Dodaj do ulubionych

Prostopadłe... jest jakiś trick?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:14
Witajcie,
tak się przykro składa, że w poniedziałek o 12 mam egzamin (może jest ktoś z
Poznania i ma w tym samym terminie?)
Martwię się trochę, bo zawsze troszkę za wcześnie skręcę do prostopadłego
przodem i tyłem wadzę o tylny prawy słupek...
Instruktor powiedział, że uratuje mnie zbyt późny skręt, a potem wykonanie
korekty...
wolałbym jednak nic nie poprawiać i od razu dobrze wjechać...
jest jakiś sposób?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: mala Re: Prostopadłe... jest jakiś trick? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.05, 00:08
      jade po lini przerywanej lub blisko niej, gdy lewy słupek zniknie z tylnej
      szyby i pojawi się w bocznej szybie (od pasażera) skręcam do oporu, obserwuje w
      lusterkach, jeśli zblizam sie za bardzo do słupka odkręcam troche
      • Gość: kursant Re: Prostopadłe... jest jakiś trick? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 00:54
        Dzięki za odpowiedź, ale to dla mnie zdecydowanie za mondre...
        albo się źle zrozumieliśmy...
        jaki słupek ma zniknąć z tylnej szyby?
        przypominam, że mówimy o prostopadłym parkowaniu PRZODEM, a tam w tylnej szybie
        niestety żadnego słupka nie ma :-(

        Jeszcze raz napiszę istotę problemu - zbyt wcześnie zaczynam skręcać w prawoi
        tyłem samochodu potrącam prawy słupek. Może jest jakiś sposób - w którym
        momencie zacząć skręcać...
        pozdrawiam
        • Gość: mala Re: Prostopadłe... jest jakiś trick? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.05, 18:44
          aha - cos mi sie pomylilo
          prostopadle przodem, ja tez mam z tym problem, jak w prawy słupek bedzie na
          końcu prawego lusterka do oporu skręcam w prawo, i jak tylko koło minie lewy
          słupek- odkręcam, ale nie dużo - nawet chyba nie pół obrotu (czasem mi nie
          wychodzi , bo za pózno odkręcam. Ale przyznam ze dla mnie to tez nie łatwe
    • Gość: kmicic Re: Prostopadłe... jest jakiś trick? IP: *.autocom.pl 20.08.05, 07:24
      www.prawko-kwartnik.info/przodemzk/foto3kor.html
      Ale to jest z korektą.
      Jeśli masz jeszcze jakieś jazdy przed egzaminem, to możesz spróbować kilka razy
      z korektą (jest o wieeele łatwiej). Potem jak na egzaminie wylosujesz
      prostopadłe przodem, to raz zrobisz bez korekty, a w przypadku niepowodzenia
      pojedziesz z korektą.
      Ja uczyłem się tylko na korektę. Na egzaminie też tak zrobiłem i było oki.
    • Gość: mądry Re: Prostopadłe... jest jakiś trick? IP: *.icpnet.pl 20.08.05, 13:20
      Wjezdzaj z korekta. Wjazdu w zasadzie nie da sie wtedy spieprzyc. Wiedz
      natomiast, ze mozesz wyjezdzajac nie wyjechac idealnie do konca autem - jesli
      jestes wtedy w stanie pojechac do przodu tak, zeby nie zawadzic slupka - to NIE
      JEST TO KOREKTA i manewr zostanie tobie zaliczony.
    • Gość: (nie)Kierowca Re: Prostopadłe... jest jakiś trick? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 19:05
      jedziesz do przodu. Patrzysz na prawe lusterko i czekasz az w polowie tego
      lusterka (nie w lusterku, tylko przed lusterkiem, bo w tym przypadku lusterko
      to tylko taki odnosnik) w polowie tego lusterka pokaze ci sie prawy tylny
      slupek "garazu" do ktorego wjezdzasz.Najlepiej to sobie narysuj, a jeszcze
      lepiej sprawdz w praktyce ;) Jak juz go zobaczysz dokladnie w polowie tego
      lusterka wtedy kierownica cala w prawo i jestes w domu- uwazaj przy wyjezdzie
      co sie dzieje zlewym przodem. Mam nadzieje ze zrozumiales bo kiebski ze mnie
      pedagog. Mi to wychodzi bez korekty. (O ile nie pomylilam manewrow bo placu to
      ja serdecznie nienawidze. powodzenia. Daj znac jak poszlo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka