Gość: kasia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.06, 16:55
no własnie. mam je juz za soba i jestem naprawde przerazona! Narazie
cwiczylam na takich nieuczeszczanych uliczkach i stwierdzam ze jedyne co
umiem to ruszac, zmieniac na 2 i 3 i zakrecac. natomiast nie idzie mi
zatrzymywanie tzn. nawet wmiare plynnie tylko ze nie tam gdzie trzeba, czyt.
przewaznie za wczesnie. A kiedy pomysle o parkowaniu badz wyjezdzie tylem (to
cwiczylam ale na pystej drodze) na drodze pelnej samochodow to mam ochote
krzyczec. napiszcie cos. prosze. czy kiedys potem zaczyna sie jizdzic lepiej
bbo ja mam wrazenie ze tak juz zostanie. I co zrobic zeby zatrzymac sie tam
gdzie sie chce bez uderzenia glowa o fotel.