Moje leczenie trwa już prawie dwa lata a zgryz głęboki nadal jest. Czy jest w
ogóle jakiś sposób na tą wadę? Połączoną w dodatku z tyłozgryzem? Chociaż to
drugie odrobinę udało się skorygować to nadal mam około 2 mm szpary między
płaszczyzną dołu i góry. W zasadzie staram się trzymać szczękę tak jak powinno
być, ale już przy gryzieniu nie jestem w stanie tego kontrolować.
Z lewej strony mam już te triady ale z prawej nie, chociaż góra luki po
wyrywaniu są już zamknięte. Dół jeszcze nie jest domknięty i wszystko wskazuje
na to że leczenie nie skończy się zgodnie z planem
Czy to normalne że to w ten sposób wygląda? Czy w ogóle możliwe jest usunięcie
zgryzu głębokiego? Czy to wszystko znaczy, że moje leczenie nie przebiega tak
jak powinno? Co Pan o tym sądzi?