Dodaj do ulubionych

Poruszanie się w korku

IP: *.chello.pl 11.10.07, 16:46
Jak jeździcie w korku? Na pół sprzęgle czy gazujecie? Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • Gość: sylwek Re: Poruszanie się w korku IP: *.chello.pl 11.10.07, 17:26
      jak korek taki prawdziwy to polsprzeglo jak jedziesz 20/h to gaz
      • Gość: linia.frontu Re: Poruszanie się w korku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 17:40
        na półsprzęgle
        • Gość: ! Re: Poruszanie się w korku IP: 80.48.90.* 12.10.07, 00:40
          Na ĆWIERĆSPRZĘGLE.......plus GAZ .

          Jazdy w "Prawdziwym KoRKU" naprawdę się nauczyć.... , to sztuka.
          Podczas "zwykłego Kursu" NIKT nie jest wstanie tego opanować !!!
          1. Trzeba dobrze wyczuć pedał sprzęgła i gazu.
          2. Trzeba doooobrze się rozglądać , aby uniknąć kolizji z jakimś
          nadgorliwym Palantem lub Palanciną...... itd.itp.
          • aisa_7 Re: Poruszanie się w korku 12.10.07, 01:32
            > Jazdy w "Prawdziwym KoRKU" naprawdę się nauczyć.... , to sztuka.
            > Podczas "zwykłego Kursu" NIKT nie jest wstanie tego opanować !!!
            > 1. Trzeba dobrze wyczuć pedał sprzęgła i gazu.
            > 2. Trzeba doooobrze się rozglądać , aby uniknąć kolizji z jakimś
            > nadgorliwym Palantem lub Palanciną...... itd.itp.

            Hmmm...nikt nie jest w stanie tego opanować podczas zwyklego kursu? To moze
            jakiś NIEzwykły kurs potrzebny? Wiele razy mialam okazje stac w korku podczas
            kursu i smialo moge powiedziec,ze nauczylam sie podjezdzania co chwila,nawet po
            pol metra.Nie uwazam ,zeby to bylo jakąś wielką sztuka i trudem do
            opanowania...jesli dla ciebie to takie było to niestety jestes w bledzie ,ze dla
            kazdego takie jest.
            • no-comments Re: Poruszanie się w korku 12.10.07, 10:24
              aisa_7 napisała:

              > > Jazdy w "Prawdziwym KoRKU" naprawdę się nauczyć.... , to sztuka.
              > > Podczas "zwykłego Kursu" NIKT nie jest wstanie tego opanować !!!
              > > 1. Trzeba dobrze wyczuć pedał sprzęgła i gazu.
              > > 2. Trzeba doooobrze się rozglądać , aby uniknąć kolizji z jakimś
              > > nadgorliwym Palantem lub Palanciną...... itd.itp.
              >
              > Hmmm...nikt nie jest w stanie tego opanować podczas zwyklego kursu? To moze
              > jakiś NIEzwykły kurs potrzebny? Wiele razy mialam okazje stac w korku podczas
              > kursu i smialo moge powiedziec,ze nauczylam sie podjezdzania co chwila,nawet po
              > pol metra.Nie uwazam ,zeby to bylo jakąś wielką sztuka i trudem do
              > opanowania...jesli dla ciebie to takie było to niestety jestes w bledzie ,ze dl
              > a
              > kazdego takie jest.

              Pod warunkiem aisa_7, że robisz to prawidłowo;) Podjeżdzać od samochodu do
              samochodu to żadna sztuka, sęk w tym, żeby przy tym nie zafundować sobie
              szybkiej wymiany sprzęgła, czyli podjeżdzać bez nadmiernego użycia na półsprzęgle.

              Dorzucę swoje 3 grosze - pytanie do gościa "!" co oznacza "ĆWIERĆSPRZĘGŁO"?? W
              którą stronę te ćwierć - ćwierć od podłogi czyli na takim jakby głebokim
              sprzęgle (plus gaz to chyba nie najlepszy pomysł) czy może ćwierć od całkowitego
              puszczenia (prawie puszczone)??

              Moim zdaniem powinno się podjeżdzać tocząc czy to na jedynce czy to na dwójce (w
              zależności od prędkości poruszania korka;), ale nie na półsprzęgle, bo wystarczy
              godzina w tygodniu stania i podjeżdzania na półsprzęgle w korku i po paru
              miesiącach wymiana sprzęgła może być potrzebna. Podjeżdzać na półsprzęgle - to
              po prostu pójście na łątwiznę. Oczywiście konia z rzędem temu, kto znajdzie w
              moim autku sposób na "toczenie" się w korku bez półsprzęgła;(

              Możeby się tak wypowiedzieli jacyć "prawdziwi" kierowcy??
              • evula Re: Poruszanie się w korku 12.10.07, 13:31
                no-comments napisała:

                Możeby się tak wypowiedzieli jacyć "prawdziwi" kierowcy??

                Kierowca z 3-letnim stażem Ci odpowiada: sztuką poruszania się w
                ruchu drogowym, nie jest szybka jazda, lecz umiejętność jazdy na
                najniższym biegu.

                No to chyba wszystko jasne:-)
                • no-comments Re: Poruszanie się w korku 12.10.07, 14:58
                  evula napisała:

                  > Kierowca z 3-letnim stażem Ci odpowiada: sztuką poruszania się w
                  > ruchu drogowym, nie jest szybka jazda, lecz umiejętność jazdy na
                  > najniższym biegu.
                  >
                  > No to chyba wszystko jasne:-)

                  Nadal nie jasne;D

                  To, że ważne jest poruszanie się w korku nie szybko, a bezpiecznie - rozumie się
                  samo przez się:)
                  To, że na najniższym biegu też - zważywszy na niską/ nieznaczną prędkość tego
                  poruszania - też jest uzasadnione.
                  A nadal pozostaje otwarta kwestia: półpsrzęgło, "ćwierćsprzęgło" czy bez sprzęgła:)
                  • evula Re: Poruszanie się w korku 12.10.07, 15:43
                    no-comments napisała:

                    Nadal nie jasne;D nadal pozostaje otwarta kwestia:
                    półpsrzęgło, "ćwierćsprzęgło" czy bez sprzęgła:)

                    Otóż, pierwsze słyszę o pojęciu "ćwierćsprzęgło":-)), to jakieś
                    słowotwórstwo.
                    Po drugie, skłaniałabym sie do opinii sylwka, że: jak prawdziwy
                    korek to PÓŁSPRZĘGŁO, a jak korek raczej płynnie poruszający się to
                    20k/h.
                    Po 3 tak naprawdę nie ma jednoznacznej reguły! Wszystko zalezy od
                    prędkości poruszającego się korka, utrzymywania odległosci od
                    pojazdu będącego przed nami, jak również warunków atmosferycznych.
                    Nie zmienia to jednak faktu, że tak czy siak, czyli: jazda na
                    sprzęgle, półsprzęgle w korku, czy nie w korku powoduje szybsze jego
                    zużycie, dlatego jesli często stoimy w korku, to lepiej kupić sobie
                    auto z automatyczną skrzynią.
    • Gość: ja Re: Poruszanie się w korku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 18:33
      A ja jeżdżę sobie yariską automat :))) Rewelacja:))))
      • Gość: ! "Ćwierćsprzęgło"....... IP: 80.48.90.* 12.10.07, 22:14
        ....to faktycznie jest wymysł językowy (podsłuchałem gdzieś w
        terenie;-) )

        Tak na prawdę , to chodzi o wyczucie momentu "łapania" tarczy
        sprzęgła które umożliwia ruszenie pojazdu z miejsca (bez używania
        pedalu gazu) i natychmiastowe przyciśnięcie pedału sprzęgła - pojazd
        rusza i ....się toczy .
        Jeżeli silnik (obroty silnika+moc) jest dobrze wyregulowany , to
        spokojnie można się tak "bawić" w jazdę powolną(korkową) bez obawy o
        szybkie zniszczenie tarczy sprzęgła.

        ps.
        Mam ździebełko doświadczenia.....
        Ponad 20 lat za kółkiem różnego rodzaju pojazdów na trzech
        kontynentach.
        Takiego HORRORU na drodze jaki jest w Polsce chiiiiba nigdzie nie
        widziałem (no może w Mozambiku).

        Na niniejsze Forum zaglądam przeważnie po to, aby się POśMIAĆ jakie
        BREDNIE coponiektórzy wypisują !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka