robic, ale jakos do
konkretow nie przechodza.