27.05.07, 21:48
Wiem, wiem pytanie troche nie na to forum , ale na pewno sa tu osoby z tymi
certyfikatami. Chciałabym przystąpić do takiego egzaminu w tym roku i w
zwiazku z tym mam pare pytan :

Czy roznica poziomów FCE a CAE jest znaczna?
Jak to jest oceniane? Tzn. na ile trzeba zdac aby otrzymac certyfikat?
Trudno jest zdac taki test? Czy trzeba znac pefekt angielski aby wogole
podchodzic do ktoregos z tych egzaminów?
Gdzie i kiedy mozna zdawac i kiedy sie nalezy zapisac na taki egzamin?
I czy lepiej wczesniej isc na jakis kurs przygotowujacy?

Mam nadzieje ,ze ktos mi odpowie. Z góry dzieki:)
Obserwuj wątek
    • Gość: anna Re: FCE i CAE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 22:03
      Hej, tak się składa, że jestem już 2 lata po FCE. Zdałam, nie było może takie
      trudne, ale też nie proste. Uważam, że matura (rozszerz.) była prostsza o wiele,
      ale różnie ludzie mówią. Idź najpierw na dobry kurs, na którym nauczysz się
      rozwiązywać te testy, są specyficzne, coś jak maturka, trzeba się z nimi obyć.
      Nie trzeba być perfekcyjnym, ale trzeba znać język na poziomie takim, żeby
      swobodnie się dogadać z rodzimym użytkownikiem języka.

      Poziom FCE jest o wiele niższy od CAE. Oczywiście jeśli czujesz się na siłach,
      to nie ma co wydawać kasy na FCE idź od razu na CAE. Ja w tej chwili czuję się z
      ang bardzo dobrze, jadę właśnie na 3 miesiące do pracy tam i swobodnie się
      dogadałam z pracodawcami zarówno w mowie i piśmie, ale do CAE bym jeszcze nie
      podeszła.

      Powodzenia na ewentualnych egzaminach :)
    • ana881 Re: FCE i CAE 27.05.07, 22:15
      tutaj zobacz: www.ang.pl/fce.html
    • Gość: Lenka Re: FCE i CAE IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.05.07, 23:22
      1) poziom CAE to jest cos trochę trudniejszego od matury rozrzeszonej. Jedynie
      writingi i speaking są DUŻO trudniejsze, nie przyznają punktów za byle co.
      2) po prostu masz punktację. Trzeba zdać na 60%
      3) czy trudno zdać, zależy od Twoich umiejętności... to kwestia indywidualna...
      4) nie musisz znać pefrect, bez przesady.. FCE jest sporo prostsze niż matura rozsz.
      5) koniecznie kurs. No może nie koniecznie, ale bardzo mało osób decyduje się na
      zdawanie certyfikatu bez przygotowania na kursie. Trwa on rok lub półtora roku i
      wtedy na egzamin zapisuje Cię szkoła językowa.

      Generalnie, taki certyfikat to nie jest zabawa dla osób, które zupełnie nie mają
      zdolności językowych lub bardzo dużego zacięcia. Na moim kursie pracy było od
      groma, zajęcia 2 razy w tyg po 2,5h, gramatyka, artykuły z angielskiej prasy,
      ciągle testy, sprawdziany, przerabianie starych arkuszy,itp, itd... I naprawdę
      trzeba poważnie do tego podejść, bo egzamin kosztuje ok 550zł, już nie
      wspominając o kursie...

      mam nadzieję, że pomogłam:) pozdrawiam
      • Gość: mariano_italiano Re: FCE i CAE IP: *.asta-net.com.pl 28.05.07, 15:31
        Ja zdałem CAE w zeszłym roku ;) Summer 2006 co prawda na C ale nie brakowało
        duzo do B )no trudno:p) ang sie ucze od 1 podst ,a teraz w tym roku zdawałem
        mature . Wedlug mnie CAE jest trudniejszy od matury, z FCE nie wiem jak jest ale
        z tego co slyszalem to banał =P a przed przystapieniem do CAE bylem na kursie -
        1 rok zajecia po 4 h w tygodniu.

        Jak znasz angielski to radze isc od razu na CAE nie ma po co tracic czasu i kasy
        na FCE..
    • Gość: x szkoda kasy na FCE IP: *.mlyniec.gda.pl 28.05.07, 16:05
      lepiej zainwestować w kurs do cae. róznica jest, ale do przeejścia. A co do tego
      jak dobrze trzeba znać ang- zrób sobie jakiś test (książeczki z testami są w
      księgarniach językowych, w bibliotekach British Council itd) i zobacz jak daleko
      jest ci do poziomu tych egzaminów, i zdecyduj, do jakiego chcesz się
      przygotowywać. ale tak jak pisałam, nie ma sensu zdawać FCE, no chyba, że nie
      masz zamiaru już uczyć sie angielskiego i potrzebujesz tylko papieru
      potwierdzającego znajomość języka
      • v_i_v_v_v_a Re: szkoda kasy na FCE 29.05.07, 13:34
        hej:p ja zdalam CAE na A i nie sadze zeby to byl jakis wyczyn... chodzialm na
        kurs, ale przede wszystkim sama przerobilam mnostwo testow gl z readingow- bo
        na nie na CAE jest naprawde malo czasu (na FCE- az za duzo) i English in use...
        poszlo dobrze:) wiec 3mam kciuki i rada zeby samemu sprawdzic ile umiesz (rob
        testy...) a jesli radzisz sobie z FCE a masz jakies problemy z CAE to poczekaj
        i nie marnuj kasy na FCE- ja zdalam FCE i ANI RAZU nie byl mi do niczego
        potrzebny.. wszyscy patrza na CAE:P pozdrowionka:P
        • Gość: erie Re: szkoda kasy na FCE IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.06.07, 00:13
          ja zdałam FCE na A, a rok później CAE na B, i żałuję że byłam na FCE. cały kurs
          na firsta to było jedno wielkie nicnierobienie, naprawdę nie potrzeba zdolności
          językowych żeby to zdać. z kolei na CAE poszłam na kurs intensywny i mogłam
          jeszcze troszkę poczekać bo chciałam mieć znów A, ale także stres zrobił swoje.
          ogólnie to wydaje mi się, że jeśli lubisz angielski i masz zdolności, to FCE to
          strata czasu i pieniędzy.
          • Gość: hakuna matata Re: szkoda kasy na FCE IP: *.marsoft.net 02.06.07, 10:04
            a ile placiliscie za kurs przygotowujacy do CAE? bo sam egzamin to cos ok.500
            PLN?:P
            • Gość: Lenka Re: szkoda kasy na FCE IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.06.07, 15:19
              to zależy od szkoły raczej... Ja zapłaciłam za półtoraroczny kurs 5x chyba 550zł
              (opłaty trymestrowe były, co 3 miesiące) ale to była jedna z najlepszych szkół
              językowych w mieście, więc moglam przepłacić:P
              • Gość: hihi Re: szkoda kasy na FCE IP: *.marsoft.net 02.06.07, 16:08
                hm to troche lyyypa jak sie tego w ogole nie zda :D tyle kasy w plecy O_o
    • Gość: karo Re: FCE i CAE IP: 80.51.30.* 02.06.07, 13:17
      Dzieki wszystkim za odpowiedzi i za rady:) Juz wszystko wiem ;) Zdecydowałam,że
      przystapie do tego egzaminu w czerwcu (oczywiscie za rok:D) ,ale raczej do FCE,
      bo mimo wszystko nie czuje sie na siłach,zeby zdawac juz poziom zaawansowany. W
      kazdym razie jeszcze poprzegladam testy z FCE i CAE i zobacze jaka jest roznica
      i przedyskutuje wszystko z moja nauczycielka. W kazdym razie dziekuje bardzo:*
    • penelope11 Re: FCE i CAE 02.06.07, 13:48
      hej:) qrcze..to mnie wystraszyliscie troche:P ja zdaje za 9 dni pierwszy
      egzamin z FCE. nie chodzilam na kursy,bo przez 3 lata bylam w klasie o profilu
      lingwistycznym i przez ostatnie 1,5 roku robilismy ksiazke do CAE i szlo mi tak
      przecietnie... czworkowo. matura roz. mysle,ze nienajgorzej mi nie poszla...
      hmm..i zaczynam sie bac tego FCE,bo niby latwy,no ale kursow zero:( pozdrawiam.
      • Gość: Lenka Re: FCE i CAE IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.06.07, 15:22
        wypadałoby chociaż jakieś stare testy porobić... i już byś wiedziała czy musisz
        się egzaminu obawiać...
        • penelope11 Re: FCE i CAE 02.06.07, 16:27
          Gość portalu: Lenka napisał(a):

          > wypadałoby chociaż jakieś stare testy porobić... i już byś wiedziała czy
          musisz
          > się egzaminu obawiać...


          heh,nie no testy robie, robie:)
      • dajing Re: FCE i CAE 02.06.07, 20:38
        ja tam na kursie zadnym nie bylam, a FCE na A zdalam bez problemow :) rob testow
        jak najwiecej i powodzenia :) ja za 7 dni zaczynam zdawanie CAE :D tez bez kursu
        zadnego, z biegu wrecz ide ;] [testy tylko przegladam miedzy jednym kolosem a
        drugim :D]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka