Gość: kasia IP: *.telpol.net.pl 24.08.07, 11:27 mam pytanko do osob ktore zdawaly w katowicach, o co pytaja na placu, gdzie najczesciej uwalaja na miescie, i o inne takie "duperelki " na kore powinnam uwazac z gory dzieki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Frelka Re: egzamin w katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 10:29 90%zdających w katowicach uwala na łuku. 2 Łuki są tak blisko siebie namalowane ze pachołki z jednego mieszaja sie z tymi z drugiego łuku. w efekcie egzaminowani na zakrecie wjezdzają pomiędzy obydwa łuki i po egzaminie. początek łuku jest na wzniesieniu więc najlepiej ruszaj z ręcznego zeby sie nie stoczyc do tylu. nawet jesli na kursie łuk zawsze wychodzil ci bezblednie, to musisz baaardzo skupic sie na egzaminie. Nie wiem jak jest na miescie. jeszcze nie bylam. moze następnym razem sie uda:) życze ci powodzenia. napisz jak poszedl ci egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frelka Re: egzamin w katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 10:33 jeszcze jedno: najlepiej przed egzaminem wykup sobie godz z innym instruktorem , na innym aucie i na innym placu i zobaczysz jak ci bedzie wychodzic. zaluje ze ja tak nie zrobilam. no ale coz uczymy sie na bledach kiedy masz egzamin?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kito Re: egzamin w katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 16:34 uleją cię na wszystkim jeśli trafisz na takiego egzaminatora. Ja na 1 egz. jeździłem 53 minuty ale w końcu mnie oblał za wjechanie tylnym kołem na linię ciągłą przy skręcaniu. Nie pamiętam nazwy ulic bo nie jestem z Katowic i rzadko tam bywam. Za 2 razem skrzyżowanie było w remoncie to obok WORD-u na ul. Francuskiej i jechałem za innymi autami okazało się że źle jechali, trwało to 20 min. Wniosek jest taki: musisz swoje przeboleć i zapłacić za parę egzaminów ( bo oto chyba chodzi ), albo możesz mieć szczęście i trafisz na łaskawego egzaminatora bo ponoć są tacy. Odpowiedz Link Zgłoś