Dodaj do ulubionych

zaczynam :)

23.11.06, 13:50
Zaczynam swoją przygodę z prawem jazdy. Świadomie piszę przygodę, bo
poczytałam forum, zasięgnęłam języka u znajomych i włos mi sie jeży na głowie.
Po tym wszystkim co przeczytałam powinna zapomnieć o zdawaniu, ale nie ma
mowy. Skoro są tacy, którym udało się zdobyć te uprawnienia to dlaczego ja mam
nie spróbować?!
Oczywiście problemy zaczeły się już na samym początku...wybór szkoły nauki
jazdy. Czytałam i...wcale nie rozjaśniała mi się sytuacja. Wyszło na to, że
mała szkoła jest zła, bo:
- jest tylko kilku instruktorów i ciężko zmienić jeśli jest taka potrzeba
- jeśli instruktor zachoruje to następuję przymusowa przerwa w jazdach, bo nie
ma kto go zastąpić
- terminy są dość długie, bo jest mało instruktorów
ale z drugiej strony jest dobra, bo:
- kursant jest traktowany indywidualnie, bo szkołą obsługuje mała ilość uczniów
- właściciel szkoły sam rozwiązuje zaistniałae problemy, bo szkoła jest mała
Za to duża szkoła jest zła, bo:
- brakuje w niej indywidualnego podejścia
- a im większa tym gorsza, bo przeciez to przereklamowana "fabryka kierowców"itd.
- właściciel nie ma kontroli nad całością, bo z racji wielkości firmy jest
hierarchia odpowiedzialności.
ale ma też zalety:
- duża ilość intruktorów sprawia, że można jeździć częściej i sprawnie
skończyc kurs
- bez problemu można zmienić instruktora, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba
Wady i zalety można wymieniać bez końca. Każdy musi rozważyć co jest dla niego
istotne.
Dla mnie ważny był czas. Chciałam zrobić kurs sprawnie, bez zbędnego
rozwlekania w czasie. Zdecydowałam się na dużą szkołę, głównie dlatego, że
oferowała weekendowe wykłady z teorii i badania lekarskie na miejscu. Brakuje
mi czasu i nie mogłam sobie pozwolić na chodzenie przez trzy tygodnie na
zajęcia wieczorami.
Wybór padł na Imolę. I tu pojawia się kolejny temat. Naczytałam się opinii o
tej szkole. Głównie złych...że droga, że przereklamowana, że źle uczą itd.
Były też pozytywne. Na samym początku zastrzegam, że nie reklamuje tej szkoły,
nie pracuję tam, nikt z mojej rodziny też tam nie pracuje.
Szkoła jak szkoła. Wykłady z teorii były ok. Miałam kilka zastrzeżeń. Osoba,
która je prowadziła mogłaby mieć większą wiedze na temat samochodów.
Kilka dni temu miałam pierwszą jazdę. Instruktor jest miły i rzeczowy. Martwi
mnie to, że był taki spokojny. Ja jestem raptowna i inpulsywna i boję się, czy
sobie ze mną poradzi :))
Wrażenia z pierwszej jazdy - bardzo pozytywne. Tzn. Nie najeździłam się za
bardzo, bo zaczęliśmy od omawiana samochodu. Musiałam wymienić co gdzie jest,
do czego służą wszystki przyciski i wskaźniki. Instruktor poprawiał mnie kiedy
uzywałam określeń typu "maska samochodu", czy "bagnet".
Cieszę się, że zdecydowałam się na zrobienia prawa jazdy. Mam nadzieję, że mi
się uda. Czekam na wasze rady i sugestie :) Teraz zastanawiam się gdzie zdawać
egzamin. Odlewnicza, czy Bemowo? I co z terminami? Są długie, więc pewnie
konieczne będą dodatkowe jazdy przed egazminem. A jak wy radziliście sobie z
przerwą miedzy skończonym kursem a egzaminem? Nie zapomnieliście co i jak?

pozdrawiam wszystkich uczących się i tych, którzy już mają to za sobą :)
Obserwuj wątek
    • arla5 Re: zaczynam :) 24.11.06, 23:31
      powodzenia!!!i trzymam juz kciuki za zdany egzamin oczywiscie przy pierwszym
      podejsciu!!!
      pozdrawiam
      • Gość: katrine Re: zaczynam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 09:30
        tez zycze powodzenia:) zdecyduj sie na ten osrodek gdzie jest blizej
        egzaminatorzy tu i tu sa tacy sami wiec nie ma to znaczenia, na odlewniczej
        jest troche latwiejsza trasa chodzby ze wzgledu na mniejszy ruch ale podobno na
        powstancow sa krotsze terminy oczekiwan :)o ile mozna mowic ze gdziekolwiek w
        tej chwili sa krotkie
        • mala_rewolucja Re: zaczynam :) 26.11.06, 08:57
          Bardzo dziękuję za ciepłe słowa. Od poniedziałku będę miała intensywne jazdy. Co
          do ośrodka - zdecydowanie bliżej mam na Powstańców Śląskich. Po za tym to moja
          rodzinna okolica. Znam te rejony dość dobrze. Nie wiem, czy to będzie dla mnie
          ułatwienie? Terminy na Powstańców są troszkę krótrze. Jednak więcej osób
          decyduje się na Odlewniczą. Dlaczego??
          Chciałabym jak najszybciej zdać teorię, ale nie wiem jak to będzie z
          zaświadczeniem od instruktora?!
          • mala_rewolucja Re: zaczynam :) 27.11.06, 16:16
            Dziś miałam mieć jazdy i...piętnaście minut przed godziną rozpoczecia jazd mój
            instruktor wysłał mi smsa, że niestety go nie będzie. Ja już prawie byłam na
            miejscu spotkania. Przyznam,że byłam zła, bo tak się nie robi. Jesli odwołuje
            się wizytę to z wyprzedzeniem, a nie na chwilę przed. Sam się złości jak kursant
            odwołuje na godzine przed spotkaniem, a sam zachowuje się jeszcze gorzej. Mam
            nadzieję, że to pojedyńcza sytuacj i nie będzie się to częsciej zdarzało. Czy
            wam też się to zadarzało?
            • Gość: arla5 Re: zaczynam :) IP: 82.160.224.* 27.11.06, 22:10
              miejmy nadzieje ze to pojedynczy i ostatni incydent...mnie sie to nie zdazylo
              ale jesli beda sie powtarzac takie sytuacje to radze sie zastanowic nad
              zmiana,choc moze trzeba myslec pozytywnie
              • mala_rewolucja Re: zaczynam :) 27.11.06, 23:13
                Na jazdy jestem umówiona często, więc jeśli sytuacja znowu będzie miała miejsce
                to zmienie instruktora.
                Domyślam się, że jazda z kursantem mniej się opłaca (jakieś 15zł/h ) niż jazda z
                kursantem na jeździe doskalającej (35-40zł/h ), ale jednak zapłaciłam za kurs i
                chcę jeździć, a nie robić sobie wycieczki na miejsce spotkania bez sensu.
                Zobaczę jak będzie...
                • malenstwo123 Re: zaczynam :) 27.11.06, 23:50
                  poczekaj moze byla to awaryjna sytuacja...mialam podobna kilka razy ale mimo ze
                  bylam w duzej szkole (Zielony Listek w Warszawie) kompletnie nie bylo na kogo
                  zmienic. Kilku moich znajomych zapisalo sie na ten kurs ze mna i naprawde
                  instruktorzy byli nieciekawi wiec nie chcialam z deszczu pod rynne...
                  zycze ci abys duzo jezdzila po miescie i abys myslala Ty a nie instruktor za
                  ciebie...bo jak ci wszystko mowi i za ciebie dociska sprzeglo i za ciebie
                  przerzuca biegi to on jezdzi a nie ty (tak miala kolezanka!!! tragedia! tez
                  Zielony Listek...ach...)
                • mala_rewolucja egzamin teoretyczny... 12.01.07, 17:39
                  Dziś zaliczyłam teorię. Był stres, ale tylko do chwili jak weszłam do sali.
                  Inna sprawa obserwowałam egzaminy praktyczne innych zdających i...załamka...co
                  chwila ktoś wracał z placu.Nawet nie wyjechali na miasto. Ciekawa jestem jaki
                  jest odsetek zdających?
                  • Gość: linia frontu Re: egzamin teoretyczny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 23:00
                    No to gratulacje, Mała Rewolucjo!!! Oby i praktyka poszła jak trzeba... i oby
                    stres minął w chwili wejścia do autka!(wiem,wiem... marne szanse, wtedy się
                    dopiero zacznie...). Ja jestem na etapie bezczeszczenia kodeksu toną
                    zakreślaczy, teoria we wtorek.
                    Mam pytanie: mój supercierpliwy instruktor również ma do czynienia z impulsywną
                    i chyba trochę narwaną kursantką, więc tylko czekam, kiedy się na mnie wkurzy
                    tak, że mi się do końca życia odechce jeździć:) - a jak w końcu było z Twoim,
                    dogadaliście się?
                    A masz termin na praktykę?
                    Tak na marginesie to śmiać mi się chce z tego naszego zestawienia, Mała
                    Rewolucjo, bo wyglądamy trochę tak, jakbyśmy pomyliły fora...:)
                    A zdaje nas mało...
                    • mala_rewolucja Re: egzamin teoretyczny... 13.01.07, 09:17
                      Bardzo dziękuję :) Z praktyką to już nie będzie tak różowo :(
                      Z instruktorem dogadałam się świetnie. Jestem bardzo zadowolona. Nauczył mnie
                      parkować, choć myślałam,że to się już nigdy nie uda. Był cierpliwy, a z czasem
                      nawet zabawny. Po prostu był potrzebny czas na dotarcie się :)
                      Tak mam termin praktyki 02.02 :)
                      Dlaczego uważasz, że pomyliłam fora :))???
                      • Gość: linia frontu Re: egzamin teoretyczny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 11:09
                        hehe... nie, nie uważam (chodzi mi o nicki), ale jak obserwuję Linię Frontu
                        dyskutującą z Małą Rewolucją... to chyba bym nie wpadła, że to prawo jazdy... :)
                        • mala_rewolucja Re: egzamin teoretyczny... 13.01.07, 11:42
                          faktycznie trochę śmiesznie :)a Ty na którym etapie prawa jazdy jesteś ? :)
                          • Gość: linia frontu Re: egzamin teoretyczny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 12:49
                            Tego pytania usiłowałam uniknąć... :), bo w zasadzie nie jestem już kursantką
                            (etap jazd doszkalających), ale też jeszcze nie kierowcą :(. Teorię mam 16.01,
                            potem długie oczekiwanie na egzamin praktyczny, a potem na następny... i na
                            następny... :), a tak mi się marzy plasticzek, parę tygodni bez autka, a mnie
                            skręca... Rozwlekłość kursu rekompensuje mi cierpliwość instruktora, więc w
                            sumie nie narzekam:), ale już się nie mogę doczekać momentu przed egzaminem
                            praktycznym, bo wtedy sobie pojeżdże, hehe!
                            • mala_rewolucja Re: egzamin teoretyczny... 13.01.07, 14:17
                              ale dlaczego chciałaś uniknąć tego pytania? Każdy z nas musi to przejść. Martwi
                              mnie, czy poradzę sobie ze stresem na egzaminie. Myślę, że jestem dobrze
                              przygotowana - nawet ostatnio wzięłam sobie jazdy innym instruktorem, żeby
                              oceniłam mnie obiektywnie inna osoba i facet stwierdził, że naprawdę dobrzej
                              jeżdżę tylko za mało wyraziście się rozglądam :D To mi dodało odwagi i będę o
                              tym pamiętać przed egzaminem :)
                              Może zdradzisz jeszcze w jakim mieście zdajesz ?

                              pozdrawiam

                              • Gość: linia frontu Re: egzamin teoretyczny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 16:07
                                Bo takie wyznania zobowiązują... ;). Ale masz rację, nie ja pierwsza, nie
                                ostatnia, a zawsze warto podzielić się opiniami, bo człowiek jest tak bardzo
                                zaangażowany w swoje własne zdawanie, że trudno jest mu na to spojrzeć trzeźwym
                                okiem, co umożliwia właśnie obecność na forum:). Chyba dlatego głupio mi się
                                przyznać, że nie czuję się dostatecznie przygotowana (jest to kwestią moich
                                własnych niedociągnięć!),ale na pewno nadrobię, zresztą mój Autorytet w tej
                                kwestii jest pełen wiary w linię frontu:P, więc musi być ok! Mnie też zżera
                                stres przed stresem, ale jeśli za kółkiem czujesz się pewnie, to na pewno sobie
                                poradzisz!
                                A zdaję w Warszawie, na O(b)lewniczej, brrrrr! :)A ty?
                                • mala_rewolucja Re: egzamin teoretyczny... 13.01.07, 16:45
                                  Owszem czuję się pewnie, ale stres robi swoje i może nie wystarczyć tej pewności
                                  siebie. Ja zdaję na Powstańców Śląskich :)
                                  • Gość: linia frontu Re: egzamin teoretyczny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:41
                                    Mała Rewolucjo, a jak się czujesz dzisiaj??? Jakieś doszkalające na szybkiego?
                                    Dobrze będzie!!!! Pierwsze koty za płoty, oby ostatnie!!! Trzymam kciuki i
                                    proszę o dokładną relację w dniu jutrzejszym!!!
                                    Będzie oki:)!
            • Gość: dzastina Re: zaczynam :) IP: *.pro-internet.pl 28.11.06, 16:41
              Mi też się zdarzyła taka sytuacje na początku kursu i to nawet trzy razy z tym,
              że mój instruktor te jazdy odwoływał godzinę przed planowanym spotkaniem, no i
              oczywiście wcześniej uprzedził mnie o tym że taka sytuacja może mieć miejsce. A
              tak po zatem to dzwonił do mnie i od razu umawialiśmy się na kolejny termin
              następnego dnia :) Mimo to i tak uważam że jest bardzo dobrym instruktor szkoda
              tylko że mój kurs dobiega powoli końca.
    • debollica Re: zaczynam :) 28.11.06, 04:10
      ale po co Ty wogole zaczynasz????
      jak nie zdasz nawet testow, nie mowiac o jezdzie...hehehe
      • Gość: nanadomi Re: zaczynam :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 09:13
        A ja wybrałam małą szkołę. jest nas kilkoro.Instruktor ok,wszystko wytłumaczy
        ,pokaże,odpowie i ma naprawde znakomita cierliwość do kursantów. na nauki
        chodziłam 5 tyg i nie żałuje -wszystko mam wytłumaczone,pokazane. a nie jak ty
        piszesz na szybcika.u nas przynajmniej sie tak nie da-bo na egzamin i tak sie
        czeka miesiąć. a co do jazdy-zaczynam od piątku.
        na twoim miejscu nie wściekałabym się tym,że instruktor nie przyszedł. to są też
        tylko ludzie i nie zawsze im pasuje. wiem z własnego doświadczenia.pa
        • mala_rewolucja Re: zaczynam :) 29.11.06, 10:32
          Do maleństwo123 : ze zmianą nie byłoby problemu. Jednak nie mam zamiaru zmieniać
          instruktora z powodu jednego incydentu. Będę o tym myślała jeśli sytuacja
          zacznie się powtarzać. Wczoraj miałam kolejne jazdy i było naprawdę ok.
          Instruktor niczego za mnie nie robił. Wydawał polecenia i czasami mówił, żeby
          zmienić bieg, albo zredukować. Byliśmy też na placu. Łuk do przodu pestka, ale
          do tyłu już gorzej.

          Do Dzastina : Wiesz...gdyby on to odwołał na godzinę wcześniej to nie byłoby
          problemu, ale on to zrobił kiedy ja już byłam na miejscu spotknia. Gratuluje
          fajnego instruktora. Kiedy egzamin? :)

          Do Nanadomi : Skoro masz dużo czasu, to możesz sobie pozwolić na kilkumiesięczny
          kurs - ja pracuje w nienormowanym trybie i nie mogę sobie na to pozwolić. Owszem
          teoria była na szybko, ale ja znam znaki drogowe i przepisy ruchu drogowego
          dlatego nie potrzebowałam wykładania wszystkiego od podstaw. Jeśli Tobie było to
          potrzebne to ok.
          Owszem na egzamin czeka się miesiąc, ale jeśli cały kurs zrobię w dwa miesiące
          to pierwszy egzamin będę miała za sobą po trzech miesiącach od rozoczęcia kursu,
          a jeśli ty będziesz robiła kurs 6 miesięcy ( czy ile tam będziesz chciała ) to
          swój pierwszy egzamin będziesz miała za 7 miesięcy od rozpoczecia kursu.Ja nie
          chcę tego tak rozwlekać w czasie. Chcę zrobić kurs sprawnie.

          • Gość: nanadomi Re: zaczynam :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 09:39
            Nie ja nie bede robić kursu w 6 miesięcy:(teorie skończyłam w miesiąć teraz
            jazda nastepny miesiąc. wiec egzamin bede miała po 3 miesiącach. niestety to nie
            od nas zależy jak długo chodzimy. ja miałam 6 h tygodniowo i zakończyłam po 5
            tygodniach.pozdrawiam
            • mala_rewolucja Re: zaczynam :) 30.11.06, 10:31
              W takim razie życzę sprawnego umawiania się na jazdy :) Na egzamin czeka się
              dość długo - niestety, ale może się to troszkę zmienie, bo zimą jest mniej
              chetnych na zdawanie.Jeździsz już? Ja mam za sobą trzy godziny jazd :)

              pozdrawiam
              • mala_rewolucja Termin egzaminu teoretycznego... 27.12.06, 18:33
                Mam już termin egzaminu teoretycznego. Zdaje 12 stycznia :) Ciekawa jestem jak
                długo będę czekała na egzamin praktyczny. Martwi mnie to oczekiwanie. Cały kurs
                skończyłam w miesiąc, a na egzaminy i odebranie prawka będę czekała ( w bardzo
                optymistycznym założeniu, że zdam za pierwszym razem :D :D :D ) 3-4 miesiące.
                Boję się, że będzie mi trudno :( Oczywiście wykupię kilka dodatkowych godzin
                jazd przed egzaminem, ale teraz jestem "na świeżo" po jazdach i byłoby łatwiej :)

                pozdrawiam
                • nanadomi Re: Termin egzaminu teoretycznego... 12.01.07, 21:49
                  I Jak tam malarewolucjo.Zdałaś testy?????
                  • mala_rewolucja teoria zaliczona 13.01.07, 09:12
                    Zaliczyłam teorię. Był stres, ale tylko do chwili jak weszłam do sali.
                    Inna sprawa obserwowałam egzaminy praktyczne innych zdających i...załamka...co
                    chwila ktoś wracał z placu.Nawet nie wyjechali na miasto. Ciekawa jestem jaki
                    jest odsetek zdających?
    • mala_rewolucja Re: zaczynam :) 02.02.07, 06:57
      Stres jest. To chyba normalne.Wczoraj miałam głupawkę...myślałam, że nic nie
      pamiętam. Nie nie wymienię świateł - taka dziura w pamięci, ale dziś już jest
      lepiej.
      Obiecuję zdać relację, jak wrócę :)To miłe, że pamiętasz, że dziś zdaję :)
      • Gość: linia frontu Re: zaczynam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 20:00
        Gdzie jesteś... Czekam i czekam i jak gdzieś Alladyn napisał... Hitchochowska
        atmosfera się robi...
        • mala_rewolucja ZDAŁAM!!!!!!!! 02.02.07, 20:53
          Nadal jestem w szoku. Udało się. Jestem mega szczęśliwa. Linio Frontu, życzę
          powodzenia na egzaminie :)
          • Gość: linia frontu Gratulacje!!!!!! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:03
            Nie dziękuję, co by nie zapeszać:)
            Coś Ty, nie no, elegancko!!! Wielgalachne GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!, kierowco:)
            No to opowiadaj, wszystko, wszystko:), czekam na wypracowanie!!! A widzisz, ja
            dzisiaj gadałam z Panią Recepcjonistką z mojego OSK i powiedziała, że wszyscy
            pierwszorazowi z O(b)lewniczej, hehehe, a tu proszę!
            Super, też się cieszę:)!!!
            • mala_rewolucja Re: Gratulacje!!!!!! :) 02.02.07, 21:25
              Bardzo dziękuję za gratulacje. Jestem baaaaaaaaardzo szczęśliwa. Zostałam
              wylosowana z grupy jako trzecia. Pan egzaminator nie rozmawiał ze mną.
              Powiedział, żebym poszła z nim do samochodu. Kazał pokazać światło stopu, bez
              zapalania ich, usiąść w aucie i zapalać światła o które prosił: awaryjne,
              pozycyjne, mijania, drogowe i światło przeciwmgłowe oraz kazał zatrąbić.
              Następnie kazał przygotować się do jazdy. Później łuk - wszystko ok i górka -
              dałam trochę za dużo gazu, ale nic nie powiedział.
              Wyjechaliśmy na miasto. Po wyjechaniu z ośrodka skręciłam w prawo w Piastów
              Śląskich, a następnie w lewo w Wrocławską i zaraz z małą osiedlową uliczkę i tam
              parkowanie prostopadłe, a później zawracanie na trzy z wykorzystaniem
              wjazdu.Dużo skrętów w lewo, bardzo dużo zawracania, skręty w lewo przez tory.
              kilka razy zawracanie na trzy. Nie było za to ronda. Egzaminator wydawał tylko
              polecenia. Nie mogę określić, czy był miły, czy nie, bo nie rozmawiał ze mną.
              Zwracał uwagę, czy się rozglądam, czy patrzę w lusterka i czy nie najeżdżam na
              linię. Nie wydawał podchwytliwych poleceń. Po prostu np: " Na skrzyżowaniu z
              sygnalizacją świetlną proszę zawrócić..."
              Kiedy wróciliśmy do ośrodka, on powiedział, że wynik pozytywny to nie mogłam
              uwierzyć. W tym miejscu należą się podziękowania Panu egzaminatorowi, że nie
              wprowadzał nie potrzebnie nerwowej atmosfery :) I oczywiście wielkie dzięki dla
              mojego instruktora-Andrzeja i dla pana Eugeniusza, z którym miała jazdy
              doszkalające, i który bardzo wielu rzeczy mnie nauczył.
              • Gość: hania Re: Gratulacje!!!!!! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:36
                Gratuluje ja zdałam wczoraj i wiem co czujesz :-) jaka to wielka radość i ulga.
                • Gość: aga Re: Gratulacje!!!!!! :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 22:04
                  Czytałam twoje posty od pierwszego i pilnie śledzilam jak ci idzie mała
                  rewolucjo. Bardzo sie cieszę że cię się udało. Witaj w gronie kierowców.
                  • mala_rewolucja Re: Gratulacje!!!!!! :) 02.02.07, 23:46
                    Jeszcze raz bardzo dziękuję za gratulacje :) Przyznam się szczerze, że kiedy
                    szłam na ten egzamin trochę nie chciało mi się wierzyć, że uda się za pierwszym
                    razem, ale okazało się, że można.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka