Dodaj do ulubionych

Kto z was lubi parówki ? :P

11.10.05, 20:46
Gazeta Poznańska: Parówka ze wszystkiego:

Co jemy w popularnych i tanich wędlinach? Na prośbę "Gazety Poznańskiej" specjaliści odpowiadają: szpik, chrząstki, dużo tłuszczu i chemii oraz... śladowe ilości mięsa. Parówek, traktowanych powszechnie jako dietetyczna żywność, eksperci nie daliby swoim dzieciom.
dalej »



Cena mówi wszystko - stwierdza prof. Włodzimierz Dolata, dyrektor Instytutu Technologii Mięsa AR w Poznaniu, który oficjalnie przyznaje: - Parówka, w której jest 35-40 proc. tłuszczu i dużo soli nie powinna być podawana małym dzieciom. A takie kupujemy i karmimy nimi niemowlęta!

Studenci i ich akademiccy nauczyciele w uczelnianym laboratorium badają wędliny przynoszone ze sklepów. Kosztowna i długa procedura pozwala rozłożyć na czynniki pierwsze także to, co wypełnia naturalne jelito "parówki delikatesowej". Zwykle znajduje się w niej "mięso mechaniczne odkostnione".

- Dzisiaj można parówkę nazwać jak się chce, bo nie regulują tego polskie przepisy, które ograniczają się jedynie do określenia poziomu białka, tłuszczu i soli, mówi poznański profesor. Reszta należy do maszyny, która rozdrobni mięso na miazgę podobną do budyniu. Wysysa z kości wszystkie soki łącznie ze szpikiem i oskrobuje kość z każdej odrobiny przypominającej chrząstkę. Takiej obróbce poddaje się kości dużych zwierząt i drobiu.

- Kogo stać na tę technologię, może tanio robić parówki i parówkową - zapewnia jeden z rzeźników, który opowiada, iż uzyskanie odkostnionej masy to dopiero połowa sukcesu: - Do niej leje się wiadrami środki poprawiające smak, zapach, konsystencję. O rzeźniku coraz częściej mówi się dzisiaj "chemik". Musi dużo wiedzieć, jak z niczego zrobić coś.

- Mieliśmy najbardziej restrykcyjne przepisy dotyczące wędlin, ale popsuła je UE, opowiada prof. Włodzimierz Dolata i podaje przykład fosforanów, których można było dodawać 1500 mg na 1 kg szynki. Obecnie dozwolonych jest 5 000 mg na kilogram! Fosforany mają cudowne właściwości wiązania wody, poprawiają też konsystencję. Słoje z majerankiem, czosnkiem i pieprzem zastępują butelki i kanistry z aromatami, smakami i barwnikami. Parówek nie wędzi się, jak drzewiej bywało, bo dym zastąpił płyn. - To wszystko jest wyrażone ceną, mówi profesor i dodaje, że tylko fachowiec wyczuje, co tak naprawdę siedzi w parówce i parówkowej.

Źródło: wiadomosci.o2.pl/?s=513&t=4678


I dlatego od kilku lat ni tknałem nawet 1 parówki, oraz przekonuje wszystkich by tego nie jedli... fuj ...
Obserwuj wątek
    • sqh Re: Kto z was lubi parówki ? :P 11.10.05, 21:16
      Ja bardzo lubię :-)

      Mimo, że jestem chemikiem i mam pełną świadomość, co w nich jest.
      • zwierz.alpuhary Re: Kto z was lubi parówki ? :P 11.10.05, 21:37
        ja też lubię, choć wiem co w nich jest, ale ogólnie rzadko kupuję i tylko te
        "lepsiejsze" np. z Morlin albo Sokołowa:-)
    • francesca12 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 11.10.05, 21:25
      na parówkach wychowana, kiedyś były moim przysmakiem
      teraz - hmm.. nie tknę :P
      • cat_s Re: Kto z was lubi parówki ? :P 11.10.05, 21:56
        Taak...
        To prawda:-( Nie znajsziesz już, panie Dziejku, takich parówek, co drzewiej
        bywały...
        Jako smarkaty cat_s uwielbiałem parówki, szczególnie takie na zimno, świeżo
        świśnięte mamie z lodówki;-) Potem różnie bywało, ale rzeczywiście, jak się
        zastanowię - to ostatnie zjadliwe trafiły mi się 4-5 lat temu w barze Murzynek
        w bliskiej okolicy dawnego kina Moskwa w Warszawie...
        W ogóle wielkim miłośnikiem parówek jestem w zasadzie tylko w jednej postaci -
        'Parówek Po Kanadyjsku': z chudym boczusiem, cebulką i żółtym serkiem,
        zapieczone. Ale od kilku juz lat, ile razy próbuję je przyrządzić wedle
        prostego w sumie przepisu - tyle razy klapa kompletna:-(
        Myślałem, że skleroza mnie zaatakowała i po prostu zapomniałem przepisu - a tu
        proszę... zgroza:-(
        Prochazko, a czy te morlińskie wytrzymują 'obróbkę kanadyjską'?
        Miłośnicy 'kanadyjskich' parówek wszystkich krajów - jakiego surowca
        podstawowego używacie, jakiej firmy...?

        Mniam, pozdrawiam
        cat_s
    • grzeg_sz1 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 11.10.05, 22:36
      to kwestia nie tylko parówek ale całej żywności.
      Przez pewien czas pracowałem w zakładzie produkującym np.dżemy, marmolady i
      ogórki kwaszone. Przez tydzień na widok tych wyrobów robiło mi się niedobrze,
      kolegom i koleżankom również:-)))
      Potem stwierdziliśmy że skoro do tej pory nam nie zaszkodziło to i dalej nie
      zaszkodzi:-)))
      • francesca12 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 11.10.05, 22:48
        w myśl zasady: co nas nie zabije, to nas wzmocni :)

        mnie parówki nie zabiły...
        • grzeg_sz1 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 11.10.05, 22:53
          francesca12 napisała:

          > w myśl zasady: co nas nie zabije, to nas wzmocni :)
          >

          Dokładnie:-)))
          > mnie parówki nie zabiły...
          >
          Nie tylko Ciebie:-)
          Gdyby strachliwie podchodzić do życia, to nie wiadomo co jeść
          Wieprzowina nie bo jakaś włośnica albo inny pomór
          Wołowina nie po można być wściekłym:-)
          Drób nie bo grypa, i tak dalej....
          • sqh Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 00:12
            Jest jeszcze inna zasada: organizm powoli zatruwany uodparnia się na truciznę.
            • amigo9 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 08:55
              No ja mimo wszystko parówek nie jem i dziecku też nie daję. Tak samo nie kupuję
              gotowych wyrobów z mięsem mielonym, typu paszteciki, czy pierogi. Jednak do
              sera, czy kapusty mniej można dodać.
              • francesca12 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 09:15
                Jak byłam mała smakowały mi parówki:) No ale to było kiedyś, a teraz to: "A,
                Pani, co oni tam dodają do tego jedzenia, chemią nas faszerują, ulpszaczy
                dodają.." :D

                U mnie w domu nie kupuje się - podobnie jak u Amigo - żadnego pasztetu,
                pierogów, jakichś konserw turystycznych czy też klopsów w słoiku..
                • grzeg_sz1 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 09:30
                  a kupujecie szynki, inne wędliny? jeżeli z kilograma mięsa wytwarza się kilka kilo szynki lub podwawelskiej tomyślicie że tam nie ma chemii?
                  Każda przetworzona żywność zawiera tablice Mendelejewa:-)))
                  • francesca12 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 09:56
                    no coś tam kupujemy, ale na zdrowy rozum - coś musimy jeść, chociaż ja i tak
                    jakoś mało wedliny zjadam, spokojnie mogłabym sie bez niej obyć.
                    z drugiej strony warzywa i owoce też tablicę w sobie mają:D
                    • grzeg_sz1 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 10:00
                      szczególnie zdrowe są warzywa uprawiane w ogródkach działkowych przy głównych ulicach np. w Warszawie
                      • francesca12 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 10:27
                        yes..

                        no a jeszcze bardziej zasobne w pierwiastki, niekoniecznie wymagane w naszej
                        diecie, sprzedawane przy ruchliwych ulicach (tych z pretensjami do autostrad) :P
                  • zwierz.alpuhary Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 12:35
                    ja prawie w ogóle nie jem mięsa, może raz na miesiąc, więc u mnie ten problem
                    odpada:-)
                    • cat_s Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 13:17
                      Tak myślisz, Prochazko?
                      Zaczekaj... zaczekaj tylko aż 'technologie oszczędnościowe' zagoszczą i na
                      wegetariańskim stole (czy mówiąc ogólnie - 'bezmięsnym')...
                      Ciekawe, jaki smak będą miały w takim przypadku uczciwe sojowe parówki...;-)

                      Pozdrawiam
                      cat_s
    • chwojka Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 10:52
      Mnie parówki kojarzą się z czasami "kartkowymi" gdzie nic innego nie dało się
      kupić, do tej pory mam wstręt więc nie kupuję.
      • amigo9 Re: Kto z was lubi parówki ? :P 12.10.05, 21:08
        Co do wędlin, to kupuję rzadko i małe ilości szynki. Owszem też jest chemia, ale
        przynajmniej nie jem jakiś zmielonych kości itp. Ale wędlina już nie smakuje,
        jak kiedyś :( i mimo tych wszystkich ulepszaczy psuje się szybko.
    • zwierz.alpuhary będę złośliwy 12.10.05, 21:19
      jedliście może kiedyś parówki z Constaru? Jak smakują?
      • kubek będę złośliwy- jestem wegetarianinem hahahaha :) 14.10.05, 22:41
        niestety żona nie, ale ona twierdzi że w przeciwieństwie do mnie parówek nie
        jadła, miała chyba pod tym względem pańskie życie!
        • zwierz.alpuhary no ale przecież są parówki sojowe;-) 14.10.05, 23:40
          całkiem niezłe paróweczki z Polsoi, nasze dziecko się nimi zajada najczęściej na
          kolację:)
          • kubek Re: no ale przecież są parówki sojowe są i też się 14.10.05, 23:55
            nimi zajadam i na kolację i obiadek czasami!
            Jest też szyneczka, mielonka i salami sojowe pyszota!
            Ale zgłodniałem !
            Chyba upiekę sobie pizzę knorra !
            • zwierz.alpuhary Re: no ale przecież są parówki sojowe są i też si 15.10.05, 00:39
              u mnie w markiecie trzeba polować na szyneczkę i salami, bo rozchwytują na pniu:)
      • sqh Re: będę złośliwy 15.10.05, 00:10
        zwierz.alpuhary napisał:

        > jedliście może kiedyś parówki z Constaru? Jak smakują?

        Ja próbowałem, ale po zbliżeniu się do niej z nożem wysunęła nagle nóżki i
        uciekła...
        • zwierz.alpuhary Re: będę złośliwy 15.10.05, 00:48
          ojciec mojego znajomego robi takie wielkie chłodnie i chłodziarki w
          supermarketach. Montaż takiej chłodziarki trwa około 2 tygodni, więc ojciec
          kolegi sporo się napatrzył na życie supermarketów. Wczoraj właśnie rozmowa
          zeszła na świeżość produktów. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Wiecie
          np. po co przy marketach są piekarnie i małe przetwórnie mięsne? Chyba można się
          domyślić. A co ciekawsze, te piekarnie i przetwórnie to "osobne" firmy
          działające na terenie supermarketów. Taka "wewnętrzna" firma "odkupuje" po
          niskiej cenie towary, którym data ważności upływa za 1-2 dni, odpowiednio je
          przerabia i "sprzedaje" z powrotem supermarketowi jako "swoje" a one trafiają na
          półki najczęściej pod marką supermarketu.
          Po tym co usłyszałem, autentycznie nigdy nie sięgnę np. po produkty firmowe Tesco
    • zwierz.alpuhary Parówki a Google 14.10.05, 23:43
      Parówki w SuperEkspresie czyli Katarzyna Dowbor parówków nie jada
      tiny.pl/q62b
      Parówki - analiza naukowa
      www.icm.edu.pl/festiwal/gazeta/0.php?name=echadnia/echa17
      Charlie Chaplin i parówki
      www.filmweb.pl/Charlie,i,par%F3wki,(1914),o,filmie,Film,id=116879
      Ranking parówek wg. SE
      tiny.pl/q62z
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka