Dodaj do ulubionych

spóźnienie

12.05.07, 15:24
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=15151&wid=8859124&rfbawp=1178976033.805&ticaid=13baf
Obserwuj wątek
    • marlenka1988 Re: spóźnienie 12.05.07, 15:31
      Zwykłe chamstwo. Tylko 2 minuty, jeszcze nie zaczęli pisać... Pani dyrektor ma
      charakterek. U nas żaden nauczyciel tak by nie postąpił. A dydektor dopiero!!!
      Nasz dyrek był super(był bo odchodzi na emeryturke teraz). Zawsze robił tak
      żeby było najlepiej dla nas nie dla niego. Z wszystkim można było do niego iść
      i nie denerwował się nic, każdą nawet głupią sprawę potrafił załatwić.
      • Gość: Marcinool Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 15:33
        Bo to baba jest. Bije zakład, że facet by oko przymrużył. Zaraz feministki mnie
        zaczną atakować, ale taka prawda. Niektóre kobiety są regorystyczne do
        przesady... żenada.
        • Gość: Marcinool Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 15:33
          rygorystyczne*
          • Gość: anakonda Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 15:50
            tak, to prawda, facet by wpuścił, baby są czasem bez serca...
      • egzzz Re: spóźnienie 12.05.07, 15:43
        No cóż.Dlaczego dyryktor ma ryzykować stanowisko, swoje życie, utrzymanie
        swojej rodziny tylko dlatego,ze jedna osoba w Polsce na 450 000 zdających nie
        potrafi dojechać na czas. W mojej szkole większość maturzystów była juz przed
        ósma.I to tez w piatek 4 maja.
        teoretycznie-na salę wchodzi spóźnialska,jest 9.15.Podpisuje listę obecności,
        szura,stuka obcasami,zawiesza torebkę i płaszcz z tyłu na wieszaku,siada,
        odsuwa krzesło. Komisja podchodzi,daje arkusz,5 minut kodowania wspólnie przy
        ławce.Hałas, zamieszanie, pozostali juz piszą, ich czas upływa.Chcą się skupić
        i osiągnąć jak najlepszy wynik.
        • Gość: Ja Re: spóźnienie IP: 77.88.179.* 12.05.07, 15:45
          Co ty pie.... ?? Serca nie masz... i tyle
        • Gość: kaaa1234 Re: spóźnienie IP: *.toya.net.pl 12.05.07, 15:49
          nie zgadzam sie z toba, uwazam, ze na nowej maturze obowiazuje straszny rygor,
          co jeszcze bardziej nas stresuje, na starej maturze bylo zupelnie inaczej-
          wiecej czasu na pisanie, przerwy, kanapeczki, misiaczki i inne duperele, ale
          starano sie zminimalizowac stres/ a teraz? :/
        • marlenka1988 Re: spóźnienie 12.05.07, 16:34
          Nic by jej się nie stało jakby wpuściła ją na egzamin. Nie pisz głupot że ma
          ryzykować stanowiskiem.
          • Gość: Nauczyciel Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 21:23
            Przepisy wyraźnie mówią, iż nie wolno po czasie wpuścić nikogo na salę - i
            rzeczywiście pani dyrektor groziłaby utrata stanowiska. Zanim ktoś zacznie
            pisać, że jest winna i była zbyt okrutna, wypadałoby zaznajomić się z
            procedurami maturalnymi!!! A po drugie - na maturę wypadałoby przybyć sporo
            wcześniej, właśnie wliczając możliwość wypadków losowych. Skoro np. u nas
            nauczyciele muszą meldować się godzinę przed rozpoczęciem matury, to zdający też
            mogliby przybyć wcześniej.
            • marlenka1988 Re: spóźnienie 12.05.07, 21:30
              Nic by jej nie groziło nie straciłaby żadnego stanowiska bo wyraźnie pisze że
              zaczęli pisać o 9:15 a ona od 9:02 próbowała się dostać do szkoły. Matura się
              rozpoczyna gdy zostaną otwarte arkusze (w tym wypadku o 9:15, a nie od 9:00). U
              nas np. geografia rozpoczęła się o 8:50 bo juz wszyscy byli na sali i 5 min
              każdemu zajęło zakodowanie i nalepienie naklejek i zaczęliśmy pisać 8:55.
              • Gość: Nauczyciel Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 22:38
                I w jednym i w drugim przypadku nastąpiło naruszenie reguł - matura nie może
                zacząć się przed 9 i nie powinno być poślizgu większego niż 5-6 minut (chyba, że
                były jakieś niespodziewane utrudnienia). Przykłady te pokazują niestety brak
                należytego przygotowania nauczycieli do przeprowadzania matury.
            • Gość: late Re: spóźnienie IP: 212.182.95.* 12.05.07, 23:57
              jezeli oficjalna godzina rozpoczecia egzaminu dla calego kraju to 9.00, gdzie
              wszystkie media podaja ,ze EGZAMIN ZACZYNA SIE O 9.00 to jak jedna szkola moze
              rozpoczynac 15 min pozniej, druga -15 min wczesniej? po co wobec tego te
              wszystkie zakazy nakazy z zostawianiem komorki na zewnatrz jesli wiadomo ze
              ktos jednak moze ja wniesc na sale? jak to sie ma do olewania drugiej czesci tej
              procedury bezpieczenstwa? i jesli dyrekcja nie trzyma sie tej oficjalnej pory
              ropoczecia matury to na jakiej podstawie w ogole uznaje ze ktos nie zdazyl? JA
              TEGO NIE ROZUMIEM moze mi ktos wytlumaczy?
              • marlenka1988 Re: spóźnienie 13.05.07, 00:01
                No tego się nie da wytłumaczyć:). Skrzywdzili dziewczyne i tyle. Co innego jak
                rzeczywiście by zaczęli o 9:00. Ale jak arkusze nie były otwarte to ja nie
                widze problemu.
                • Gość: late Re: spóźnienie IP: *.eth0.raptor-cl-centronet.lubman.net.pl 13.05.07, 00:24
                  ale co za roznica czy arkusze byly otwarte czy nie, dyr o tym nie wiedziala. nie
                  wpuscila i ok. ale powinna sprawdzic czy w sali wszystko odbywa sie zgodnie z
                  regulaminem- czyli czy o 9 zaczeli pisac. nie sprawdzila, oni nie zaczeli pisac,
                  dziewczyna nie przyszla na czas i kto mial w tym wszystkim najwieksze szanse?
                  jeszcze dyrektorka okłamuje ludzi ja nie moge...
        • Gość: Aga Re: spóźnienie IP: 80.54.48.* 12.05.07, 22:14
          u mnie w szkole na spotkaniu przed maturami dyrektor ostrzegł nas ze nie bedzie
          ryzykować unieważnieniem matury wszystkim maturzysta w szkole tylko dlatego ze
          ktoś sie spóźni, poprostu powiedział ze po godz. 9.00 nie wpuszcza na sale i
          tyle. i moim zdaniem miał racje
    • Gość: pizmaczeq Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 15:49
      ja pierdziele
      co za kraj , co za ludzie ;/ wierzyc sie nie chce ;/
    • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.n.INTELINK.pl 12.05.07, 15:57
      ja rozumiem tę dziewczynę, sam pewnie byłbym zrozpaczony, ale takie niestety są
      procedury.

      egzaminy oficjalnie zaczynaja się o godzinie 9.00. jak wynika z artykułu,
      Roksana nie została wpuszczona najpierw do szkoły, a nie do samej sali
      egzaminacyjnej:

      "Waliłam w drzwi, błagałam żeby mnie wpuszczono, ale pani WOŹNA dawała mi tylko
      znaki, że nic nie może zrobić."

      "Gdy nie chciano jej wpuścić do SZKOŁY, dostała histerii."

      Było już po godzinie 9.00, a woźna i pani dyrektor (ktora przyszla kilka minut
      pozniej) nie mogły wiedzieć, że uczniowie w sali, w ktorej miała pisać Roksana
      zaczęli pracę dopiero o 9.14. Oficjalnie rozwiązywanie zadań zaczyna się o
      9.00, a przed tą godziną nalezy jeszcze zakodować prace. Tak więc dyrektorka
      nie musiała wiedziec, ze w tamtej sali coś się przedłuzyło. Po godz. 9.00 nie
      wolno w zaden sposob zakłocać spokoju piszących. Gdyby dziewczyna weszła do
      sali, zrobiłoby sie zamieszanie, musiałaby zakodować swoją pracę, nauczycielki
      musiałyby do niej podejśc i dać naklejki z kodem szkoły. A i tak do samej sali
      zostałaby wpuszczona ok. 9.15.

      Dyrektorka postąpiła zgodnie z procedurami i - jak mowi - złamałaby je, gdyby
      pozwoliła pisać dziewczynie egzamin. Byłaby to nawet podstawa do unieważnienia
      egzaminu dla całej sali, gdyby ktoś z tamtych osob zgłosił to do OKE.

      Wspolczuje - ale - twarde prawo ale prawo.

      Nalezy przewidziec rózne sytuacje, ze autobus nie przyjedzie, ze sie zepsuje,
      ze bedzie korek.
    • dib00 Re: spóźnienie 12.05.07, 16:00
      Wczoraj na biologii o godzinie 8.50 dzwoniliśmy do kolegi. Okazało się, że sobie
      w najlepsze spał, bo mu zegarek padł (i nie spóźniał o prawie godzinę!). Już po
      jakiś 8-9 minutach był z nami:) (zadzwonił po taxi) Nauczycielki z komisji
      pytały się dyrektora co zrobić, w razie gdy nie zdąży. Miał przystąpić do
      egzaminu po prostu kilka minut później i mieć trochę mniej czasu (pisać do tej
      godziny co my). Sami powiedzieliśmy, że możemy po prostu zacząć maturkę parę
      minut później, poczekać na niego. Ale widać, że dyrektorka z tamtej szkoły była
      bezduszna... :/
      • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.n.INTELINK.pl 12.05.07, 16:04
        ale w waszym przypadku nauczyciele wiedzieli o tym, ze kolega przyjedzie.

        ta Roksana nie pojawiła się do 9.00, nikt nie wiedzial, co sie z nia dzieje.
        dyrektorka nie musiala wiedziec, ze w tamtej sali cos sie przdluzylo i zaczeli
        pisac o 9.14, bo oficjalnie zaczyna sie pisac o 9.00 i nie wolno przeskzdzac
        zdającym. jeśli jakaś osoba zgłosi jakiekolwiek złamanie procedury, CALA SALA
        moze miec uniewazniony egzamin. a dyrektorka złamałaby procedury, gdyby
        wpuscila tę Roksanę.
        • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.n.INTELINK.pl 12.05.07, 16:05
          jakby dziewczyna zadzowniła do kogoś z klasy czy coś i poinformowała, ze
          jedzie, to mogliby na nią poczekać do tej 9.15
          • Gość: kaaa1234 Re: spóźnienie IP: *.toya.net.pl 12.05.07, 16:06
            pewnie nie wziela telefonu, bo balasie, ze zadzwoni podczas pisania ;);)
          • dib00 Re: spóźnienie 12.05.07, 16:07
            Widać ma też chamskich kolegów i koleżanki. My się przejmowaliśmy, jak ktoś się
            spóźniał, a oni to mieli najwyraźniej w dupie...:/A teraz jej współczują... LOL
            • Gość: alimedż Re: spóźnienie IP: 86.63.95.* 12.05.07, 16:15
              2 min to naprawdę przesada...

              Jednak do matury przystepuje człowiek dorosły i odpowiedzialny.
              W takim wieku juz nie mozna sobie pozwolic na spoznianie.
      • Gość: Nauczyciel Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 21:25
        Więc wasza dyrekcja niestety naruszyła reguły egzaminacyjne... Nie wolno nikogo
        wpuszczać po rozpoczęciu pisania.
    • Gość: karolineczka6 Re: spóźnienie IP: *.chello.pl 12.05.07, 16:15
      a ja uważam, że dyrektorka słusznie postąpiła.

      przecież to ewidentnie wina Roksany, nawet jesli zapomniała, że autobusy jeżdżą
      jak w sobotę mogła zadzwonić po taksówkę, po mamę, by ją podwiozła a nawet po
      kogoś znajomoego- a nie liczyć na farta że zdąży.w końcu to "egzamin
      dojrzałości"- trzeba brać odpowiedzialność za swoje życie, a nie liczyć na
      ulgi.dlaczego macie pretensje do dyrektorki, przecież postąpiła zgodnie z
      regułami. to Roksana chciała złamać regulamin wchodząc po czasie- była swiadoma
      konsekwencji spóźnienia.rozumiem jej zal ale nikt nie powie, że to wina szkoły,
      gdyż Roksana sama się przczyniła do tej sytuacji.

      obiektywna prawda jest brutalna, ale nie możemy iśc na relatywizm moralny.

      ja byłam w szkole godzinę przed maturami- przewidziałam nawet trzęsienie
      ziemi.gdyby wyszła dużo wcześniej napewno by zdążyła.
      • dib00 Re: spóźnienie 12.05.07, 16:28
        > przecież to ewidentnie wina Roksany, nawet jesli zapomniała, że autobusy jeżdżą
        > jak w sobotę mogła zadzwonić po taksówkę, po mamę, by ją podwiozła a nawet po
        > kogoś znajomoego
        Tak, tylko pewnie przed egzaminem nauczyciele jej powtarzali, że telefonu ma nie
        brać ze sobą. I pewnie nie wzięła...:/
        • Gość: karolineczka6 Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:23
          tak, ale w akcie desperacji mogła złapać stopa czy chociażby pożyczyć od
          przechodnia, streszczając jej kłopotliwą sytuację- uwierz, że ludzie w takich
          momentach są skorzy do pomocy(choć nie powiem, że wszyscy).
          nie ma sytuacji bez wyjścia.
      • Gość: Piotrek Re: spóźnienie IP: *.chello.pl 12.05.07, 16:51
        Myślę, że każde z was ma rację-prawda leży po środku. Dziewczyna zawaliła
        sprawę, powinna przyjść punktualnie do szkoły, czyli przed 9.00-najpóźniej. Z
        drugiej strony jeśli nie zaczęli jeszcze pisać, a była 9.14, to szkoła złamała
        procedury, bo egzaminy powinny się zacząć o 9. U nas opóźnienie nie
        przekroczyło 5 minut, czyli było naprawdę minimalne. Chyba, że w opisanej
        placówce była jakaś naprawdę wyjątkowa sytuacja-ale tego nie ma w artykule.
        Rozumiem argumenty obu stron, ale czasem nie mogę oprzeć się wrażeniu, że
        jakieś procedury są w Polsce ważniejsze niż istota ludzka. W ogóle matura uczy,
        że można być dwulicowym w życiu-ci sami nauczyciele, którzy pilnują w komisjach
        uczniów,aby ci nie odpisywali,nierzadko pozwalają na co dzień, aby ich
        wychowankowie korzystali z pomocy naukowych. Ale wystarczy, że kurator
        przyjdzie, już te same osoby trzymają się sztywno zasad. A gdy już jest po
        wszystkim, wszystko wraca do normy, czyli do obchodzenia prawa.
    • Gość: magda_m88 Re: spóźnienie IP: *.zamosc.mm.pl 12.05.07, 19:47
      Co za kraj??? dla mnie to jest chore i totalne przegiecie to nie jest 15 minut
      tylko 2minuty! Baba złośliwa pipa bez serca..przeciez to matura...dziewczyna ma
      miec zawalony rok? Przeciez jestesmy Tylko Ludzmi!!! Brak mi słów..mam nadzieje
      ze bedzie chociaz w czerwcu dopuszczona..
      • Gość: Astrid Re: spóźnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 21:04
        Dlatego właśnie należy być w szkole o wiele wcześniej (my np. mamy niepisaną
        zasadę ,że wszyscy piszący są w szkole już o 8.15 - właśnie na wypadek jakby
        ktoś sobie pomylił kiedy ma autobus albo zapomniał dowodu osobistego. I wbrew
        pozorom te dodatkowe 45 minut mija w oka mgnieniu). Dziewczyna jest sama sobie
        winna. Jednakże wydaje mi się ,że powinni pozwolić jej pisać, ale w czerwcu - w
        końcu to co się stało można podciągnąć pod przypadek losowy.
    • marlenka1988 Re: spóźnienie 12.05.07, 21:48
      Napiszę jeszcze raz.
      Nauczycielka przegięła, bo co prawda nie można nikogo wpuścić na salę po
      rozpoczęciu egzaminu. No ale rozpoczęcie egzaminu to nie jest godz 9:00 tylko
      otwarcie arkuszy. Jeżeli arkusze nie zostały otwarte nic nie stało na
      przeszkodzie żeby wpuścić dziewczynę do szkoły. A egzamin się zaczął o godz
      9:15 a nie o 9:00 (to też niby niezgodne z przepisami:P).
      Do nas na geografię nie przyjechała osoba z zewnątrz (wy tez mieliście jakieś
      kontrole czy coś???) i co mieliśmy na nią czekać:P
      Po prostu to tylko przerośnięte ambicje pani dyrektor, a nie postępowanie
      zgodnie z prawem.
      • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.g.intelink.pl 12.05.07, 22:12
        nie.

        oficjalnie egzamny zaczynają się o 9.00.
        dziewczyna nie została wpuszczona przez woźną i dyrektorkę już przy drzwiach
        wejściowych do szkoły, a nie przez nauczycielkę do sali egzaminacyjnej.

        ponieważ oficjalnie egzamin zaczyna sie o 9.00, dyrektorka nie jest Duchem św.
        i nie musiała wiedzieć, ze w tamtej sali coś sie przedłuzyło (może dłuzej
        kodowali prace, naklejaki nalepki itp.). To nie jest tak, ze w tamtej szkole
        wszyscy zaczęli pisać o 9.14.

        gdyby dyrektorka wpuscila dziewczyne do szkoły, a potem do sali i w tamtej sali
        trwałby już egzamin, byłaby to podstawa do uniewaznienia matury WSZYSTKIM
        osobom z tamtej sali, jeśli ktoś zgłosiłby do OKE takie zakłócanie porządku.
        • marlenka1988 Re: spóźnienie 12.05.07, 22:37
          Jak to dyrektorka nie musi wiedzieć że coś się przedłużyło? U nas dyrektor
          przynosił akusze i wydaje mi się że wszędzie tak jest.
          • Gość: Nauczyciel Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 22:41
            Nie wszędzie tak jest - sposób dostarczenia arkuszy na salę określa wewnętrzny
            regulamin przeprowadzania matur wypracowany przez szkołę. Na przykład u nas to
            przewodniczący zespołów nadzorujących przychodzą do dyrekcji i odbierają
            arkusze. O ewentualnych opóźnieniach w rozpoczęciu dyrekcja dowiaduje się
            dopiero przy oddawaniu prac i protokołu przebiegu.
          • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.n.INTELINK.pl 12.05.07, 22:43
            dyrektorka może i przynosiła arkusze, ale nie musiała zostawać w każdej klasie
            az wszyscy zakodują, nakleja, sprawdzą. arkusze mogły być przyniesione, a
            maturzystom po prostu troche dluzej zajęło kodowanie, a moze po prostu czekali
            na tę dziewczynę do 9 i dopiero jak już jej nie było o tej 9, to zaczęli
            kodować i dlatego się przedłuzyło. takie coś nie musi byc zgłoszone dyrekcji,
            bo nie jest to nic nadzwyczajnego. czeka się na brakujące osoby ostatecznie do
            9. jeśli wszystkie osoby przyjdą już wcześniej - można zacząc wczesniej kodować
            prace i rozwiązywanie zadań rozpoczać równo o 9. nauczyciel zapisuje godzinę
            rozpoczęcia i końca pracy na tablicy.

            • Gość: adam Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 22:54
              ja sam na polski dotarłem za 8.50 bo korki były ,ale przed 9 bylem :d
          • marlenka1988 Re: spóźnienie 12.05.07, 22:53
            2 minuty??? Ludzie przecież to parodia. I jeszcze zamykać szkołę żeby nikt nie
            wszedł?? Mi to komuną zalatuje. Egzamin może być unieważniony gdy uczeń naruszy
            trwanie egzaminu ale o czym my mówimy jak egzamin sie nie rozpoczął?? Nie
            należy tylko znać przepisy należy je jeszcze rozumieć. Godzina 9:00 nie musi
            się równać rozpoczęciu egzaminu. Po drugie komisja powinna sie zainteresować
            gdzie jest dana osoba dlaczego nie przyszła i powinna wykonać tel do domu danej
            osoby.
            • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.g.intelink.pl 12.05.07, 23:13
              2 minuty to było wejście do szkoly, a nie do sali! zresztą zawsze jak ktoś sie
              spozni, to mowi ze to tylko 2 minuty, a naprawde jest 5 czy 8.

              nie rozumiesz, ze dyrektorka nie musiala wiedziec, czy w tamtej klasie
              otworzyli już arkusze czy nie?! przyjmuje sie, ze od 9.00 można otworzyc
              arkusze i zacząc rozwiązywanie zadań. w jednej sali moze to byc 9.00, w innej
              9.05 jeśli czeka sie na brakujące osoby albo gdy kodowanie zajmnie uczniom
              wiecej czasu.

              na pewno zaczęli pozniej kodować prace, bo do samej 9.00 czekali na tę
              dziewczynę. skoro nie przyszła, to zaczeli bez niej i dlatego wszystko sie
              przedłuzyło. jeśli byliby szybsi, a dyrektorka akurat wpusciła tę Roksanę do
              sali i naruszyła trwanie egzaminu - mogłby by podstawy do unieważnienia.

              oczywiscie, ze dyrektorka powinna wykonac telefon do tej dziewczyny i zapytac
              dlaczego nie przyszła (takie informacje wpisuje sie w protokole przebiegu
              egzaminu), ale takie coś wykonuje się dopiero po egzaminie. trudno, zeby
              dyrekcja obdzwaniała wszystkich, ktorzy nie dotarli np. do 8.55.
              • marlenka1988 Re: spóźnienie 12.05.07, 23:20
                No niestety dyrektorka musiała wiedzieć jest przewodniczącą komisji no i na
                niej ciąży ten obowiązek. Pozatym powinna sie skonsultować z całą komisją a nie
                podejmować decyzję sama. I nie powinna kłamać że cke jej nie pozwoliło jak
                wogóle do nich nie dzwoniła. Moim zdaniem teraz dyrektorka może mieć kłopoty.
                Za zbyt pochopne podejmowanie decyzji i za ściemy.
                • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.g.intelink.pl 12.05.07, 23:35
                  każda sala ma swojego przewodniczącego komisji. dyrektorka jest dyrektorką.
                  • marlenka1988 Re: spóźnienie 12.05.07, 23:52
                    Przewodniczący szkolnej komisji to dyrektor:) On odpowieda za cały ten bałagan.
                    Jak ci się nie chce wierzyć to masz poszukałam na CKE:
                    "Za organizację i przebieg egzaminu maturalnego w danej szkole odpowiada
                    przewodniczący szkolnego zespołu egzaminacyjnego, którym jest dyrektor szkoły."
                    Czyli dyrektorka odpowiada za wszystko co sie dzieje:) Do jej obowiązków
                    należało pójść na salę i sprawdzić czy egzamin się rozpoczął.
                    • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.g.intelink.pl 13.05.07, 00:08
                      sorry, ale chyba nie znasz procedur.

                      owszem, dyrektorka jest przewodniczącą szkolnego zespołu egzaminacyjnego, ale
                      nie przewodniczącą komisji siedzącej w każdej sali.

                      w kazdej sali, w ktorej odbywa sie egzamin jest kilku nauczycieli pilnujących
                      (u mnie w normalnej sali lekcyjnej jest 4). jedna z tych osob jest
                      przewodniczącym.

                      u ciebie dyrektorka chodzi do kazdej sali?
                      • marlenka1988 Re: spóźnienie 13.05.07, 00:15
                        Nie ale to ona za wszystko odpowiada czy ja tu pisze że chodzi po sali? Ona
                        powinna przynieść arkusze i ona powinna zapytać komisję o zdanie. Chciała
                        postąpić zgodnie z procedurami ale zamiast tego postąpiła niemoralnie bo jak
                        mogła złamać procedury jak egzamin się nie rozpoczął?? I dlaczego sie niby
                        rozpoczął o 9:14 jak miał sie rozpocząć o 9:00? Pozatym szkoła nie powinna być
                        zamknięta, a dyrektorka okłamała dziewczynę że skontaktowała się z CKE które
                        nie pozwoliło ją dopuścić do egzaminu!!! To są metody rodem z PRL-u.
                      • egzzz Re: spóźnienie 13.05.07, 00:20
                        hej greypcu,
                        śledze Twoje wypowiedzi od dawna.Lubisz przepisy i znasz je.Czy idziesz na
                        prawo?Udany wybór, masz zadatki na prokuratora.

                        Spóźnialscy/nieobecni mają wg przepisu mozliwość złozenia wniosku o nowy
                        termin.W dniu egzaminu, na który nie dotarli.Skoro media opisują sprawę dopiero
                        dziś,jest za późno.Patrz greypcu, jeśli w dniu matury wylądujesz w szpitalu z
                        zapaleniem wyrostka a jestes sierota bez rodziców, musisz natychmiast po
                        wybudzeniu się z narkozy iśc na pocztę lub jechać taxi do szkoły i złożyć
                        wniosek.
                        • Gość: greypc Re: spóźnienie IP: *.n.INTELINK.pl 13.05.07, 00:36
                          milo mi, ze sledzisz moje wypowiedzi ;]to chyba nie kpina z twojej
                          strony? :) :P

                          tak, myslalem o prawie. no ale zobaczymy czy mi sie uda. ale obiecuje, ze jesli
                          zostane juz tym prokuratorem to nie bede okropnym krwiopijcą :)


                          "Patrz greypcu, jeśli w dniu matury wylądujesz w szpitalu z
                          > zapaleniem wyrostka a jestes sierota bez rodziców, musisz natychmiast po
                          > wybudzeniu się z narkozy iśc na pocztę lub jechać taxi do szkoły i złożyć
                          > wniosek"
                          -
                          nie wiem tak do konca odnosnie czego to, ale jeśli chodzilo o pokazanie
                          bezdusznych/bezsensowynych przepisów, to w tym przypadku się z tobą zgadzam.
                          nalezałoby wydłuzyć czas w takim przypadku. w ogole wiele przepisow jest
                          nielogicznych. ale akurat spoznienie to co innego.

                          wspołczuje tej dziewczynie. naprawde. jednak staram sie byc obiektywny.

                          pozdrawiam :)
                          • egzzz Re: spóźnienie 13.05.07, 09:19
                            Tak,aby pokazać nieżyciowość przepisu o nieobecności na maturze i abyś wiedział
                            o terminie złożenia wniosku o przeprowadzenie matury w terminie
                            późniejszym.Jutro może znowu ktoś sie spozni i bedzie szukal pomocy na forum.

                            Co do tego spóznienia jeszcze kilka słów.

                            Dyrektor nie wchodzi do poszczególnych sal.Dyrektor nie sprawdza, o ktorej
                            godzinie w ktorej sali zaczal sie egzamin.O godz. 9.00 dyrektor ma zamknąć
                            szkołę i może wpuscić tylko obserwatorów zewnętrznych.
                            Jezeli wpusci spoznialską i NIKT z uczniow nie zlozy skargi,nie dzieje sie nic.
                            Jeżeli wpusci spoznialska, a ktoremus uczniowi nie podejdzie temat maturalny i
                            nie napisze nic/ Albo ktoś podczas egzaminu zostanie przylapany na sciaganiu/
                            Albo komus zadzwoni komorka/ i ten ktoś złozy skargę, to wtedy dyrektor zostaje
                            zwolniony z pracy.Egzamin maturalny dla całej sali uniewważniają. 30 osób pisze
                            maturę jeszcze raz,bo słodka Rocky wyszla z domu o 8.20 i nie złapała autobusu.

                            A telefon do OKE o 9.00 rano. Czy wy myślicie, że o 9.00 mozna się dodzwonić do
                            OKE ?????????????????????????????????????????????????? Wtedy wszyscy dzwonia a
                            kierownik wydziału matur jest jeden.OKE obsługuje kilka województw, to setki
                            szkół.



            • Gość: pepek Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:14
              Ja osobiście na pierwszy egzamin przyjechałem ze sporym wyprzedzeniem. Też nie wpadło mi do głowy, że w tym kraju nierobów ktoś wymyśli sobie w poniedziałek po długim weekendzie sobotni rozkład jazdy. Mimo to oraz mimo korków byłem chyba koło 8 w szkole :)
              Ale kolega na angielski zdążył ledwo co. Przyszedł właściwie ze dwie minuty po 9. Komisja jednak wykazała wyrozumiałość i nie rozpoczynała egzaminu, chociaż wszyscy pozostali byli gotowi. Pytali się nas o kontakt do kolegi. Niestety, nie udało się dodzwonić, ale jak pisałem zdążył nieco po teoretycznym czasem startu egzaminu, ale przed właściwym rozpoczęciem pisania. Do tego nikt mu nie zamknął szkoły. Wszystko zależało od konkretnej sali egzaminacyjnej.
              Tak samo powinno być w tamtej szkole. Dziewucha może i nieprzytomna, ale nikt by nie złamał żadnych zasad wpuszczając ją, skoro pisanie się nie rozpoczęło.
              Najlepiej jednak dobrze sobie dojazd na egzamin zaplanować: ustawić kilka budzików korzystających z niezależnych źródeł energii, obmyśleć kilka alternatywnych dróg dojazdu i przede wszystkim obrać kulkunasto- lub kilkudziesięciominutową poprawkę na wszelkie możliwe wypadki :)
              • Gość: gosc Re: spóźnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:29
                "kraju nierobów"???
                • Gość: pepek Re: spóźnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 00:15
                  patrz ja
                  • Gość: adamek Re: spóźnienie IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 13.05.07, 09:13
                    a ja znam przypadek ucznia, który spóźnił si na mature 30 min, nauczyciele
                    starali sie mu pomóc - aby zaczął pisac mimo spóźnienia.Dyrektor natomist wręcz
                    przeciwnie- wygłosił mu kazania ( nie była to do końca wina ucznia tylko
                    dyrekcji która wywiesiła komunikaty w szkole )
                    całe szczęście udało się uczniowi wejść w końcu na salę i pisać maturę ( podobno
                    OKE się zgodziło )
            • rabbani Re: spóźnienie 13.05.07, 09:19
              Godzina 9 POWINNA równać się rozpoczęciu pisania. Tak mówią przepisy - jedynie w
              przypadku wystąpienia jakiś komplikacji (np. płyta na językach nie da się
              odtwarzać lub trzeba wymienić arkusz, bo jest niekompletny) może wystąpić
              kilkuminutowe spóźnienie.
              • Gość: tu Re: spóźnienie IP: *.foxnet.com.pl 13.05.07, 13:00
                ja przyszedlem minute przed i mnie straszyli,ze mnie nie wpuszcza :|

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka