Dodaj do ulubionych

po 30 godzinach !!!!!:(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 10:31
Witam:)
Mam już za sobą 30 godzin jazd i w poniedziałek egzamin wewnętrzny. Mimo tych
wyjeżdzonych godzin nadal trzaskam babole. Plac dziś mi praktycznie wogóle nie
wychodził:( a ogolniena placu jest nieźle. Czy mam wogóle jakąś szanse zdać
ten egzamin? Oczywiści będą dodatkowe jazdy ale już w innym OSK. Jakie Wy
posiadaliści umiejętności po 30 godzinach? Mile by były widziane jakieś linki
do podobnych wątków . Z góry dziękuje za komentarze.
Obserwuj wątek
    • piedor Re: po 30 godzinach !!!!!:( 07.07.07, 10:39

      Ja po 28 godz. robilam bledy drobne ale tez potrafilam zle ustawic sie do
      skretu w lewo na jednokierunkowej, nie zauwazalam wszystkich znakow a na 30
      pojechalam swietnie i instruktor powiedzila ze jesli tak pojade jak dzis i nic
      nie wymysle albo nikt mi nie zajedzie drogi to mam zdane i z taka mila mysla
      zakonczylam jazdy, Potem wykupilam dodatkowe godziny u innego instruktora w
      sumie 7 przed egz i znow: Pani nie tak to robi, wolniej, szybciej itp. Znow
      zwatpilam w siebie, w dniu egz tez bylo nie najlepiej za to na egz mimo ze
      stres taki jakiego nawet na studiach nie mialam przez obrona, tak sie skupilam
      ze wyszlo mi wszytsko. I tak 3 lipca uslyszalam_egzamin pozytywny. Czego i
      Tobie zycze.
      • Gość: Linka84 Re: po 30 godzinach !!!!!:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 11:06
        Dzięki za pocieszenie:)Mam nadzieje że nie będzie tak źle. Za każdym razem jak
        jestem już po jazdach to sobie analizuje moje błędy i mówie że następnym razem
        nie będę się tak mylić, ale jakoś nie zawsze to wychodzi.
        • piedor Re: po 30 godzinach !!!!!:( 07.07.07, 11:22

          Ja tez mialam podobnie, na przyklad z warunkowa strzalka, 5 razy mialam mowione
          ze mam sie zatrzymac a ja uparcie przejezdzalam tylko zatrzymywalam sie przed
          skrzyzowaniem na drodze na ktora skrecilam. Az w koncu jak mnie opitolil ze mam
          czerwone wiec mam sie zatrzymac, policzyc do trzech (ma byc ewidentne
          zatrzymanie) i ruszyc, nastepnie przepuscic pieszysz na drodze na kroa skrecila
          i dopiero moge jechac.Wiec nie przejmuj analizowac polecam bo to potem na
          prawde zostaje w glowie.
    • Gość: Shasse Re: po 30 godzinach !!!!!:( IP: 213.77.64.* 07.07.07, 11:22
      Mi 30 godzin to było stanowczo za mało. Wykupiłam ok. 7 dodatkowych.
      • Gość: kristoverus moja fatalna 30 godzina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 17:54
        Dzisiaj miałem 30 godzinę CO JA NIE WYRABIAŁEM, tzw. egzamin wewnętrzny. Po
        dniu dzisiejszym zwątpiłem w siebie, świat mi sięzawalił, wszystko szło w
        dobrym kierunku, a dzisiaj to jakiś gwałtowny zwrot nastąpił. Błędy elementarne
        czasami zachowywałem się jak nowicjusz....

        Najbardziej żałuję dwóch błędów, po których mój instruktor powiedział mi, że
        dwa razy oblałem:

        1) zajechanie drogi innemu samochodowi, jak wyjechałem na prawy pas zawracając
        2) chciałem wjechać w zakaz(!)

        Nie wiem co mi siędzisiaj stało, może słabszy dzień miałem czy coś, mimo to
        muszę kupić dodatkowe godziny.

        Ogólnie po tych jazdach ryje mi się już psycha, jak pomyślę, że jeszcze mam
        jeździć te dodatkowe godziny to mnie skręca. Jestem strasznie zły na siebie.
        Ale instruktor powiedział, ważną rzecz, że do tej pory wszystko mi mówił co i
        jak mam robić, a dzisiaj zachowywał się jak instruktor z Worda, dzięki czemu
        przekonałem się, żę jeszcze mi trochę brakuje.

        Zastanawiam się czy nadaję się do tego, aby jeździć samochodem. Jakimś głupkiem
        to chyba nie jestem, przecież studiuję i idzie mi całkiem nieźle, ale jak widać
        nie każy ma predyspozycje do jazdy samochodem.

        to tyle z tego co pisałem na gorąco po 30 godzinie.
        • piedor Re: moja fatalna 30 godzina 07.07.07, 21:12

          Nawet po 40 bedziesz czul ze jeszcze nie bardzo Ci idzie. zawsze mozesz cos
          przegapic, tylko popatrz na wytrawnych kierowcow. Przeanalizuj wszystkie uwagi
          instruktora, ja wrecz sobie spisalam co robilam zle i na co zwracac uwage.
          Bardzo mi pomoglo na egzaminie. Zdalam za I razem. Trzymam kciuki.
        • watashi79 Re: moja fatalna 30 godzina 07.07.07, 21:47
          Gość portalu: kristoverus napisał(a):

          > Zastanawiam się czy nadaję się do tego, aby jeździć samochodem.
          > Jakimś głupkiem to chyba nie jestem, przecież studiuję i idzie mi
          > całkiem nieźle, ale jak widać nie każy ma predyspozycje do jazdy
          > samochodem.

          1. będziesz robił błędy, dopóki nie wyjeździsz 1000h własnym autem. potem
          będziesz się nadal uczył. jeśli są to drobne rzeczy, to pozostali kierowcy nie
          są maszynami, mają swój rozum, choć może Cię pod nosem zeklną. grunt, żebyś
          zdawał sobie z tych błędów sprawę
    • malami89 Re: po 30 godzinach !!!!!:( 07.07.07, 23:43
      ja po 30 godz w ogole parkowac nie umiem moj instruktor uczyl mnnie przez godz
      parkowac i nie umiem parkowac i wyznaczyl mi egzamin wewnetrznychociaz wie ze
      nie umiem parkowac i kazdy sie dziwi ze on mi wyznaczyl juz egzamin i tyak pozno
      mnie zaczol uczyc parkowania
      • Gość: Krysia Masło maślane-->malami89 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 23:46
        haha
    • Gość: Magda Re: po 30 godzinach !!!!!:( IP: *.chello.pl 08.07.07, 21:30
      Hej

      ja jestem po 18 godzinach i sprawa wygląda tak:jazda po mieście jako-tako,ale
      plac koszmar łuk śni mi się po nocach,dopiero trzy razy miałam parkowanie w
      kopertę i to na Corsie bo jeżdż e cały kurs Aveo a 6 godzin miałam na Corsie.I
      już wiem,że te 30 godzin to za mało-niemiałam wogóle jazd trasami egzaminu...a
      gdzie zawracanie,parkowanie na mieście??? Ludzie ja zwariuję-coraz częściej
      nachodzą mnie wątpliwości po co mi to prawko??? Czy ktoś z Was też tak miał? a
      może ktoś mnie pocieszy....dzięki
    • Gość: abc Re: po 30 godzinach !!!!!:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 22:43
      Mnie w sumie 30 godzin wystarczyło. Grunt to spokój i miec oczy dookoła głowy!
      Ale przed egzaminem miałem 7 godzin jazd dodatkowych, co mi na prawde pomoglo,
      bo od egzaminu wewnętrznego do egzaminu panstwowego czekałem 2 miesiące, więc
      mimo wszystko musiałem sobie przypomnieć. Plac to najłatwiejsza (zaraz po
      testach) rzecz na egzaminie. Wystarczy być skoncentrowanym i nie spieszyć się.
      Na mieście lepiej jechać 45 niż 50, mimo wszystko ma sie potem więcej czasu na
      zareagowanie (np. wpuscic samochod w korku, zatrzymac sie przed przejsciem dla
      pieszych, albo na swiatlach, ktore szybko sie zmieniaja). Ja zdawalem 2 lipca i
      zdalem za pierwszym podejsciem. Pewnie dlatego, ze sie nie denerwowalem,
      egzaminator byl nawet sympatyczny. Milo wspominam kurs i egzamin. Choc na
      kursie też miałem chwile zwątpinia, głownie przy parkowaniu (na egzaminie
      miałem jedynie skośne a z tym nie miałem problemów nigdy) i na kursie nigdy nie
      przepuszczałem pieszych, chyba ze instruktor zahamował. Na egzaminie piesi aż 2
      razy wpieprzyli sie na jezdnie, ale zdążyłem zareagowac.
      Nie łam się, że tobie jazdy nie poszły. Przeanalizuj sobie w głowie, jak
      idziesz ulicą popatrz jak się zachowują inni kierowcy i przede wszystkim sie
      nie denerwuj. Wiem, łatwo powiedzieć, ale warto sie zrelaksowac przed
      egzaminem, posluchac muzyki, poczytac książke (ja miałem ze sobą iPoda i
      książke Chmielewskiej, która czytałem przed egzaminami. Reszta dziwnie się na
      mnie patrzyła, że nie zakuwam testów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka