Dodaj do ulubionych

reklamacje matury?

09.07.08, 18:55
witam, czy ktoś może zdecydował się na wgląd do swojej pracy maturalnej w
OKE??? Właśnie zastanawiam się nad tym, bo według moich obliczeń wyniki
powinienem mieć trochę lepsze... Może ktoś już próbował??? Jeśli tak to z
jakim rezultatem???
Obserwuj wątek
    • Gość: basia Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 19:15
      Mój znajomy pojechal do Oke i powiedzieli mu zeby przyjechal za
      tydzien co jemu i tak nic nie daje bo wtedy juz bedzie znal wyniki
      rekrutacji i bedzie za pozno.
      • konto7546 Re: reklamacje matury? 09.07.08, 19:18
        No myślę, że jeżeli będę na rezerwowej, dostanę nowe świadectwo, napisze
        odwołanie i muszą mi ten nowy wynik uwzględnić... Tylko nie wiem czy w ogóle
        jest tam po co jechać, bo jeżeli mam się dowiedzieć, że taki jest klucz i nic mi
        nie zmienią to nie ma to sensu...
        • Gość: 3e3 Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 19:23
          bylem w tamtym roku na wgladzie do pracy. Szkoda zachodu, naprawde szoda czasu i
          tak to nic nie da tylko stracisz czas i nerwy...
          • ksenia13 Re: reklamacje matury? 09.07.08, 19:31
            Przepisy dotyczace matury to jeden wielki bubel. Ale ja nie odpuszcze. Ide na
            wojne z CKE. Zaczynam od wgladu do pracy. Zaraz zaloze blog i bede opisywac co
            robie. Dzisiaj dzwonilam do OKE. Przeprowadzilam arcyciekawa rozmowe...
            • Gość: basia Re: reklamacje matury? IP: *.elpos.net 09.07.08, 20:54
              o to podaj ten blog te maturę trzeba zaskarżyć w sądzie
              • kizobi12 Re: reklamacje matury? 10.07.08, 09:13
                Zgłaszam się do współpracy. Jak coś to pisz na

                matecki3@o2.pl

                TO jest parodia, aby jakieś urzędasy miały decydować o naszym życiu, a abyśmy
                nawet nie mogli się odwołać od wyniku.
                • Gość: Martus Re: reklamacje matury? IP: 82.177.244.* 10.07.08, 09:42
                  Posłuchajcie mojej historii... 30 czerwca na wynikach nie dostałam świadectwa bo
                  w CKE stwierdzili, ze nie zdalam polskiego. W czwartek zadzwoniła do mnie Pani z
                  CKE z wiadomoscia, ze weryfikator sprawdzal moja pracę i uznał ze jednak
                  powinnam zdac. Pojechalam po swiadectwo do CKE i Pani ktora mi je wydawała
                  wytłumaczyła sie tak ze poprostu moja pracę sprawdzila TYLKO jedna osoba czyli
                  nauczycielka sprawdzająca a dopiero później sprawdzal po niej weryfikator. I
                  zamiast 24 % ktore najpierw ona mi dała, otrzymałam 51 % !!! Oni robią z tego
                  taki poważny egzamin a tak naprawdę sami sobie jaja z tego robią i burdel
                  niesamowity tam maja! Poza tym nauczycielka w szkole powiedziala mi 30 czerwca
                  ze nie mam po co skladac odwołania bo pracę najpierw sprawdza egzaminator,
                  pozniej weryfikator a jesli jest niedostateczna ocena to sprawdza jeszcze
                  trzecia osoba. Własnie widzę... Zastanawiam się teraz czy mam coś z tym zrobić,
                  bo Dyrektorka mojej szkoły namawia mnie zeby to nagłośnić. Co byście zrobili na
                  moim miejscu?
                  • Gość: hansabch Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 10:39
                    Ja pojechałem zobaczyć moje prace i dowiedziałem się kilku bardzo
                    ciekawych rzeczy. Najczesciej byly to informacje o uzyskanych
                    punktach. Tam gdzie się ich nie spodziewałem tam zyskałem i
                    odwrotnie. W angielskim wpisałem dwie odpowiedzi na jednej linii
                    tracąc w ten sposób 2p
                  • Gość: paulina Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:36
                    na Twoim miejscu zrobiłabym aferę... nie darowałabym, mi się to głowie nie
                    mieści, państwowy egzamin... wszyscy zapewniają, że nasze prace są sprawdzane
                    przez kompetentnych ludzi a tu...
                    mój kolega miał też ciekawą historię z wosem, podwyższyli mu wynik, odwołał się
                    jeszcze 30, jakimś cudem super-inteligentni egzaminatorzy i weryfikatorzy nie
                    zobaczyli, że powinien mieć 2 dodatkowe punkty za zadania zamknięte! skoro nie
                    potrafią sprawdzić zadań abcd to wyobraźcie sobie zadania otwarte i
                    wypracowania! niby tylko 2 punkty, ale dla nas to jest majątek, przecież przy
                    rekrutacji liczą się ułamki a oni sobie dają i odejmują punkty według własnego
                    'widzi mi się'.
                    burdel, burdel i jeszcze raz burdel.
                • broszka05 Re: reklamacje matury? 10.07.08, 10:43
                  mozna zobaczyc swoja prace ale na samym poczatu podpisujecie pismo
                  mowice o tym ze nie bedziecie sie ubiegac o podwyzszenie pkt. Wiec i
                  tak to nic nie da...
                  • Gość: damek Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 12:55
                    ??
                    ja w tym roku robilem wglad w mature w wawie i niczego takiego nie podpisywalem. i jeszcze napisalem odwolanie od ich oceny.
                    ciekawe ktore OKE kaze sobie podpisywac takie rzeczy?
    • ewadaaa21 Re: reklamacje matury? 10.07.08, 13:29
      ja tez bym chetnie wglad zrobila:/ szczegolnie do wosu
      • Gość: paulina Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 13:58
        hm. to jak jest w końcu? orientujecie się dokładnie jaka jest procedura?
        przejrzałam trochę aktów prawnych związanych z maturą, ale procedura odwołania
        jest pięknie przedstawiona ogólnikowo;/ z tego co słyszałam to realne szanse na
        zmianę wyniku raczej nie istnieją;/ mogę sobie zobaczyć moją pracę, ale co mi to
        da...
    • Gość: Ellla Re: reklamacje matury? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.07.08, 14:00
      A wg mnie warto jechać i zobaczyć swoją pracę. Jeśli tylko uważacie, że
      powinniście mieć więcej punktów, to trzeba to zweryfikować. Tak też zrobiła
      moja siostra. Była bardzo zaskoczona, że z polskiego dostała jedynie 36%
      punktów, bo uważała, że powinna mieć sporo więcej. Wysłała podanie o
      możliwość sprawdzenia swojej pracy, dzisiaj pojechała i co się okazało??
      Że dostała nie 36 a 76% punktów!! A OKE strasznie przepraszało, że to
      pierwsza taka pomyłka im się przytrafiła... Akurat...
      • Gość: Martus Re: reklamacje matury? IP: 82.177.244.* 10.07.08, 17:03
        Dobrze, że przynajmniej ją przeprosili bo ja nawet słowa "przepraszam" nie
        usłyszałam za ich pomyłkę. No to załatwili ją podobnie do mnie tylko,że mi
        powiedzieli że nie zdałam. A najlepsze jest to że zapewniają że jest to tak
        skrupulatnie sprawdzane a moją pracę sprawdziła tylko jedna osoba a wiadomo że
        taka ocena może być bardzo subiektywna. Teraz mam świadectwo w ręku więc nic mi
        już nie zrobią no i zastanawiam się czy narobić im kłopotu ale nawet jeśli tak
        to nawet nie wiem za bardzo jak zadziałać... Wypowiedzcie się co byście zrobili
        na moim miejscu.
    • Gość: agatka Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 14:45
      W zeszłym roku wysłałam wniosek o wgląd do matury.Dzień przed wglądem
      zadzwonili, że źle policzyli pkt i jak pojadę do wglądu mam zabrać ze sobą
      świadectwo dojrzałości, i wymienią mi na nowe. Wydaje mi się, że każdy kto wyśle
      wniosek, będzie miał powtórnie sprawdzone świadectwo przed wglądem, żeby później
      nie odwoływać się od uzyskanych pkt :P
      Pozdrawiam i walczcie o swoje! :)
      • Gość: C. byłem w OKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 11:28
        Witam. Ja w tym roku złożyłem wniosek o wgląd do pracy z historii(PR) - można go
        znaleźć na WP.
        Nic nie podpisywałem, że się nie mogę odwołać od wyniku - i proszę tu nie siać
        paniki !
        Cóż, dowiedziałem się, że miałem 29/30 z testu i tylko 7/20 z wypracowania. I
        tak bywa. No wydaje mi się, że to wypracowanie zyskiwało chociaż na te 9 pkt -
        mówię to z cała świadomośćią, ze nie było to nic szczególnego; szczególnie gdy
        porównam jes do swoich poprzednich. Co więcej, miałem koło wypracowania napisane
        9p., ale i tak dano mi 7.
        Okazało się, ze sprawdzały je 4 osoby.
        Cóż, odwoływac się nie odwopływałem, bo sam wiedizałem, ze to wypracowanie nie
        jest idealne.
        Jak coś robić, to dobrze. Potem tylko cuda z odwoływaniem sie i nerwy jako takie .
        • Gość: olek Re: byłem w OKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 12:56
          jade teraz do nich oke wawa musze sam sprawdzic to jest kpina
          • misspka Re: byłem w OKE 12.07.08, 09:16
            Moja koleżanka 2 lata temu, gdy pisała maturę z chemii, też miałam 'jakimś cudem' mniej punktów niż powinna - i to o jakieś 50% !!!

            Wobec czego pojechała do OKE czy CKE, chciała mieć wgląd do pracy itd - no i miała! I co jej tam 'miła' pani powiedziała ? Że jej pracę sprwadzała jakaś nowa osoba i uwzględniała tylko sposoby rozwiązania które są zawarte w kluczu!!! (przecież chemia, fizyka czy matma - jest całe mnóstwo rozwiązań na zadania, prawda? )
            I że niestety, wyniku nie mogą zmienić, pozostaje jej pisać maturę za rok. Dodam, że zmarnowali dziewczynie szansę studiowania na medycynie, bo te 50% to 50 pkt i spokojnie wtedy by się dostała (zwłaszcza że z biol miała 90 a z fizy 85, i gdyby miała 85 z chemii to nie musiałaby poprawiać matury)
            Dodam, że pisała odwołanie od wyniku uzyskanej matury - ale przyszła jej odpowiedź, że NIE ISTNIEJE możliwość zmiany wyniku, nawet GDYBY miała rację, pozostało jej poprawiać maturę za rok.

            • Gość: wal Re: byłem w OKE IP: 81.219.208.* 12.07.08, 13:53
              Czyli z tego co czytam to nie wiem czy jest sens pisania odwołań? Ja wysłałem do
              podanie do Łodzi i czekam na określenie terminu ale jeszcze nie wiem czy jechać.
              Czy jest sens skoro i tak rekrutacja na studia będzie już dawno zakończona i nie
              wiem czy zbawiłoby mnie te kilka punktów.
              • Gość: Crazy Kaka Re: byłem w OKE IP: *.189.216.110.skyware.pl 13.07.08, 05:22
                Sprawdzanie matur to jest kpina!
                Ludzi odwołujcie się ja też słyszałam o przepadkach, że dziewczynie dali 0 za
                wypracowanie(uznali, że niezgodne z tematem) a jednak potem po odwołaniu było
                zgodne i powinna mieć max punktów! jednak to już było po rekrutacji i dziewczyna
                się nie dostało na wymarzone studia. Ludzie odwołujcie się, bo z tego co widzę
                to może to dać efekty...

            • Gość: sun Re: byłem w OKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 14:29
              Heh, 2 lata temu z wynikiem 210 (85+90+35) dostała by się prawie na każda AM.
              Więc skąd te zmarnowane życie i poprawianie matury?
    • Gość: pd Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:03
      ja się zastanawiam, czy jechać. w sumie już po rekrutacji, ale może warto ich
      sprawdzić. tylko mam pytanie do tych, którzy już byli. mogę sobie robić jakieś
      notatki, żeby np wytknąć im błędy o ile się znajdą. jak to później wygląda?
      jeśli coś mi się nie zgadza to oni mają obowiązek sprawdzić jeszcze raz i
      zweryfikować wynik czy nie muszą tego robić? ogólnie rzecz biorąc, są jakieś
      obiektywne szanse, żeby z nimi wygrać? bo nie wiem czy opłaca mi się jechać taki
      szmat drogi...
      • ewadaaa21 Re: reklamacje matury? 16.07.08, 11:30
        ja tez mam te same watpliwosci... zlozylam wniosek o wglad i
        wyznaczyli mi termin na 24 lipca i tez prosze o informacje ,jak to
        wszystko wyglada??? czy moga zmienic wynik? bo z tego,co czytalam
        (procedura), to chyba nie za bardzo...
        • konto7546 Re: reklamacje matury? 16.07.08, 12:10
          a ja jadę, mam termin jutro... Nawet jeśli jest już po rekrutacji, to być może
          uratuje mnie to przed pisaniem matury ponownie za rok... A pomyłek jest baaardzo
          dużo w OKE... Liczę, że coś wynegocjuje ;]
          • Gość: fredka Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 12:53
            Też jutro jadę :) a nóż widelec się pomylili :P
            • Gość: olek Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 14:18
              tez mam jutro zobaczymy jak mi naliczali te punkty
    • piotrglinek Re: reklamacje matury? 16.07.08, 15:55
      a ja chodzilem na kursy maturalne www.korkodyl.pl i zdalem ;p na na 80% z
      fizy ;p
      • madalenna20 Re: reklamacje matury? 17.07.08, 12:21
        Ktoś ci płaci za reklamę, czy jesteś pracownikiem tegoż Krokodyla??
        • Gość: crazy_kaka Re: reklamacje matury? IP: *.189.216.110.skyware.pl 17.07.08, 12:38

          słyszałam, ze niektórym dają papiery do podpisu, że nie będą mogli zmienić
          wyniku, więc jak dają takie coś to nie podpisujcie...
          Ja też poproszę o wgląd...
          • ewadaaa21 Re: reklamacje matury? 17.07.08, 13:00
            konto 7546 i inni,ktorzy pojechali na wglad,odezwijcie sie,jak
            bylo;jak naliczali te punkty i czy udalo Wam sie zmienic wynik?????
            prosze napiszcie
            ja jade 24 lipca
            • konto7546 Re: reklamacje matury? 17.07.08, 16:25
              witam, dzisiaj byłem w OKE (Jaworzno). Wiedziałem żeby się na wiele nie
              nastawiać, ale i tak mnie zaskoczyli.

              Zacząłem od biologii. Dostałem dużo punktów, na które wcale nie liczyłem, ale
              otrzymałem wielu punktów których byłem pewien. Zapisałem pytania, do których mam
              wątpliwości (było ich chyba 8) i wreszcie się doczekałem na "eksperta z
              biologii". Dowiedziałem się np że rośliny nie należą do środowiska ;p;p;p
              Doszliśmy do zadania, w którym trzeba było wysunąć wniosek z danych z tabelki.
              Jak to można mieć źle? jednak można!!!! Pani powiedziała mi że mój wniosek jest
              dobry, ale za długi.... grrr..... jakoś nie przypominam sobie żeby gdzieś była
              podana max długość... Ogólnie czego bym nie powiedział to by i tak to niczego
              nie zmieniło...

              A co do chemii? Bardzo podobnie, trochę moich błędów, których wcześniej nie
              zauważyłem. W jednym zadaniu straciłem punkty ponieważ w środku obliczeń, źle
              przyokrągliłem (chyba się o 0,001 pomyliłem) - mimo, że wynik wyszedł prawidłowy
              to punktów nie ma....

              Ogólnie wiele rzeczy, których mnie uczono w liceum okazuje się być bzdurą ;]
              Czepiali się każdego słowa i trzeba było mieć szczęście żeby się wpasować w
              schemat. Mimo to uważam, że warto było tam jechać. Przynajmniej wiem jak to
              wygląda ;]
              • Gość: ewadaaa21 Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 20:10
                czyli wynik sie nie zmienil???
                • Gość: fredka Re: reklamacje matury? IP: *.eranet.pl 17.07.08, 20:30
                  Również oglądałam dzisiaj swoją pracę i nie dostałam pkt za zadania, których
                  byłam pewna (bo pisałam je bardziej ogólnikowo, i lepiej wstrzeliłam się w klucz
                  niż w tych zadaniach, w których myślałam, że będzie maks:P)
                  Ogólnie nie było możliwości, żebym dostała jakiś dodatkowy pkt, na każde pytanie
                  była odp, że albo za dużo napisane, albo zbyt ogólnikowo,źle sformułowane,albo
                  zjadłam jakiś wyraz, lecz warto przeglądnąć swoją pracę, ponieważ pani mi
                  mówiła, że zdarzało się, że egzaminatorzy nie przepisali wszystkich pkt na kartę:)
                  • Gość: paulina Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 16:09
                    ja jade 22, wiem, że nic nie zrobię z wynikiem, ale myślę że ta wizyta przyda mi
                    się za rok, bo mam zamiar poprawiać maturę. pewnie się z kimś pokłócę tam, już
                    to czuję ale cóż... mam jeszcze pytanie, czy zawsze jest ktoś 'kompetentny' w
                    czasie sprawdzania? ktoś kto wie na pewno czemu tak oceniali a nie inaczej? poza
                    tym mogę robić notatki jeśli coś mi nie gra, tak?
                    • Gość: kasia Re: reklamacje matury? IP: *.189.216.110.skyware.pl 20.07.08, 10:15
                      ja nie byłam ale myślę, że można, może jeszcze lepiej zrobić tej pracy
                      zdjęcia... Według nie tam nie ma ludzi kompetentnych, jedno jest pewne punkty
                      mogą ci tylko dodać ale musisz walczyć o swoje, przypuść, że będą tam cię zbywać
                      a ty musisz naciskać... tylko pamiętaj żeby nie podpisywać zdanych tam papierów
                      że nie będziesz mogła zmienić oceny bo słyszałam, że takie coś czasem dawali...
                      Trzymam za Ciebie kciuki:)

                      Niech wypowiedzą się jeszcze osoby, które miały matury na wglądzie.
                      Pzdr. :)
              • Gość: gemma Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 18:25
                Ja również byłam oglądac moją pracę z biologi. Mi takze zadań
                których bylam pewna nie zaliczyli, a inne były niespodzianką. Nie
                pozwalaja nic wyciągać, dostaje się białą kartkę i zielony długopis
                (żeby czegoś czasem nie dopisać do pracy) i panią która nas pilnuje
                przez poł godziny (bez wzgledu na to czy ogląda sie jedną pracę czy
                wszystkie) i mozna porównać swoją prace z kluczem (nie ma mowy o
                kserowaniu czy fotografowaniu czegokolwiek). Chciałabym podkreślic
                iz kiedy zapytałam ją dlaczego nie zaliczono mi odpowiedzi zgodnej z
                kluczem to pani ta odpowiedziała ze nie zna się na tym i jest tylko
                po to zeby mnie pilnowac po czym usiadła i zaczeła czytać gazetę
                (czyli nie ma nawet z kim porozmawiac o jakichkolwiek
                wątpliwościach). Przepisałam moje odpowiedzi oraz odpowiedzi z
                klucza (te co do których miałam wątpiliwości) i udałam się do domu
                (radze uważnie patrzeć na zegarekbo to pół godziny to bardzo krótko
                jeśli trzeba kilka rzeczy przepisać). Następnie napisałam wniosek o
                ponowne sprawdzenie 6 zadań z mojej pracy i po tygodniu (co dziwne
                bo na odpowiedź mają 14 dni) otrzymałam odpowiedź iż moja pracy
                została ponownie sprawdzona (tak twierdzą) i moje wątpliwości są
                bezpodstawne i utrzymują punktację taka jaka była. Na konieć
                dołaczyli mi jeden z paragrafów który dosłownie wam zacytuję: "WYNIK
                CZESCI PISEMNEJ EGZAMINU MATURALNEGO USTALONY PRZEZ KOMISJĘ OKREGOWĄ
                JEST OSTATECZNY". Jestem pewna ze nikt nawet nie przeczytał mojego
                uzasadnienia do każdego punktu, takie pismo jakie otrzymałam w
                odpowiedzi mozna wysłac każdemu kto złożył podobny wniosek do mojgo,
                bez wzgledu na to co tam napisał. Cóż mogę jeszcze dodac ze klucz
                jest bardzo sztywny co w takim przedmiocie jak biologia (gdzie jeden
                proces ma co najmniej 2 czy 3 poprawne nazwy, a wszystkie podziały
                są sztucznie dokonane i granica miedzy nimi jest śliska nawet dla
                ekspertów) jest poprostu niedopuszczalne. W tej chwili zastanawiam
                się gdzie jeszcze mogłabym sie zgłosic, lub jakie pismo napisac, bo
                ja tak łatwo się nie poddaję. Trzeba im udowodnić że nie mogą chowac
                sie za przepisami i kluczami, kiedy rujnują naszą przyszłość. Mi nie
                wystarczy ze kilku ludzi podało się do dymisji a minister edukacji
                stwierdza ze: "system niestety sie nie sprawdził i trzeba go
                zmienic", ona ani nikt inny nie odda mi roku spedzoego na innej
                uczelni i przygotowaniach do poprawki (która miejmu nadzieje bedzie
                bardziej normalna)bo to oni popełnili błąd i powinni nam to
                wynagrodzić.
                • Gość: ewadaaa21 Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 20:38
                  ja po tym wszystkim stwierdzilam,ze w ogole nie pojade,bo to strata
                  czasu,a szkoda,bo tez sie troche meczylam nad wosem:(
                  • Gość: ktoś Re: reklamacje matury? IP: 62.148.81.* 27.07.08, 12:01
                    witam - ja bylam zobaczyć moją maturę, zarówno z bio jak i chem - w paru
                    miejscach ucięli mi punkty których bylam pewna, a niektóre mi przyznali co bylo
                    duzym szokiem bo bylam pewna za te zadania akurat mam zle. O kilka punktów bym
                    mogla smialo powalczyc, ale zniechecil mnie fakt, iż nawet gdybym wygrala tą
                    batalię , udowodnila co trzeba i dostalabym te punkty to nadal prawdopodobnie
                    bym się nie dostala bo nie wprowadzilyby one jakiejs znacznej róznicy w moim
                    wyniku, krótko mówiąc wciąz zbyt mało, zeby się dostac, a przeciez caly proces
                    pisania pism, podan czas poswiecony na dojazd tam - to wszystko w mojej sytuacji
                    akurat niewarte zachodu.
                    Tak czy siak bardzo się cieszę ze tam bylam i zobaczylam z kluczem jak oni to
                    oceniają-powiem jedno: uważajcie bardzo na słówka i słóweczka czy nawet końcówki
                    (!), liczbę mnogą i pojedynczą, bo się czepiają STRASZNIE! ale warto bylo jechac
                    i zobaczyc - przynajmniej będę miala większe pojęcie, gdy bede poprawiala za rok :]
                    • Gość: fi Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 12:43
                      witam - ja bylam zobaczyć moją maturę, zarówno z bio jak i chem - w
                      paru miejscach ucięli mi punkty których bylam pewna, a niektóre mi
                      przyznali co bylo duzym szokiem bo bylam pewna za te zadania akurat
                      mam zle. O kilka punktów bym mogla smialo powalczyc...
                      &&&
                      Ucięli ci punkty, których byłaś pewna a przyznali ci te, których nie
                      powinnaś mieć, dobre sobie,twoja wiedza wiedza merytoryczna jest
                      zerowa bo nie masz pojecia za co masz punkty, o czym świadczy twoja
                      wypowiedź, śmiało to ty możesz...dokształcić się jeszcze...
                      A zaocznie dyplomu egzaminatora ci nie chcieli przyznać za znawstwo?
    • konto7546 Re: Niedouczone, leniwe matoły 27.07.08, 22:41
      to do ciebie @realista: nie masz pojęcia o czym mówisz, bo w niektórych
      momentach oceny są po prostu dziwne. Nie przypominam sobie aby gdzieś było
      napisane, że wniosek ma mieć tyle i tyle słów. Mi powiedziano, że mój jest
      dobry, ale za długi, a było to jedno zdanie...
      Poza tym zerknąłem na kartę, na której egzaminatorzy kodowali punkty za moje
      odpowiedzi - strasznie pokreślona. Raz punkt mi przyznano, raz odbierano, albo
      na odwrót... 3 egzaminatorów, a każdy zupełnie inaczej ocenia... To jest jakaś
      paranoja, że dla połowy "ekspertów z OKE" jedna odpowiedź jest dobra, a dla
      drugiej połowy zła... Biologia czy chemia to podobno nauki ścisłe...
      • Gość: realista Re: Niedouczone, leniwe matoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 08:20
        do konto 7646 no nic innego jak potwierdzasz moje słowa. Tak napisałeś
        odpowiedź, że trudno było się zorientować o co Ci chodzi. Jedni to rozumieli
        inni nie. Trzeba było napisać tak, aby nie budziło to w nikim wątpliwości. Ale
        niestety tego nie potrafiłeś i teraz masz pretensję do tych co Cię nie
        zrozumieli. Pozdro.
    • Gość: sara Re: reklamacje matury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 10:59
      Dlaczego jest tak jak jest ( reklamacje matur nic nie dają)
      - wgląd w matury jest zbyt pózno i nie ma już wpływu na rekrutację
      na studia.
      - maturzyści są zbyt zajęci rekrutacją, a zresztą każdy , kto gorzej
      zdał, to tylko mniejsza konkurencja.
      Moim zdaniem należy zaskarżyć to do sądu ( nie może być tak, że ktoś
      ewidentnie ma za mało punktów i NIC już się nie da z tym zrobić).
      Problem w tym, kto się ma tym zająć?? Ci którzy się dostali na
      studia mają to już gdzieś i są szczęśliwi, że przebrnęli przez tę
      gehennę. CKE o tym doskonale wie, więc sytuacja bedzie się powtarzać
      co roku. Po prostu zwykły człowiek ( maturzysta) nie ma szans w
      zetnięciu się z tą instytucją. Ale nikt wam nie pomoże, jeżeli sami
      sobie nie pomożecie. Nigdy nie bronię tych, co się nie uczyli. W tym
      roku jednak biologia to była kompromitacja CKE. Do beznadziejnego
      arkusza, został skonstruowany tak samo beznadziejny klucz
      odpowiedzi. Ponieważ niektórzy jednak (CKE) nigdy się do błędu nie
      przyznają, to karano ucznia za wszystko: niewłaściwe słowo ( choć
      było synonimem), nie tę liczbę poj. lub mnogą itp. Wiem, bo
      sprawdzałam i czegoś takiego nie widziałam, a sprawdzam matury od
      samego ich początku.

      • Gość: re Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 11:56
        Egzaminatorem jesteś, to pomóz, na co czekasz, jakiś śmieszny,
        oczywisty wywód robisz, dobrze, że od samego środka tych matur nie
        sprawdzałaś...
        • Gość: ktoś Re: reklamacje matury? IP: 62.148.81.* 28.07.08, 13:46
          do fi:
          pfff pisałes tegoroczną biologię?z Twojej wypowiedzi wynika, że nie,co
          wyjaśniałoby to, iż nie masz pojęcia o czym tutaj piszesz:] i to tyle na ten
          temat, a tak poza tym co do mojej wiedzy merytorycznej -badź łaskawy milczec.
          Jesli za synonimy odejmują punkty to coś tu jest nie tak:] Z innej beczki: nie
          przyznali Ci czasem tytułu Obrońcy spraw dziwnych i dziwniejszych mających
          miejsce w zakłamanej i niekompetetnej CKE?
          • Gość: mk Re: reklamacje matury? IP: 62.87.185.* 28.07.08, 14:02
            znam osobę, której po przeglądnieciu pracy podwyższyli wynik o kilka
            punktów chociaż liczyła na znacznie więcej z fizyki, przedmioty
            ścisłe są lepsze niż humanistyczne bo tutaj łatwiej udowodnić sowje
            racje , walczcie o swoje
          • Gość: fi Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 15:03
            a geniuszem przypadkiem nie jesteś?
            "co do mojej wiedzy merytorycznej -badź łaskaw milczec" - poziom jej
            jest zerowy, nawet nie wiesz, co to pojęcie oznacza, reszta bez
            komentarza.
            Awansem dyplom studiów już dostałeś? jak postudiujesz, tam dopiero
            sobie powymagasz
    • Gość: sara Re: reklamacje matury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 14:05
      Nie ma co owijać rzeczy w bawełnę. Tegoroczna matura z biologii była
      fatalnie skonstruowana i tyle. Przecież nie trafił się rocznik
      wybitnych nieuków. To co?-nauczyciele nagle zaczęli kiepsko uczyć??
      Jeżeli na dane pytanie nie odpowiada większość maturzystów ( tak jak
      klucz sobie tego życzy), to nie oni są przygłupami, tylko pytanie
      jest żle sformułowane ( lub wymagana odpowiedź). To wie każdy, kto
      choć trochę zajmował się tworzeniem testów, zadań na sprawdziany
      etc. Mam wrażenie, że tegoroczne zadania nie były w ogóle
      standaryzowane. Zresztą bałagan jaki panował w CKE, chyba o czymś
      swiadczy. Ale czy ktoś się przyzna tam do błędu?? Jak potraktowano
      gimnazjalistów od tych nieszczęsnych " Syzyfowych prac"-radźcie
      sobie sami, drogie dzieci, przecież jakaś szkoła was w końcu
      przyjmie. I jeszcze jedno: nie dyskutujemy tutaj o tych, których
      odpowiedzi były ewidentnie złe. Po paru pytaniach widać, że uczeń
      nie ma zielonego pojęcia o biologii. Ale kiedy nie można postawić
      punktu komuś, kto odpowiada poprawnie-tylko dlatego, że w kluczu nie
      ma takiej odpowiedzi,i na 100 km widać, że to ktoś kto wie o czym
      pisze. I nie zmienię swojego zdania, że tegoroczna matura z
      biologii, to była porażka OKE mazowieckiego ( który to arkusz
      układał), i CKE , bo takiego knota zatwierdził.
      • Gość: ktoś Re: reklamacje matury? IP: 62.148.81.* 28.07.08, 14:12
        i podpisuję się pod tą wypowiedzią:)
      • Gość: ktoś Re: reklamacje matury? IP: 62.148.81.* 28.07.08, 14:13
        podpisuję się pod tą wypowiedzią:)
        • Gość: realista Admin usuwa posty realisty nieładnie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 15:32
          Cenzura ?
        • Gość: ja Re: reklamacje matury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 17:06
          z tego co wiem droga sądowa nie przysługuje, więc sąd wam pozew czy wniosek
          odrzuci. Ale faktem jest że matura z biologii była fatalna- nie znam nikogo z
          moich ubiegłorocznych kolegów kto by ją poprawił, a to o czymś świadczy! Teraz
          ci z przeciętnymi zeszłorocznymi wynikami dostają się na AMy na lekarski, np do
          Katowic czy Zabrza,a w zeszłorocznej rekrutacji nawet się do progu nie
          zbliżyli. To jest rzeczywiście niesprawiedliwe, bo wyniki są zupełnie
          nieporównywalne
    • Gość: realista Nie chce wam się uczyć ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 16:05
      Południowo koreański system szkolnictwa znalazł sposób na niesfornych uczniów.
      Najbardziej rozbrykane szkolne towarzystwo może wyjechać na obóz prowadzony
      przez koreańskich komandosów. Uczniowie doświadczają długotrwałego wysiłku
      fizycznego, co rozładowuje emocje i pozwala zrewidować stosunek do nauki.
      • konto7546 Re: Nie chce wam się uczyć ? 29.07.08, 18:03
        @realisto, polecam Ci w takim razie taki obóz... Zamiast robić zamęt na forum
        "doświadczysz długotrwałego wysiłku fizycznego, co rozładuje emocje i pozwoli
        zrewidować stosunek NIE TYLKO do nauki"... Zresztą, jak to ktoś wcześniej
        napisał - nie pisałeś w tym roku biologii, więc nie odzywaj się na temat, o
        którym nie masz zielonego pojęcia... Amen.
        • Gość: realista do konto 7546 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 22:35
          otóż pisałem, pisałem, ale admin skasował moje posty... samozwańczy cenzor jakiś
          czy co ?
        • Gość: wazne Re: Nie chce wam się uczyć ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 15:35
          wie ktos do kiedy mozna pisac te podania o wglad do pracy ? ? ? ?
          do oke gdansk?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka