Dodaj do ulubionych

Negatywny egzamin

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.12, 15:33
witajcie, już po raz piąty nie zdałam egzaminu na prawko, no i dopiero za piątym wyjechałam na miasto, egzaminy są dla mnie strasznie stresujące, ale bardzo mi zależy na zdobyciu prawa jazdy, juz sama nie wiem czy dalej próbować, trochę mi wstyd, że juz tyle razy mi się nie powiodło... czy jest ktoś kto tyle razy nie zdał, ale się nie poddał?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Negatywny egzamin 09.03.12, 00:40
      Zdałam za szóstym razem. Po każdym niezdanym dokupowałam kilka godzin, żeby nie wyjsć z wprawy.
      Za pierwszym razem na mieście egzaminator stwierdził, że się nie nadaję.
      Za drugim miałam źle ustawione lusterka na łuku (jedną z dokupionych godzin poświeciłam specjalnie na naukę ustawiania lusterek pod ścianą, bo podczas całego kursu ustawiałam biorąc pod uwagę widok parkingu za samochodem).
      Za trzecim razem nie wyszło mi parkowanie równoległe, prawie na samym początku, potem jeździłam z egzaminatorem jeszcze z pół godziny i razem ze mną załował tego parkowania, mówił, że gdyby nie to, to bym zdała bez problemu.
      Za czwartym razem znów łuk, źle się ustawiłam z polu zatrzymania po jeździe przodem, a nie miałam tyle wprawy, żeby to skorygować bez zatrzymywania się, kiedy już ruszyłam tyłem.
      Za piątym razem nie pamiętam, co było źle.
      Za szóstym zdałam.
      Z trzecim i szóstym egzaminatorem jeździło mi się całkiem dobrze, bardzo sympatyczni byli, pierwszy i piąty byli okropni i przy nich się potwornie denerwowałam.

      I cały czas powtarzam, ze zdałam dlatego, że nie miałam siły na stresowanie się, bo za mną był cieżki poranek: pobudka o świcie, bo dziecko okazało się chore, wycieczka piesza do lekarza w padającym śniegu, autobusem do babci, dwie godziny jazdy w padającym śniegu, niespodziewany korek na drodze do WORDu (bałam się, czy zdążymy), na koniec automat z batonikami przyjął monety, a batonika nie dał.
      Miałam ochotę wracać do domu jak najszybciej, a egzaminator zamiast się czegoś czepić, przesadzić i przywieźć do WORDu, to kazał jeździć i jeździć i jeździć, 40 minut w tym padającym śniegu.
      • Gość: Ula Do Mika_p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 15:16
        Egzaminator nie mógł powiedzieć:
        Za pierwszym razem na mieście egzaminator stwierdził, że się nie nadaję.
        BZDURY OPOWIADASZ!!!
        • mika_p Re: Do Mika_p 20.03.12, 15:53
          Ula, widać nie wiedział, ze nie może, skoro to powiedział.
          Między innymi, ale to było clou jego wypowiedzi podsumowującej egzamin.
    • inez1978 Re: Negatywny egzamin 11.03.12, 14:31

    • Gość: za 1 razem Re: Negatywny egzamin IP: *.acn.waw.pl 12.03.12, 16:15
      Pięć razy to jeszcze nic. Tutaj pisały osoby oblewające piętnaście razy. Występuje pewna prawidłowość - otóż im więcej razy ktoś oblał, tym bardziej przekonany jest o winie egzaminatora. Zazwyczaj oblewajki wielokrotne twierdzą, że umieją jeździć, ale nie mogą zdać, bo egzaminator się uwziął, albo stres i noga skakała na pedale.
    • spacey1 Re: Negatywny egzamin 18.03.12, 21:17
      Zdałam za 10 razem. Inaczej, niż twierdzi "Za 1 razem", uważam, że oblewałam, bo nie umiałam jeździć. Wiele, wiele godzin jazd doszkalających z pewnością było potrzebne, bo w końcu egzaminator, który dał mi prawko, bardzo chwalił moją jazdę. Dziś jeżdżę codziennie, a zaczęłam w lipcu 2011 roku. Już po dość krótkim czasie za kółkiem (ok dwóch-trzech tygodni) jeździłam bez stresu i dziś naprawdę to lubię :)
    • Gość: Qwe Re: Negatywny egzamin IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 20:23
      Córka sąsiadki zdała za pierwszym razem. Ojciec chce jej dać samochód, żeby jeździła na zajęcia na studiach, bo tak jest i szybciej i bezpieczniej. Nie ma nawet o tym mowy. Boi się jeździć. Prawo jazdy po zdanym egzaminie wylądowało w szufladzie. Nie sztuka jest zdać egzamin, jedni zdają za pierwszym razem, jeszcze inni za szóstym, jeszcze inni za dziesiątym, ważne żeby potem umieć i chcieć jeździć.
      Po drugie nauka jazdy to nie jest kurs językowy albo studia. To mieszanina opanowania stresu, umiejętności koordynacji adekwatnej reakcji na wydarzenia dziejące się na drodze, refleksu, oceny odległości. I jednym przychodzi to trudniej innym łatwiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka