19.06.07, 09:02
Wiem, że nikt się nie przyzna, że wziął ani, że dał. Ale wiem też,że tak się
zdarza mimo zaostrzenia przepisów. Oblałam 7raz.Nie mam motywacji ani ochoty
ale nade wszystko siły na kolejne razy...za pieniądze, które straciłam
miałbym już niezłe auto. Dlatego proszę wszystkich, którzy się odważą do mnie
napisać na priv. i doradzić mi JAK ZAŁATWIA SIĘ EGZAMIN????? Jak "dojść" do
egzaminatora. Nigdy w życiu nie dałam łapówki, ale teraz jestem gotowa to
zrobić. Jeździć umiem, nie umiem zdać. Może ktoś uzna, że jedno drugie
wyklucza, ale ja wiem swoje. Oblewam na placu , na pierdołach, zjadają mnie
nerwy.Zresztą nieważne. Będę bardzo wdzięczna za wskazówki.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Pomocy! IP: *.aster.pl 19.06.07, 09:10
      Nikt Ci na to pytanie nie odpowie tutaj, to niedobry pomysl szukać takiej
      pomocy na forum.
      • iskierka43 Re: Pomocy! 19.06.07, 09:14
        Dlatego wyraźnie zaznaczyłam, żeby napisać na mój prywatny adres. Mam
        instruktora, który jest przeciwny łapówkarstwu, więc on mi nie pomoże. Dlatego
        zwracam się z prośbą tutaj do Was. Uda się, to się uda, nie- trudno....
      • Gość: Juanito Re: Pomocy! IP: *.tsi.tychy.pl 23.06.07, 15:31
        Hmmm ja mogłem "załatwić" sobie zdanie egzaminu praktycznego za 300zł. ale z tego nie skorzystałem. Chociaż zdałem dopiero za 7 razem :D Jednak nie żałuje, warto zdać samemu. P.s zdawałem w Tychach a Ty Iskierka43 gdzie zdajesz ?
        • iskierka43 Re: Pomocy! 24.06.07, 16:32
          Też w Tychach:-)Ale już mi przeszła ochota na załatwianie:-)Ale jak masz jakieś
          rady jak to normalnie przejść w naszym Wordzie, będę b. wdzięczna:-)
    • Gość: Magdaalenka Re: Pomocy! IP: 83.15.80.* 19.06.07, 09:11
      Znajomi mi mówili,że z tym nie ma problemu...Wystarczy się dogadać z
      instruktorem mu dajesz kase,a on egzaminatorowi...Jeżeli to nie będzie ten
      egzaminator z którym się umawiał,to po prostu zwraca kase,a ty oblewasz
      egzamin(albo może ci się uda).
    • basia_11 Re: Pomocy! 19.06.07, 09:24
      Na szczęście mi darowane były takie dylematy, egzaminy nie wykończyły mnie
      psychicznie... od mojego instruktora, z którym zaczynałam naukę słyszałam, ze
      teraz te sprawy załatwiane są za pośrednictwem szkoły jazdy, ponoć egzamiantorzy
      wręcz naciskają na szkoły, żeby szły na takie układy... czy to prawda - nie
      wiem, ten instruktor/właściciel szkoły/kolega z pracy w jednym tak mi w luźniej
      rozmowie powiedział (ale miał stanowczo odmówic egzaminatorom składającym mu tę
      propozycję).


      Szczerze Ci współczuję, ze tyle trudu masz za sobą i jeszcze przed...
      Basia
      • iskierka43 Re: Pomocy! 19.06.07, 09:32
        Tak naprawdę wstydzę się, ze jestem w stanie to zrobić, ale chyba nie ma dla
        mnie innego wyjścia.....
    • Gość: GOSC Re: Pomocy! IP: *.tvgawex.pl 19.06.07, 11:06
      Skad Ty mozesz wiedziec jak jezdzisz jak 7 razy oblałas na placu a miata
      nawet nie liznełas Egzamin to stres ale jazda na ulicach tez to stresujaca
      odpowiedzialna umiejetnosc Musisz pokonac stres ,isc z kims porozmawiasc .Ja
      bałabym sie pozniej jezdzic za kupione prawo jazdy ..bo sama nie wiesz czy
      słusznie je dostałas czy tak naprawde potrafisz jezdzic .Mi tez długo szło a
      teraz jezdze coraz lepiej mniej sie stresuje .z rozwaga i sama .I jestem z
      siebie dumna ze dostalam ten papierek zaslużona cieżka pracą.Pozdrawiam .DASZ
      RADE ...
      • iskierka43 Re: Pomocy! 19.06.07, 15:22
        Może trudno w to uwierzyć, ale jak jeżdżę z instruktorem po mieście idzie mi
        bardzo dobrze. Wiem, że to nie to samo jak się jedzie samemu. Wtedy można
        liczyć tylko na siebie...szczerze mówiąc napisałam ten post godzinę po oblaniu
        egzaminu rozgoryczona i zrezygnowana, bo wydawało mi się, ze nie ma innej rady
        na to,żeby zdać. Gdybym "kupiła"sobie prawko po pierwszym a nawet trzecim
        podejściu do egzaminu też bałabym się jeździć. Ale w chwili obecnej posiadam
        już takie wyczucie samochodu, że spokojnie mogę próbować samodzielnej
        jazdy.Myślę, że fakt zdania egzaminu nie oznacza niestety pewnej na 100%
        umiejętności jazdy, tej się nabywa w osobniczo rozłożonym czasie....tak, że
        nawet jeśli uda mi się w końcu zdać to jeszcze nie będzie oznaczało, że jestem
        już 100%kierowcą. Po prostu wykonam prawidłowo określone manewry. A te wykonuję
        wielokrotnie w taki właśnie sposób podczas jazd próbnych....ale faktycznie masz
        rację - łapówka to nie jest dobre rozwiązanie. Już się zresztą umówiłam na
        następny termin...nawet nie wiem, kogo znowu wylosuję ( chodzi o
        egzaminatora )......
    • Gość: diva Re: Pomocy! IP: *.chello.pl 19.06.07, 14:37
      nikt raczej ci nie odpisze nie wiadomo czy to podpucha, nikt nie będzie
      ryzykował nawet jeśli wie i zna a na pewno jest mnóstwo ludzi na forum z
      kupionym, nawet bez przystępowania do egzaminu.
      nikt oczywiście sie nie przyzna, logiczne......
      szukaj wśród znajomych, innych instruktorów, popytaj, teraz trochę zeszło to
      wszystko do podziemia ale dalej ludzie biorą...pozdr
      • iskierka43 Re: Pomocy! 19.06.07, 15:23
        Nie, to nie była podpucha...tak jak już napisałąm wcześniej - przyszłam z
        egzaminu i wydawało mi się, że innej rady już nie ma dla mnie...
        • no-comments Re: Pomocy! 19.06.07, 16:56
          Iskierko cieszę się, że ta chęć kupienia prawka już minęła. Wiesz masz rację, że
          zdając egzamin nie jesteśmy superkierowcami, myślę że nasze umiejętności można
          by ocenić na 40 % nie więcej - potrafimy się "poruszać" po drodze, ale po 30
          godzinach raczej nie sposób nauzyć się "kierować". Gdbyś się złamała i kupiła
          prawko, to nawwet gdyby sprawa nigdy się nie wydała (a niestety czasem okazuje
          się , że przekręty wychodzą po roku czy dwóch) i nie pociągnęła za sobą prawnych
          konsekwencji - to zostałaby jeszcze uorczywa świadomość złamania prawa i zasad i
          niestety nigdy nie mogłabyś się tak naprawdę cieszyć z tego prawka tak jak
          cieszą się Ci, co zdali za pierwszym jak i Ci co zdali za jedenastym. Gdy ja
          wsiąde do samochodu to uspakaja mnie myśl (no może w malutkim procencie ale
          jednak), że przecież ktoś mi to prawko dał i to nei na ładne oczy, Tobie brak
          byloby takiego psychicznego wsparcia. Są ludzie, którzy nie mają żadnych
          skrupułów, ale jeśli Ty jakiekolwiek masz - to chyba na długo nie zaznałabyś
          spokoju ducha - gra niewarta świeczki moim zdaniem.
          Poxczytaj forum - zobacz ilu ludzi męczyło się wielokrotnie z egzaminami,
          mnóstwo razy powtarzali, że już nie mają siły, ale jednak szli na kolejny
          egzamin i kiedys w końcu go zdawali... tak więc glowa do góry i Twój czas
          nadejdzie, moze nawet właśnie tym razem:) Powodzenia
    • watashi79 Re: Pomocy! 19.06.07, 17:09
      iskierka43 napisała:

      > Jeździć umiem, nie umiem zdać. Może ktoś uzna, że jedno drugie
      > wyklucza, ale ja wiem swoje. Oblewam na placu , na pierdołach,
      > zjadają mnie nerwy.Zresztą nieważne.

      jeśli to faktycznie nerwy, to polecam psychologa. w jakimś mieście można
      skorzystać z czegoś takiego nawet w WORD. ewentualnie psychiatra (mówię
      najzupełniej poważnie). może będzie to trudniejsze, ale za to większa satysfakcja.
      • ewosia Re: Pomocy! 19.06.07, 17:35
        kasę, którą ktoś planuje wydać na łapówkę dla egzaminatora najsensowniej
        zainwestować w siebie - np. zamiast dać pańciowi 1000 pln wydaj to na jazdy -
        jeżeli jeszcze jest godzina po 40 pln jak za moich czasów - to za tysia jest 25
        godzin jazdy.
      • Gość: annie.m1 Re: Pomocy! IP: *.warszawa.dialog.net.pl 19.06.07, 17:37
        Nie wierzę, żeby pośród forumowiczów byli sami tacy, którzy legalnie zdali
        egzamin. Ale nikt się nie przyzna, bo wstyd. To taka polska hipokryzja. Ja
        miałam na egzaminie sytuację, że egzaminator otworzył schowek na placu, zanim
        uruchomiłam silnik i kazał mi się przygotować do jazdy. Zamknęłam schowek, żeby
        mi się nie telepał podczas jazdy, a on obserwując całą sytuację jak sie na mnie
        nie wydrze!!! Po co mu schowek zamknęłam!!!! Przecież on sobie otworzył, żeby
        tam później schowac swoje dokumenty!!!! Darł sie bez opamiętania. Innym razem
        słyszałam, a było to w Walentynki, że koleś wiózł pocztówkę w kopercie zwaną
        walentynką dla swojej dziewczyny. Miał do niej iść zaraz po egzaminie. Rzucił
        więc kopertę między siedzenia, a egzaminator wziął, przejechał z kolesiem po
        osiedlu, podziękował i zdał... Na ile to prawda, nie wiem. Ale egzaminatorzy
        brali, biora i brac będą. I mimo wszystko, to naprawdę ogromna satysfakcja,
        jeśli zdasz sama, nie wyobrażam sobie jeździć ze świadomością, że kupiłam sobie
        ten kawałek plastiku... Wszystko zależy od psychiki, ale dla mnie byłby to kac
        moralny na dłuuuuuuuugie lata. Jestem szczęśliwą posiadaczką prawa jazdy i
        odradzam dawania w łapę, zwłaszcza w tej sytuacji.
    • Gość: :) Re: Pomocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 19:30
      Iskierko, ja też się cieszę, że jednak odeszła Ci chęć na łapówki :)
      Wiem jakie to jest uczucie nie zdać siódmy raz bo sama przez to przeszłam.
      Ostatecznie zdałam za 8 razem. Rozumiem Cie również w kwestiach finansowych, bo
      gdy usiadłam i policzyłam ile mnie to kosztowało to do dzisiaj sie zastanawiam
      skad na to wzięłam. No ale ostatecznie udało się :)
      Przyznam szczerze, że też pomysłałam o łapówce i nawet miałam kontakt, ale po
      przemyśleniu stwierdziłam, ze nie dam im na sobie zarobić. Niech egzaminator
      też zapracuje na ten 1000 zł :)
      Dlatego trzymam kciuki za Twój sukces :)
    • eurofan74 Re: Pomocy! 21.06.07, 10:13
      Do rad udzielonych przez przedmówców dodam jeszcze swoją sugestię:
      Weź kilka jazd u innego instruktora i poproś go, aby jak najmniej podpowiadał
      Ci, co masz zrobić, a informował o błędach - jak egzaminator.
      To może Ci pomóc, jeżeli już dość długo jeździsz z tym samym instruktorem i
      ogarnia Cię panika na egzaminie, że go nie ma.

      Ja zdałem za siódnym razem, więc za n-tym razem też można :) W nowym systemie
      drugie podejście było ostatnim. Też moim problemem przez stres był plac
      manewrowy, dlatego nowe zasady oceniam pozytywnie - parkowanie względem innych
      samochodów jest łatwiejsze niż wg jakiś linii i pachołków, bo je lepiej widać i
      instynktownie unika się otarć.
      • iskierka43 Re: Pomocy! 21.06.07, 10:26
        O tym samym myślałam- w sumie mam dobrego instruktora, ale za dużo mi mówi, nie
        pozwala na samodzielne myślenie i podejmowanie decyzji....szkoła w której robię
        prawko jest najlepsza w mieście, więc nowy instruktor też musiałby być z niej.
        Trochę mi głupio, że się "stary" dowie....Zgadzam się też, że lepiej parkuje
        się na mieście. Plac był strasznie sztuczny pod tym względem.
        • eurofan74 Re: Pomocy! 21.06.07, 13:48
          Taki "nadopiekuńczy" instruktor jest bardzo dobry na początek, ale z czasem
          demotywuje do samodzielnego myślenia. Dobrze jest się umówić z instruktorem, że
          będzie mówił tylko o błędach (czyli jak egzaminator), ale musisz mieć
          przekonanie, że on faktycznie uważnie patrzy, jak jeździsz.

          Moim zdaniem niepotrzebnie masz obawy, ze twój się obrazi za zmianę. W moim OSK
          w przypadku jazd dodatkowych zmiany były rzeczą normalną. Myślę zresztą, że
          podejdzie do tego ze zromumieniem.
    • Gość: Angela Re: Pomocy! IP: *.eth0.raptor-cl-renicom-kawaleryjska.lubman.net.pl 21.06.07, 14:37
      mam pytanie,Rok temu wsierpniu zapisalam sie na egzamin ale go nie
      zdałam.Odpuściłam sobie prawko i teraz chciałabym zdawać jeszcze raz.Czy musze
      od nowa robic kurs w Ośrodku czy moge iść i zapisac sie od razu na egzamin w
      WORD?
      • basia_11 Re: Pomocy! 21.06.07, 14:48
        Gość portalu: Angela napisał(a):

        > mam pytanie,Rok temu wsierpniu zapisalam sie na egzamin ale go nie
        > zdałam.Odpuściłam sobie prawko i teraz chciałabym zdawać jeszcze raz.Czy musze
        > od nowa robic kurs w Ośrodku czy moge iść i zapisac sie od razu na egzamin w
        > WORD?


        Na pewno musisz zdać ponownie teorię. Rok czasu to w sumie niewiele, Twoje
        dokumenty z pewnością są w WORDzie.
        Do OSK to najwyżej na jazdy doszkalające możesz się wybrać, bo po roku to i owo
        trzeba sobie przypomnieć.

        pozdrawiam
        Basia
        • Gość: instruktor15 po cholerę.. IP: *.acn.waw.pl 24.06.07, 18:11
          po cholerę wcinasz się z tym pytaniem w tym watku? To chyba watek o czym innym
      • iskierka43 Re: Pomocy! 21.06.07, 16:12
        Kursu na pewno nie musisz powtarzać, ale chyba będziesz musiała dokupić sobie
        jazdy. I teraz już nie pamiętam, czy zależy ich ilość od tego który raz
        podchodzisz ( z tego, co piszesz wynika, ze to było 1 podejście? Więc wówczas
        nie musiałabyś teoretycznie dokupywać jazd, ale wiadomo,że po roku przerwy
        dobrze byłoby to zrobić ). Najlepiej spytać w WORDZIE ( możesz tam zadzwonić i
        zapytać też o Twoje dokumenty, bo istnieje mozliwość, że zostały odesłane do
        Urzędu w miejscu zamieszkania - organu, który będzie w przyszłości wydawał
        prawko. W moim przypadku było to Starostwo Powiatowe - zgodzili się odesłać
        papiery do WORDU na własną rękę ).
        • Gość: Angela Re: Pomocy! IP: *.vlan376.corcoran.lubman.net.pl 21.06.07, 16:14
          ok Dziękuję za odpowiedź;)
          • Gość: +++ Re: Pomocy! IP: *.tcl116.dsl.pol.co.uk 21.06.07, 17:32
            a w jakim miescie zdajesz, gdzie chcesz dac w lape?
    • justa_79 Re: Pomocy! 22.06.07, 13:07
      skąd masz pewność, że jak siądziesz sama za kółkiem, to nie będziesz
      robić "pierdół" na ulicy? :> wiesz, jeżdżę zaledwie od roku, a takich "pierdół"
      to się naoglądam na co dzień... pierwsze samodzielne jazdy bez osoby na
      sąsiednich fotelu bywają jeszcze bardziej stresujące niż egzamin.
    • daga1974 Re: Pomocy! 22.06.07, 21:42
      a może po prostu nie kombinuj ,bo możesz więcej stracić niż zyskać , tylko zdaj
      ten egzamin zgodnie z prawem ... nie wierzę ,że nie potrafisz ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka