Dodaj do ulubionych

migacz na rondzie

19.09.06, 13:34
Witam,
nie wiem czy ten temat był już tu poruszany nie bywam odkąd zdobyłam prawo
jazdy (2 lata). Kwestia jest nauki używania migacza na rondzie. Mnie nie
nauczono i mało przez to nie zdałam, egzaminator się ulitował. Niestety jak
jeżdze teraz po mieście, to widzę, ze "L" też nie migają. Chodzi o to, że
przy wjeździe na rondo trzeba sygnalizować gdzie się chcę jechać, czyli poza
skrętem w prawo (co oczywiste, że migacz w prawo) to syngalizator powinnien
być włączony w lewo
Pozdrowienia i życzę powodzenia, dla mnie egzamin na prawo jazdy był
najgorszym egzaminem w życiu, gorszym niż matura i magisterka ale da się zdać
A.
Obserwuj wątek
    • Gość: juzek Re: migacz na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 15:07
      wcale nie trzeba, ja tam jak jade np. prosto czy w lewo to migacz wlaczam tylko podczas wyjazdu z ronda. Co do trudnosci egzaminu to jest to pryszcz w porownaniu z matura czy magisterka.
    • dzagaa20 Re: migacz na rondzie 19.09.06, 15:22
      Na rondzie bez sygnalizacji migasz tylko przy zjeździe z ronda prawym
      kierunkiem, natomiast z sygnalizacją migasz przed wjazdem :)
      pozdrawiam
      • Gość: Jurek Re: migacz na rondzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:03
        Bzdura! Sygnalizuje się tak samo, gdy światła są, jak i gdy ich nie ma, bo nie
        zmienia się geometria skrzyżowania. Czy na zwykłym skrzyżowaniu skręcasz w lewo,
        to przy włączonych światłach nie wrzucasz kierunkowskazu, a przy wyłączonych
        włączasz prawy?
        Sprawa jest prosta jak drut - jak skręcasz na rondzie w lewo (to znaczy
        wyjeżdżasz w ulicę w lewo za rondem) migasz lewym kierunkowskazem, gdy jedziesz
        prosto - nie migasz, gdy skręcasz w prawo - migasz prawym. Przed zjazdem z ronda
        prawy kierunkowskaz. I tyle. Nie ma tu żadnej filozofii. Sygnalizuje się tak
        samo, jak na każdym innym skrzyżowaniu.
      • Gość: ja Re: migacz na rondzie IP: *.proxnet.pl 19.09.06, 20:13
        Wjeżdżamy na rondo bez kierunkowskazu,sygnalizujemy zamiar zmiany pasa ruchu na
        rondzie i zamiar opuszczenia ronda.
        • w357 Re: migacz na rondzie 19.09.06, 22:18
          Hi,Hi !!!

          Znowu zaczyna się to samo :-)

          Dzaga wypowiada się o "szkole Krakowsko-Wielickiej" :-)

          RONDO jako takie nie egzystuje w "paragrafach" !!!!!!!!!!!!!!!!
          Jest jedynie skrzyżowanie o ruchu okrężnym !

          Sygnalizowanie zamiarów (co do kierunku jazdy) jest dużym ułatwieniem dla
          innych użytkowników drogi i zapobiega wielu GŁUPIM kolizją !

          Jest to szczególnie WAŻNE na małych "rondach" gdzie widzicie pojazd jadący z
          przeciwka .
          Jezeli wiesz co dany "Szofer" ma zamiar zrobić , to łatwiej podjąć decyzje -
          - Jechać czy Czekać ?


          ps.
          Dyskusje o RONDACH są prawie na każdym Forum o kręceniu kółkiem .
          Dla przykładu na ---> www.forum.kursjazdy.pl/ (polecam)
          • zenone1 Re: migacz na rondzie 19.09.06, 22:50
            Wszystko zależy od egzaminatora, to jak należy zachować się na rondzie, nie jest jasno uregulowane przepisami, więc są 2 szkoły, wymienione powyżej. Tylko skąd wiedzieć zwolennikiem której będzie egzaminator? :/
            • Gość: X "trzecia szkoła" :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 23:13
              Zapamiętać numer telefonu do "Towing" i Blacharza !
              Później zacząć MYŚLEĆ (jeżeli wcześnie się nie chciało).

              Co do Egzaminu - Masz migotać ile wlezie przy każdej zmianie kierunku jazdy
              oraz zmianie pasa ruchu i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka