mangos
29.04.06, 10:43
Oj dziwna ze mnie osoba;) Rano, jak zwykle , zaczęłam się zastanawiać czym tu pachnieć i znów stwierdziłam,że nie mam czym. To wszystko co mam jest dla mnie takie ...oklepane, oswojone, że aż czasem nudzi. Tak jak dziś. No i jak mi się już zdarzy w końcu czymś spsikać to żałuję dezycji,że sięgnęłam akurat po to. Potem wychodząc do ludzi zdarza mi się doprawić zapach czymś zupełnie innym a w torbie ląduje trzeci flakon. Najsmieszniejsze jest to,że kiedyś miałam tak z ciuchami ale odkąd jestem na forum dobór ubrań jest mniejszym problemem. W końcu sięgnęłam po La Perlę SC, nie uzywałam z pół roku i trochę mi się zatęskniło.
Czy lekarstwem na to znudzenie jest kupno kolejnego flakonika?:>