Dodaj do ulubionych

Śmiertelne wesele

29.09.05, 13:32
Co najmniej dwie osoby zginęły, a 12 zostało rannych na weselu w Turcji,
gdzie doszło do zakończonej strzelaniną kłótni rodzin młodej pary - podała w
czwartek turecka stacja telewizyjna Kanal 7

Do incydentu doszło w środę wieczorem w północno-zachodniej prowincji
Sakarya. Wymiana zdań, do której doszło przy weselnym stole między od dawna
skłóconymi rodzinami państwa młodych, szybko przerodziła się w wymianę
strzałów.

Przybyła na miejsce policja zatrzymała wszystkich, kto miał w ręku broń. Dwie
osoby, które zapewne były inspiratorami zajścia, ukryły się. Rannych
hospitalizowano. Dwie osoby są, według lekarzy, w stanie ciężkim.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2942248.html
Obserwuj wątek
    • grzeg_sz1 Re: Śmiertelne wesele 29.09.05, 13:39
      a i tak najlepsze są wiejskie wesela ze sztachetami:-)
      • kubek Nie miałem nigdy przyjemności ;-) 29.09.05, 13:47
        • grzeg_sz1 Re: Nie miałem nigdy przyjemności ;-) 29.09.05, 14:02
          żałuj:-)
          jest bardzo wesoło;-)
      • francesca12 Re: Wiejskie wesele z atrakcjami 29.09.05, 14:48
        No to ja Wam opowiem, jak to byłam na weselu wiejskim w Nadbrzeżu.
        Już dokładnie nie pamiętam, jak to było, bo zdaje się, że jako 13-latka mogłam
        być lekko zamroczona wypitą jedną lampką wina:P, ale w każdym razie jakoś tak w
        końcowej fazie weseliska w pewnym momencie pod lokal zajechała samochodami
        ekipa - jak się później okazało z Karczewa - ekipa ta szukała pana młodego,
        żeby mu obić twarz. No i obiła i jeszcze paru innym osobom, w tym ojcu młodego
        i to tak porządnie, że aż musiał być hospitalizowany:p (to jakiś mój wujek)
        Ale nie na tym koniec: po tym jak poszkodowani się wykurowali, zrobili odwet i
        z kolei oni obili tych łobuzów - i było kwita.

        Moja rodzina jest honorowa :P


        Na innym weselu pewien chłopak, który startował do mojej siostry - nie chciała
        go, a taki fajny był :P - wziął się i spił, zaczął płakać jak dziecko i na
        koniec zamknął się z rozpaczy w pomieszczeniu gospodarczym...
        • kugliczka Wiejskie wesele bez atrakcji 29.09.05, 17:16
          a ja kiedyś miałam okazję być na weselu w Turcji
          a było to tak, że ludzie u których mieszkaliśmy-sprzedawcy arbuzów
          zostali zaproszeni na wesele sąsiada
          i my siłą rzeczy też
          zresztą tacy egzotyczni goście to nie tylko dobra wróżba ale i pełny prestiż ;)

          na początku się przestraszyliśmy no bo jak tu iść na wesele
          bez prezentu, w jeansach i pomiętej koszulce,
          bo jako turyści tylko takimi strojami dysponowaliśmy

          okazało się jednak, że nie było czego się bać
          wszyscy przyszli tak ubrani
          i bez prezentu
          nie było też suto zastawionych stołów
          tzn. były ale tylko dla rodziny
          goście dostali po torebce mieszanki studenckiej;)
          tzn. pestek słonecznika, pistacji, orzeszków, rodzynek, migdałów itd.
          aha nie dodałam że wszystko działo się przed domem panny młodej
          kobietki tańczyły oddzielnie niż mężczyźni
          w rytm arabskich bellydance
          malowały sobie ręce henną
          był też taniec z chustami
          mężczyźni tańczyli oddzielnie
          aha i był jeszcze podział na mężate, żonatych i wolnych
          nie było alkoholu i żadnych bijatyk :(
          • qr-ka Re: Wiejskie wesele bez atrakcji 01.08.13, 10:33
            Ostatnio byłam na weselu gdzie był pokaz barmański Pimp My Bar wykonywany przez laureatów konkursów flair i powiem szczerze, że to zrobiło na mnie ogromne wrażenie, rozważam nawet skorzystanie z tego na własnym weselu :)
        • francesca12 Re: Wesele miesko-wiejskie 29.09.05, 21:14
          Z kolei byłam na weselu w centrum Warsaw. Na tym weselu nie było orkiestry, a
          jedynie jeden muzykant, który grał na czymś przypominajacym syntezator i
          śpiewał co łatwiesze kawałki i tylko w jego przerwach na jedzenie goście bawili
          się najlepiej przy muzyce z płyt. Spora część gości była ze wsi - m.in. jeden
          wujek młodej, który koniecznie chciał się ubawić i "użyć" wesela. Wujek ów
          chciał prawdziwego wesela z przyśpiewkami i tańcami, a nie jakimś "łup-łup" - i
          za wszelką cenę chciał ożywić drętwe jedank wesele - do tego stopnia, że
          koniecznie chciał się z kimś bić, ale przeciwnika nie znalazł... Kto z czego
          wyrasta...

          Inny komiczny przypadek z tegoroczengo wesela, a właściwie z poprawin: Pewna
          młoda kobieta, po tym jak wypiła chyba ze trzy kolejeczki pod rząd, dostała
          ataku histerycznego śmiechi, atak trwał i nieustawał, więc jej osoba
          towarzysząca zmuszona była wezwać taksówkę i wywieźć ją z tego przedstawienia,
          które sama wywołała...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka