IP: *.eranet.pl 11.01.09, 14:57
A ja powiem krótko egzamin w Polsce to jedna wielka
bzdura..........................................zdawałam już trzy
razy...................i wiem że nie mamy większego wpływu na jego
wynik.Mamy być przygotowani najlepiej jak sie da i tyle .reszta to
tylko kwestia dobrej woli....egzaminatora.Ten system
egzaminowania..jest do bani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • aisha_25 Re: kłamsrwa 11.01.09, 15:16
      Myślę, że trochę przesadzasz...może i system egzaminowania nie jest najlepszy
      ale dużo zależy od nas. Owszem trzeba mieć trochę szczęścia i trafić na
      egzaminatora ale nie wierzę, że kursant który jeździ dobrze, jest opanowany
      itp., nie może zdać za trzecim razem egzaminu. Zazwyczaj winę zwala się na
      egzaminatora, "przecież on się uwziął na mnie" - tak powiedzieć najlepiej. Nie
      chcę cię oceniać ale uważam, że więcej zależy od nas samych a przede wszystkim
      od naszych umiejętności.
      • Gość: jij Re: kłamsrwa IP: *.cable.ziggo.nl 11.01.09, 16:09
        Chyba nie ma systemu doskonalego. Nasz nie jest idealny ale w innych
        krajach europejskich tez nie jest latwo zdac taki egzamin. Wlasciwie
        nie da sie chyba tego doskonale zorganizowac, przeciez oblac mozna i
        zawodowego kierowce.
        • Gość: Agnes Re: kłamsrwa IP: *.eranet.pl 11.01.09, 16:51
          No i to świete słowa nawet zawodowego
          kierowce...................więc czym jest ten
          egzamin???????????????????????Ja właśnie złożyłam odwołanie bo nie
          zgadzam się z przebiegiem mojego egzaminu..................
          • Gość: Agnes Re: kłamsrwa IP: *.eranet.pl 11.01.09, 16:55
            w chwili obecnej egzamin to starcie..............walka o kawałek
            plastiku...i nauka na pamięc trasówek -bo wiele osób tak robi....a
            to powinna być zwykła jazda z egzaminatorem.....po mieście....i te
            ich durne zasady...................jeden każe tak a inny mówi że
            tak.....bzdura......................powiadam.Nie ma się co dziwić,że
            potem wielw osób boi się jeżdzić....
    • adam-1972 Re: kłamsrwa 11.01.09, 17:46
      bzdury to ty wypisujesz jak to nie masz wpływu na wynik egzaminu
      poprostu jeździć nie potrafisz jak byś nie popełniała błędów na
      drodze to by cie nie oblał bo za co a kwestia towjego odwołania to
      wygląda następująco że nawet jak by uznali że jest twoja racja to ci
      tak wyniku nie zaliczą tylko wyznaczą ponowny termin egzaminu na
      koszt WORD-u i bedziesz zdawała ponownie ale na twojej karcie będzie
      czarna kropka i już każdy egzaminator wie że co ona oznacza i co ma
      zrobić
      Tak że powodzenia bo będzie ci potrzebne i naucz się jeździć a
      system zostaw w spokoju
      • Gość: jola Re: kłamsrwa IP: *.chello.pl 11.01.09, 18:02
        Czesc:) Pisalam tu w lecie, i mniej wiecej to samo.

        Uwazam, ze to prawda. Egzamin jest skonstruowany zbyt drobiazgowo.
        Egzaminatorzy sa mili i nie musza byc zlosliwi, bo sposob egzaminowania, tzw.
        instrukcja, jest tak precyzyjna, ze - zwlaszcza w ruchu ulicznym o duzym
        natezeniu- w kazdej minucie jest z piec sytuacji, kiedy mozna oblac. bo pieszy
        wyjdzie... bo zielona strzalka sie swiecila, a potem, kiedy patrzylismy gdzie
        indziej i podjechalismy, zdazyla zgasnac... bo rowerzysta wyjedzie zza plecow,
        bo cos...
        I nawet nie o to chodzi ze wpadamy w te pulapki, tylko ze mamy ich istnienia
        swiadomosc. To jest paralizujace.

        W miare latwo wyluzowac na pierwszym, drugim podejsciu, kiedy sie malo umie tak
        naprawde, ale sie w siebie wierzy, bo na kursie bylo ok. Ale jesli nie wyjdzie,
        to z kazdym kolejnym podejsciem, z kazdymi wyjezdzonymi jazdami w miedzyczasie
        (bo kazdy je bierze, zakladam) widzimy coraz wiecej, widzimy jak ruch jest
        nieprzewidywalny, jak stresujacy w duzym miescie i jak wiekszosc kierowcow
        jezdzi nieprzepisowo niestety. I widzimy jak duzo nam brakuje.



        OT. Widze kilka "starych" nickow:) I widze ze Toyota zdala:)
        • Gość: yyy Re: kłamsrwa IP: 195.116.227.* 11.01.09, 18:14
          Ktoś musi oblać,by zdać mógł ktoś. Przecierz nie przepurzczą
          wszystkich.hmmm...może mają,jakąś numerologie.Np:co 3oblewa.Ośrodek
          egzaminacyjny,ma kasiore z tych oblanych i to jaką.Przy okienkach do
          kolenjych zapisów,tam tyko kasa leci.Licząć 130za 1egz * 10 osób to
          już maja 1300zł.A za czyje pieniądze jak nie kursrantów kupuje się
          kamerki do samochodów,wogóle w MORDzie to jak w biurowcu jakimś
          wysokiej klasy.No ale kursant też musi pokazać na co go stać i na
          egz,to fakt trzeba dobrze trafić.Naszczęście to już za mna:)
          • nioma Re: kłamsrwa 11.01.09, 19:08
            Droga Agnes, nie masz racji. Jesli sfajacy jest dobrze przygotowany
            to zdaje. Ja zdalam egzamin bezblednie i w milej atmosferze a
            podchodzac do egzaminu czulam sie pewnie, bo bylam dobrze
            przygotowana, nie jezdzilam trasy na pamiec, tylko normalnie po
            miescie.
            Wiele osob podchodzacych do egzaminu jezdzi tragicznie, nie zwracaja
            uwagi na znaki, na pierwszentwo - sa zagrozeniem na drodze i
            slusznie sie ich oblewa.
            Moze poucz sie jeszcze troche zamiast pluc na wszystko i wszystkich.
            Poza tym pamietaj: nie kazdy musi byc kierowca i nie kazdys ie do
            tego nadaje, tylko nie kazdy umie sie do tego przyznac.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Agnes Redo nioma IP: *.eranet.pl 11.01.09, 19:20
              Ja jestem dobrze przygotowana....i otwarta na
              krytykę.............ale jesli na egzaminie pan egzaminator nie daje
              mozliwosci oceny sytuacji....tylko od razu hamulec............a
              wmomencie rzeczowych argumentów pyta czy ja jestem
              prawnikiem??????????????????/to chyba coś nie tak............A zdany
              egzamin to tylko przepustka ...do dalszej nauki.
              • Gość: Agnes Re: kłamstwa IP: *.eranet.pl 11.01.09, 19:25
                Więc kochani nie popadajcie w zachwyt tylko dlatego że juz macie
                kawałek plastiku............kiedys spotkamy się na drodze.......a co
                do kropek czarnych to mam je w głębokim powazaniu.............i nie
                dam się zastraszyc.
              • Gość: Gość Re: Redo nioma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 19:33
                >> ale jesli na egzaminie pan egzaminator nie daje
                >> mozliwosci oceny sytuacji....tylko od razu hamulec..

                a może za długo oceniałaś sytuacje, a autko pięknie się toczyło...
                • Gość: Agnes Re: Redo nioma IP: *.eranet.pl 11.01.09, 19:38
                  Dlaczego tak od razu że to ja winna?????????????????/nie toczyło sie
                  za długo ,a poza tym wiem jak trzeba było zrobić...to co trzeba było
                  zrobić.Mój pan Instruktor namówił mnie do odwołania....bo to był
                  zbyt nerwowy pan egzaminator...a tacy to juz na emeryturkę....
                  • Gość: izka33 Re: kłamstwa IP: *.eranet.pl 11.01.09, 19:42
                    czegos cie tak na nia napadli??????????????????/przeciez nie ona
                    pierwsza pisze o takich sytucjach.............Ja zgadzam sie z Tobą
                    Agnes....
                    • Gość: jola Re: kłamstwa IP: *.chello.pl 11.01.09, 21:12
                      hehe:)
          • w357 Takie są efekty myślenia...... 11.01.09, 22:32
            .....byłych Komunistów,
            którzy obecnie Kapitalistami się nazywają :-)


            Gość portalu: yyy napisał(a):
            >.....Ośrodek
            > egzaminacyjny,ma kasiore z tych oblanych i to jaką.
            > Przy okienkach do
            > kolenjych zapisów,tam tyko kasa leci.
            > Licząć 130za 1egz * 10 osób to
            > już maja 1300zł.
            > A za czyje pieniądze jak nie kursrantów kupuje się
            > kamerki do samochodów,wogóle w MORDzie to jak w biurowcu jakimś
            > wysokiej klasy.

            ....Kiedyś (za Komuny) nie było Ośrodków Egzaminacyjnych.....
            Byłi upoważnieni Egzaminatorzy......
            Testy i Egzaminy Praktyczne były.....

            Wydaje Mi się , że kiedyś nie chodziło o czepianie się do
            wszystkiego, a jedynie o to , aby potencjalny Kierowca zrozumiał
            czego ma przestrzegać i za co ODPOWIADA prowadząc pojazd mechaniczny.

            Pamiętam ze swojego Egzaminu - ~~~~potrafi Pan prowadzić samochód,
            ale jeszcze dużo nauki przed Panem ......

            Jak jest obecnie , to napisano powyżej.
            Jak Kapitalizm, to Kapitalizm(ale w polskim wydaniu)
            • Gość: Agnes Re: Takie są efekty myślenia...... IP: *.eranet.pl 11.01.09, 22:46
              Dziękuję za zrozumienie problemu......sama lepiej bym tego nie
              ujeła..kasa kasa kasa.
    • Gość: Gość Re: kłamsrwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 21:05
      No cóż, ale nadal nie mogę doczytać się w jakich okolicznościach ten
      nerwowy i z przeznaczeniem na emeryturę egzaminator nacisnął
      hamulec? Być może jest to napisane w tych miejscach gdzie jest
      wiele kropek? Piszesz, że zdawałaś już trzy razy. Czy naprawdę za
      każdym razem trafiłaś na takich egzaminatorów?
      Masz prawo do obecności instruktora na swoim egzaminie, masz również
      prawo do obecności przedstawiciela Urzędu nadzorującego. Dlaczego
      nie skorzytałaś z tego prawa?

      Jeśli znajdziesz chwilę czsu to zaglądnij na poniższą stronę

      ww6.tvp.pl/6287.dzialy

      oraz na kolejne z nią związane.



      • toyota08 Re: kłamsrwa 11.01.09, 21:53
        Ja zdawałam sześć razy.Na szczęście siódmego nie będzie.Nareszcie
        zdałam :)
        W ciągu tych sześciu razy różni egzaminatorzy mi się trafiali.W tym
        raz taki, że samym tonem sprawiał, że chciałam aby ten egzamin się
        już skończył nawet z wynikiem negatywnym.
        W moim przypadku akurat wyszło tak, że nie mogę mieć pretensji do
        egzaminatorów za żaden z niezdanych egzaminów bo wszystkie moje
        błędy za które byłam oblewana były ewidentne.
        Myślę, że naszym zadaniem na egzaminie jest nie popełnienie właśnie
        takich dyskwalifikujących błędów a reszta to rzeczywiście zależy od
        humoru i woli egzaminatora. On tu jest panem i władcą i wydaje
        wyroki.
        • Gość: Agnes Re: kłamsrwado toyota 08 IP: *.eranet.pl 11.01.09, 22:35
          cieszę się że zdałas....wiem że we Wrocławiu to tak jak ja.wiesz
          najlepiej jakie są terminy i jak się zdaje więc ciesz sie i bądz
          dumna że za 6 ...razem to nie wstyd.Ja mam nadzieję że i ja w końcu
          dam radę.Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Agnes Re: kłamsrwago gość.. IP: *.eranet.pl 11.01.09, 22:29
        nie wszyscy egzaminatorzy byli zli.....na drugim egzaminie pan był
        normalny tnz.ani miły ani zły..jakby to powiedzieć wykonywał swoja
        pracę w sposób profecjonalny..to ja stoczyłam się z górki......moja
        wina...ale on wsiadł do samochodu i powiedział żebym to dla własnej
        satysfakcji zrobiła..i.zrobiłam ...nie dyskutowałam...bo nie było o
        czym znam zasady...pierwszy egzamin wspominam strasznie Pan
        egzaminator podciągnał mi odrobinke ręczny.Trzeci egzamin zaliczyłam
        jako jedna z dwóch osób na manewrowym,wyjechałam na
        miasto ..........i jeżdziłam,pan kazał mi skreciś z podporządkowanej
        w lewo ,wiec zblizyłam sie do osi jezdni z włączonym
        kierunkowskazem,przede mną był samochód który równiez szykował sie
        do takiego manewru,stałam grzecznie i w momencie kiedy pojazd przede
        mną opuścił skrzyzowanie ruszyłam powoli zamierzając zblizyć sie do
        bezpiecznego miejsca celem rozeznania sytuacji na drodze...w
        momencie podjazdu pan nacisnał hamulec twierdząc że najechałam na
        linię zatrzymania ...jednak ja twierdze że nie bo linia była
        przykryta błotem pośniegowym,moja predkośc podjazdu nie była
        szybka...więc pan zareagował,z przesadą,ponadto z takim impetem
        nacisnął ten pedał....sprawa jest sporna....ja nie twierdzę że
        jestem super kierowcą...ale zasady egzaminowania i dowolnośc
        interpretacji sytuaci na drodze.....zostawia wielkie pole do
        popisu.Nadmienię że droga na skrzyżowaniu była wolna,jednak moim
        zamiarem było zbliżenie sie do miejsca z którego mogłabym ta
        sytuację ocenić....a tu od razu taka reakcja to nie był znak stop.No
        to juz się wyspowiadałam.
        • toyota08 Re: kłamsrwago gość.. 11.01.09, 22:59
          Niestety nie we Wrocławiu, a w Warszawie.
          Pewnie że się cieszę, że zdałam przecież mógłby być jeszcze 7,8,9
          raz i dalej to już nie wiem co bym zrobiła.
          Ty też zdasz, ale życzę ci żebyś zdała wcześniej niż za szóstym
          razem bo czym dalej to następuje coraz większe zniechęcenie i
          załamka.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka