Dobroczynna moc olejków

30.07.04, 15:26
Czy wierzycie w takową? Ja raczej średnio. Odbieram je wyłącznie
olfaktorycznie, traktuję jak zapach. Olejki, które można kupić już za kilka
złotych to chyba poza rozmarynem czy sosną same sztuczności.Spotkaliście
kiedyś bardzo drogie olejki oparte na naturalnych składnikach?Czy można je u
nas kupić? Czy one mogą dobroczynnie wpływać na nasze zdrowie i samopoczucie,
czy to po prostu placebo? Eksperymentujecie z olejkami?Dodajecie je do
balsamów lub używacie zamiast perfum? (ashi to robi, z tego co wiem: paczula).
    • luloo1 Jaki olejek najbardziej lubicie? nt 30.07.04, 15:37

      • luloo1 Sosna, drzewko herbaciane, rozmaryn 30.07.04, 15:38

        • fa25 Re: Pomarańczowy, waniliowy, migdałowy... 30.07.04, 15:50
    • perfumiarz Re: Dobroczynna moc olejków 30.07.04, 15:58
      Oczywiście, że olejki działają. Przekonałem się o tym wielokrotnie i codziennie
      wciąż przekonuję :)) Np. ylang tonizuje i trochę oszałamia, róża bardziej
      pobudza. Sandał podobno sprzyja medytacji, a jaśmin... ;) sniff...
      • fa25 Re: Dobroczynna moc olejków 30.07.04, 16:12
        Mam taki ukochany balsam do ciała Sephora black - ten zapach działa na mnie
        kojąco i relaksująco. Ilekroć się nim posmaruję bezstresowo zasypiam
        ( aczkolwiek jest z tych cięższych zapachów ).Podobnie działa na mnie balsam
        migdałowy Avonu. Natomiast do życia przywracają mnie żele pod prysznic o
        zapachu pomarańczy...
    • ashanti5 Re: Dobroczynna moc olejków 30.07.04, 17:13
      Zgadza się Loloo, mam w zwyczaju mieszać olejek paczulowy z balsamem do ciała,
      a nawet stosowac go jako perfumy. Jest baaardzo trwały. Po dłuższym czasie
      takiego stosowania, masz wrażenie, że wszystko jest przesiąknięte zapachem
      paczuli: ciało (mimo prysznica i kapieli), ubrania (mimo prania),mieszkanie,
      przedmioty codziennego użytku. Przekonałam się o tym, kiedy na kilka tygodni
      zaniechałam uzywania.Poza tym moi znajomi mówią, że mój dom jest cały
      przesiąknięty tym zapachem, mimo iż go nie używam od kilku tyg. Zaznaczam, że
      nie używałam go w jakiś drastycznych ilościach i nie skrapiałam nim
      wszystkiego.Rodzaj olejku paczulowego, którego używałam: taki indiashopowy.

      Regularnie uzywam olejku herbacianego (rodzaj, Avicenna Oil czy jakoś tak,
      Pollena ma cała game najrózniejszych olejków). Olejek herbaciany mieszam
      codziennie z kremem na noc. Nie mam raczej problemów z cerą, ale pojedyncze
      krostki, albo pryszcze nie wyskakują mi już tak czesto, a te które wyskocza -
      szybko - się wysuszaja (oczywiście dzieki olejkowi).

      Kiedy mam katar, używam olejku eukaliptusowego/mietowego. Robie sobie
      inhalacje. Typ olejku Oil Bass (nie wiem, czy poprawnie zapamietalam nazwe).
      Zwykła oliwa z oliwek tez jest genialna do róznych zabiegów kosmetycznych. I
      kawa! dlaczego o niej pisze w watku o olejkach? Bo chyba zawiera ich sporą
      dawke. Nie dość, że ciało jest dobrze wypeelingowane (zaparzam kawę w małej
      ilości wody, tak aby powstała papka), to jeszcze fajnie natłuszczone/nawilżone.
      Z kolei nie mogę doszukac sie olejkowych właściwości w żelach podprysznic. Po
      ich zastosowaniu, skóra jest sucha tak, jak i była, pomimo iż żel jest z
      olejkiem (akurat!). Nie zmiania to faktu, że uwielbiam żel palmolvie z paczulą
      i ylang-ylang (ze względu na zapach).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja