machacha
20.09.07, 12:57
Pisałam niedawno o swoich obawach...A teraz już jestem po...i wszystko ze mnie
spłynęło...ufff...To był mój pierwszy egzamin:)Zdawałam o 13.00 teorię-poszło
szybko,bezboleśnie i bezbłędnie:)Na plac wywołana zostałam jako
druga...Egzaminatorem był miły starszy pan.Plac przeszłam sprawnie i bez
problemów...Kiedy wyjechałam na miasto poczułam,że nerwy troszkę opadły i
skoncentrowałam się na jeździe.Dziś już nawet nie pamiętam jak zdołałam
pokonac prawidłowo i w spokoju trasę...Auto raz mi zgasło,ale pan mnie
uspokoił.Udało mi się!!!Nie mogę w to jeszcze uwierzyc.Chyba dopiero dotrze to
do mnie jak otrzymam prawo jazdy do ręki-juz nie mogę się doczekac.Życzę
wszystkim zdającym dużo szczęścia i przychylnego-normalnego człowieka,który
Was będzie egzaminował!!!Pozdrawiam:)