Gość: ania IP: *.bater.net.pl 11.06.09, 13:05 stojący autobus na pasie ruchu na przystanku na podwojnej ciągłej mogę ominąc przekraczając podwójną ciągłą ? dziękuję za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wirek Re: autobus i linia ciągła podwojna - co robic ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 13:13 Gość portalu: ania napisał(a): > stojący autobus na pasie ruchu na przystanku na podwojnej ciągłej > mogę ominąc przekraczając podwójną ciągłą ? Na egzaminie nie możesz. W życiu jak będzie to można zrobić bezpiecznie trzeba będzie robić. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samiec alfa Re: autobus i linia ciągła podwojna - co robic ? IP: *.chello.pl 12.06.09, 00:59 przejedź a dowiesz się ile portretów nieżywych królów porzekażesz do skarbca Kaczolandu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: autobus i linia ciągła podwojna - co robic ? IP: *.idc.net.pl 12.06.09, 09:43 Samcu, do skarbca Tuskolandu. Nie zauważyłeś, ze premier nam się zmienił? Jak nie zauważyłeś do tej pory to może zacznij ćwiczyć spostrzegawczość, co? Odpowiedz Link Zgłoś
w357 Re: autobus i linia ciągła podwojna - co robic ? 11.06.09, 14:31 Gość portalu: ania napisał(a): > stojący autobus na pasie ruchu na przystanku .... Przepisy są jakie są :-) Jeżeli autobus zatrzymał na przystanku...... , to "kiedyś" odjedzie. I w takim przypadku (szczególnie na Egzaminie) ominąć Go NIE WOLNO! Jeżeli natomiast, teżne autobus (lub inny pojazd) stoi tam "awaryjnie" lub "nielegalnie", to nie ma innej możliwości jak --> ominąć Go zachowując Szczególną Ostrożność (jak Ja lubie te zformuowania prawne:-) _). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Re: autobus i linia ciągła podwojna - co robic ? IP: 94.230.17.* 11.06.09, 15:01 Po to właśnie jest ta podwójna ciągła naprzeciw przystanku, aby nie wjeżdżać na drugą połowę jezdni!!! A Ty sądzisz, że po co? Co innego, jak już ktoś napisał, gdyby autobus stał na awaryjnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: autobus i linia ciągła podwojna - co robic ? IP: *.idc.net.pl 12.06.09, 09:54 To właśnie magia przepisów. Oczywiste, że linia podwójna ciągła jest po to, aby jej nie przekraczać. Na egzaminie, czy po egzaminie to bez różnicy. Tak powinno być. A teraz rzeczywistość: Pewnie większość kierowców lekceważy dużą część znaków. I w dodatku nic złego się nie zdarza. Niestety do czasu. Linie podwójne ciągłe malowane są bez umiary i bez potrzeby, ma się wrażenie, że drogowcy muszą zużyć określoną ilość farby i malują. No i zostaje problem np. nieprawidłowo zaparkowanych samochodów, które w jakiś sposób trzeba ominąć. Logicznie słuszna zasada. Ale ..... Na przystanek wjechał autobus szkolny. Po zatrzymaniu włączył światła awaryjne - ma taki obowiązek zgodnie z prawem. Robi to po to, aby było bezpieczniej. No i kierowcy go omijają, bo "stoi na awaryjnych", czy pewnie się zepsuł. I robi się bardziej niebezpiecznie niż byłoby gdyby awaryjnych nie włączył !!! Mamy takie kwiatki. Odpowiedz Link Zgłoś
w357 "kwiatki" 12.06.09, 13:22 Gość portalu: obserwator napisał(a): > ..... > Na przystanek wjechał autobus szkolny. Po zatrzymaniu włączył światła > awaryjne - ma taki obowiązek zgodnie z prawem. Robi to po to, aby było > bezpieczniej. No i kierowcy go omijają, bo "stoi na awaryjnych", czy pewnie się > zepsuł. I robi się bardziej niebezpiecznie niż byłoby gdyby awaryjnych nie > włączył !!! > Mamy takie kwiatki. Nasuwa się pytanie - skąd te kwiatki wyrosły ? Niestety z niezbyt dokładnego podgladania Przepisów Drogowych w innych krajach ! Jak robią to "obcy" (przy autobusie szkolnym)- 1.-autobus włącza "awaryjne" (żółte) dojeżdżając do miejsca za/rozładunku. 2.-autobus włącza migające światła CZERWONE i wysuwa tablice ze znakiem STOP i dopiero wtedy otwiera drzwi.... 3.-gdy autobus "szkolny" ma włączone CZERWONE migające światła , to NIKT nie ma prawa obok niego przejechać ! >>>Przejechanie obok takowego autobusu (z czerwonymi migającymi lampami) jest jednym z najsurowiej traktowanych wykroczeń<<< W Polsce niby są powoli przygotowania do wprowadzenia takowej sygnalizacji, ale po tym co się dzieje, to..... Może w "V RP" taki przepis zacznie funkcjonować ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
w357 tak przy okazji..... 12.06.09, 13:58 znacie art.18 PoRD ? Jeżeli nie, to warto się z nim zapoznać. Kto według tego art. ma pierwszeństwo ??? Odpowiedz Link Zgłoś
dordanpe A ja mialam tak... 12.06.09, 14:44 Moja trzecia jazda z prawkiem. Droga jednokierunkowa, 2 pasy, dojazd do skrzyżowania, czyli ciągła, a tuż przed skrzyżowaniem na awaryjnych policja. I co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
w357 Re: A ja mialam tak... 12.06.09, 17:59 dordanpe napisała: > ..... tuż przed skrzyżowaniem na > awaryjnych policja. No i co z tego , że policja (jeżeli na awaryjnych)? Może przyjechali zerwać trochę trawy dla świnki morskiej Komendanta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: A ja mialam tak... IP: *.idc.net.pl 12.06.09, 20:41 dordanpe, nie bardzo wiadomo w czym problem? Pas ruchu, niezależnie czy jest Policja czy nie, zmienia się tam gdzie rozdziela je linia przerywana. Awaryjne teoretycznie oznaczają awarię, czyli zepsuty pojazd i jakoś trzeba go ominąć, niezależnie od znaków na drodze czy na jezdni. PS: Jak ktoś włączył awaryjne to dla mnie sygnał, że pojazd się zepsuł. Nie mam co się zastanawiać czy akurat zrywa kwiatki dla komendanta, czy trawkę dla królików komendanta :-) Pomijając oczywiście te pojazdy, które zgodnie z prawem mają obowiązek włączyć awaryjne mimo, że żadnej awarii nie ma. Wtedy muszę domyślić się, co to za pojazd. Odpowiedz Link Zgłoś
dordanpe Re: A ja mialam tak... 12.06.09, 21:40 Spokojnie. Samochód policyjny stał w takim miejscu, że niewiele tej przerywanej zostało. Ale nie stałam jak sierota, bo ciągła to mur. Zachowując szczególną ostrożność pomknęłam dalej, była jednak 1 sekunda myślenia - chyba typowego dla zdających - (jak ja mam przejechać ciągłą, w takim miejscu i to na oczach policji). Rozsądek wygrał i potem analizowałam sytuację na spokojnie i jestem po prostu mądrzejsza o kolejne doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive nie wiem po co tyle rozważań 13.06.09, 20:26 ... Zaczęło się od autobusu na przystanku, przy którym jest podwójna ciągła linia P-4. Nie wiem o co w ogóle chodzi i w czym jest problem :):):) W Warszawie na ul. Odyńca, jadąc w kierunku Ochoty policja często wyłapuje kierowców, którzy właśnie w tej sytuacji omijają autobus na przystanku zaraz za skrzyżowaniem z Joliot-Curie. O co wam chodzi??? Przecież wszyscy wiemy, że nie wolno!. Do wirka... Nie prawda, że tylko na egzaminie, bzdety. Nigdy nie omijam w tej sytuacji a jeżdżę już 30 lat. Do obserwatora... Nie obchodzi mnie, że drogowcy nadużywają farby i malują ciągłe linie! Jeśli one są to ich nie naruszam.( analogia do twojej wypowiedzi o awaryjnych ) Nie obchodzi Cię dlaczego ktoś awaryjne włączył ( masz rację ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: nie wiem po co tyle rozważań IP: *.idc.net.pl 13.06.09, 21:59 Cieszę się Mdrive. Polecam przejechać tydzień przestrzegając wszystkich przepisów, linii podwójnych, STOP-ów, ograniczeń prędkości. Tylko serio. :-) PS: Co oczywiście nie uzasadnia nie przestrzegania przepisów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egz Re: nie wiem po co tyle rozważań IP: *.acn.waw.pl 13.06.09, 22:18 zawsze tak jeżdżę... i żyję i dobrze mi z tym! Odpowiedz Link Zgłoś
dordanpe Re: nie wiem po co tyle rozważań 14.06.09, 14:00 Rozumiem, że chodzi Ci o autobus? Bo takie przekroczenie podwójnej nie ma żadnego usprawiedliwienia. A może ja też źle zrobiłam? Odpowiedz, bo zgłupieję... A co do świętych autobusów - skręcam w lewo w jeden pas ruchu, towarzyszy mi nagła mega ulewa, czekam aż gość przejedzie prosto (normalnie, bez deszczu pojechałabym, ale zwątpiłam w tych warunkach) i co robi kierowca autobusu? - pojechał po mojej lewej, ścinając co się da, kiedy ja już ruszałam, zajafajne przeżycie, a przy następnym skręcie nie raczył włączyć kierunkowskazu. To tak na marginesie, bo podniósł mi ciśnienie. On uważa pewnie, że ja gapa jedna, podniosłam jemu. Kubicą nie jestem, dostosowałam swoje możliwości i doświadczenie do bardzo złych warunków na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive do obserwatora 14.06.09, 20:30 ... jeżdżę tak nie tydzień, ale 30 lat. Słowo honoru!!! Przez 30 lat nie widnieję w statystykach policji bo nie dostałem ani jednego mandatu, słowo honoru!!! "ograniczeń prędkości. " No, tu przymrużę oko i się po cichu przyznam. Czasami tak. Ale rozsądnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: nie wiem po co tyle rozważań 14.06.09, 20:47 ... "Polecam przejechać tydzień przestrzegając wszystkich przepisów, linii podwójnych, STOP-ów, ograniczeń prędkości. Tylko serio. :-) PS: Co oczywiście nie uzasadnia nie przestrzegania przepisów :-) " Z całym szacunkiem, ale jeśli zastosuję się do twojej sugestii do ostatnia część wypowiedzi jest bez sensu!!! :) ..."Co oczywiście nie uzasadnia nie przestrzegania przepisów :-) " ...ta właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: nie wiem po co tyle rozważań IP: *.idc.net.pl 17.06.09, 09:40 Mdrive, chciałem tylko zwrócić uwagę na pewien dualizm w podejściu do przepisów. Rozumiem, że należy je przestrzegać, ale chętnie poznałbym kogoś, kto żadnego przepisu nie złamał nigdy. Doskonale wiesz o co chodzi. Też mandatów nie kolekcjonuję, też parę lat jeżdżę, ale wolałbym żeby znaki czy pionowe czy poziome nie wprowadzały w błąd, a ruch zorganizowany był logicznie . PS: Oczywiście linii ciągłej przekraczać nie wolno obojętne czy to pojedyncza czy podwójna. Wyjątki to tylko sytuacje "przymusowe" przez nas nie zawinione: zepsuty pojazd, źle zaparkowany, wypadek, roboty na drodze ... . Ale nie autobus na przystanku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .............. Re: autobus i linia ciągła podwojna - co robic ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 18:50 Nie mozna.,. tak wlasnie oblalam moj pierwszy egzamin... Odpowiedz Link Zgłoś