zesty
20.11.06, 17:16
...w Polsce. Kiedys nawet "zapragnalem posiasc" taki polski dokument.
Procedura w mojej sytuacji jest natepujaca: moge przejsc caly kurs prawa
jazdy od poczatku do konca i prawo jazdy dostac, albo moge zdac test na
komputerze (tzw. "pisemny") i oddac swoje prawo jazdy, ktore zrobilem majac
lat 17 (ponad 16 lat temu) w tzw. "zastaw" w jakim urzedzie motoryzacyjnym i
odebrac polskie prawo jazdy. Z braku czasu wybralem opcje # 2. Uczylem sie z
CD's z testow probnych i... nie zdalem oficjalnie 2 razy. Poddalem sie,
pogodzilem ze swa glupota i jezdze sobie na "starym" prawie jazdy+paszport.
Bylem zatrzymywany do kontroli, zaplacilem mandat za predkosc, 2-3 razy
musialem sie przesiasc (jakis sluzbista uznal ze moja dziewczyna, ktora bez
kontaktow/okularow z 10 metrow widzi tylko moja sylwetke powinna "zasiasc" i
zasiadala na pare km, kiedy to przesiadalem sie znowu za kierownice).
Opuszczam Polske ponownie za tydzien i nie sadze zeby polskie prawo jazdy mi
bylo potrzebne. Ba, jestem tego pewien widzac jak ludzie z polskimi
uprawnieniami w Polsce jezdza, jak parkuja, etc. O parkowaniu tylem, czy
umiejetnosciach jezdzy tylem mojej dzewczyny (ktora do produ porusza sie w
swoich okularach calkiem ok), czy niektorych facetow w moim i starszym wieku
pisac nie bede, bo to nie forum-humorum. Ale oni wszyscy kiedys odpowiedzieli
poprawnie na pytanie np.: z jaka predkoscia mozna jezdzic w terenie
zabudowanym z przyczepa o udzwigu 1.5 tony, przy padajacym deszczy na wiosne,
o godzinie 6 wieczor, z wiatrem, abo pod wiatr... Takie sa te pytania na
tescie pisemnym. Pozdrawiam wszystkich krolow szos i parkingow;-}.
Uszanowanie,
Paul