Dodaj do ulubionych

Ostrołęka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:56
Czy Ktoś tam zdawał? Jeżeli tak to może powiecie coś na temat egzaminatorów,
miasta i czy ciężko wyjechać tam z placu? Pytam się dlatego,że do tej pory
próbuję zdać w Ciechanowie i jeżeli niedługo obleję to chyba przeniosę się do
Ostrołęki. Czy możecie podać namiary na jakąś szkołę jazdy lub instruktora z
tamtych stron ( i czy w danej szkole jeździ się punto czy pandą). Z góry
dziękuję!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: milunia Re: Ostrołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 22:34
      jeździ się zarówno puntem jak i pandą . Z tego co wiem jest tam większa
      zdawalność niż w ciechanowie a miasto jest dosyć małe i egzaminatorzy podobno
      o.k.. A co do placu to jeśli zrobisz wszystko dobrze to wyjedziesz a jeśli coś
      zrobisz źle to oblejesz tak samo jak w ciechanowie i każdym innym mieście . Moge
      ci polecić świetnego instruktora ale z ciechanowa z ostrołęki niestety nikogo
      nie znam Ja zdałam za 1 razem w ciechanowie więc myśle że jeśli się postarasz to
      napewno zdasz powodzenia !!
    • Gość: romanus Re: Ostrołęka IP: *.aster.pl 08.02.07, 23:08
      W Pacanowie zdaje się bez podchodzenia do egzaminu praktycznego. Jadź tam, po
      co się wysilać. Zamiast zaliczać kolejne ośrodki, zacznij zaliczać co innego.
      więcej z tym przyjemności i pożytku dla potomności.
    • Gość: Babsko Re: Ostrołęka IP: 82.177.111.* 09.02.07, 08:02
      Tak, jeździ się na Punto i Pandzie, od marca będzie Punto Grande. Miasto małe,
      jest parę rond - ale w porównaniu z Warszawą są one malutkie i fajniutkie. Jest
      z tego co zauważyłam jedne skrzyżowanie nieźle pokręcone. Musisz wykupić sobie
      parę godz jazd i poznać miasto. Acha - jeździ się wolniutko, wszędzie jest
      ograniczenie prędkości, strefy ograniczeń prędkości i strefy zamieszkania sa
      wszechobecne. Więc jazda na 3 biegu jest tam szaleństwem. To nawet i dobrze,
      jeździ się powoli, i ma się sporo czasu na wykonanie manewrów. Słyszałam że
      łatwiej jest niż w Ciechanowie. Ale aby zdać trzeba umieć jeździć nawet tam
      Heheh Życzę powodzenia!!
      Ja zdaję w Ostrołęce za 2 tygodnie. Acha - terminy są bliskie, ja miałam 3
      tygodnie od daty zapisu. Egzamin jest łączony tzn teoria+praktyka za jednym
      zamachem.
      Życzę powodzenia!!!!!!!!!!
      • Gość: Rodzyn Re:Do Babska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 20:05
        Życzę powodzenia za 2 tygodnie i dziękuję za odpowiedź.
    • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 18:47
      Czy ktos zna dobrych instruktorow w Ostrolece lub Szkole(-y) Nauki Jazdy, w
      ktorych moglbym wykupic jazdy doszkalajace przed egzaminem tak aby poznac
      miasto itd.?

      Z gory dziekuje...
      • Gość: milunia Re: Ostrołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 15:18
        kierowca a z jakiego miasta jesteś ??
        • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.chello.pl 03.03.07, 17:49
          Z Warszawy, ale chcialem wykupic kilka godzin przed egzaminem. Dzien wczesniej
          lub w dniu egzaminu, lub i dzien przed, i w sam dzien egzaminu...

          Prosze o pomoc mieszkancow Ostroleki lub tych, ktorzy mieli doswiadczenia ze
          szkolami/instruktorami z tego miasta!
          • Gość: milunia Re: Ostrołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 18:26
            no niestey w takim razie ci nie pomoge znam instruktora ale z ciechanowa który
            organizuje wyjazdy do ostrołęki ale skoro jesteś z warszawy to raczej nic z tego
            nie będzie
            • Gość: Babsko Re: Ostrołęka IP: 82.177.111.* 05.03.07, 14:53
              ZDAŁAM !!!!! W Ostrołęce oczywiście! Za pierwszym razem. Egzaminator nie taki
              zły jak Go malują ;-)
              Hehe
              Od marca jeździ się tam na egzaminie na Punto Grande - z tego co wiem - a
              rozglądałam się po paru szkołach w OSK w Ostrołęce nie mają takiego samochodu,
              więc pojeździć na nim przed egzaminem się nie da. Najczęśćiej mają punto II.
              Wszędzie jeżdżą Pandy - bez problemu znajdziecie OSK gdzie jeździ się pandą.
              Koniecznie na jazdach przed egzaminem jedźcie do WORD-u - fantastyczna
              błotnista droga z małą górką przed wjazdem na główną ulicę. Lepiej to obcykać
              zawczasu. Życzę powodzenia i trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.toya.net.pl 06.03.07, 17:30
                Gratuluje!

                Czy przed egzaminem jezdzilas wlasnie Panda, czy Grande? I czym zdawalas
                egzamin? No i jeszcze jak to sie ma do Twojej nauki: uczylas sie na Punto,
                Corsie, Pandzie czy jeszcze czyms innym? :-)

                Dziekuje za relacje i prosze, napisz w jakiej szkole w Ostrolece wykupilas
                jazdy przed egzaminem?
                • Gość: Babsko Re: Ostrołęka IP: 82.177.111.* 07.03.07, 09:17
                  Hej
                  Jeździłam na kursie na Corsie. Wykupiłam potem jazdy na Punto II. Idąc zapisać
                  się na egzamin nie wiedziałam, że tam można wybrać samochód na jakim będzie się
                  zdawało egzamin. Wybrałam Punto, gdyż niewiele wiedziałam o Pandzie. Ale potem
                  dopiero parę osób zgodnie stwierdziło ( w tym instruktorzy), że to był zły
                  wybór. W Pandzie siedzi się wysoko, ma się lepszą widoczność, jest to mniejszy
                  i bardziej zwrotny samochód wobec czego łatwiej jest wykonywać niektóre manewry
                  ( np łuk na egzaminie). Jazdy wykupiłam w Ostrołęce by poznać miasto,
                  oczywiście w parę godzin nie można poznać miasta dogłębnie, ale przenajmniej
                  chciałam pojeździć sobie trochę i mniej zestresowana iść na egzamin. Nazwy
                  szkoły w której jeździłam nie podam bo jestem średnio z niej zadowolona i nie
                  chcę nikogo "szkalować" na forum. Napewno coś wybierzesz sobie, jest tam
                  mnóstwo OSK, wszędzie jeżdżą e-Lki.
                  Życzę powodzenia!!!!!
                  • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.toya.net.pl 07.03.07, 10:31
                    Hmm, przyznam, ze to by byla odwazna decyzja z Twojej strony, nie wiem czy bym
                    umial zmienic samochod tak w ostatniej chwili, zwlaszcza WLASNIE ze wzgledu na
                    luk, bo jednak gdy sie to cwiczy caly czas np. Fiatem Punto, tak jak ja, to
                    wydaje mi sie, ze potem potrzeba troche czasu, by sie "przestawic" na Pande,
                    nie mowiac juz o egzaminacyjnym stresie. :-)

                    Dziekuje za pomoc i zyczenia, bardzo...

                    • Gość: Babsko Re: Ostrołęka IP: 82.177.111.* 07.03.07, 11:59
                      EEEEE tam, wychodzę z założenia, że jak się umie już jeździć samochodem to
                      łuk wyjdzie Ci zawsze. Poza tym ja robiłam łuk na "wyczucie", nie kierowałam
                      się słupkami czy lusterkami. Jest owszem jakaś tam różnica w gabarytach corsy,
                      pandy i punto, ale gdy z dwa razy spróbowałam zrobić łuk na punto czy pandzie
                      to zorientowałam się o co chodzi i szybciutko mi wszystko wychodziło. Podstawa
                      to pozytywne myślenie !!!!! W końcu ja nie chciałam zrobić prawa jazdy na corsę
                      ale prawo jazdy na samochód os. ;-) Wsiadając do innego modelu samochodu
                      przynajmniej zorientowałam się że różne rzeczy mogą być w różnych miejscach
                      zależnie od marki samochodu... np wsteczny hehehehehe
                      Serio - polecam pojeździć różnymi samochodami, fajne doświadczenie ;-)
                      Acha - zapomniałam dodać, że egzaminator na którego trafiłam był bardzo
                      sympatyczny ( przynajmniej na początku) - a to chyba rzadkość.
                      Trzymam kciuki za Ciebie !
                      • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.toya.net.pl 07.03.07, 12:04
                        Ach, to mile, ja wczoraj wyslalem do Ostroleki papiery, w piatek do nich
                        zadzwonie i ustale termin, pewnie zaraz po Swietach.

                        Zgadzam sie, powinno sie umiec jezdzic kazdym samochodem, ale nie da sie ukryc,
                        ze gdy uczysz sie na jednym, to pewne nawyki, czy chocby pewnosc jazdy sie
                        nabywa i to przynajmniej pomaga psychicznie (chyba)...

                        Ja tez luk robie na "wyczucie" i da sie wyczuc, nie patrze w zadne lusterka,
                        tylko w tylna szybe, tak jak podobno trzeba.

                        Powinno byc dobrze, nie naleze do panikarzy, ale zdaje sobie sprawe, ze na tego
                        typu egzaminach decyduje tzw. "dyspozycja dnia", moge perfekcyjnie wykonac
                        manewry na luku 9 razy pod rzad, by pomylic sie ten raz.

                        Ale zdam, na pewno ;-)
                        To trzymaj kciuki tak po Swietach!
                        • Gość: Babsko Re: Ostrołęka IP: 82.177.111.* 07.03.07, 12:22
                          Powodzenia !!! Powodzenia !!!!!!!
                          Uda się, czuję to w kościach!!!!!!
                          Napisz jak Ci poszło!
                    • Gość: flautka Re: Ostrołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 18:33
                      tez miałam kurs na corsie. pierszy raz w życiu robilam luk pandą godzine przed
                      egzaminem
                      udało się...ale tylko z łukiem:(
                      mówi się trudno, kiedyś zdam;) następny egzamin za tydzien, jestem pozytywnie
                      nastawiona. uslyszalam dziś wiele milych slow od instruktora. i tym razem stres
                      mnie nie zniszczy;)
    • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.chello.pl 09.03.07, 12:56
      Papiery dotarly, egzamin wyznaczony.
      3 kwietnia, godzina 12, nie czeka sie zbyt dlugo, bo pierwszy wolny termin,
      ktory mi zaproponowano, to JUZ 29 marca!

      Wybralem Punto. Panda jest wezsza. To ma znaczenie na placu ;-)
      Ale trudno, stalo sie!
      • Gość: Babsko Re: Ostrołęka IP: 82.177.111.* 09.03.07, 13:56
        Ja też miałam egzamin o 12 !!!!! To szczęśliwa godzina!!!!!!!!!!!
        Na Punto trochę trudniej się zawraca na skrzyżowaniu, no i ten łuk.....
        Ale co to dla nas !!!!!!! Co do Punto Grande słyszałam, że nie jest taki
        straszny i wielki jak go malują ;-)
        03 kwietnia będę trzymać kciuki!!!!!!!
        • Gość: flautka Re: Ostrołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:41
          trzymajcie jutro kciuki o 8;) zaliczam swoje drugie podejscie w Ostrołęce. Mam
          nadzieje ze tym razem stres będzie mniejszy.
          Dużo pozytywnych emocji! będzie lepiej niż poprzednio;]
          • linia.frontu Re: Ostrołęka 14.03.07, 16:49
            Zdaj relację!!!
      • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.chello.pl 28.03.07, 16:47
        Jeszcze tylko kilka dni, ucze sie testow, w piatek dodatkowe jazdy po Warszawie.
        Opracowuje tez ten wyjazd pod wzgledem logistycznym :-) nie wiem czy jechac tam
        w poniedzialek i gdzies (gdzie?) przenocowac, a wykupic jazdy i na
        poniedzialek, i na wtorek rano, czy moze zrywac sie we wtorek na autobus o 5:30
        z Dworca Zachodniego i dopiero okolo 9 wziac dwie godziny jazd po Ostrolece...
        Musze to przemyslec.

        Powtorze pytanie: moze ktos jest w stanie podac namiary na naprawde dobra
        szkole lub naprawde dobrego instruktora z Ostroleki?

        • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.chello.pl 31.03.07, 11:07
          Czy jechal ktos z Was kiedys z Warszawy do Ostroleki? Czym najwygodniej,
          najbardziej ekonomicznie, najkrocej?

    • Gość: flautka Re: Ostrołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 12:11
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA;] nie mogę w to uwierzyc!
      ZDAAAAAŁAM!;]
      • Gość: Kierowca Re: Ostrołęka IP: *.chello.pl 15.03.07, 13:04
        A napiszesz cos WIECEJ dla tych, ktorzy tez beda zdawac w Ostrolece? Im wiecej,
        tym lepiej, kazdy szczegol jest wazny.

        Dziekuje i GRATULUJE!
        • Gość: flautka Re: Ostrołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:15
          Więc tak....
          egzaminowal mnie Adam Dębski (mam nadzieje, że nie przekrecilam nazwiska)
          Młody,ale niestety malo rozmowny i srednio mily;) ale wyrozumiały to
          najwazniejsze.
          raz przekroczylam szybkosc , wkoncu ostroleka slynie z ograniczen i raz nie
          wrzucilam kierunku. ale to nnic...
          samochod gasl mi na kazdym kroku, bylam zalamana i przekonana ze nie zdalam.
          egzaminator stwierdzil ze nie dziala sprzeglo i ze nawet jemu samemu ten
          samochod gasnie;)
          po przyjechaniu pod osrodek ulyszalam tylko , ze wynik pozytywny i trzasniecie
          drzwami:)
        • Gość: dywagujący Re: Ostrołęka IP: *.aster.pl 15.03.07, 13:18
          Czy to prawda, że zdając p.j w Ostrołęce uzyskuje sie kategorię B2 - co oznacza
          kierowcę "drugiego rzutu" ? Czyli gorszego, niestety. Uwaliłem już dwa razy,
          ale nie chcę na wsi zdawać i do kasty nieudolnych nieboraków się pisać.
          • Gość: flautka Re: Ostrołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:29
            jeżeli nie zdałeś już dwa razy to chyba świadczy o Tobie i daruj sobie złośliwe
            komenatrze.
            co za rożnica gdzie się zdaje?
            jeżeli potrafi się jeździc.
            ale nie martw się nie udało Ci się zepsuć mi humoru.
            • Gość: dywagujący Re: . . . miasto bycze, cztery domy dwie ulice IP: *.aster.pl 15.03.07, 13:35
              Jak chce mi sie pić, to nie pije wody z kałuży, bo jest różnica. Nie dla
              wszystkich. . . Humoru psuć nie chciałem, takie słuchy krążą i z ciekawości
              pytam. Mimo wszystko, gratuluję . .
              A jaka trasa jest ?
              • Gość: flautka Re: . . . miasto bycze, cztery domy dwie ulice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:38
                wiesz skoro oblewa dużo osob wcale nie jest tak łatwo.
                trasa jak każda inna, trafilam na godziny poranne wiec ruch był niewielki.
                • Gość: dywagujący Re: . . . miasto bycze, cztery domy dwie ulice :-) IP: *.aster.pl 15.03.07, 13:48
                  No to może i ja się skuszę na Ostrołękę . . . A jest gdzie ewentualnie sukces
                  oblewać ? No i bezpiecznie, tak, żeby po pysku przyjezdnego nie obili.
                  • Gość: flautka Re: . . . miasto bycze, cztery domy dwie ulice :- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:54
                    nie wiem , nie jestem z Ostrołęki.
                    skusiłam się na nią tylko ze względu na krótkie terminy oczekiwania ne egzamin;)
                    cięzko było przestawić się na nowy samochód;)
                    ale najwazniejsze ze juz wszytsko mam za sobą
                    powodzenia życzę.
                    • Gość: Kierowca Egzamin IP: *.chello.pl 15.03.07, 15:44
                      Nowy samochod? To czym jezdzilas na kursie, a czym na egzaminie?


                      Zignorujmy tego trola...
                      • Gość: flautka Re: Egzamin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 16:57
                        kurs -corsa, egzamin-panda.
                        • Gość: Babsko Re: Egzamin IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.07, 17:58
                          Gratulacja Flautko!!!!!!!!!!!!!!
                          Wszakże aby zdać egzamin na prawko trzeba umieć jeździć ( nawet w Pacanowie czy
                          w Fffffarszawce), może niektóre trole tego nie rozumieją........
                          • Gość: Trol Re: Egzamin IP: *.aster.pl 17.03.07, 19:31
                            Nie ma to jak wiejski kierofca, byle jak, byle czym, byle z kim, byle z
                            babskiem. Czy oby na pewno o to chodzi ? Nie tłumacz swoich braków, tylko weź
                            sie do roboty, bo czyjś puls zatrzymasz.
                            • Gość: Babsko Re: Egzamin IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.07, 11:48
                              ... tylko mi nie wmawiajcie, że w FFarszaffce są jakieś normalne osobniki, a
                              nie same trole. NIe jestem z tego miasta - więc nie zamierzałam 150 km
                              pokonywać by zdawać egzamin w naszej fascynującej stolicy. Jeżeli uważasz, że
                              każdy kandydat na kierowcę powinien podchodzić do egzaminu w Farszawce to
                              naprawdę czegoś nie rozumiem .... No cóż .......
                              NIech najlepiej zlikwidują WORDy w całym kraju i nawet jak ktoś robił kurs w
                              innym województwie niech przyjeżdża do stolicy zdawać z trolami !!!!!!!!!
                              Yupiii !!!!! Niech żyje Farszawka !!!!!!!!!!
                              No bo tylko zdając tam staniemy się prawdziwymi kierowcami



                              śmiechu warte
    • Gość: Kierowca Egzamin w Ostrolece - 3 kwietnia 2007 IP: *.chello.pl 04.04.07, 18:13
      Z
      D
      A
      L
      E
      M
      !


      Doprawdy nie wiem jak, ale sie udalo...
      Tak jak chyba pisalem, uczylem sie jezdzenia w Warszawie, lecz zdecydowalem sie
      zdawac egzamin w Ostrolece.
      Dlaczego tam? Chcialem sprobowac w mniejszym miescie, bo bez tramwajow, bo
      "latwiej", bo po Warszawie jezdza szalency. :-)
      A Ostroleka byla jedynym miejscem, do ktorego papiery moglem wyslac poczta!
      Nigdy tam nie bylem wczesniej...

      Dojechalem bez problemow, miasto jakies takie smutne, duzo mlodych, dla ktorych
      jedyna rozrywka jest alkohol, masa, MASA "L"-ek!
      Dopiero po przyjezdzie zaczalem szukac Szkoly, w ktorej moglbym wykupic kilka
      godzin jazd po Ostrolece. Ale kiepsko mi to szlo, poza tym robilo sie juz w
      miare pozno i pewnie wkrotce szkoly bylyby zamykane.

      Na szczescie idac ulica Targowa zauwazylem placyk, a na nim instruktorow i
      kursantow. Plac nalezy do PKSu, ktory sam prowadzi Osrodek Szkolenia Kierowcow.
      Mialem szczescie, pogadalem z instruktorem i zgodzil sie przyjac mnie na douczanie.
      Umowilismy sie na wieczor, aby mogl przekonac sie ile potrafie.

      Nastepnie udalem sie w poszukiwania hotelu... hmm, jakiegokolwiek miejsca, w
      ktorym mialbym szanse sie przespac!
      Nie ma tego zbyt wiele w Ostrolece. W koncu trafilem do hotelu "Relax", ktory
      jest znakomitym przykladem pozostalosci po PRLu i Funduszu Wczasow Pracowniczych.

      O 20 spotkalem sie z instruktorem. To byla jedna wielka porazka... Teraz wiem,
      iz popelnilem blad!
      Nie znalem Ostroleki nawet "za dnia", a zdecydowalem sie na jazdy w nocy!
      Szalenstwo...

      Zaczelismy od placu. Nie wiem co sie ze mna stalo, ale sparalizowalo mi nogi.
      Tak jak jazda po luku i "gorka" wychodzily mi bezblednie w Warszawie, tak tym
      razem - z innym instruktorem na fotelu pasazera - nie bylem w stanie utrzymac
      sie pomiedzy liniami...
      Tak, to rowniez dlatego, iz zajal sie mna inny czlowiek. Znakomity fachowiec,
      ale - rzecz jasna - z innymi metodami i innym stylem nauczania...



      Porazka na luku tylko powiekszyla moj stres. Na miescie zaczalem popelniac
      jakies absurdalne bledy.
      W dodatku instruktor (naprawde bardzo kompetentny!) pokazywal mi haczyki, na
      ktore lapia zdajacych egzaminatorzy. Haczyki w ciemnosci? Kiepski pomysl, a ich
      liczba byla spora. Efekt? Po powrocie do hotelu mialem ochote wracac do Warszawy!

      No ale postanowilem zostac.
      Nastepnego dnia rano wzialem nastepne 3 godziny. Na placyku nihil novi. Nie
      moglem wrocic do udanych prob (naprawde: w Warszawie bylem bezbledny), wszystko
      szlo "pod gorke" poza moim samochodem...

      W koncu zdecydowalem sie na pojscie za rada instruktora i robilem luk Jego
      sposobem! Na 3 godziny przed egzaminem...

      I ruszylismy na miasto.

      Od razu ostrzegam: Ostroleka jest trudnym miastem. BEZ WYKUPIENIA CO NAJMNIEJ
      KILKU JAZD nie wyobrazam sobie, aby ktos, przyjezdzajacy spoza tego miasta, mogl
      zdac tutaj egzamin.
      Szczegolnie jazda po Starym Miescie ociera sie o absurd, kazda uliczka w innym
      kierunku i jeszcze po drodze cala masa co chwila zmieniajacych sie znakow.
      Dodatkowo chyba 7 rond, naprawde wiele miejsc na trasach najczesciej wybieranych
      przez egzaminatorow, ktore moga przyprawic o zawrot glowy. A ja mialem je
      wszystkie zapamietac i jeszcze solidnie pocwiczyc na placyku (a jadac myslalem,
      ze caly czas spedze "na miescie", bo przeciez placyk to formalnosc)...

      Instruktor podwiozl mnie pod WORD, zyczyl szczescia, ale chyba sam nie za bardzo
      wierzyl w moj sukces.

      Chcialem przynajmniej zdac testy. I o tym nie ma co pisac, poszlo bardzo dobrze.

      Potem oczekiwanie na praktyke. Czekania wiecej niz u innych, bo raczej wiekszosc
      wybrala Pande, a Fiatow Punto bylo tylko kilka.
      I ten widok co chwila podjezdzajacych Pand z egzaminatorem za kolkiem i zdajacym
      z karteczka na fotelu pasazera.

      Az w koncu moja kolej.
      Egzaminator bardzo stanowczy i konkretny, szybko przepytal mnie z przygotowania
      do jazdy itd.

      Luk wykonalem metoda instruktora. Udalo sie.

      Wjechalem na gorke i... zgasl mi samochod. Myslalem, ze to koniec (nie wiem jak
      to jest w przepisach, ale sadzilem, iz to naprawde wystarczy do oblania), lecz
      pozwolil mi zjechac i wjechac raz jeszcze.

      Pojechalismy na miasto. Jechalem wolno, cala uwage koncentrujac na znakach (bo
      jest ich tam chyba wiecej niz w Stolicy). Krotkie komendy, na szczescie latwe.
      Stare Miasto tez zaliczone, te najtrudniejsze miejsca na szczescie ominelismy. ;-)
      Natomiast pojechalismy w kilka innych miejsc, na ktore uczulal mnie instruktor.
      Bez Jego pomocy nie zdalbym na pewno...
      Przepuszczalem kazdego niemal pieszego, denerwowalem sie, ze swiatla nie chca
      sie zmienic na czerwone. Zebym mogl troche postac, zeby czas uplywal.

      Az w koncu dojechalismy do uliczki, prowadzacej do WORDu. Egzaminator kazal mi
      jednak jechac prosto. Wiedzialem co tam dalej sie znajduje. Przejazd kolejowy.
      Bulka z maslem. Jedziemy dalej, skrecamy w jakas wiejska drozke i kaze mi
      zawrocic z wykorzystaniem bramy jakiejs posesji. Bulka z maslem.

      Wracamy do glownej drogi. Przy wyjezdzie z tej bocznej gasnie mi samochod. Nie
      po raz pierwszy, bo chyba raz lub dwa zgasl mi wczeniej przy rondach, na
      szczescie nie powodujac zaklocen w ruchu.

      Znow jednak pomyslalem, ze tym razem kaze mi przesiac sie na druga strone.
      Nie, to byl mily czlowiek. Nie szukal okazji do oblania mnie za wszelka cene.

      Tak, popelnialem drobne bledy, ale faktycznie nie takie, ktore by powodowaly
      zagrozenie.

      I w koncu dotarlismy do WORDu, "wynik pozytywny, jest pan wolny", nic wiecej,
      poszedl sobie.

      A ja do teraz w to nie wierze!
      • Gość: ars Re: Egzamin w Ostrolece - 3 kwietnia 2007 IP: *.aster.pl 06.04.07, 20:39
        piszesz, ze mogles tam papiery wyslac poczta. A jak z ustaleniem terminu
        egzaminu? mozna telefonicznie bylo czy jak? :) bo np. w Lomzy chca aby
        przyjezdzac i sie osobiscie zapisac na egzamin :(
        • Gość: Kierowca Re: Egzamin w Ostrolece - 3 kwietnia 2007 IP: *.toya.net.pl 07.04.07, 16:32
          Mozna wyslac papiery i mozna umowic termin egzaminu telefonicznie.
          Wlasnie dlatego wybralem Ostroleke, a nie Lomze, Ciechanow, czy inne Siedlce...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka