29.04.06, 10:43
Oj dziwna ze mnie osoba;) Rano, jak zwykle , zaczęłam się zastanawiać czym tu pachnieć i znów stwierdziłam,że nie mam czym. To wszystko co mam jest dla mnie takie ...oklepane, oswojone, że aż czasem nudzi. Tak jak dziś. No i jak mi się już zdarzy w końcu czymś spsikać to żałuję dezycji,że sięgnęłam akurat po to. Potem wychodząc do ludzi zdarza mi się doprawić zapach czymś zupełnie innym a w torbie ląduje trzeci flakon. Najsmieszniejsze jest to,że kiedyś miałam tak z ciuchami ale odkąd jestem na forum dobór ubrań jest mniejszym problemem. W końcu sięgnęłam po La Perlę SC, nie uzywałam z pół roku i trochę mi się zatęskniło.
Czy lekarstwem na to znudzenie jest kupno kolejnego flakonika?:>
Obserwuj wątek
    • chatka_ Re: Znudzona 29.04.06, 10:57
      Wiadomo, ze grozi znudzeniem, ale poki co nie mam innego pomyslu ;)
    • roxi_hart Re: Znudzona 29.04.06, 11:18
      Czuje to samo co Ty. Mam pare groszy, moglabym sobie cos kupic ale nie wiem co. Jakos ostatnio nic mi sie nie podoba.
      • huskyman Re: Znudzona 29.04.06, 13:22
        Mam to samo, chodze do perfumerii dosyc czesto, duzo wacham ale nie wiem co mam sobie kupic. Nic mi sie tak szczegolne nie podoba.
    • escape5 Re: Znudzona 29.04.06, 13:27
      > Czy lekarstwem na to znudzenie jest kupno kolejnego flakonika?:>

      TAK:))
      • chatka_ Re: Znudzona 29.04.06, 13:34
        A moze pozbycie sie paru flakonow lub rozstanie na jakis czas, baba z wozu
        koniom lzej ;) Minimalizm leczy z nudy :) Ideal dwa, trzy flakony,
        samodyscyplina i wiernosc im. To mi sie marzy.
        • olga_anna Re: Znudzona 29.04.06, 14:48
          chatka_ napisała:

          > A moze pozbycie sie paru flakonow lub rozstanie na jakis czas, baba z wozu
          > koniom lzej ;) Minimalizm leczy z nudy :) Ideal dwa, trzy flakony,
          > samodyscyplina i wiernosc im. To mi sie marzy.

          Tak, tak. Jasne. Ja już to mialam, i co?:)
          Przez jesień i zimę upajalam się Ultravioletem, z pierwszym wiosennym slonkiem
          zaczynalam używać LB i tak aż do jesieni... potem znalazlam forum perfumowe na
          wizaz.pl i zaczęlam rozmyślać nad nowymi zakupami ;). Ultravioletu nie zamienię
          za nic, ale... żądza posiadania mnie drąży :)

          Przy okazji witam wszystkich forumowiczów - to mój pierwszy post na forum gazetowym.
          • merolik Re: Znudzona 29.04.06, 16:44
            olga_anna napisała:

            > chatka_ napisała:
            >
            > > A moze pozbycie sie paru flakonow lub rozstanie na jakis czas, baba z woz
            > u
            > > koniom lzej ;) Minimalizm leczy z nudy :) Ideal dwa, trzy flakony,
            > > samodyscyplina i wiernosc im. To mi sie marzy.
            >
            > Tak, tak. Jasne. Ja już to mialam, i co?:)
            > Przez jesień i zimę upajalam się Ultravioletem, z pierwszym wiosennym slonkiem
            > zaczynalam używać LB i tak aż do jesieni... potem znalazlam forum perfumowe na
            > wizaz.pl i zaczęlam rozmyślać nad nowymi zakupami ;). Ultravioletu nie
            zamienię
            > za nic, ale... żądza posiadania mnie drąży :)
            >
            > Przy okazji witam wszystkich forumowiczów - to mój pierwszy post na forum
            gazet
            > owym.


            Witaj!!!
            Chatka ma rację - rozstanie na jakiś czas moze pomóc, ale co zrobić, jak trudno
            się rozstac z czymkolwiek? Kiedy zapachy, które się ma, są jak szyte na
            miarę? ;)
            Aktualnie tak mam - z niczym nie mogę się rozstać, chce mi się też czegoś
            nowego, ale czego??? -to nie wiem.
          • chatka_ Re: Znudzona 29.04.06, 18:24
            Milo mi, ze moj post byl inspiracja do napisania na forum.
            Witaj serdecznie! :)))

            A Mangos chodzi o znudzenie żądzą posiadania, wszystko przed Toba :)))
            • rawita Re: Znudzona 29.04.06, 19:54
              Witaj Olgo!
              Minimalizm jest niby fajny. Ładniej wyglądają na półce taki dwie trzy zgrabne
              buteleczki zamiast dzikiego kłębowiska :). Ale z drugiej strony, do kilku ciągle
              używanych zapachów, nos się szybko przyzwyczaja. Nie pachnieć dla siebie? To
              dopiero nuda!
              • olga_anna Re: Znudzona 29.04.06, 23:42
                rawita napisała:

                > Witaj Olgo!
                > Minimalizm jest niby fajny. Ładniej wyglądają na półce taki dwie trzy zgrabne
                > buteleczki zamiast dzikiego kłębowiska :). Ale z drugiej strony, do kilku ciągl
                > e
                > używanych zapachów, nos się szybko przyzwyczaja. Nie pachnieć dla siebie? To
                > dopiero nuda!

                To prawda! Pachnę glównie dla siebie, choć oczywiście milo, gdy inni doceniają
                moje perfumy ;). Nie wyczuwać zapachu, który wszak ma nas dopieszczać - byloby
                naprawdę smutne. Czyżby moje ukochane perfumy drogiego Paco byly w tej sferze
                wyjątkiem? Bo Ultraviolet czuję na sobie od rana do wieczora, jak często bym go
                nie używala...
                Jednak do lubianych przeze mnie świeżaków faktycznie szybko się przyzwyczajam.
                Pozwolę sobie na szaleństwo na polu wiosenno-letnich zapachów, to jest pewne ;).

                Eh.. i na polu jesienno-zimowych pewnie też, jak już przyjdzie co do czego ;).
                Pozdrawiam.
            • olga_anna Re: Znudzona 29.04.06, 23:38
              chatka_ napisała:

              > Milo mi, ze moj post byl inspiracja do napisania na forum.
              > Witaj serdecznie! :)))
              >
              > A Mangos chodzi o znudzenie żądzą posiadania, wszystko przed Toba :)))

              Ach... znudzenia żądzą posiadania... brzmi jak antyteza ;D
              A tak serio, to dla finansów byloby to bardzo pozytywne zjawisko :)
    • addinka Re: Znudzona 29.04.06, 21:55
      kiedy jestem juz zmęcozna i znudzona wszystkimi zapachami, wracam do Eternity
      CK, nie jest dla mnie ani za lekki, ani za ciezki, nie za mocny, nie jest
      słodki, ladndrynkowaty jak wiekszość zapachów, po prstu idealny, przy nim
      odpoczywam od innych zapachów; moze mnie nawet nie zachwyca, ale jest jakiś mój
      i nie nudzi mi się
      • venus22 Re: Znudzona 01.05.06, 22:38
        >>Czy lekarstwem na to znudzenie jest kupno kolejnego flakonika?:> <<

        w zasadzie tak i jako lekarstwo powinno byc stosowane regularnie :)

        ale moze w takiej sytuacji lepszym rozwiazaniem jest zbieranie probek- a w
        kazdym razie tanszym..

        Venus
    • urstina Re: Znudzona 01.05.06, 22:42
      Znam te klimaty... Dopóki nie miałam większej ilości perfum to przynajmniej z
      tym wyborem nie było problemu. Zawsze wieczorem dostaję nerwacji jak staję
      przed otwartą szafą pełną rozmaitych łaszków i zaczyna się dumanie: co mam
      jutro na siebie włożyć?... I oczywiście często stwierdzam, że NIE mam co na
      siebie włożyć (jak 100% kobieta podobno). Potem jest medytowanie jaką do tego
      dobrać biżuterię. No i kolejny dylemat - jakie perfumy. Ciężki jest żywot ;-))
      A środek zaradczy w postaci nowego flakonika jest jak najbardziej wskazany.
      Ponieważ ostatnio coraz częściej doskwierał mi brak "czegoś nowego" to teraz
      mam miłe chwile oczekiwania na Eau des Merveilles! Nie bez kozery wypytywałam
      jak się to czyta! Bardzo mi się chciało czegoś od Hermesa i nie mogłam się
      zdecydować na Hiris. A te mi się spodobały od pierwszego niucha!
    • a.g.n.i Re: Znudzona 03.05.06, 16:31
      A ja nie bywam znudzona:-) wręcz przeciwnie, przyglądam się temu co mam z
      upodobaniem, a już wybieranie to czysta rozkosz, a czasem jakieś pocieszenie w
      trudnych chwilach.
      Bardzo się pilnuję, żeby kupna nowego flakonika nie traktować jak "lekarstwa",
      to mogłoby być niebezpieczne, czy byłoby to lekarstwo na znudzenie czy na inne
      jakieś gorsze życiowe sytuacje...
      Inna sprawa, że mi powtarzalność daje poczucie bezpieczeństwa, o czym już chyba
      pisałam. Chyba jestem śmiertelnie nudną i przewidywalną osobą:-) Kto miał
      okazję chodzić ze mną na kawę czy jakieś jedzenie, ten wie - jak mi raz coś
      zasmakuje w danym miejscu, potrafię przy 20 kolejnych wizytach zamawiać tylko
      to, nie próbując niczego innego. Z perfumami mam odrobinę podobnie.
      Owszem, "pęd" do nowych flakoników miewam, a jakże, ale nie z powodu znudzenia
      tym co mam, raczej to jakieś nienasycenie, z którym juz zaczynam walczyć. Ale
      moze i wygram tę walkę, kurczę, wszystko już mam, co chciałam...
    • kalooo Re: Znudzona 04.05.06, 22:06
      Ja jedynie bywam znudzona nowościami-jakos nie wiem to wszystko na jedno
      kopytko kurde..;<
      Wiem-komercja i te sprawy,ale w gruncie rzeczy każdy nowy zapach pachnie tak
      samo,że nawet nie trzeba sprawdzać, co więcej sztandarową muzyką do każdej
      nowości mogłoby być: " Ale to już było..." :)
      • al-lure Re: Znudzona 08.05.06, 06:41
        Ja stwierdziłam że jestem nienormalna. Kiedy wymarzę sobie jakieś perfumy
        wydaje mi się że tylko te i żadne inne...Ale kiedy już je zdobędę euforia mija
        i tym sposobem moja szafka z perfumami napełnia się a ja nadal nie mam
        typowo "swojego" zapachu:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka