Dodaj do ulubionych

Ja jestem już po

IP: *.toya.net.pl 14.06.07, 17:28
1 czerwca w Łodzi miałam swój pierwszy egzamin,a dzisiaj odebrałam swoje
wymarzone prawo jazdy ,zdałam za pierwszym podejściem.Mój egzaminator,wydawał
konkretne polecenia,nie stresował,mogę nawet stwierdzić że był miły i
sympatyczny.Gdyby wszyscy tacy byli,zdawalność napewno poszłaby w
górę.Chciałabym jeszcze dodać,iż to że nie zdajemy to po części nasza
wina.Siedzimy w tej poczekalni czasami dobrze ponad godzinkę,i słuchamy co
inni mówią.A mówią dużo i nakręcamy sie,więc kiedy przychodzi nasza kolej
idziemy już z nastawieniem ,że napewno on nas obleje ,że będzie nie miły i do
tego wszystkiego dochodzą jeszcze nerwy.Oni też są tylko ludżmi,ze mną
zdawała pani,która nie wiedziała,że to światełko koło drzwi to
kierunkowskaz.I co wy na to....Moja rada nie słuchać innych wy napewno zdacie
za pierwszym razem.
Obserwuj wątek
    • Gość: odwołujący się Re: Ja jestem już po IP: *.aster.pl 14.06.07, 18:30
      W Łodzi wiele się zmieniło od afery korupcyjnej , szczególnie za sprawą pomysłów Dyrektora Word . Nazwę ulicy powinni zmienić ze Smutnej na Wesołą ;)

      Niektórzy faktycznie nic nie potrafią , jeden osobnik "przyleciał" i zaczął słuchać co mi instruktor przed Wordem o światłach tłumaczy bo samochód wtedy zmieniłem i akurat mi wyjaśnił
      Potem zaczął mu pytania zadawać chociaż to ja miałem wykupione jazdy lol
      Jeszcze o zbiorniczki pajac pytał , a zdawał od razu na dwie kategorie A i B.
    • Gość: lf Re: Ja jestem już po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 08:09
      Gratuluję!!!
    • basia_11 Re: Ja jestem już po 15.06.07, 08:27
      Gość portalu: Iza-I napisał(a):

      > 1 czerwca w Łodzi miałam swój pierwszy egzamin,a dzisiaj odebrałam swoje
      > wymarzone prawo jazdy ,zdałam za pierwszym podejściem.


      Gratuluję:-) I zdania i zdrowego podejścia. Wiem, że gdy egzamin jest zdany, to
      lepiej to wszystko wygląda, ale jeszcze i przed zdaniem zaczynałam mieć
      wrażenie, że za dużo jest szukania winy w innych, snucia spiskowych teorii.
      Wiadomo, wielu egzaminatorów nie zna słowa obiektwywizm, życzliwość, ale czy
      większość?
      Zdaniem instruktora i szefa szkoły w jednym - w tej szkole, w której teraz się
      uczyłam, przynajmniej w Szczecinie zdecydowanie podłych egzaminatorów nie ma, za
      to ludzie przychodzą róznie przygotowani. Dobrym przykładem jest kursantka z tej
      własnie szkoły, ktora zdała za pierwszym razem u osławionej tu na forum (i nie
      tylko) pani egzaminator - blondi w okularach. Dziewczyna nie dość, ze zdała, to
      jeszcze została pochwalona czyli można zdać u tej pani.
      Rozważalismy z panem instruktorem, dlaczego tak się dzieje i wyszło nam, że w
      przypadku tej konkretnej egzaminatorki to samonakręcająca się spirala. W jakimś
      momencie poszła fama, że u niej się nie da zdać, wieść poszła szerokim echem i
      teraz jak ktoś wychodzi na plac i widzi, że trafił na nią, to jest tak
      przekonany, że nie zda, że w większości rzeczywiście ludzie nie zdają -
      samospełniajaca się przepowiednia:-)
      Dziewczyna która zdała na forum przed egzaminem nie zaglądała, o sławie tej pani
      nie słyszała, zrobiła swoje i zdała:-)

      Piszę oczywiście o szczecińskim WORDzie, być może w innych tak jak tu piszecie
      jest naprawdę koszmarnie, ale czy to całkowicie obiektywne oceny, czy jednak w
      większości oblanych egzaminów sami sobie jesteśmy winni? Sama dwa razy oblałam -
      raz na łuku, więc moja wina była bezdyskusyjna, drugi raz w mieście -
      egzaminator miły nie był, ale ja nie dałam rady stawić mu się psychicznie i
      zrobiłam głupi błąd...

      pozdrawiam
      Basia
      • Gość: Iza-I Re: Ja jestem już po IP: *.toya.net.pl 15.06.07, 19:08
        Myślę ,że niema to większego znaczenia ,czy to jest Łódzki WORD czy Szczeciński
        i tu i tam zdarzają sie tacy ,którzy za cel w życiu obrał sobie zgnębić
        innych ,ale nie wszyscy tacy są napewno ja w to wierzę.To działa na zasadzie
        takiej jak opisuje basia_11 wystarczy,że ktoś puści jakąś plotę na jedną osobę
        to już to się do niej przykleja i już ma taką opinię na bardzo długo.Napewo
        osoba ,która zdaje za pierwszyma razem,a osoba która to robi za kolejnym razem
        z rzędu,inaczej to wszystko widzi,lecz myślę tak jak pisałam wcześniej to my
        się na wzajem nakręcamy słuchając jak osoby opowiadają ..ten to jest taki,a
        tamten jeszcze gorszy, a do tego to wogóle makabra .... Ja tak byłam
        nastawiana ,ale siedziałam i powtarzałam wszystkim,że nie, ze mna będzie
        inaczej, ja zdam za pierwszym razem ,po to tu przecież przyszłam nie po to żeby
        siedzieć i płakać ,że napewno nie zdam i udało się ........zdałam i już jeżdzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka