Dodaj do ulubionych

Do znających Cabotine

14.06.05, 14:43
Mam kolejny dylemat spowodowany nieumiarkowaną lekturą niektórych stron
www... (i tego Forum przede wszystkim;-) Z góry zaznaczam, że marka Parfums
Gres również nie jest obecna na lokalnym rynku, stąd moje dopytywania. Wiem,
że niektóre z Was używają Cabotine, ale mnie chodzi konkretnie o Cabotine
Rose. Znalazłam tylko skromniutki opis gdzieś w necie, z którego wynika, że
jest to zapach cytrusowy, "bogato-kwiatowy", z drzewem sandałowym i czarną
porzeczką. Do znudzenia już truję Wam, że nie lubię orientalnych nut i
dlatego niepokoi mnie czy to drzewo sandałowe jakimś kadzidełkiem mi w nos
nie zaleci. Opis mi się bardzo podoba, flakonik takoż... oj, kusi, kusi...
Poratujcie poradą!!! Pozdrówki!
Obserwuj wątek
    • ad77 Re: Do znających Cabotine 14.06.05, 14:59
      Cabotine na pewno jest w Geant(Jubilerska) w Perfumerii Omega W Wawie,
      widziałam w poniedziałek ;)

      • urstina Re: Do znających Cabotine 14.06.05, 15:50
        Dzięki za info, ale od Warszawy dzieli mnie 120 km :-(( których póki co nie mam
        możliwości pokonać...
        • fa25 Re: Do znających Cabotine 14.06.05, 18:55
          Używała - ale zwykłego Cabotine- moja znajoma, nie znosząca ciężkich zapachów.
          Pachniała przepięknie - świeżo i elegancko.
          • anexxa Re: Do znających Cabotine 14.06.05, 19:46
            ano. a ja kupiłam 15 ml od Olesi, spróbowałam raz, drugi, trzeci... na mnie
            pachną jak przemysławka pomieszana z paloną gumą i tyle. toteż (razem z innymi
            perfumami, które po pierwszej euforii przestałam lubić albo zaczęłam się w nich
            źle czuć) wstawiłam to na Allegro.
            • olesiam Re: Do znających Cabotine 14.06.05, 20:08
              Ale to nie bylo Cabotine Rose, tylko zielona wersja:)
              • urstina Re: Do znających Cabotine 14.06.05, 20:32
                Moje wyobrażenie o Cabotine Rose nadal jest mgliste... Czekam dalej - może się
                objawi ktoś, kto miał ten zapach "w nosie" ;-))
                • aaneta Re: Do znających Cabotine 23.06.05, 10:38
                  Melduję, że wczoraj specjalnie wybrałam się do perfumerii w Geancie na
                  Jubilerskiej, żeby powąchać Cabotine Rose specjalnie dla Ciebie, chociaż
                  strasznie nie lubię bywać w centrach handlowych, a jeszcze bardziej w
                  hipermarketach, ale czego się nie robi dla przyjaciół. Niestety, niewiele mogę
                  powiedzieć, bo mi się bardzo, bardzo nie spodobało, a ja już tak mam, że jak mi
                  się coś nie podoba, to nie potrafię powiedzieć dlaczego, oprócz tego, że
                  beznadzieja. Nic tam nie ma ciekawego, ani róży, ani nic innego. Jak dla mnie
                  kompletnie bez wyrazu, a nawet powiedziałabym, że śmierdzi, jak jakaś tanizna.
                  Jestem bardzo zawiedziona, bo zielone Cabotine to moja pierwsza wielka i
                  nieustająca miłość od 10 lat, a tu coś takiego.
                  • urstina Re: Do znających Cabotine 23.06.05, 23:03
                    Dzięki wielkie za wyprawę w celach naukowych! ;-** Jak to dobrze, że można
                    liczyć na to, że znajdzie się jakaś dobra dusza i ulży palącej ciekawości...
                    Ale nieco mnie zmartwiłaś Aaneto swoimi wrażeniami. Choć z drugiej strony
                    ostudziłaś moją chęć zakupu tego Cabotine w ciemno, mogłabym pożałować. No nic,
                    nie stawiam na nim ostatecznej kreski. Może uda mi się wejść w posiadanie
                    choćby papierka z tym zapachem - wtedy rozwieją się wątpliwości (albo się
                    nasilą - tak też bywa). Pozdrawiam!
                    • aaneta Re: Do znających Cabotine 24.06.05, 13:47
                      Nie przejmuj się aż tak bardzo moją opinią, bo ja mam dosyć specyficzny gust,
                      jak zauważyłam czytając Wasze cv i inne posty - moje ukochane zapachy rzadko są
                      wymieniane, natomiast wiele osób zachwyca się tym, na co ja nie zwróciłam uwagi
                      albo wręcz mi się nie podoba. I absolutnie nie uważam się za wyrocznię, bo
                      upodobania zapachowe są tak indywidualną sprawą, że o żadnym zapachu nie można
                      całkowicie obiektywnie i kategorycznie stwierdzić, że jest on dobry albo nie.
                      Nie to dobre, co dobre, ale co się komu podoba, wiadomo. Chociaż w tym
                      przypadku czuję tak wielką przepaść pomiędzy Cabotine a Cabotine Rose, że
                      jestem prawie pewna, że to nie tylko moja subiektywna opinia. Zastanawia mnie
                      zresztą brak opisów tego..., nie chciałabym nikogo urazić, więc przemilczę.
                      Czyżby nie było co opisywać?
                      A właściwie dlaczego tak bardzo Cię ten zapach intryguje? Czy tylko dlatego, że
                      nie możesz spróbować, czy też np. szukasz czegoś z różą? Bo jeżeli to ostatnie
                      to mogę polecić Rykiel Rose, dla mnie bomba, ale tylko EDP, bo EDT to zupełnie
                      inny zapach, i z zastrzeżeniem ostrożnego dawkowania, bo to jeden z tych
                      zapachów, które się "psują" w zbyt dużym stężeniu (z mojego doświadczenia
                      wynika, że należą do nich też Escape i Truth CK).
                      A jeśli dalej będziesz tak bardzo pragnęła spróbowania Cabotine Rose, to może
                      spróbujemy to jakoś załatwić, chociaż papierek to naprawdę fatalne rozwiązanie,
                      już lepsza chusteczka higieniczna, to mój osobisty patent. Jeśli chcesz, to
                      napisz do mnie na priva, może coś wymyślimy.
                      Pozdrawiam papapa
              • anexxa Re: Do znających Cabotine 14.06.05, 22:12
                owszem;) i odkąd kiedyś, jeszcze jako licealistka, zobaczyłam reklamę a potem
                przeczytałam o tym zapachu, marzyłam, że będzie mój;) a tu taki pech :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka