kota77
27.01.05, 20:27
Moja znajoma, młoda mężatka, przygarnęła młodego kocurka. Chciałaby go
zatrzymać, nagadano jej jednak o zagrożeniu chorobami, między innymi o
toksoplazmozie. Nie jestem w stanie jej wyjaśnić, czy to prawdziwe
zagrożenie, jak sobie z nim radzić (jak wspomniałam jest młodą mężatką, chce
mieć dzieci i boi się, że może mieć z tym problem właśnie przez tą chorobę).
Czy można zapobiec toksoplazmozie, jeśli tak, to w jaki sposób?
Pomóżcie, bo znajoma prawie się zdecydowała oddać kocurka do schroniska.
Dziękuję.