Gość: martushka
IP: *.mipro.pl
28.03.06, 11:30
Na moje nieszczęście miałam okazję uczęszczać do tej szkoły na zajęcia
przygotowujące do egzaminu na prawo jazdy.. Zdecydowałam się na nią głównie z
tego powodu, że akurat mieli promocję cenową... W mediach mówiono o mających
wejść w życie-zmianach w prawie dotyczących zasad egzaminowania, jednak do
początku 2006r. uczono nas wg starych zasad. Na pytania o nowe zasady nie
otrzymywałam odpowiedzi, ponieważ jak mi powiedziano 'nikt jeszcze, łącznie z
właścicielem szkoły, nie jest do końca zorientowany, jak to będzie'. Pierwszy
egzamin wyznaczono mi na luty, zatem już po zmianie przepisów. Oczywiście
łączyło się to z wzięciem przeze mnie dodatkowych jazd i nauką elementów
wymaganych wg nowych przepisów. Wtedy też po raz drugi w życiu jeździłam po
terenie, na którym odbywa się egzamin...okolice Smutnej i M1.
Podczas trwającego 30 godzin kursu tylko jeden raz byłam na rondzie, do
którego wg mojego instruktora i tak podczas egzaminu bym nie dojechała, bo
egzamin trwa zbyt krótko, więc szkoda było czasu, żeby tam ćwiczyć.
Dodam jeszcze, że nie mając wcześniej porównania - płaciłam instruktorowi za
2-ie godziny, podczas, gdy tak naprawdę jeździłam 1h 40-45min. Te 15 min
instruktorzy w tej szkole spędzają na przerwie na papierosa, za co oczywiście
się płaci, a czas ten odejmowany jest kursantowi.
U mojego obecnego instruktora - płace za 2ie godziny, a jeżdżę 2h 10min.
Kilka słów o szkole: to, co jest napisane na stronie Gocara - o dostępności
podręczników...Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek oferował mi takowe. Na kursie
otrzymałam tylko płytę z testami, natomiast materiały do nauki musiałam
załatwić sobie we własnym zakresie. Zajęcia teoretyczne prowadzone przez
właściciela szkoły nie wymagają szczególnych kwalifikacji. Może jedynie
obsługi odtwarzacza DVD;-)))...aby włączyć film.
Nie wiem, co w opisie kursów na stronie oznacza 'dodatkowe godziny gratis'-
hehehe!!
Obecnie jestem przed kolejnym podejściem do egzaminu praktycznego i pobieram
lekcje jazdy w zupełnie innej szkole. Mój nowy instruktor wkłada sporo pracy
w to, żeby wykrzewić moje niekorygowane wcześniej błędy, na które nikt
wcześniej nie zwracał uwagi. Obecnie codziennie jeżdżę w okolicach Smutnej i
poznaję miejsca, które powinnam mieć doskonale opanowane przed egzaminem, a
ze względu na niedbałość i nierzetelność mojego poprzedniego instruktora są
mi kompletnie obce:-(((
Cóż dodać? Nie jestem jedyną osobą, która po skończeniu kursu w tej szkole ma
problem z egzaminem ze względu na brak fachowego przygotowania...A kiedy na
moje stwierdzenie: 'Uczyłam się w Gocarze' - otrzymuję: 'No, to oczywiste, że
potrzebuje pani poprawki...' - krew mnie zalewa, że dałam się nabić w butelkę.
Więc jeżeli jesteście przed wyborem auto szkoły - Gocara serdecznie
odradzam...