Dodaj do ulubionych

Zgryz głęboki - do orto

06.01.09, 16:03
Moje leczenie trwa już prawie dwa lata a zgryz głęboki nadal jest. Czy jest w
ogóle jakiś sposób na tą wadę? Połączoną w dodatku z tyłozgryzem? Chociaż to
drugie odrobinę udało się skorygować to nadal mam około 2 mm szpary między
płaszczyzną dołu i góry. W zasadzie staram się trzymać szczękę tak jak powinno
być, ale już przy gryzieniu nie jestem w stanie tego kontrolować.
Z lewej strony mam już te triady ale z prawej nie, chociaż góra luki po
wyrywaniu są już zamknięte. Dół jeszcze nie jest domknięty i wszystko wskazuje
na to że leczenie nie skończy się zgodnie z planem sad
Czy to normalne że to w ten sposób wygląda? Czy w ogóle możliwe jest usunięcie
zgryzu głębokiego? Czy to wszystko znaczy, że moje leczenie nie przebiega tak
jak powinno? Co Pan o tym sądzi?

Obserwuj wątek
    • ortodonta Re: Zgryz głęboki - do orto 07.01.09, 12:03
      opis jest tak nieprecyzyjny, że doprawdy nie wiem jak jest.

      zgryz głęboki jest trudny do leczenia, często powikłany zaburzeniami szkieletowymi, często trzeba leczyć operacyjnie. ale taka sytuacja nie jest częsta.

      raczej masz pogłębiony nagryz (róznica jak między kwadratem a prostokątem w sumie znaczna). pogłębiony nagryz nie stanowi żadnego problemu leczniczego.
      tę nieprawidłowość należy skorygować na początku leczenia. trwa to około 3, max 6 mcy, gdy robi się to bardzo ostrożnie.

      co do triad, to jeśli jeśli przed leczeniem górne siekacze blokują żuchwę, to mamy dwie mozliwosci.
      1. po wychyleniu siekaczy dojdzie do samoistnego wysunięcia i wskoczenia dolnego łuku w triady, czyli po 3-6 mcach mamy problem rozwiązany bez specjalnie intensywnego noszenia wyciągów.
      2. nie dojdzie do tego, co zdarza się cześciej. wtedy , jeśli do triad potrzebne jest niewielkie wysunięcie żuchwy, warto ponosić wyciągi do konca leczenia.
      jeśli tyłozgryz jest spory, to albo ekstrakcja górnych przedtrzonowców, albo kompromis polegający na dążeniu do podparcia siekaczy górnych na dolnych - to gwarantuje stabilizację w przednim odcinku, jest to KONICZNY warunek powodzenia z brakiem triad w odcinakch bocznych. lepiej żeby nie było po obu stonach, niż były po jednej - z punktu widzenia pracy łuków zębowych taki układ / symetryczny/ jest korzystniejszy.

      podsumowujac. u pacjentów dorosłych trudno przewidzieć, czy uda się uzyskać triady w odcinakch bocznych, dlatego przez pierwsze 3 mce spłycam nagryz i odblokowywuję żuchwę. jeśli sama nie wysunie się po tym czasie, a tyłozgryz jest spory, to albo ekstrakcje górnych przedtrzonowców, albo pozostawienie kontaktów ząb do zęba z boku, ale obowiązkowo z podparciem siekaczy o siebie.

      ten scenariusz postępowani przedstawiam na początku leczenia, z zaznaczeniem ,ze za 3 mce podejmiemy decyzję co do kierunku leczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka