Dodaj do ulubionych

Jak z tymi kierunkowskazami?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 16:46
Czesc! Chciałam sie was [poradzic co do kwestii zmiany pasa ruchu.Niedługo
mam egzamin, i załózmy ze pojade prawym pasem ruchu na 3 lub 2 pasmowej
jezdni.Egzaminator kaze skrecic w lewo i wiadomo ze musze zmienic pas na
lewy.I pytanie brzmi: czy zaraz po komendzie ehgzmainatora mam włączac lewy
kiewrunek czy dopiero jak bede widziała ze mam miejsce zeby zjechac na lewy
pas? bo wiadomo ze moze jechac na lewym pasie 20 samochdów i od razu nie
zjade.
dziekuje za odp.
Obserwuj wątek
    • Gość: Instruktor Re: Jak z tymi kierunkowskazami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 16:57
      Zaraz po komendzie Egzaminatora włączasz kierunkowskaz lewy, i upewniasz się w
      lewym lusterku, czy możesz bezpiecznie zmienić pas ruchu.
      Zmieniasz pas ruchu, i dynamicznie skręcasz w lewo, ustepując pierwszeństwa
      przejazdu pojazdom nadjeżdżającym z przeciwka (jeśli masz zielone światło).
      Po skręcie w lewo możesz zająć dowolny pas, pamiętając jednak, że powinnaś
      trzymać się jak najbliżej prawej strony, czyli od razu zjechać na prawy pas, w
      miarę mozliwości.
      Jeśli masz jakieś pytania to napisz. Gdzie zdajesz egzamin?

      Krzysztof
      • Gość: Klaudusia32 Re: Jak z tymi kierunkowskazami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 09:19
        zdaje w Częstochowie.
        Dzięki za odpowiedz, ale bardziej chodziło mi o to,czy po usłyszeniu komendy od
        egzaminatora ze skrecamy w lewo ( oczywiscie podaje przykład jazdni 2 lub 3
        pasmowej) to jadąc po prawym pasie i chcąc zmienic na lewy wiadomo, ze nie
        moge sie wepchac na chama w tych na lewym pasie, i chciałam sie dowiedziec czy
        kierynkowskaz przy zmianie pasa ruchu włączam od razu po komendzie egzamiantora
        i jade na tym kierunkowskazie az zobacze ze mam wolne miejsce czy włączam
        dopiero jak zobacze ze moge zjechac?
        • Gość: jaaaaa Re: Jak z tymi kierunkowskazami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 09:52
          To zależy od instruktora. Mój mnie uczył że najpierw mam popatrzeć w lusterko i
          jak mam wolne to włączyć kierunkowskaz bo jak zrobie odwrotnie to zle bo ja
          mogę komuś zajechać drogę (w sumie i tak zawsze robiłam odwrotnie bo nie raz w
          życiu nie zmieniłabym pasa)a znowu koleżanka była uczona u innego egzaminatora
          właśnie że najpierw kierunkowskaz a potem zmiana pasa.
          • Gość: klaudusia32 Re: Jak z tymi kierunkowskazami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 09:56
            no i teraz bądz tu człowieku mądry :/
            • Gość: Madzik Re: Jak z tymi kierunkowskazami? IP: 91.90.185.* 21.01.07, 11:47
              Czesc :) Powiem Ci, ze nawet biorac na logike jesli jedziesz np. na 2-pasmowce i
              egzaminator Ci powie zawczasu, ze bedziesz skrecala w lewo, to on nie mowi tego
              zebys odrazu rzucala sie na lewy pas z kierunkowskazem , tylko zebys miala czas
              na zmiane pasu, bo nieraz trudno jest sie wkrecic. Dlatego podam Ci moj
              przyklad: mialam egzamin we wtorek (16.01) i gosciu co chwile mi kazal skrecac w
              lewo, wiec musialam zajmowac lewy pas, wiec gdy uslyszalam polecenie, to
              rzucalam oczami w lusterko lewe, zeby widziec czy moge jechac i jak widzialam ze
              robi sie miejsce, to dawalam kierunkowskaz i wtedy jazda na lewy(przez co koles
              tez wiedzial ze nie jade na zywiol, tylko patrze w lusterka i widze czy jest
              miejsce czy nie). Bo faktycznie jak juz ktos powiedzial, gdy egzaminator Ci
              rzuci haslo skrecamy w lewo i Ty odrazu wlaczysz kierunkowskaz, to ci na lewym
              pasie beda myslec ze juz chcesz skrecac i beda gwaltowanie hamowac, bo sie
              wystrasza no i egzaminatorowi sie to nie spodoba ofkors. Mam nadzieje, ze
              troszke Ci pomoglam. (P.S. ten egzamin zdałam i to za pierwszym razem)
              • Gość: limonka Re: Jak z tymi kierunkowskazami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 12:07
                mnie uczył instruktor, żeby zaraz po komendzie włączać kierunkowskaz i
                obserowac w lusterku czy robi się miejsce wolne, lub czy ktoś chce Cię wpuścić
                i zwalnia. Czasem, kiedy jest godzina szczytu to czekając na wolne miejsce z
                lewej strony mogłabyś wkoncu przejechac ten skręt w lewo a bez włączonego
                kierunku nikt by nie wiedział, że w ogole masz zamiar zmienic pas. Tak robiłam
                na egzaminie ( ten egzaminator baaardzo lubił skręty w lewo) i zdałam go.
                Pozdrawiam i powodzenia
                • mala_rewolucja Re: Jak z tymi kierunkowskazami? 21.01.07, 13:24
                  kierunkowskaz = sygnalizowanie zamiaru wykonania manewru. Wrzucamy go po to,
                  żeby poinformować innych uczestników ruchu o naszych planach. Nie wolno wrzucić
                  kierunku i wykonać manewru. Kierunkowskaz, upewnienie się, że manewr jest
                  bezpieczny i wykonie manewru.
                  • eighth Re: Jak z tymi kierunkowskazami? 22.01.07, 23:56
                    Tak jest, mnie tez tak uczono, sygnalizujemy zamiar a nie manewr.
          • Gość: kaśka Re: Jak z tymi kierunkowskazami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 14:11
            włączenie kierunkowskazu oznacza tylko i wyłącznie włączenie kierunkowskazu, a
            nie zajechanie komuś drogi ;) (bo nikt nie mówi o jednoczesnym włączeniu
            kierunkowskazu i zmianie pasa, tak się nie robi). włączając kierunkowskaz
            sygnalizujesz, że masz zamiar zmienić pas i dzięki temu może nawet ktoś się
            wpuści. czasami ruch jest tak duży, że bez włączenia kierunkowskazu nie masz
            szans zmienić pasa na lewy przed skrzyżowaniem - i co wtedy? dopiero po
            upewnieniu się, czy rzeczywiście masz wystarczająco dużo miejsca, zmieniasz pas.

            niestety, praktyka pokazuje, że większość kierowców nie wie, do czego służy
            kierunkowskaz. ja jeździć za dobrze może i nie umiem, ale akurat tę kwestię mam
            świetnie opanowaną i wkurza mnie, jak jakiś debil na zakręcie sygnalizuje, że
            właśnie jest na zakręcie :> ślepa nie jestem i że on JUŻ JEST na zakręcie, to
            widzę i bez kierunkowskazu. ale czemu wcześniej nagle hamuje, to nie wiem, bo
            kierunkowskazu odpowiednio wcześniej nie włączył.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka