Dodaj do ulubionych

skarga na egzaminatora

08.01.11, 21:19
witam
Chciałabym zapytać się jak to jest odnośnie skargi na egzaminatora. Gdy z budynku Wordu wyszliśmy to nie było żadnego wolnego "luku" i egzaminator powiedział abym poczekała przy budynku. Podjechał samochodem i włączył kamerę, miałam wykonać prezentację (zrobiłam) (w tym miejscu co stanął bo będzie szybciej) i powiedział abym usiadła sobie w samochodzie a jak luk się zwolni to ON podjedzie ( obowiązuje zasada, że w miejsce zatrzymania na łuku wjeżdża egzaminator ->duża tablica informuje o tym przed wejściem na plac). Więc sobie siedzę i czekam w pewnym momencie podchodzi do mnie i mówi abym wjechała. A ja po prostu sobie siedzę nie zrobiłam przygotowania do ruchu bo mi kazał czekać no i to on miał podjechać więc pewnie i tak ruszyłby mi fotel czy co tam innego. Mówię, że to on miał wjechać i jestem nie przygotowana więc wydarł się na mnie co robiłam jak czekałam. Strasznie mnie zdenerwował:( no i oblałam na "łuku", ale w sumie nie oto chodzi.

Jak myślicie warto składać skargę na zachowanie egzaminatora? Nie chodzi mi o unieważnienie egzaminu, bo wiem jaki błąd popełniłam. Jakie macie doświadczenia ze skargami.
Obserwuj wątek
    • Gość: Arth Re: skarga na egzaminatora IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.11, 09:48
      Szanowna Pani!
      Jesli istotnie rzeczy miały się tak, jak Pani opisała, to ma Pani pełną podstawę do złożenia skargi na zachowanie egzaminatora do Dyrektora WORD-u (może Pani także wysłać kopię pisemnej skargi do Marszałka Województwa, aby dyrekcja WORD-u nie próbowała zamieść sprawy pod dywan), z tym że musi Pani zdążyć w ciagu 2 tygodni (dopóki nagranie z egzaminu nie zostało skasowane). Co do odwołania do Marszałka Województwa to także ma Pani pewną szansę na sukces, czyli powtórzenie egzaminu na koszt WORD-u a unieważnienie wyniku tego. W sytuacji braku nagrania w terminie 2 tygodni egzamin będzie musiał zostać powtórzony na koszt WORD-u. Może Pani także zażądać obecności przedstawiciela Marszałka przy ponownym egzaminie, jeśli obawia się Pani "zemsty" kolegów egzaminatora.
      Skarga dotyczyłaby zachowania egzaminatora, a odwołanie tego, że przepisy zabraniają egzaminatorom wydawania poleceń mylących zdającego. Skoro wewnętrzne przepisy WORD-u wymagają, aby do wjazdu na łuk samochód egzaminacyjny doprowadził egzaminator, to egzaminator nie miał prawa tego żądać od Pani.
      O ile odwołanie może zostać uznane za "czepialstwo", to skarga jest jak najbardziej zasadna.

      Parę precedensów (ale drastyczniejszych niż Pani sytuacja):
      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090217/RZESZOW/833494887
      www.motofakty.pl/artykul/egzamin_upokorzyl_kursantke.html
      www.zycie.pl/informacje.php?region=Przemy%B6l&nr=773

      Jeszcze parę uwag.
      1. Teoretycznie może Pani złożyć także skargę ustną w WORD-zie (np. dyrektorowi lub egzaminatorowi nadzorującemu), ale musi Pani liczyć się z tym, że pracownicy będą Panią odwodzili od tego (albo wręcz atakowali), bo takie sprawy są zmiatane pod dywan.
      2. Sądzę, że nie należy obawiać się "zemsty" innych egzaminatorów, bo w takich środowiskach o sporej integracji (jak np. lekarze, policjanci, czy egzaminatorzy) zazwyczaj jest garstka "czarnych owiec", a tylko tylko koledzy ich chronią (np. "poprawiają" wyniki losowania, aby taki egzaminator jak u Pani egzaminował młodą dziewczynę niż mężczyznę w średnim wieku, bo te o wiele rzadziej składają skargi), choć bynajmniej nie solidaryzują się z nimi. Jednakże, gdy lawina ruszy (czyli skarga jest złożona na piśmie) żaden egzaminator nie będzie ryzykował "zemsty" (i skargi na niego) dla takiego kolegi.
      3. Konsekwencje dla egzaminatora - jeśli wcześniej nie było nań takich skarg, to otrzyma upomnienie (bez znaczenia). Jeśli były, to konsekwencje mogą być poważniejsze (vide linki).
      4. Nie radzę czytać postów takich loleczków-głupeczków czy "za 1 razem", ponieważ będą się one (zgodnie z logiką symboliczną Asimova :-) ) sprowadzały do poniższych stwierdzeń:
      - "to nic takiego" - a np. "maestro" Wojciech Krolopp też robił "nic takiego" (wg rodziców niektórych z tych chłopców);
      - "nie umiesz jeździć a się skarżysz" - popełnienie błędu nie oznacza, że egzaminator ma być niegrzeczny albo wręcz chamski;
      - "ja też miałem/miałam takich egzaminatorów, a się nie skarżyłem/skarżyłam" - egzamin na prawo jazdy to nie "fala", gdzie każdy "kot" znosił szykany, bo wiedział, że w końcu zostanie "dziadkiem".
      • ju_s_tyna Re: skarga na egzaminatora 09.01.11, 11:08
        serdecznie dziękuję za odpowiedź, bardzo podtrzymała mnie na duchu. Mój instruktor też jest zdania, że powinnam pisać skargę.
        Na pewno złożę skargę właśnie już ją napisałam nie może być tak aby po chamsku i jak im się podoba przeprowadzali egzamin. Czy boję się zemsty? chyba nie... wydaje mi się, że jeśli będą wiedzieli, że napisałam już jedną skargę to mogę napisać kolejną i kolejną... choć sama mam nadzieję ze na jednej się skoczy
        • Gość: a Re: skarga na egzaminatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 12:54
          a nie lepiej nauczyć się wykonywać manewry.Nawet przy ogromnym stresię super przygotowana osoba jest w stanie wykonać manewry,jazdę w ruchu miejskim,a jak egzaminator zachował się nie ok,to dlaczego też nie wydarłaś się na egzaminatora?
          • Gość: Arth Re: skarga na egzaminatora IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.11, 14:00
            Pkt 2 z moich podsumowań. :-)
        • Gość: tsa5 Re: skarga na egzaminatora IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.11, 13:17
          ju_s_tyna , skargę możesz złożyć zawsze jeżeli uważasz to za słuszne. Jak w każdej innej firmie czy urzędzie masz prawo być niezadowolona z jakości wykonanej usługi.
          Wyniku nie unieważnią bo nie ma ku temu podstaw. Jedynie co mogą to upomnieć egzaminatora za niestosowne zachowanie ( forma może być różna) .
          Eseje kolegi Artha należy czytać z przymrużeniem oka wszak jest zwolennikiem spiskowej teorii dziejów na tym forum, choć z wieloma jego wnioskami się zgadzam.
          • w357 co do zachowania "egzaminatora" ? 09.01.11, 15:08
            Pisać, pisać i jeszcze raz PISAĆ !

            Co do Egzaminu.....
            Przykład z autopsji >>>
            Kiedyśtam.... Egzaminator wydał polecenie >>> Proszę zaparkować za tym krzaczkiem po prawej stronie....
            Za owym krzaczkiem stał wyraźny Znak Drogowy "P" (z tabliczką)5 miejsc dla INWALIDY !
            Powiedziałem, że -
            • Gość: ktoś z marszałkowa Re: co do zachowania "egzaminatora" ? IP: *.toya.net.pl 09.01.11, 20:48
              w357, jak zwykle się osmieszasz. Pewnie polecenie dotyczyło zatrzymania, a to zupełnie coś innego niz parkowanie. Tsa ma rację, możesz złozyć skargę, ale raczej do dyrektora WORD na zachowanie egzaminatora.W marszałkowie raczej nie masz szans, bo nie było nic niezgodniego z rozporządzeniem. Pozdrowienia dla tsa, to mądry egzaminator, szkoda, że nie z mojego województwa.
              • Gość: q Re: co do zachowania "egzaminatora" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 20:51
                tsa to raczej mądry instruktor -nie egzaminator
    • ju_s_tyna Re: skarga na egzaminatora 15.02.11, 21:35
      jeszcze chciałabym się Was poradzić napisałam skargę na przebieg egzaminu tak jak opisałam wyżej. Dostałam odpowiedź, że jako skargę miałabym napisać na przebieg i wynik egzaminu, ale w moim odwołaniu nie było żadnej wzmianki o WYNIKU!!! Natomiast w wyjaśnieniu wytłumaczyli mi że walnięcie w słupek kończy egzamin (oczywiście teraz skróciłam) z wynikiem negatywnym, nie ustosunkowali się do tego, że egzaminator zmienia polecenia i nakazuje wjazd w stanowisko bez przygotowania do jazdy. Aha i regulamin placu manewrowego mówi, że egzaminator ma wjechać w pole zatrzymania!!! więc spoko złamanie regulaminu to nic z tego!!! Ale to według opiniodawcy nie ma wpływu na wynik egzaminu.

      zastanawiam się czy osoba która rozpatrzyła skargę czy wogóle ją czytała

      co mogę zrobić jeszcze z tą skargę??

      kurcze tak na prawdę to ja chciałam aby napisali mi, można nie przestrzegać regulaminu placu manewrowego (to kolejnym razem sama sobie wjadę:)), można nie wydawać poleceń przygotowania do jazdy(polecenie wjechać bez wcześniejszego przygotowania do jazdy to jest zgodne z PoRD??), można zmieniać polecenia (jak nie zdążę gdzieś coś zrobić to powiem, że myślałam ze egzaminator zmieni polecenie to miałam takiego ostatni co zmieniał co chwilę)

      przepraszam ze tak pisze ale muszę się komuś wyżalić

      po prostu chamstwo i nic poza tym czy nawet nie umieją przeczytać czego dotyczy skarga i prawidłowo na nią odpisać nie chodzi mi oto czy ją uznają czy nie tylko aby rozpatrzyli moje wątpliwości a nie problem z sufitu

      chyba przejdę się do jakiejś gazety.... może jakąś szczególnie polecacie
      • Gość: Arth Re: skarga na egzaminatora IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.11, 23:25
        Przyjmuję, że skarga poszła do dyrektora WORD-u, który wymodził coś takiego na odczepnego?

        • ju_s_tyna Re: skarga na egzaminatora 16.02.11, 07:23
          no własnie nie do marszałka województwa:((
          • Gość: Arth Re: skarga na egzaminatora IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.11, 08:20
            W takiej sytuacji należy napisać skargę do marszałka województwa na dyrektora WORD-u (a także pośrednio na egzaminatora) z zarzutem, że niewłaściwie rozpatrzył skargę na swojego pracownika załączając całą dotychczasową korespondencję. W uzasadnieniu należy napisać, że przedmiotem skargi było niewłaściwe zachowanie pracownika WORD-u, a jego zwierzchnik w ogóle się nie ustosunkował do tego, tylko napisał o rzeczach niemających związku z przedmioem skargi.
            • ju_s_tyna Re: skarga na egzaminatora 16.02.11, 08:56
              wiesz może czy jest zgodne z prawem wydanie polecenia wjechania w pole zatrzymania na "luku" bez wcześniejszego polecenia przygotowania do jazdy??
              nie wiem czy mam jeszcze ochotę pisać kolejne pisma i czekać na je rozpatrzenie... może prościej jest przenieść się do innego WORD
              dzięki za dotychczasowe odpowiedzi
              • Gość: Arth Re: skarga na egzaminatora IP: 149.156.60.* 16.02.11, 10:09
                > wiesz może czy jest zgodne z prawem wydanie polecenia wjechania w pole zatrzyma
                > nia na "luku" bez wcześniejszego polecenia przygotowania do jazdy??
                Vide zał. nr 5 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, czyli popularna:
                INSTRUKCJA PRZEPROWADZANIA EGZAMINÓW PAŃSTWOWYCH NA PRAWO JAZDY LUB POZWOLENIE
                i zapis:
                § 11. Podczas egzaminu praktycznego:
                1) na placu manewrowym zadania egzaminacyjne powinny być wykonywane w kolejności określonej w tabeli 2 lub 5;
                A w tabeli 2 przygotowanie do jazdy jest umieszczone przed jazdą pasem ruchu do przodu i tyłu.
              • Gość: z Re: skarga na egzaminatora IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.02.11, 20:18
                Zamist czas tracić przy klawiaturze i w redakcji jakiejs gazety wez sie za nauke jazdy.Ciekawe co bedzie jeśli sie zdenerwujesz podczas jazdu /pomijam egzamin/, i walniesz w drzewo lub w osobe. To nie będzie to samo co na placu w pachołek. Wywodów pieniaczy - doradzaczy raczej nie bierz pod uwagę.Zyczę powodzenia na egz.Pozdr.
                • Gość: Arth Re: skarga na egzaminatora IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 22:47
                  Egzamin to nie fala w wojsku, gdzie trzeba dostać w kość, a potem w nagrodę zostaje się dziadkiem (tu ma ten dokument).
                  A jeśli uważasz, że niezgoda na chamstwo urzędnika samorządowego to pieniactwo, to..
                  No cóż niektórzy tak maja, że jak się im napluje w twarz, to bedą się jeszcze chwalili, że się nie zdenerwowali czymś takim, zamiast takiego kogoś posłać tam, gdzie jego miejsce. -)
                  • Gość: Żbik Re: skarga na egzaminatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.11, 16:41
                    Dobrze powiedziane - Arth!

                    skargi trzeba pisać i tyle !

                    bo ci inteligenci , pseudo-eksperci , samozwańczy specjaliści od jazdy (najczęściej emerytowani wojskowi i policjanci - stąd ta wysoka kultura osobista) nic sobie nie robią z tego i oblewają za byle co , a znajomych puszczają nawet jak ci nic nie umieją .
    • Gość: Kamil Re: skarga na egzaminatora IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 15:27
      Witam drodzy. Chciałbym się zapytać, czy jest sens składania skargi na egzaminatora, gdy miała miejsce taka sytuacja:
      Egzaminator w trakcie jazdy na mieście mówi mi, że popełniłem błąd. Gdy zapytałem, czy mógłbym się dowiedzieć jaki, on mówi, że gdybym Panu powiedział, to taki egzamin nie miałby sensu <ok>. Po czym zrobił ze mną abarotke przez strefę zamieszkania i po minucie/dwóch znowu wyjechaliśmy na to samo miejsce (skrzyżowanie z główną po łuku). Za skrzyżowaniem egzaminator mówi mi, że znowu popełniłem ten sam błąd i niech Pan tu zjedzie... chodziło o kirunkowskaz...
      Potem jeszcze powiedział, że mogę pojeździć jeśli chcę, więc się zgodziłem i do końca wszystko było dobrze.

      Chodzi mi o to, czy mogę złożyć skargę na egzaminatora za umyślne kierowanie mnie w miejsce, w którym popełniłem już raz błąd (gościu ewidentnie chciał, żebym popełnił ten sam błąd).
      • Gość: Kamil Re: skarga na egzaminatora IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 15:28
        oczywiście ja jechałem główną.
      • Gość: Goto Re: skarga na egzaminatora IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 08:50
        Egzaminator miał rację. Aby wynik egzaminu był negatywny, niektóre błędy trzeba popełnić dwa razy. Wydaje mi się, że przyjechanie z Tobą w to samo miejsce wcale nie było złośliwością, tylko sprawdzeniem, czy w podobnej sytuacji zachowasz się tak samo, jak przedtem. Okazało się, że nie masz nawyku korzystania z kierunkowskazu, to Cie oblał. Przykro mi, ale skarga tu nic nie pomoże.
      • Gość: ankaka Re: skarga na egzaminatora IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 11:43
        Na jakiej podstawie miałaby być ta skarga? Popełniłeś dwa razy ten sam błąd i wynik jest negatywny. To jest normalne, że po nieprawidłowym wykonaniu zadania można je powtórzyć. A tak szczerze to po prostu zapomniałeś tego kierunkowskazu czy myślałeś że jest on w tamtym miejscu niepotrzebny?
        • Gość: Kamil Re: skarga na egzaminatora IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.11, 00:05
          generalnie to bylo nietypowe skrzyżowanie, jechałem główną po łuku w prawym kierunku. Ale co by nie było zmiana kierunku była. Jakbym stanął tam na skrzyżowaniu, to zakładam się, że na 100 kierowców 90 by nie włączyło w tym miejscu migacza.

          To jest dziwne, bo mój kumpel miał egzamin dzień po mnie z jakimś spoko gościem i nie włączył też tam kierunku i gościu mu nic nie powiedział.
          A mnie wkurzyło to, że mój egzaminator ewidentnie spostrzegł, że nie wiem o jaki błąd chodzi (powiedziałem) i w minute później to samo...
          • Gość: tsa5 Re: skarga na egzaminatora IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.11, 20:57
            Jakbym stanął tam na skrzyżowaniu, to zakładam się, że na 100 kierowców 90 by nie włączyło w tym miejscu migacza.

            90 na 100 kierowców przekracza dopuszczlne prędkości co nie znaczy, że Ty na egzaminie masz robić tak jak 90 kierowców. Na egzaminie masz zaprezentować, że znasz przepisy na tyle, żeby spełnić wymagania egzaminacyjne. Po odebraniu "plastyku" będziesz robił co będziesz uważał za słuszne, ktoś inny będzie wtedy weryfikował twoje umiejętności.
          • Gość: ankaka Re: skarga na egzaminatora IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.11, 18:53
            To jest dziwne, bo mój kumpel miał egzamin dzień po mnie z jakimś spoko gościem
            > i nie włączył też tam kierunku i gościu mu nic nie powiedział.
            Pewnie popełnił ten błąd jeden raz. A Ty zrobiłeś to dwa razy. Nie możesz mieć pretensji do egzaminatora, że pojechaliście tam jeszcze raz. Często tak się robi. Możesz mieć pretensje wyłącznie do siebie.Zresztą można się było domyślić o jaki rodzaj błędu chodziło. Kierowanie samochodem polega też na rozpoznawaniu swoich błędów.

            A to że większość kierowców tak robi to żaden argument. Ale jak chcesz to złóż skargę i czekaj 2 tyg na rozpatrzenie. A wynik i tak będzie negatywny.

            Skoro później już było wszystko ok i nie miałeś innych błędów to kolejny egzamin będzie formalnością.
      • elia_kazan Re: skarga na egzaminatora 08.04.11, 14:17
        czy w strefie zamieszkania był okreslony na znaku właściciel drogi?
    • Gość: patrycja skarga za egzaminatora IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.14, 10:07
      Witam moja siostra miała egzamiin praktyczny. Egzminator kazał jej pokazać światła, pokazała, kazała pokazać pod maską pokazała, powiedział że dobrze i powiedział że teraz łuk. Więc pojechali na stanowisko, kazał jej się przygotowac do jazdy, zrobiła to i nagle otworzył drzwi i powiedział że jednak tamto było źle zrobione i jeszcze raz ma powtórzyć, więc powtórzyła światła i pod maską. zrobiła to dobrze,ale egzaminator powiedział że oblała. Odkąd podeszła do samochodu był niemiły, opryskliwy,przez cały czas na nią krzyczał, jak zapytała go dlaczego oblała skoro przedtem zrobiłą to samo i powiedział że dobrze, to krzyczał i powiedział że jest nienormalna i nie rozumie normalnie itp. nie wiem dlaczego ten egzaminator pracuje skoro były już na niego nie raz skargi,ale najwidoczniej coś jest nie tak. Siostra ni razu nie powiedziała nic niemiło albo krzykiem,a on ciągle krzyczał, wiele osób czekających na egzamin byli w szoku że on krzyczy i dlaczego każe jej powtarzać swiatła skoro najpierw powierdział że dobrze.
    • Gość: FT Re: skarga na egzaminatora IP: *.centertel.pl 09.01.14, 00:23
      Ooooo.... się podziało !
    • nii-ka Re: skarga na egzaminatora 09.06.17, 22:30
      A co z robić jesli egzaminator kładzie rękę na kolanach osoby którą egzaminuje krótko mówiąc maca gdzie z tym iść i czy skarga złożona na egzaminatora nie przeszkodzi zdać kolejny raz?
    • kanios80 Re: skarga na egzaminatora 13.12.18, 16:36
      Tak samo mam pytanie przez dzisiejszy egzamin praktyczny w Word. Egzaminator od samego początku miał w zamyśle wytrącenie mnie z równowagi bądź wprowadzenie w błąd, według mnie. Na placu podczas sprawdzania płynu hamulcowego zaczął się dopytywać po wskazaniu go i opisaniu ile tego płynu naprawdę jest. Od zwykłe dopytywanie o szczegóły. Podczas prezentacji świateł hamowania stop po wciśnięciu pedału hamulca spytałem czy może mi pomóc. To odpowiedział w jaki sposób ma to zrobić. To odpowiedziałem że mógłby sprawdzić światła znajdujące się styłu. Jego odpowiedź brzmiała nastepująco cytuję ''Nie proszę pana, ja mogę usiąść a pan sprawdzi światła hamowania''. Druga sprawa zadanie ''ruszanie na górce'' po skończonym manewrze kazał mi go powtórzyć. Po zapytaniu się go z jakiego powodu odpowiedział że zostało źle wykonane nie tłumacząc mi tego w ogóle nawet po skończonym egzaminie. Wracając na górkę przejeżdżałem koło słupa wcisnął mi mocno hamulec, po czym zapytałem się go dlaczego to zrobił skoro do słupka mam jeszcze z 1.5m i prosiłem o próbe przejazdu. Po czym nie używając w ogóle wstecznego ani hamulca przejechałem obok. Górkę zrobiłem dokładnie tak samo jak za pierwszym razem ale tym razem mi uznał nie wiem z jakiego powodu skoro pierwszy raz był powtórzony. wynik negatywny egzaminu był przez ''Nie stosowanie się do jego poleceń'' (1x ominąłem uliczkę w którą miałem wjechać) a za (2x przejeżdżając przed skrzyżowaniem usłyszałem komendę ''proszę przejechać przez skrzyżowania prosto aż do odwołania'' Po czym jadąc prosto mam w zamyśle trzymanie się tego samego pasa i jazda prosto tą samą ulicą to stwierdził że prosty kontynuacja jazdy tą samą drogą to był skręt w prawo i powinienem zmienić pas i pojechać na ulicę nadrzeczną z warszawskiej w częstochowie. I wynik jest negatywny. Najlepsze to jest to że na egzaminie żadnego przepisu taką jazdą nie złamałem. Czy można się odwołać na taką sytuację na egzaminie?
      • kanios80 Re: skarga na egzaminatora 13.12.18, 16:45
        kanios80 napisał:
        > Po czym jadąc prosto mam w zamyśle trzymanie się tego sa
        > mego pasa i jazda prosto tą samą ulicą to stwierdził że prosty kontynuacja jazd
        > y tą samą drogą to był skręt w prawo i powinienem zmienić pas i pojechać na uli
        > cę nadrzeczną z warszawskiej w częstochowie. I wynik jest negatywny.
        To był skręt w lewo przepraszam za pomyłkę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka