dori7
12.03.04, 23:23
Tak a propos watku o ilosci i jakosci :P
Czytaliscie nowy Twoj Styl? Jest zabojczy artykul o mieszaniu perfum. Nie w
butelce, ale na sobie. Bo jak sie komus znudzily "normalne" zapachy, to moze
sobie zaczac mieszac, np. pryskajac jedne czesci ciala jednym zapachem, a
inne innym... Mam wrazenie, ze juz to gdzies kilka lat temu w TS czytalam,
ale chyba autor nie posunal sie do az tak zabojczych sugestii, jak obecnie.
Glownym przedmiotem meiszania maja byc wody Sephory, ale nalezy mieszac takze
wszystko inne, byle sie grupa zgadzala, np. kwiatowo-owocowe mozna ze soba
laczyc w pary i trojkaty bez zadnego strachu... Najbardziej mi sie podobala
idea mieszania Aqua di Gio z Tresor, he he he. Chociaz Beautiful Estee Lauder
w kombinacji z Anais Anais przebijaja wszytsko, juz sobie wyobrazam ten
radioaktywny obloczek :P
Mam nadzieje, ze zbyt wiele kobiet nie potraktuje tego na serio i nie bedzie
masowych zemdlen w metrze...