Gość: Iza-I
IP: *.toya.net.pl
14.06.07, 17:28
1 czerwca w Łodzi miałam swój pierwszy egzamin,a dzisiaj odebrałam swoje
wymarzone prawo jazdy ,zdałam za pierwszym podejściem.Mój egzaminator,wydawał
konkretne polecenia,nie stresował,mogę nawet stwierdzić że był miły i
sympatyczny.Gdyby wszyscy tacy byli,zdawalność napewno poszłaby w
górę.Chciałabym jeszcze dodać,iż to że nie zdajemy to po części nasza
wina.Siedzimy w tej poczekalni czasami dobrze ponad godzinkę,i słuchamy co
inni mówią.A mówią dużo i nakręcamy sie,więc kiedy przychodzi nasza kolej
idziemy już z nastawieniem ,że napewno on nas obleje ,że będzie nie miły i do
tego wszystkiego dochodzą jeszcze nerwy.Oni też są tylko ludżmi,ze mną
zdawała pani,która nie wiedziała,że to światełko koło drzwi to
kierunkowskaz.I co wy na to....Moja rada nie słuchać innych wy napewno zdacie
za pierwszym razem.