Gość: ana
IP: *.toya.net.pl
06.04.07, 22:54
Niby miało być tak pięknie, prosto i bezproblemowo, a jest lipa. Za pierwszym
razem oblałam w łodzi i się wkurzyłam więc namówiona przez instruktora
pojechałam do Płocka no i co już tam nie zdałam 2 razy, 1raz na mieście przez
jakieś linie które wogóle nie było widać a dziś na górce i ciągle się do łuku
dowalał. Niby mam znowu na maja tam termin ale się zastanawiam czy znowu nie
zdawać w łodzi bo podobno znowu wywalili polowe egzaminatorow a teraz chca
odzyskac reputacje i duzo ludzi zdaje. Niedługo chyba szlag mnie trafi bo to
już 4 podejscie będzie i mam juz dosc