Dodaj do ulubionych

ZDAŁAM!!!

11.06.07, 17:53
nadszedł ten piękny, cudny dzień, kiedy mogę napisać, że zdałam, dlatego nawet
pozwalam sobie nowy wątek założyć:-)

Długą drogę mam za sobą, lata kompleksów, że tyle ludzi ma prawo jazdy a ja
nie, jak podjęłam decyzję to zaczęły się miesiące trudnej nauki, bardzo
zniechęcający początek, potem kilka tur godzin doszkalających ( w sumie 30
tych godzin) ale warto było i dziś usłyszałam - 'zdała pani, do widzenia':-))
Trafiłam na ludzkiego egzaminatora, obiektywnie oceniającego umiejętnosci
kandydata, jego predyspozycje a nie szukającego punktu zaczepienia.

Kilka miesięcy wyciętych z życiorysu, godziny spędzone w busie na dojazdach do
Szczecina na jazdy doszkalające, ale było warto.

Zdałam za trzecim razem w Szczecinie. Uważam, że swój sukces zawdzięczam
szkole, w której brałam jazdy doszkalające. O szkole dowiedziałam się dzięki
temu forum i teraz sama będę ją wszystkim polecać.

Wszystkim, którzy jeszcze się zmagają z egzaminem mogę powiedzieć, że to się
da zrobić, jeśli ja zdałam, to każdy może!!!

Jestem bardzo szczęśliwa!!!!!!!!!!!!!


pozdrawiam serdecznie
przeszczęśliwa Basia
Obserwuj wątek
    • blanka051 Re: ZDAŁAM!!! 11.06.07, 18:09
      Ka pierdziele! :)Znam to uczucie. Szczerze gratuluję:)
      Najtrudniejsze teraz przed Tobą. Twoja pierwsza samotna jazda. Mi sie kolana
      trzęsły :P
      Pozdrawiam i gratuluję
      • Gość: luckyLuke Re: ZDAŁAM!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 13:01
        o tak! ja kupilem samochod przedwczoraj i jeszcze nim nie jechalem :) stoi na
        parkingu hehe...moze dzisiaj wreszcie :)
        prawo jazdy mam od poczatku maja, dobrze mowia Ci, zeby zaraz po dostaniu prawka
        jezdzic i jezdzic! pozniej jest coraz gorzej zaczac...
        • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 13:17
          Gość portalu: luckyLuke napisał(a):


          > prawo jazdy mam od poczatku maja, dobrze mowia Ci, zeby zaraz po dostaniu prawk
          > a
          > jezdzic i jezdzic! pozniej jest coraz gorzej zaczac...


          Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego na prawo i lewo rozpuszczam wici, że golf
          albo polówka są poszukiwane. W tej części Polski VW sporo jeździ, mam nadzieję,
          że znajdę w miarę szybko coś w przyzwoitym stanie i za rozsądne pieniądze.

          pozdrawiam
          Basia
    • no-comments Re: ZDAŁAM!!! 11.06.07, 18:28
      BASIEńKO GRATULACJE:-)

      Cieszę się, że nareszcie zdałaś, te wszystkie miesiące wyrzeczeń, trudności,
      wydane pieniądze .... własnie dlatego nie wolno się poddawać - im więcej w coś
      włożymy, tym bardziej potem smakuje osiągnięcie tego czegoś, warto czekać na tą
      jedną chwilę:)

      A teraz wyczekiwać tego małego kawałka plastiku i w drogę.....:) i oby była
      zawsze prosta i zawsze bezpieczna:)

      Pozdrawiam
    • patrycja.ros Re: ZDAŁAM!!! 11.06.07, 19:16
      No i to się chwaliiiiii :))) a i GRATULACJE racz przyjąć!!!! Więcej takich
      dobrych wieści i życie będzie o wiele radośniejsze. Jeteś kolejnym dowodem ,że
      wytrwałość i zaciętość w dążeniu do celu sie opłaca, choć bywa okupiona
      cierpieniem.
      Teraz to cierpliwości w oczekiwaniu na plasticzek upragniony życzę.
      Pozdrawiam:)))
    • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 11.06.07, 19:32
      Dziękuję za gratulacje, bardzo:-))

      Dziś sobie z ciekawości podliczę ile mnie to wszystko - finansowo - kosztowało,
      trochę się zbierze, bo pomijając opłaty za same jazdy, to jeszcze dojazdy... ale
      nic to, warto było! Cieszę się, że zdałam w tym momencie, gdybym zdała za
      pierwszym razem nie poznałabym tej szkoły, w której się uczyłam i nie byłabym
      świadoma jak wiele mam braków. Dzięki tym panom nauczyłam się wiele i
      uświadomiłam sobie o ilu rzeczach nie miałam pojęcia...
      Z całą pewnością samodzielne jazdy będą obarczone stresem, ale nie będzie on
      taki jaki byłby gdybym zdała w marcu.

      Jedno mogę poradzić - nie wolno się poddawać, nie warto sobie robić przerw 'na
      odpoczynek', lepiej iść za ciosem. Teraz terminy oczekiwania są tak długie, że i
      tak można psychicznie odpocząć przed kolejnymi jazdami doszkalającymi i kolejnym
      egzaminem.

      pozdrawiam serdecznie
      Basia ( z winem w lodówce:-))
      • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 12:37
        basia_11 napisała:


        >
        > Dziś sobie z ciekawości podliczę ile mnie to wszystko - finansowo - kosztowało,
        > trochę się zbierze, bo pomijając opłaty za same jazdy, to jeszcze dojazdy...


        Zrobiłam ten rachunek... qrcze, sporo, dodając jeszcze to, co trzeba będzie
        zapłacić w starostwie przy odbiorze dokumentu wychodzi 3100 zł...

        Po pijaku jeździć nie zamierzam, więc mam nadzieję, że to wydatek jeden na całe
        życie:-)


        pozdrawiam
        Basia
    • linia.frontu Ale jazda!!! Ale jazda!!!! :d 11.06.07, 21:23
      basia_11 napisała:

      > nadszedł ten piękny, cudny dzień, kiedy mogę napisać, że zdałam

      JASNA CHOLERA, GRATULUJĘ!!!!!! :D
      Hihi, Basia zdała!!!! :D CHOLERA, GRATULUJĘ!!!! Nie wiem, co powiedzieć...

      > Kilka miesięcy wyciętych z życiorysu, godziny spędzone w busie na dojazdach do
      > Szczecina na jazdy doszkalające, ale było warto.

      Ja nie mogę, gwardia w komplecie:). Chyba wszyscy, których pamiętam, z którymi
      gdzieś tam, jakoś tam złapałam kontakt, z którymi zaciekle dysputowałam o łuku,
      mają już tę zabawę za sobą... co ja mówię, dopiero zaczynają całą tę zabawę, i
      to śmiertelnie poważnie, pierwsze własne autko bez eL na dachu, pierwsza
      samodzielna jazda, pierwsze skrzyżowania, parkowania, pierwsze zakupy
      samodzielnie dowiezione własnym sprzętem...
      Teraz na forum zostanę już tylko ja:).


      > Jestem bardzo szczęśliwa!!!!!!!!!!!!!

      JA TEŻ, QRDE, JA TEŻ:D:D:D!!!!
      Jeszcze raz wyrazy szczerego uznania!!! :)
      • linia.frontu Re: Ale jazda!!! Ale jazda!!!! :d 11.06.07, 21:34
        Mój instruktor też Ci gratuluje! Zaraz mu się pochwaliłam, niech sobie nie
        myśli;p!
        • basia_11 Re: Ale jazda!!! Ale jazda!!!! :d 12.06.07, 07:40
          linia.frontu napisała:

          > Mój instruktor też Ci gratuluje! Zaraz mu się pochwaliłam, niech sobie nie
          > myśli;p!


          Dziękuję Ci Linio i Twojemu instruktorowi również:-)

          Teraz biorę się za szukanie czterech kółek dla siebie, bo sama nie wiem czy się
          zdecyduję na jazdę samochodem męża... znaczy naszym, ale do tej pory on tylko
          był kierowcą:-)

          W nieco ekstremalnych warunkach przyjdzie mi zaczynać samodzielne jazdy, wakacje
          za moment i w Międzyzdrojach już tłumy turystów, chyba w Szczecinie mniej aut na
          ulicach:-) Do tego przyjezdni notorycznie wjeżdżają pod kierunek i robią inne
          dziwne rzeczy, piesi chodzą jak święte krowy i też bardzo trzeba na nich
          uważać... lekko nie będzie, chyba nocami będę jeździć a do Netto po zakupy tuż
          przez zamknięciem:-))

          Linio, czy masz już wyznaczony termin kolejnego podejścia?

          pozdrawiam serdecznie
          Basia, jeszcze mało przytomna
          • linia.frontu Re: Ale jazda!!! Ale jazda!!!! :d 12.06.07, 08:45
            basia_11 napisała:

            > Teraz biorę się za szukanie czterech kółek dla siebie, bo sama nie wiem czy
            > się zdecyduję na jazdę samochodem męża... znaczy naszym, ale do tej pory on
            > tylko był kierowcą:-)

            Ba! Jasne, że szukaj swojego sprzętu! Zawsze to większa niezależność,
            zwłaszcza, jeśli trzeba będzie dojeźdżać w różne miejsca o różnych porach
            (praca?)... zresztą tak, to tylko małżonek będzie pomykał:). Własne autko,
            większa okazja na naprawdę samodzielną jazdę i nabywanie doświadczeń:).
            > W nieco ekstremalnych warunkach przyjdzie mi zaczynać samodzielne jazdy,
            > wakacje za moment i w Międzyzdrojach już tłumy turystów, chyba w Szczecinie
            > mniej aut na ulicach:-) Do tego przyjezdni notorycznie wjeżdżają pod kierunek
            > i robią inne dziwne rzeczy, piesi chodzą jak święte krowy i też bardzo trzeba
            > na nich uważać... lekko nie będzie, chyba nocami będę jeździć a do Netto po
            > zakupy tuż przez zamknięciem:-))

            Na początek na pewno, ale potem trzeba będzie się zmierzyć z hordami
            upierdliwych pieszych i niekonwencjonalnych przyjezdnych:)!!! Toć nie zaczniesz
            nocnego życia gwoli posiadania plastiku:).

            > Linio, czy masz już wyznaczony termin kolejnego podejścia?

            No właśnie tak:/. W środę lecę przesunąć, sesja o dziwo ważniejsza:). Może
            któryś forumowicz się załapie?

            > pozdrawiam serdecznie
            > Basia, jeszcze mało przytomna

            Ja również średnio kontaktuję:). Środek nocy!:)
            • basia_11 Re: Ale jazda!!! Ale jazda!!!! :d 12.06.07, 08:57
              linia.frontu napisała:
              > Ba! Jasne, że szukaj swojego sprzętu! Zawsze to większa niezależność,
              > zwłaszcza, jeśli trzeba będzie dojeźdżać w różne miejsca o różnych porach
              > (praca?)... zresztą tak, to tylko małżonek będzie pomykał:).


              Na szczęście mój slubny nie robiłby mi problemów, nie mówiąc już o tym, co w
              swoim wątku pisała Ewa - o tych krzykach, obelgach, to w ogóle dla mnie nie do
              pojęcia.
              Swoje autko, to dla mnie pewna niezależność i swoboda, zwłąszcza gdy się
              wyprowadzimy jesienią pod M-je, wtedy nie będziemy musieli oglądać się jedno na
              drugie tylko każde z nas będzie jechało kiedy potrzebuje, bez grafika :-)




              > > Linio, czy masz już wyznaczony termin kolejnego podejścia?
              >
              > No właśnie tak:/. W środę lecę przesunąć, sesja o dziwo ważniejsza:). Może
              > któryś forumowicz się załapie?


              Widzisz jaka Ty przyzwoita dziewczyna jesteś. Niestety, większość ludzi gdy
              rezygnuje z terminów to po prostu nie stawia się na egzamin, więc nikt nie może
              skorzystać. Wczoraj, w mojej grupie na 14 osób nie było trzech, egzaminator
              wyczytywał ich nazwiska, czyli nie poinformowali, że rezygnują a przecież tyle
              ludzi czeka w kolejce... szkoda słów na taki egoizm:-(

              pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za sesję
              Basia
              • linia.frontu Re: Ale jazda!!! Ale jazda!!!! :d 12.06.07, 21:41
                basia_11 napisała:

                > Na szczęście mój slubny nie robiłby mi problemów, nie mówiąc już o tym, co w
                > swoim wątku pisała Ewa - o tych krzykach, obelgach, to w ogóle dla mnie nie do
                > pojęcia.

                O, wszystkim życzyć takich wyrozumiałych mężczyzn! A jeśli nie wyrozumiałych,
                to takich, których się kocha - dla takich można znieść nawet krzyki w autku:).
                Też pomyślałam o wątku Ewy:)

                > Swoje autko, to dla mnie pewna niezależność i swoboda, zwłąszcza gdy się
                > wyprowadzimy jesienią pod M-je, wtedy nie będziemy musieli oglądać się jedno
                na drugie tylko każde z nas będzie jechało kiedy potrzebuje, bez grafika :-)

                A pewnie! Tak to się będziecie musieli umawiać i jedno będzie na drugie czekać,
                bo ktoś skończy pracę wcześniej, ktoś później; Ty będziesz chciała np. zrobić
                zakupy, a mąż pewnie nie trawi łażenia po sklepach, albo nawet zwykłe spotkanie
                z kumpelą na mieście... na kawie:D.


                > Widzisz jaka Ty przyzwoita dziewczyna jesteś.

                Haha, no, polemizowałabym:)... raczej conajmniej nieprzyzwoita za mnie osóbka;p

                > Niestety, większość ludzi gdy rezygnuje z terminów to po prostu nie stawia
                > się na egzamin, więc nikt nie może skorzystać. Wczoraj, w mojej grupie na 14
                > osób nie było trzech, egzaminator wyczytywał ich nazwiska, czyli nie
                > poinformowali, że rezygnują a przecież tyle ludzi czeka w kolejce... szkoda
                > słów na taki egoizm:-(

                Szkoda, tym bardziej, że to nie jest jakiśtam wysiłek, ostatecznie, jeśli się
                samamu nie da rady, można wcisnąć komuś dowód i zświadczenie, co też zamierzam
                uczynić, bo szkoda, żeby się termin marnował. Dla mnie to co najwyżej kilka
                godzin, dla kogoś to będą dwa miechy czekania, więc skoro ja nie skorzystam,
                niech zrobi to ktoś inny:).

                > pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za sesję
                A ja trzymam kciuki za szybkie nabycie autka!!! :D
                • basia_11 Re: Ale jazda!!! Ale jazda!!!! :d 13.06.07, 08:04
                  linia.frontu napisała:


                  >
                  > O, wszystkim życzyć takich wyrozumiałych mężczyzn! A jeśli nie wyrozumiałych,
                  > to takich, których się kocha - dla takich można znieść nawet krzyki w autku:).
                  > Też pomyślałam o wątku Ewy:)



                  Bo ja wiem... dla mnie to się wyklucza - to kochanie i znoszenie krzyków, ale ja
                  nigdy nie zrozumiem masochizmu kobiet znoszących dręcznie przez swoich panów i
                  władców, no, ale to juz zupełnie odbiega od tematyki forum.




                  > Szkoda, tym bardziej, że to nie jest jakiśtam wysiłek, ostatecznie, jeśli się
                  > samamu nie da rady, można wcisnąć komuś dowód i zświadczenie, co też zamierzam
                  > uczynić, bo szkoda, żeby się termin marnował. Dla mnie to co najwyżej kilka
                  > godzin, dla kogoś to będą dwa miechy czekania, więc skoro ja nie skorzystam,
                  > niech zrobi to ktoś inny:).
                  >


                  Gdyby każdy tak robił, to wiele osób wcześniej odetchnęłoby z ulgą...


                  pozdrawiam serdecznie
                  Basia
      • no-comments Re: Ale jazda!!! Ale jazda!!!! :d 11.06.07, 22:01
        linia.frontu napisała:


        > dopiero zaczynają całą tę zabawę, i
        > to śmiertelnie poważnie ... :(
        :(
        :(
        :(
        • linia.frontu Oj marudo jedna!:) 11.06.07, 22:04
          Zbierać na autko!!!
          Co to, na eLce świat się kończy?
          Wiesz, jak ja Ci zazdroszczę tego prawka i momentu, w ktorym z miną stoika
          oświadczę mimochodem mojemu instruktorowi... eh:(.
          • no-comments Re: Oj marudo jedna!:) 11.06.07, 22:19
            linia.frontu napisała:

            > Zbierać na autko!!!
            > Co to, na eLce świat się kończy?
            > Wiesz, jak ja Ci zazdroszczę tego prawka i momentu, w ktorym z miną stoika
            > oświadczę mimochodem mojemu instruktorowi... eh:(.

            Achh bo w tym tkwi caly problem.... wyczekujemy tego prawka jak spełnienia
            wszystkich marzeń i pragnień, a kiedy to osiągamy okazuje się, ze to był tak
            naprawdę tylko mały pagórek przed ciężką drogą na szczyt, maly przedsmak tego co
            potem, dopiero z prawkiem zaczynają się schody................ zbyt łątwo na
            tych schodach skręcić kark...
            Dobra już się zamykam, ale musialam:(
            • linia.frontu Re: Oj marudo jedna!:) 12.06.07, 00:17
              no-comments napisała:


              > Achh bo w tym tkwi caly problem....

              Ja z Tobą nie mogę, wiesz? :)

              > wyczekujemy tego prawka jak spełnienia wszystkich marzeń i pragnień, a kiedy
              to osiągamy okazuje się, ze to był tak naprawdę tylko mały pagórek przed ciężką
              drogą na szczyt, maly przedsmak tego co potem,

              Wiesz co, też tak myślałam. Zdam kiedyś to nieszczęsne prawko, kilkumiesięczne
              opłakiwanie instruktora uwiecznię w wątku o sentymencie do prawka, a potem nie
              będzie już forum, nie będzie instruktora, Pszczoły, rzucania palenia, czekania
              na każdą jazdę, liczenia godzin, kontemplacji łuku, obserwacji skrzyżowań,
              czytania kodeksu, rozwiązywania testów, wczytywania się w DZU. Plastik w łapie,
              skoda, studia. Gucio. To się nigdy nie skończy:).

              > dopiero z prawkiem zaczynają się schody................ zbyt łątwo na
              > tych schodach skręcić kark...

              Ale schody służą temu, żeby po nich wchodzić! Jakbyśmy się bali, że złamiemy
              kark, to byśmy żyli w epoce kamienia i nie byłoby eLeczek:).
              • linia.frontu Re: Oj marudo jedna!:) 12.06.07, 00:21
                Ty, ale to jak z książkami. Po cholerę czytać książki, do których nie ma po co
                wracać, które się przeczyta, zamknie i odłoży na półkę; które nie mają żadnego
                przełożenia na rzeczywistość i nie są wspinaniem się po schodach.
                Nie to, co Mareczek:
    • Gość: natalia Re: ZDAŁAM!!! IP: *.aster.pl 12.06.07, 08:24
      Bardzo Ci gratuluję Basiu!
      • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 08:30
        Gość portalu: natalia napisał(a):

        > Bardzo Ci gratuluję Basiu!

        Dziękuję:-)))

        Jak Tobie Natalio idą samodzielne jazdy? Już jakiś czas masz prawo jazdy i też
        długą drogę przeszłaś...


        pozdrawiam serdecznie
        Basia
        • Gość: natalia Re: ZDAŁAM!!! IP: *.aster.pl 12.06.07, 12:46
          Basiu jestem ostrożnym kierowcą. Wkurzają mnie Ci wszyscy furiaci, piraci co
          mają zero kultury, ja zawsze jak widzę ,że ktoś wrzuca migacz i potrzebuje
          zjechać na pas którym jadę to go wpuszczam.Muszę też stwierdzić ,że piesi
          chodzą z głową w chmurach, idą i w ogóle nie patrzą co się wokół nich dzieje,
          nie pilnuja swoich psów i dzieci które często ida gdzies dalej od nich.
          No i parkowanie...U mnie na osiedlu czasami nie mozna wyjechać swobodnie,
          ludzie parkują tak żeby im było dobrze, byle jak i szybko widząc jedynie swój
          koniec nosa.
          A tak po za tym to szlifuję jazdy , nic nie doda więcej pewności na drodze niż
          codzienne trenowanie.Doradzam jeździć samej bez brata, ojca , męża itp.
          Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam.
          • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 13:19

            > A tak po za tym to szlifuję jazdy , nic nie doda więcej pewności na drodze niż
            > codzienne trenowanie.Doradzam jeździć samej bez brata, ojca , męża itp.


            Taki mam zamiar, dlatego zaczynam poszukiwania swojego pojazdu. Jak kupię coś
            dla siebie, to i ja będę bardziej niezależna i mężowi stresów zaoszczędzę:-))

            pozdrawiam serdecznie
            Basia
    • Gość: justytka gratulacje IP: *.chello.pl 12.06.07, 09:54
      bardzo się cieszę z twojego szczęścia. mam nadzieję, że chwilowe zwątpienia nie
      przysłonią ci tej radości. a że udało się za trzecim razem - najważniejsze że
      zrobiłaś postępy wewnątrz siebie i UWIERZYŁAŚ, że możesz być kierowcą.
      do zobaczenia na szczecińskich drogach :))
    • Gość: czeremcha7 Re: ZDAŁAM!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 13:54
      Ja też Ci gratuluję z całego serca, że masz już zdany egzamin. Musimy teraz
      wspierać duchowo linię frontu, żeby natrafiła na normalnego egzaminatora i
      zdała egzamin. Niepotrzebnie czuje się teraz osamotniona a jeździ pewno tak
      samo jak my.
      Ja też myślę że najlepiej jest na początek jeździć samemu, bez doświadczonego
      kierowcy. Taki mąż(np mój)boi się o swój samochód i przesadnie reaguje na
      najmniejsze błędy i wyolbrzymia je. Przez to traci się pewność siebie. Myśli,
      ze jak się zda egzamin to powinno sie jeździć jak z dziesięcioletnim stazem. Ja
      przez te dwa tygpdnie od kiedy mam plastik przejechałam już chyba ze 150 km, z
      czego z 50 km sama. Jeżdżę raczej po wsiach i małych miasteczkach. Popełniam
      jeszcze wiele drobnych błędów głównie z obsługą samochodu. Żeby nabrać
      doświadczeń potrzeba spędzić wiele czasu za kółkiem. Ja widocznie potrzebuję
      więcej tego czasu. Ja tydzień będę miała swój samochód i nie będę potrzebowała
      niczyjej łaski.
      Dobry miałaś pomysł z tym jeżdżeniem wieczorami. Też tak robię. Cieszę się, ze
      zdałaś i jestem dumna z naszego pokolenia po trzydziestce, że tak nam dobrze
      idzie.
      • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 14:07
        Ja tydzień będę miała swój samochód i nie będę potrzebowała
        > niczyjej łaski.

        Jakie autko będziesz miała? Jesli wolno zapytać:-)


        > Dobry miałaś pomysł z tym jeżdżeniem wieczorami. Też tak robię. Cieszę się, ze
        > zdałaś i jestem dumna z naszego pokolenia po trzydziestce, że tak nam dobrze
        > idzie.

        Pan egzaminator chwilę studiował mój dowód (mam jeszcze stary, książeczkowy),
        chyba patrzył na na datę urodzenia:-)

        Masz rację, musimy wspierać Linię, choć jej do pokolenia po trzydziestce daleko,
        ale 'nasza' dziewczyna z niej, ona zawsze wszystkich wspiera, teraz czas, żeby
        dołączyła do grona tych, co odetchnęli z ulgą.

        Linio, jesteśmy z Tobą!

        pozdrawiam serdecznie
        Basia
        • Gość: czeremcha7 Re: ZDAŁAM!!! IP: *.centertel.pl 12.06.07, 17:36
          Będę miała nissana mikrę 4 dzwiowy
          • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 19:28
            Gość portalu: czeremcha7 napisał(a):

            > Będę miała nissana mikrę 4 dzwiowy

            Wow!!! Moje marzenie:-) Niestety, na młodą mikrę mnie nie stać, nie wiem jak
            miewają się takie starsze wiekiem, dlatego mimo marzeń o mikrze będę szukać VW
            golfa albo polo... Szczerze gratuluję mikruni:-))

            pozdrawiam
            Basia
        • linia.frontu Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 21:46
          basia_11 napisała:


          > Jakie autko będziesz miała? Jesli wolno zapytać:-)

          To i ja się pochwalę, ale w imieniu siostry - dzisiaj dostała firmówkę - WV
          Passat. Łojezusie, pielgrzymki odbywamy rodzinne do tego cuda! Siostra mówi, że
          to nie jeździ, tylko lata. Ależ jej zazdroszczę, choć nie gardzę maminą
          Skodzianą w rzadkich i cudownych chwilach obcowania z nią podczas wyjazdyu z
          garażu - miodzio autko:). Jedyny mankament... w zasadzie mankamenciczek, to
          ustawianie lusterek, ale nie szkodzi:)))).


          > Masz rację, musimy wspierać Linię, choć jej do pokolenia po trzydziestce
          daleko,ale 'nasza' dziewczyna z niej, ona zawsze wszystkich wspiera, teraz
          czas, żeby dołączyła do grona tych, co odetchnęli z ulgą.
          >
          > Linio, jesteśmy z Tobą!

          Oby, dziewczyny!!!:)))) I już nie przesadzajcie z tym wiekiem:)))).
          Czuję się jak jakaś siksa;p
          • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 13.06.07, 07:46
            linia.frontu napisała:

            > basia_11 napisała:

            >
            > To i ja się pochwalę, ale w imieniu siostry - dzisiaj dostała firmówkę - WV
            > Passat. Łojezusie, pielgrzymki odbywamy rodzinne do tego cuda!


            Nie dziwię się:-) Niemce fajne są:-)


            > Oby, dziewczyny!!!:)))) I już nie przesadzajcie z tym wiekiem:)))).
            > Czuję się jak jakaś siksa;p



            No bo po prawdzie jesteś:-))I nie żałuj a ciesz się, ani się obejrzysz jak z
            metryki trzydzieści parę a potem i więcej lat będzie wynikało, czas szybko płynie.


            pozdrawiam
            Basia
            >
            >
      • Gość: Po 30-tce Re: ZDAŁAM!!! IP: *.escom.net.pl 12.06.07, 14:15
        Jak miło spotkać panie. Ja już bliżej 40-tki. A myślałam, że sama młoda kadra
        wyrusza na podbój polskich dróg. Też zdałam na początku czerwca. Za pierwszym
        razem. Pozdrawiam.
        • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 14:23
          Gość portalu: Po 30-tce napisał(a):

          > Jak miło spotkać panie. Ja już bliżej 40-tki. A myślałam, że sama młoda kadra
          > wyrusza na podbój polskich dróg. Też zdałam na początku czerwca. Za pierwszym
          > razem. Pozdrawiam.


          Po pierwsze - szczere gratulacje:-)

          Co do wieku, to nawet jakiś czas temu był tu wątek, w którym wyszła sprawa wieku
          i kilka osób (chyba tylko kobitki) przyznało się, że 30 świeczek jakiś czas temu
          dmuchały. Na egzaminach widywałam osoby w podobnym wieku, ale jednak w
          mniejszości, głównie po prawo jazdy ubiegają się młodzi ludzie, krótko po 18tce.

          Co tam wiek, ważniejsze co w duszy:-)

          pozdrawiam serdecznie
          Basia
    • Gość: Karolka Re: ZDAŁAM!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 15:20
      Bardzo Pani gratuluję i sama mogę się pochwalić,że wreeeeeszcie (bo aż za 4-tym
      razem) dzisiaj udało mi sie zdać =)!! Jednak moją zmorą było to,że nie mogłam
      przezwyciężyć stresu:/ Wszystkie 3 wcześniejsze podejścia kończyły się fiaskiem
      już na placu,a dokładnie na łuku! Najlepse jest to,że gdy jeździłam z moim
      instruktorem to wychodziło elgancko,a gdy przychodziło do egzaminu to dosłownie
      włączała mi się jakaś blokada! No,ale na szczęście dzisiaj udało mi się ją
      "odblokować", zdałam i jestem przeeeszczęśliwa :)

      POZDRAWIAM :):)
      • patrycja.ros Re: ZDAŁAM!!! 12.06.07, 15:56
        Kurcze spora grupka sie nas tu uzbierała tych 30 latków. Ja też po :)))) A
        egzamin zadałam na koniec lutego i do marca 2 smigam autkiem:)))
        • Gość: ola Re: ZDAŁAM!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 17:27
          ja mam 40 egzamin zdalam w maju a w tamtym roku nauczylam sie plywać. zycie
          dziewczyny zaczyna sie po 40
          • Gość: czeremcha7 Re: ZDAŁAM!!! IP: *.centertel.pl 12.06.07, 17:39
            Ja mam prawie 40 a na imieniny dostałam rolki. Jeżdżę prawie co wieczór.
          • Gość: Halina Re: ZDAŁAM!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 12:02
            a ja mam 53 i wczoraj zdałam egzamin na prawo jazdy:)
            dla mnie bardzo duży sukces.. i słowa egzminatora "gratuluję" to naprawdę radość, tym bardziej, ze szło mi opornie bardzo..)ale znalazłam wspaniałego instruktora i to ON wetchnął we mnie wiarę, że będę jeździć..) ten instruktor to Pan Jacek ze Szkoły Bezpiecznej Jazdy w Bielsku-Białej
            Polecam wszystkim, z B-B i okolic..z tą szkołą jazdy zdacie na pewno!
            pzdr
            • basia_11 Re: ZDAŁAM!!! 18.06.07, 07:37
              Gość portalu: Halina napisał(a):

              > a ja mam 53 i wczoraj zdałam egzamin na prawo jazdy:)
              > dla mnie bardzo duży sukces.. i słowa egzminatora "gratuluję" to naprawdę radoś
              > ć, tym bardziej, ze szło mi opornie bardzo..)


              Gratuluję!!! Jak widać wiek nie ma decydującego wpływu na powodzenie tego
              przedsięwzięcia, ważniejsza jest motywacja, chęci i wytrwałość:-))

              pozdrawiam serdecznie
              Basia
    • Gość: Maga Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! IP: *.magma-net.pl 14.06.07, 06:44
      Basiu - szczere gratulacje zdania prawka :))))))
      Teraz tylko plastik w ręce i marzenia spełnione:)))))
      Ja też od dwóch miesięcy jestem szcześliwą posiadaczką prawka i to jest to (szkoda że dopiero w wieku 30 lat dorosłam do tego).
      Od miesiąca jeżdze sama swoją Mazdą 323 i jest super.
      Polecam samodzielne jazdy, bo wtedy człowiek jest zday sam na siebie i zwraca większą uwagę na wszystko- bez stresów i uwag osoby z miejsca obok.
      Ok uciekam do pracy - oczywiście autkiem.
      Pozdrowionka :))))
      • basia_11 Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! 14.06.07, 08:32
        Gość portalu: Maga napisał(a):

        > Basiu - szczere gratulacje zdania prawka :))))))
        > Teraz tylko plastik w ręce i marzenia spełnione:)))))


        Dziękuję bardzo:-)Może pod koniec przyszłego tygodnia uda się odebrać dokument:-))

        Wczoraj byłam obejrzeć autko na które chyba się zdecyduję, teraz muszę poszukać
        jakiś wzorów umowy kupna-sprzedaży i dowiedzieć się co trzeba zrobić przy
        zakupie używanego auta.


        pozdrawiam serdecznie
        Basia
        • Gość: lf :) Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 09:40
          www.motofakty.pl/kup_uzywane/umowa_kupna_sprzedazy.html
          • basia_11 Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! 14.06.07, 09:42
            Gość portalu: lf :) napisał(a):

            > www.motofakty.pl/kup_uzywane/umowa_kupna_sprzedazy.html


            Bardzo dziękuję:-)

            Może już dziś kupię swoje autko i jak odbiorę dokument, to będe mogła od razu
            sama jeździć bez oglądania się na mężowski pojazd - i mi ten stres niepotrzebny
            i jemu:-)))

            pozdrawiam serdecznie
            Basia
            • Gość: anitka Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! IP: *.pl 15.06.07, 15:58
              Basiu, moje gratulacje!!! Cieszę się, że masz to za sobą i możesz zaczynać
              karierę za kółkiem "swojego" samochodu.
              Dzięki Twojej opinii zmieniłam ośrodek na szkołę jazdy Karol, nie żałuję i
              teraz czekam na egzamin. Jeszcze trochę jazd i mam nadzieję zaliczyć za ...
              którymś razem.
              • Gość: sylwia Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! IP: *.ists.pl 17.06.07, 19:11
                Brawo!!!!!!!
              • basia_11 Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! 18.06.07, 07:36
                Gość portalu: anitka napisał(a):

                > Basiu, moje gratulacje!!! Cieszę się, że masz to za sobą i możesz zaczynać
                > karierę za kółkiem "swojego" samochodu.
                > Dzięki Twojej opinii zmieniłam ośrodek na szkołę jazdy Karol, nie żałuję i
                > teraz czekam na egzamin. Jeszcze trochę jazd i mam nadzieję zaliczyć za ...
                > którymś razem.


                Anitko, mam nadzieję, że nie będziesz żałować. Ja jestem obu Panom baaardzo
                wdzięczna, gdybym trzymała się swojej 'pierwotnej' szkoły to wątpię czy zdałabym
                do 5 razy, nawewt trafiając na najsympatyczniejszego egzaminatora, bo ja po 30
                godzinach z tymi ludźmi nie umiałam jeździć, wracając z trasy Sz-n - M-je
                potrafiłam na 5tce w zakręt wchodzić i instruktor nie widział w tym nic złego...
                szkoda słów, było minęło, żałuję tylko, że moje zdanie egzaminu poszło w
                statystykach na konto tej szkoły.

                Wczoraj wieczorem wysłałam panu Karolowi w mailu zdjęcie mojego kupionego o 16ej
                autka - mam swojego golfa-))Lata ma, ale stosunkowo mały przebieg, dobrze
                utrzymany, serwisowany - pan Karol mi odpisał, że jeszcze moje dzieci będą się
                na nim uczyć jeździć:-)

                Anitko, trzymam kciuki za Twój egzamin, życzę Ci takiego egzaminatora na jakiego
                ja trafiłam. Będę zerkać na forum i czekać na relację z egzaminu.


                pozdrawiam serdecznie
                Basia
                • Gość: milka Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:12
                  Wow golfa masz basiu :O kurcze a jakiego 1,2,3,4,czy 5????kurcen tak Ci
                  gratuluje zdania prawka i od razu tego golfa -bo nie kazdy ma takie szczescie
                  ze od razu moze sie sam doszkalac:(
                  • basia_11 Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! 18.06.07, 10:26
                    Gość portalu: milka napisał(a):

                    > Wow golfa masz basiu :O kurcze a jakiego 1,2,3,4,czy 5????kurcen tak Ci
                    > gratuluje zdania prawka i od razu tego golfa -bo nie kazdy ma takie szczescie
                    > ze od razu moze sie sam doszkalac:(


                    Żadne tam luksusy:-) Golf II rocznik 1991 ale w bardzo dobyrm stanie, bo 10 lat
                    serwisowany w Niemczech a teraz 2 lata jeździło nim po M-jach starsze
                    małżeństwo. Praktycznie zero rdzy,czyściutki - tapicerka jak nowa, wujek
                    mechanik pooglądał i powiedział brać, to wzięłam. Jak się nie ma pieniądzy rzędu
                    10 tysięcy to nie ma co cudować.
                    Bardzo mi zależało na swoim samochodzie, żeby nie zmarnować tego, co udało mi
                    się ciężką pracą zdobyć czyli umiejętności, bo prawo jazdy schowane do szuflady,
                    to niestety zmarnowana praca, ale wiem, że czasem inaczej się nie da.

                    Muszę się nauczyć tego samochodu choćby z tego powodu, że nie ma wspomagania,
                    więc pewnie będzie trudniej niż w pandzie, ale co tam, dla ludzi przecież to
                    auto a nie tylko dla Pudzianów:-)

                    pozdrawiam serdecznie
                    Basia
                    • Gość: milka Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:51
                      Kurczę ale fajnie ale Ci zazdroszcze :):):)a jak mozna wiedziec ile
                      zaplacilas???a co do wspomaganai to mialam okazje raz sie przejechac puntem I
                      bez wspomagania to bylo troszke ciezko przez pare minut szczegolnie na
                      zakretach :)ale mozna sie przyzwyczaic i to szybko!Basiu gratuluje jeszcze raz
                      i zycze szerokiej drogi swoim golfikiem nowym:):)
                      • basia_11 Re: ZDAŁAM!!!-gratulacje !!!!!!!!!!! 18.06.07, 11:19
                        Gość portalu: milka napisał(a):

                        > Kurczę ale fajnie ale Ci zazdroszcze :):):)a jak mozna wiedziec ile
                        > zaplacilas???

                        Pewnie, zapłaciłam 3,7 tysiąca, w tym dołożone zimówki kupione minionej jesieni.
                        Mąż grzebiąc w autku zobaczył, że przy kole zapasowym jest lewarek, jakieś
                        klucze jeszcze popakowane w oryginalne folie, niemiecka apteczka wypchana, do
                        tego dobre radio - wygląda na to, że ani niemiecki użytkownik ani polski nic nie
                        demontowali. Przebieg - 128 tysięcy, co przy tym wieku to przyzwoicie. Licznik
                        raczje nie był przekręcany, bo w książce serwisowej w 2000 roku miał wpisane 64
                        tysiące. Myślę, że nie przepłaciłam i trochę nim pojeżdżę.



                        a co do wspomaganai to mialam okazje raz sie przejechac puntem I
                        > bez wspomagania to bylo troszke ciezko przez pare minut szczegolnie na
                        > zakretach :)ale mozna sie przyzwyczaic i to szybko!

                        Też mam taką nadzieję. Wczoraj troszkę kręciłam się nim po placu przy domu
                        (prawko odbiorę mam nadzieję w tym tygodniu) i m.in. zrobiłam sobie zawracanie
                        na trzy, nie było aż tak ciężko, myślę, że to kwestia wprawy i wyczucia jak i
                        kiedy skręcać, żeby wymagało to możliwie najmniejszego wysiłku.

                        Dzięki za gratulacje:-)

                        pozdrawiam
                        Basia
    • basia_11 No to mam w garści... 22.06.07, 14:26
      ... mój dokument wymarzony i jakoś mi dziwnie.
      Chyba trzeba będzie wybrać się dziś wieczorem na małą przejażdżkę...


      pozdrawiam serdecznie
      Basia
      • Gość: Magdaalenka Re: No to mam w garści... IP: 83.15.80.* 22.06.07, 17:01
        No to miłej przejażdżki życzę...I oby jak najlepiej Ci się jeździło:-)
        • basia_11 Re: No to mam w garści... 22.06.07, 22:01
          Gość portalu: Magdaalenka napisał(a):

          > No to miłej przejażdżki życzę...I oby jak najlepiej Ci się jeździło:-)


          Dzięki:-) Żyję - i ja i mąż i samochód:-) Droga była dość krótka, ale jednak
          była. Muszę się oswoić z autkiem, jednak w nastoletnim golfie inaczej trzeba
          dodawać gaz niż w pandzi - mocniej, bardziej zdecydowanie, ale jestem dobrej
          myśli. Ślubny pochwalił i powiedział, że będzie ze mną jeździć, póki nie nabiorę
          pewności - żeby wspierać w trudniejszych sytuacjach gdy będę próbować spanikować.

          Dobrze będzie:-)

          pozdrawiam
          Basia
          • Gość: linia Re: No to mam w garści... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 22:58
            Osz, Ty, ale jak w r a ż e n i a ??? Jak się jeździ czymś s w o i m ??? :D
            • basia_11 Re: No to mam w garści... 23.06.07, 09:28
              Gość portalu: linia napisał(a):

              > Osz, Ty, ale jak w r a ż e n i a ??? Jak się jeździ czymś s w o i m ??? :D


              Wrażenia... pozytywnie:-) Oczywiście stresik jest, ale nie tyle z powodu innych
              samochodów co z powodu braku znajomości pojazdu. Oswoić go muszę jak konia
              jakiegoś:-) Nie mogę żałować gazu w momencie ruszania, bo raz zdechłam przed
              przejściem dla pieszych z tego powodu.

              Jak się jeździ swoim? Fajnie:-) Choć auto toporniejsze, wiekowe, ale swoje:-)

              pozdrawiam serdecznie
              Basia
          • patrycja.ros Re: No to mam w garści... 23.06.07, 07:34
            basia_11 napisała:
            > Dzięki:-) Żyję - i ja i mąż i samochód:-) Droga była dość krótka, ale jednak
            > była

            Witaj Basieńko!!!!!
            No to widzę,że pierwsza jazda już zaliczona :))- ważne,że jeździsz składając
            te kawałeczki trasy wyjdą kilometry i to spore!!! Ale gwarantuje Ci ,że
            wrażenia z pierwszej samodzielnej jazdy są nie zapomniane.
            Życzę Ci abyś jak najszybciej wsiadła sama, samiusieńka i jechała i jechała i
            jechała.
            Ja od 4 mc śmigam moja fieścinką i za nic w świcie nie chciałabym wrócić do
            jazdy paskudnym autobusem PKSu (fu)
            Pozdrawiam :)))
            • basia_11 Re: No to mam w garści... 23.06.07, 09:34
              patrycja.ros napisała:

              Życzę Ci abyś jak najszybciej wsiadła sama, samiusieńka i jechała i jechała i
              > jechała.

              Dzięki:-) Jak poczuję się w miarę pewnie, to wsiądę sama, ale przez pierwsze dni
              będę jeździć z mężem. Mam dość trudny wyjazd z domu - mieszkam na górce, która
              jest zamkniętym terenem i wyjeżdżając/wracając trzeba pilotem uruchomić bramę i
              z tej stromizny zjechać bądź pod nią wjechać. Zwłaszcza w drodze powrotnej
              wjeżdża się parę metrów pod prąd drogą jednokierunkową i gdy bram się otworzy
              trzeba ostro wystartować, żeby pod dobrym kątem wjechać zanim brama zacznie się
              zamykać.
              Jesienią, jak wyprowadzimy się do swojego domu, to będę jeździć po ludzku, czyli
              po w miarę płaskim ale teraz muszę zmagać się z tą górką...

              Szkołę życia przerabiam, bo i trudny wjazd i autko bez wspomagania.
              Mąż stwierdził, że jak się w tym wszystkim wyćwiczę, to później wszystko inne to
              będzie łatwizna i przyjemność:-)


              pozdrawiam serdecznie
              Basia
              • patrycja.ros Re: No to mam w garści... 23.06.07, 16:09
                basia_11 napisała:
                > Szkołę życia przerabiam, bo i trudny wjazd i autko bez wspomagania.
                > Mąż stwierdził, że jak się w tym wszystkim wyćwiczę, to później wszystko inne
                to będzie łatwizna i przyjemność:-)

                No! Basieńko widzę,że podobnie masz. Ja w mojej fieścince też nie mam
                wspomagania i się namachać rękami trzeba :)))żeby czasami z parkingu wyjechać -
                szczególnie jak nas pozastawiają.

                > Dzięki:-) Jak poczuję się w miarę pewnie, to wsiądę sama, ale przez pierwsze
                dni będę jeździć z mężem.

                He, he co się odwlecze to nie uciecze :))) Będę trzymać kciuki
                za szybkie nabieranie pewności:)))))
                Pozdrawiam :)))
                • basia_11 Re: No to mam w garści... 23.06.07, 18:12
                  patrycja.ros napisała:
                  Ja w mojej fieścince też nie mam
                  > wspomagania i się namachać rękami trzeba :)))żeby czasami z parkingu wyjechać


                  Ale da się żyć, prawda? Bałam się tego braku wspomagania, ale ogólny dobry stan
                  samochodu plus absolutna niechęć do włóczenia się po giełdach (gdzie kota w
                  worku można kupić)zdecydowały o zakupie i mam nadzieję, że nie będę żałować.




                  >
                  > > Dzięki:-) Jak poczuję się w miarę pewnie, to wsiądę sama, ale przez pierw
                  > sze
                  > dni będę jeździć z mężem.
                  >
                  > He, he co się odwlecze to nie uciecze :))) Będę trzymać kciuki
                  > za szybkie nabieranie pewności:)))))


                  Za dużo mnie to wszystko kosztowało, żebym teraz miała ograniczyć sie do
                  podziwiania dokumentu:-) Dobrze będzie, wolę trochę z mężem pojeździć i dobrze
                  poznać samochód niż zestresować się jakąś sytuacją i wystraszyć samodzielnej jazdy.


                  pozdrawiam serdecznie
                  Basia
                  • patrycja.ros Re: No to mam w garści... 23.06.07, 20:54
                    basia_11 napisała:
                    > Ale da się żyć, prawda? Bałam się tego braku wspomagania, ale ogólny dobry
                    stan samochodu ......
                    Łooo!! żyć??? da się jeździć :)!! Mam małą pojemność 1.1 wiec zaszaleć też nie
                    można ale na początek do wprawiania się do jazdy jest super!!! Mało pali - jest
                    ekonomiczna ta moja fieścinka no i nie ma się co psuć hehehe co najwyżej się coś
                    zużyje.

                    > Za dużo mnie to wszystko kosztowało, żebym teraz miała ograniczyć sie do
                    > podziwiania dokumentu:-)
                    Ależ oczywiście !!!! Podziwianie zostawmy panom z drogówki. A my wprawiajmy się
                    by coraz lepiej i bezpieczniej śmigać :))
                    Pozdrawiam :)))
                    • basia_11 Re: No to mam w garści... 23.06.07, 21:48
                      patrycja.ros napisała:


                      > Łooo!! żyć??? da się jeździć :)!! Mam małą pojemność 1.1 wiec zaszaleć też nie
                      > można ale na początek do wprawiania się do jazdy jest super!!! Mało pali - jest
                      > ekonomiczna ta moja fieścinka no i nie ma się co psuć hehehe co najwyżej się co
                      > ś
                      > zużyje.


                      Jak jest z ekonomicznością golfa (silnik 1,3) to się przekonam, ale chyba
                      przesadnie oszczędne to one niestety nie są:-(

                      Właśnie wróciłam z drugiej wyprawy, tym razem jazda pod Świnoujście i próba
                      odczuwania prędkości. Najprzyjemniej tak 80-90 km/h, więcej już bardziej
                      dyskomfortowe ale w końcu golfy to samochody do pracy a nie luksusowe limuzyny.
                      Dziś już było lepiej, w sumie bez stresu, z każdym dniem będzie lepiej - tak
                      sądzę:-)


                      > Ależ oczywiście !!!! Podziwianie zostawmy panom z drogówki. A my wprawiajmy si ę
                      > by coraz lepiej i bezpieczniej śmigać :))


                      Tak w temacie dokumentów samochodowych - czy kartę pojazdu też - prócz dowodu
                      rejestracyjnego i prawa jazdy - trzeba mieć zawsze przy sobie?


                      pozdrawiam
                      Basia
                      • patrycja.ros Re: No to mam w garści... 23.06.07, 21:56
                        basia_11 napisała:
                        > Tak w temacie dokumentów samochodowych - czy kartę pojazdu też - prócz dowodu
                        > rejestracyjnego i prawa jazdy - trzeba mieć zawsze przy sobie?

                        Kartę pojazdu stanowczo nie - powiedziano mi ,że jak zginie, ta karta. no to
                        przechlapane i będą problemy ze sprzedażą autka.
                        Pozdrawiam :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka