yunnan
21.11.06, 10:12
Przeraża mnie poziom wiedzy niektórych instruktorów!
Czytam często na forum takie prośby o podanie pytań na egzaminy dla
instruktorów i dosłownie ręce mi opadają!
Niby wszystko w porządku jeśli ktoś poszukuje pytań mających ukierunkować
naukę, określić zakres koniecznej wiedzy czy rozmiar zagadnienia to takie
pytania mogą pomóc. Ale jeśli czytam, że ktoś komuś wysyła na PW przykładowe
pytania a ten przyszły „instruktor” marudzi, że „tam wszystko takie
pomieszane a on potrzebuje bazę pytań do nauczenia” (sic!) bo ma mało czasu,
to mnie cholera bierze, że takimi środkami próbują młodzi [niektórzy] ludzie
uzyskać uprawnienia do nauki! Przecież to żenujące żeby instruktor uczył się
pytań z bazy danych! Tym się różni uczeń od nauczyciela, że uczeń ma znać
odpowiedź na pytania ale nauczyciel powinien ZNAĆ ZAGADNIENIE!
Niestety poziom wiedzy nauczycieli [w tym instruktorów] obniżył się
drastycznie! Prowadzone przez WUP kursy dla kandydatów na instruktorów w
dużej mierze skupiają przypadkowych ludzi, którzy skutecznie psują opinie już
i tak kiepską a co gorsze „uczą” byle jak, przyczyniając się do „produkcji”
kiepskich kierowców. Obserwujemy później „instruktorów”, którzy jadą „eLką” z
nogą wystawioną na podszybie, albo fotelem rozłożonym jak w u stomatologa,
albo uwalonych na ramieniu kursantki z oczami utkwionymi w jej staniku, albo
nie potrafiących wyjaśnić podstawowych zagadnień [„bo tak jest...” czy „naucz
się, że to będzie odpowiedź A i C...”], albo nie potrafiących zaparkować
samochodu na parkingu w wyznaczonym liniami miejscu [nie potrafią czy
manifestują tak swoją nonszalancję w „posługiwaniu się samochodem” a może; na
placu trzeba i kursant musi a JA STARY WYGA MAM TO W D...E!?]
Efekty tej „łapanki” na instruktorów są widoczne w serwisach
informacyjnych; „najtragiczniejszy weekend...”, „czarny poniedziałek, wtorek,
środa...”