Dodaj do ulubionych

Prawo jazdy w UE

IP: utp.:* / 10.10.9.* 25.04.03, 13:50
Jestem ciekaw ( a myślę ,że nie tylko ja), czy w innych państwach Europy
egzamin na prawo jazdy też jest taką paranoją jak w Polsce. Czy też istnieje
tam skomplikowany system bazy pytań, plac manewrowy i kilkakrotne oblewanie
kandydata . Czy ktoś ma tę wiedzę? Może są jakieś strony www z tymi
informacjami?
Obserwuj wątek
    • Gość: ana Re: Prawo jazdy w UE IP: *.bredband.skanova.com 31.12.03, 00:01
      Moge powiedziec jak to wyglada w Szwecji. Trzeba zdawac egzamin testowy z
      teorii i praktyczny - wykazac sie umiejetnoscia jazdy w ruchu ulicznym i
      manewrowania samochodem, a oprocz tego zaliczyc tzw.nauke kontrolowanych
      poslizgow.
      • Gość: Pawel Re: Prawo jazdy w UE IP: *.arcor-ip.net 14.04.04, 18:16
        W niemczech jest to znacznie bardziej skomplikowane.Oprocz teorii ,trzeba zaliczyc jazde niemal w kazdych warunkach ,szybka jazde na autostradzie itd.Kurs trwa dluzej niz w Polsce.Wydaje mi sie ,ze jest to jednak dobry system i przynajmniej faktycznie przygotowuje nowych kierowcow do poprawnej jazdy.

        pozdrawiam
      • Gość: tez ze Szwecji Re: Prawo jazdy w UE IP: *.ip-pluggen.com 17.04.04, 21:04
        Egzamin praktyczny odbywa sie nie tylko w miescie, lecz takze za miastem
        (autostrada - wlaczanie sie do ruchu), male drogi, roznego rodzaju pulapki z
        ledwo widocznym znakiem STOP, czy polecenie skretu na prawo akurat tam, gdzie
        prawo wjazdu ma tylko autobus...
        Obowiazkowa kilkugodzinna jazda nocna (w czasie kursu) dla robiacyh prawo jazdy
        zima.
        Manewry sprawdza sie w czasie jazdy, a nie na polu manewrowym, bo takiego
        szkoly nie posiadaja. Wszystko trenuje sie w warunkach naturalnych.
        Obowiazkowe poslizgi kontrolowane (na specjalnym placu polanym olejem czy inna
        mazia) zalicza sie po kilku godzinach zorganizowanego na miejscu kursu
        teretyczno-praktycznego (platne osobno).
    • Gość: Zowix Re: Prawo jazdy w UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 00:44
      Niezłe :) A jak ty sobie wyobrażasz jazdę bez znajomości teorii i jej bdb
      opanowania (czy też według Ciebie tej skomplikowanej bazy pytań)??
      Jeżeli ktoś nie jest w stanie opanować kilku podstawowych manewrów to może nie
      powinien wcale wsiadać za kółko. Jeżeli jazda po łuku jest zbyt skomplikowana,
      parkowanie jest zbyt trudne, to powinien trzymać się od samochodów jak najdalej.
      Kilkakrotne oblewanie kandydata ma jakiś cel (nie mówie tu o łapówkarstwie bo
      to są przypadki sporadyczne). Postaw się w miejscu egzaminatora. Na nim
      spoczywa ogromna odpowiedzialność. Jeżeli wypuszcza na ulicę kogoś, kto ma
      trudności w opanowaniu samochodu, to tym samym stwarza zagrożenie dla tysięcy
      innych kierowców i przechodniów.
      • Gość: lutka Re: Prawo jazdy w UE IP: 195.116.246.* 18.04.04, 04:10
        zgadzam sie z Pawłem z tym że w Niemczech nie ma placu manewrowego, instruktor
        siedzi koło ciebie a egzaminator z tyłu
        • darkom Re: Prawo jazdy w UE 18.05.04, 00:06
          A najlepsze sa koszty we Niemcach, tam ta jazda mniejsza z tym, trzeba potrafic
          jezdzic bo ryzykiem sie na ulicy zawsze jest! Przecientnie wychodzi 2000 Euro,
          to na Polskie niby ile? conajmniej 8000 Zloty! a jak ktos ze Standartem sie
          niewyrobi to jeszcze dodatkowo 40-50 Euro za jazde doplaca! To sa ceny!!!
      • Gość: ... Re: Prawo jazdy w UE IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.05.04, 20:59
        Tu się nie zgadzam. Plac manewrowy sprawdza "wykucie" serii skrętów kierownicą
        i "sztuczek" n.p. jak widzisz slupek miedzy 2 i 3 zaglowkiem to obracasz o 360
        stopni kierownica itp. Ale w kto potem jezdzi takim samym autem jak na
        egzaminie???
        Mniej sprawdza się zachowanie na drodze a bardziej powtarzalne bezmyślne
        manewry. Na parkingu najwyżej zarysujesz auto - od tago są ubezpieczenia, żeby
        pokryć Twoją szkodę. Podczas "normalnej" jazdy możesz kogos okaleczyć na całe
        życie albo zabić. A z tego co wiem, to jak już się "przejdzie" plac to
        praktycznie egzamin "z głowy".
        Jestem za ćwiczeniem jazdy w mieście i na trasie. Ale nie oszukujmy sie -
        wiekszosc ludzi duzo wiecej czasu spedza za kolkiem na placu zapamietujac
        sekwencje skretow anizeli na ulicach miasta czy tez na drogach poza mistem.
        Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka