Dodaj do ulubionych

Instruktor na egzaminie

13.09.08, 17:20
Witajcie,
czy z którymś z Was byl na egzaminie instruktor? Ale tak tylko dla
towarzystwa, popatrzeć, podtrzymać na duchu, nie tak oficjalnie;).
Jeśli był to czy to coś Wam pomogło? Czy Wy to proponowaliście czy
może instruktor zaproponował że może pojechać z Wami na egzamin. Jak
to było:)?
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Emilia Re: Instruktor na egzaminie IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 13.09.08, 19:24
      Instruktor ucząc nas jest w pracy. Jeździ godzina po godzinie z
      następnym kursantem. Jak to sobie wyobrazasz, że przez 2-4 godziny
      zamiast zarabiać bedzie z Tobą czekał na egzamin? Kto za co zapłaci?
      No chyba, że instruktorem jest ktoś bardzo Ci bliski...
      Ale zadzwonić od razu po egzaminie i opowiedzieć jak było - czemu
      nie?
    • Gość: kursantka 2 Re: Instruktor na egzaminie IP: *.merinet.pl 30.09.08, 12:10
      Nigdy nie byłam z instruktorem na egzaminie i nie wiem czy jest to
      dopuszczalne by był on na egzaminie.
      Nie widziałam na egzaminie żadnego instruktora.
      Mój instruktor nigdy mi tego nie zaproponował.
      • aniamamamarty Re: Instruktor na egzaminie 30.09.08, 18:47
        oczywiście że dopuszczalne...
        • Gość: Staś Re: Instruktor na egzaminie IP: *.idc.net.pl 30.09.08, 21:22
          Zgodnie z prawem instruktor może uczestniczyć w egzaminie w charakterze
          obserwatora. Dokładnie mówiąc dotyczy to instruktora prowadzącego.Niestety, z
          przyczyn , które wyżej ktoś podał, bardzo rzadko tak jest. W sumie szkoda.
          Oczywiście zawsze mógłby być przed egzaminem, jako bratnia dusza. Ale
          problemy te same co wyżej: kto zapłaci za ten czas?
          • Gość: wasz egzaminator Re: Instruktor na egzaminie IP: *.toya.net.pl 10.10.08, 21:39
            instruktor na egzaminie to tak jakby strzelic sobie samobójczego gola. Miałem juz instruktorów wielokrotnie(głównie z afektownymi panienkami) i niestety- zawsze porażka.
            • mdrive Re: Instruktor na egzaminie 10.10.08, 21:48
              ...amen!!! nigdy nie zgadzałem się na udział w egzaminie ze swoim kursantem/ką.
              To tak jakby podważać kompetencje egzaminatora, jak by nie ufać. Wprowadzenie
              tej możliwości od początku była dla mnie głupotą i błędem. Dlaczego na przykład
              na maturze nie może stać koło Was wasz nauczyciel z danego przedmiotu???
              • aniamamamarty Re: Instruktor na egzaminie 10.10.08, 21:58
                Ja robiąc jakiegoś "kleksa" na egzaminie wstydziłabym się chyba
                potrójnie mając instruktora na pokładzie... Wydaje mi się, że
                jeszcze bardziej by mnie to stresowało
                • Gość: xxx Re: Instruktor na egzaminie IP: *.stk.vectranet.pl 10.10.08, 22:28
                  witam- u mnie na egzaminie niestety był instruktor ale obserwował z daleka (choć
                  wcale go o to nie prosiłam przeciwnie wręcz zabroniłam bo jak ktoś wczaśniej już
                  napisał -spaliłabym się ze wstydu a ponad to nie potrzebuję niańki wolałam sama
                  przez to przejść) zauważyłam go w ostatniej chwili i uwierzcie mi jeszcze gorzej
                  się zestresewałam,dla mnie to nie był najlepszy pomysłaby on był na egzaminie
                  (choć uprzedzał dzień przed że przyjedzie mi kibicować) dodam tylko jeszcze tyle
                  że to chyba nie były jego godziny pracy gdyż był sam bez kursanta/ki choć elką
                  przyjechał - uwieżcie że jeszcze bardziej się zdenerwowałam tym jak go zobaczyłam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka