Gość: ana
IP: *.adsl.inetia.pl
12.09.08, 21:39
Aż sama nie mogę uwierzyć. Już myślałam że jeżdzę po mieście z egzaminatorem już tak sobie, bo może mógłby mnie on czegoś nauczyć. A tu na miejscu w WORDzie szłyszę "zaliczam Pani egzamin". Aż się popłakałm ze szczęścia. Zdawałam w łomży. Decyzję podjęłam po przeczytaniu opinii. I teraz potwierdzam. Egzaminator okazał się bardzo życzliwym człowiekiem umiejącym odróżnić błędy wynikające ze stresu od tych wynikających z nieumiejętności. Pozdrawiam