cienmotyla
09.11.07, 00:32
Jestem tegoroczną absolwentka i maturę mam już za sobą.
Każdy z Was ma tysiące pytań, niepewności i niepokoi.
Jeśli to Wam się przyda(a myślę, że tak) to postaram się Wam dać kilka rad,
które dla mnie i moich rówieśników były bardzo cenne.
Są też rzeczy, o których się przekonaliśmy ucząc się na błędach.
Kto chce niech czyta (nie zaszkodzi).
W razie jakiś pytań czy coś moja skrzynka jest otwarta.
Zdawałam polski, angielski, wos i historie rozsz.
Polski Ustny:
- Temat maturalny wybierajcie z głową. Zastanówcie się jak zdobędziecie
materiały, czy Was coś interesuje i czy już w głowie coś Wam się rodzi. Pod
żadnym pozorem nie bierzcie czegoś na czym się kompletnie nie znacie i nie
macie o tym pojęcia.
Ja od razu wybrałam sobie temat współczesny, językowe odpadały w przedbiegach.
oto on:"To się czyta dzisiaj – modni pisarze, modne książki. Omów na
przykładzie dwóch – trzech twórców spoza szkolnego kanonu – przyczyny
popularności niektórych książek."
po pierwsze wybieram książki.
- Jeżeli mówią dwie-trzy to lepiej wybrać więcej. Nie będzie podejrzeń o
lenistwo lub niewiedze.
Literatura podmiotu (lub przedmiotu, nie pamiętam już) w tym wypadku wynosiła
u mnie 3 pozycje. Miałam je odgórnie ustalone w temacie.
- Literatura podmiotu zawsze musi zawierać jakiś słownik, encyklopedie,
słownik wyrazów obcych itp. To się ceni, pokaże że pracowaliście na rzetelnych
źródłach. i musi tam byc nie mniej niż 7 pozycji ogółem.
- Na egzaminie weźcie sobie coś na ból brzucha, na rozwolnienie cokolwiek.
Moze nic wam nie być, a nóż widelec....
- Podczas mowy nie chodźcie w te i z powrotem. Sprawiacie wtedy wrażenie
zdenerwowanych, nieskoncentrowanych. Stańcie w miejscu, nie martwcie sie o
czas, nauczyciele wbrew pozorom są wyrozumiali.
- Gdy się pomylicie, zatka Was, zapomnicie... Bez paniki. Zróbcie pauzę, nie
ganiajcie wzrokiem po całej sali tylko głęboki oddech, szybkie przypomnienie o
czym sie mówiło i dajemy dalej. Ewentualnie jak to nie pomoże popatrzcie na
Wasze materiały, power point, plakat, pomyślcie jeszcze raz o czym mówiliście
przed chwilą i na pewno Wam sie przypomni. Też się zacięłam i jakoś dalej poszło;)
- Na początku przedstawcie się, podajcie temat. Wejdźcie z usmiechem;) To
pomaga i Wam i komisji.
Polski pisemny:
- Testy, testy, testy i jeszcze raz testy. To tak pomaga, że nawet sobie nie
wyobrażacie. W szkole robiliśmy je prawie na każdych zajęciach. Czytanie ze
zrozumieniem przede wszystkim. Patrzcie jakie są przykładowe odpowiedzi, gdy
macie klucz, jak sformułowane są odpowiedzi i gdzie popełniliście błąd.
Taka mała podpowiedź. Na tych testach zazwyczaj są FUNKCJE JEZYKOWE oto link:
www.sciaga.pl/tekst/16086-17-omow_funkcje_jezyka
I bez tego nic nie wymyślicie!
- Myślcie logicznie, zastanówcie sie 50 razy zanim coś napiszecie. Nie
rozumiecie pytania idźcie dalej, czas się liczy mimo, że ja wyszłam z sali
pierwsza;)
- Piszcie wypracowania, czytajcie klucze i podczas matury myślcie nad tym
jakie zdania mogą być w kluczu.
- Zawsze w pracy określajcie miejsce, czas, kto do kogo mówi, podczas jakiej
sytuacji. Zróbcie porządna analizę jeśli Was o to proszą, wers po wersie. To
zazwyczaj jest pierwszy punkt klucza, w który musicie się wstrzelić.
- Piszcie zdania pojedyncze, nie motajcie. Lepiej napiszcie dwa oddzielnie niż
jedno połączone spójnikiem pl.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%B3jnik
- Zwracajcie uwagę na poprawność wyrazów, epitety. Czy nie ma błędów
rzeczowych, fleksji itp. Duzo pkt za to odejmują.
Angielski Ustny:
- Bez czasów ani rusz. Musicie ćwiczyć opisywanie ilustracji. Nauczcie się
kolorów(jak ktoś jeszcze nie umie ;P) nazw ubrań, części ciała i zawodów. To
chyba najważniejsze jeśli chodzi o obrazek.
- Podczas rozmowy patrzcie w oczy człowiekowi, z którym rozmawiacie. Pokażcie,
że rozumiecie nawet jeśli tak nie jest;)
Badźcie spokojnie, spróbujcie mówić płynnie, choćby wolno.
- No i testy, scenki i czasy. Uwierzcie, że w tyle czasu ile Wam zostało da
się tego wszystkiego nauczyć. Nawet największym leniwcom. Wystarczy myśleć,
uwierzyć w siebie.
WOS
- Piszcie listy, petycje podania itp. Zazwyczaj coś takiego pojawia sie na
testach i maturze. Zwracajcie sie grzecznie, data, podpis. To chyba wszystko
wiecie...
- Uczcie się o organizacjach Unicef itp, Systemy rządów, UE, NATO...
Konsytucja. Nazwisko rzecznika praw obywatelskich, itp itd
Polecam Wam repetytorium. Uwierzcie, że szukałam dłuuugo dobrej książki i
znalazłam. Uczyłam się tylko z tego, żadnych podręczników, nic. I przydaje mi
sie teraz na studiach, bardzo.
A to jest: www.matura.operon.pl/zakup.php?f=du
4 rząd, pierwsza pozycja.
Czy kupicie, Wasza sprawa.
- oglądajcie fakty, czytajcie gazety, baźcie na bieżąco. Każda informacja się
liczy, każde pojęcie.
Historia
- Tutaj jest gorzej... Po prostu trzeba kuć. Daty, pojęcia, sytuacje
historyczne, przywileje, wojny....
Nie ma bata... Albo umiesz, albo masz szczęście.
- Oglądajcie satyry, karykatury w podręcznikach. Starajcie się tłumaczyć czego
dotyczą, jaki wiek, kto z kim.
- Mapy. To bardzo ważne. Oglądajcie, patrzcie na kontury, na państwa, co gdzie
jest, do kogo należy itp.
I ogólnie:
Może nie raz już to słyszeliście, ale to naprawdę nie jest takie złe.
Najgorzej chyba ustne, stres, oko w oko z egzaminem życia. Gadają o tym w TV,
piszą w gazetach i każdy z osobna mówi Wam, że to najważniejsze w waszym życiu.
Uspokójcie się, macie czas a nawet jak go nie będzie to przecież dacie rade;)
Nikt Was nie zabije. W podobnej sytuacji jest tylu ludzi. Każdy przez to
przechodzi.
Będziecie wspominać miło każdą chwilę.
Egzamin to i tak połowa biedy, poczekajcie na wyniki;)
Będą szczęśliwi, będą i nieszczęśliwi. Nie oszukujmy się.
Ważne, żebyście nie dali się presji, myśleli i dali z siebie wszystko.
Ja mózgiem wielkim nie jestem, ale jakoś studiuje;)
Aha. Na maturze piszcie to w czym czujecie się najbardziej odpowiednio, bo
dobrze to pewnie w niczym sie nie czujecie;)
Potem będziecie sobie zawracali głowę studiami.
Nikt Was do niczego nie zmusza, jesteście wolnymi ludźmi, którzy mają całe
życie przed sobą. Tak jak i ja.
Dobra koniec wymądrzania się.
Oby Wam sie przydało to co napisałam bo mi to trochę zajęło;)
W razie jakby mi się coś przypomniało to będę pisać.
Dobranoc