pytanie....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:41
chciałabym sie zapisac na prawko i mam pytanie jak to teraz wygląda ile jest
godzin z teorii a ile jazdy, czy mozna rozpocząć jazde przed ukończeniem
teorii?
    • Gość: Ulka Re: pytanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 17:00
      U nas robi się tak.
      Zaczynasz teorię i praktykę jednocześnie. 30 godzin jazyd praktycznej i 30 teori. Uczysz się jednocześnie, jedno uzupełnia drugie, nie możesz rozgraniczyć. Co ci jeżeli na wykładzie wytłumaczą ci teoretycznie jak masz wiechać do manewru w praktyce często wygląda to inaczej. Stresz, brak wyczucia i wszystko się sypie. Tak samo teoria. Tłumaczą znaki, krzyżuwki a gdy dojdzie do praktyki kicha.
      • Gość: instruktor Re: pytanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 00:30
        Jest to ABSOLUTNIE nie zgodne z przepisami.
        Najpierw muszą się odbyć zajęcia teoretyczne(30godz.).Potem mogą sie rozpocząć
        jazdy.
        U "Was" się robi nieprawnie z wszelkimi konsekwencjami tego.
        Do pierwszej kontroli Urzędu.I Ośrodek ma szlaban,przez co i Wy.
        Droga Ulu,nie gniewaj się,ale piszesz straszne głupoty.Podstawą umiejętności
        jeżdzenia,po kilku (2-3) godzinach"manualnych" są przepisy.Nie wyobrażam sobie
        mieć na 5godz. jazdy ucznia,który nie zna pojęć podstawowych i pierwszeństw.
        A mimo ,że chodził u mnie na kurs i dalej ich nie zna to...ma przerwę w
        jazdach,aż się nauczy.
        • Gość: lolek Re: pytanie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 00:56
          Zaświadczenia powinni dawać przy 20 godzinie jazd bo co z tego jak się wszystko
          wyjeździ a potem do egzaminu się czeka ponad miesiąc i trzeba wykupywać
          dodatkowe jazdy bo nie wiem czy każdy dobrze będzie się czuł po miesiącu przerwy
          przy podejściu do egzaminu
        • Gość: uczen Re: pytanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 12:45
          chyba pan zartuje! Chociaz moge zrozumiec pana podejscie, u nas jest jednak tak, ze jazdy rozpoczynaja sie od razu. Ja np. bylem na jednych zajeciach teoretycznych [na ktorych notabene polowe zajec stanowia zapisy na jazdy] na tych zajeciach sie zapisalem i od razu na pierwszej jezdzie mialem wyjazd na miasto! Instruktor mi tlumaczyl co i jak robic, bo sam nie za bardzo sie orientowalem. Jechalem w L z kolega w opolu, mial on chyba 3h i nie znal zadnych znakow, ani zolty trojkat ani znak drogi z pierwszenstwem nic mu nie mowily. Mielismy polewke z instruktorem :D
          Powinno byc wszedzie tak jak do szkoly gdzie ja chodzilem, ze instruktor wpisuje date zakonczenia szkolenia powiedzmy po 3 tyg od jego rozpoczecia. Wtedy mozna sie wrzucic juz na egzamin, a potem do egzaminu wyjezdzac sobie godziny, ktore nam pozostaly.
          • Gość: instruktor Re: pytanie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 09:50
            Tak robią ośrodki,w których widocznie nie ma dużo chętnych.Zapisz się,dziś
            pieniądze,jutro jazda.Byle jak ,byle gdzie.Bez programu nauczania i
            logiki,niestety.O nielegalnosci takiego postępowania już pisałem.
            Zgodzę się też z nielogicznym zapisie w Rozporządzeniu o tym,że na egzamin
            mozna dopiero zapisać się po ukończeniu całego kursu.I tu ,jestem
            elastyczny.Zostawiam kilka godzin przed egzaminem,mimo,ze w Karcie
            Przeprowadzonych Zajęć te jazdy musialy się "odbyć".
            Ale powtórze raz jeszcze(niech sie wypowiedzą też inni instruktorzy)nie
            tylko ,bo takie prawo,ale ja zaczynam ZAWSZE bo odbyciu 30 godz. teorii.Kursant
            MUSI znać najważniejsze przepisy.
            Nie zna -ośla ławka.
            Dlatego być moze,moja szkoła ma dobrą renomę,a na zapisanie na kurs u mnie się
            czeka.
            A ludzie często zdają za pierwszym razem.Ale to nie tak ważne dla mnie.Ale
            to,że po otrzymaniu prawo jazdy jeżdżą bezproblemowo a nie na czuja.Doszkalam,o
            ile mi czas pozwala ,osoby z pewnych osrodków i o zgrozo....Pierszeństwa na
            czuja ,albo wymuszanie,albo stawanie mimo posiadania pierszweństwa.Brak
            znajomości znaków.Wiedza tylko "testowa".
            Bo instruktor potrafi przez 30 godz. nauczyć,ale też potrafi przez te
            godziny "przejeździć'.A to nie to samo.Całe szczęście ,że w moim dużym mieście
            tych pierwszych jest więcej.
            I mam też nadzieję,że większość z Was,uczących sie też tak ma,lub mieć będzie.
            Czego i Wam jak i sobie jako kierowcy na drodze życzę.
            pozdrawiam
            • de_mo_lka Re: pytanie.... 31.07.06, 14:03
              u nas też, jak w większości ośrodków, teoria razem z praktyką, nie wyobrażam sobie
              że moze być inaczej, praktyczna wiedza przede wszystkim,
              jednak zanim wyjedziemy na miasto musimy podpisać u instruktora, ze
              wysłuchalismy całej teorii,
              pierwszą jazdę miałam po 4 godzinach toerii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja