eau_de Premier Figuier :) 01.02.07, 14:39 Czy tylko mnie się wydaje, że ten zapach ma coś wspólnego z Omnią? ;) Odpowiedz Link
elve Re: Premier Figuier :) 01.02.07, 23:44 yyyk? :D ciekawe skojarzenie, nigdy bym na to nie wpadła, ale teraz jak o tym myślę, to rzeczywiście coś w tym jest! w temacie: najpierw Passage d'Enfer, potem Nu EdP, w któym się systematycznie zakochuj Odpowiedz Link
elve Re: Premier Figuier :) 01.02.07, 23:45 zakochuję miało być! :D a w ogóle to widzę duże podobieństwo między pierwszym i drugim, zresztą świetnie ze sobą współbzmią. Odpowiedz Link
voluptas OI + EC 01.02.07, 15:25 w pierwszym dniu ścisłej diety bezwęglowodanowej. I już mnie mdli od tej słodyczy :((( Odpowiedz Link
nikielka do voluptas 01.02.07, 15:44 Wiesz, ja też tak mam. Jak trzymam dietę, to najlepiej się czuję w In Love Again. Do EC, czy OI nawet nie podchodzę, żeby niuchnąć. Potrafi mnie zemdlić za słodki żel pod przysznic, hehe. Odpowiedz Link
voluptas do nikielki 01.02.07, 16:57 U mnie dziś dzień pierwszy i tą EC z OI machnęłam się dość machinalnie - od jutra przechodze na Daim Blond i Anglomanię, a potem to już się chyba skończy ogródkiem śródziemnomorskim... :))) Odpowiedz Link
a.g.n.i Dziewczyny:-) 02.02.07, 00:21 od trzech tygodni odmawiam sobie słodyczy, więc nie jesteście same:-) Jakoś nie przekłada mi się to na odbiór zapachów, na szczęście. Fakt, że OI dawno nawet nie wąchałam, ale nie drażni mnie w takich sytuacjach. Kiedyś miałam wrażenie, że używając słodkich zapachów mam ciągle chęć na coś dobrego, ale jakoś chyba teraz tak nie mam:-) miło powąchać coś smakowitego, jeśli już zjeść nie można:-) Odpowiedz Link
voluptas Agni :) 02.02.07, 13:29 Słodyczy to ja sobie odmawiam od 14 miesięcy i to akurat nie rzutuje. Natomiast w momencie kiedy przechodzą na bezwęglowodanową głodówkę (czyli dietę Cambridge) - mój nos wariuje. Totalnie. Inna rzecz, że węch mi się wyostrza i o wiele lepiej/pełniej odbieram wtedy zapachy :) W zeszłym roku, kiedy stosowałam DC, mało się nie pozbyłam EC, OI, BdM bo po prostu nie byłam w stanie nosić zapachów słodkich, waniliowo-spożywczo-tuberoziastych. Teraz odrzut mam już od pierwszego dnia: dziś noszę sobie Le Feu i jest super, na rękę machnęłam sobie jeszcze psik Malabaha i fajnie wierci w nosie ten earl grey z cytrynką :) A aplikowanie słodyczy przez nos - to naprawdę najlepszy sposób na zachowanie super linii :) Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Agni :) 02.02.07, 23:42 Oj, ja to chyba tyle nie wytrzymam... Chylę czoła. Swoją drogą, dziś nosiłam TfT i wkurzała mnie nie z tej ziemi. Ale chyba nie dlatego, że to słodkie, a ja nic dobrego zjeść nie mogę, chyba raczej wszystko mnie dziś wkurzało - jakiś taki dzień:-)Wyszłam z domu wściekła nie wiem na co, a potem z każdą godziną było gorzej... W końcu dopadł mnie koszmarny ból głowy. Popatrz, a ja Malabah właśnie odbieram jako słodki, przynajmniej na mnie taki jest... Odpowiedz Link
voluptas Re: Agni :) 03.02.07, 10:01 Widzisz z Malabahem to ja mam dziwnie: używałam go latem, podczas upałów i wtedy słodycz w nim była głeboko schowana, a rozwijały się głównie wytrawno-herbaciano-cytrynowo-kwaśne nutki - to mi się podobało. Potem użyłam go jesienią, kiedy zaczynało już być zimno i mroźno - powalił mnie na łopatki i skatował tandetnym cukrem pudrem. Właściwie byłam już o krok od wysłania go w świat. Został karnie odstawiony do tylnego rzędu i tam 3 miesiące czekał, aż mi złość na niego minie. Wczoraj postanowiłam dać mu kolejną szansę: zgrzeczniał, znowu pokazuje mi to, co tak w nim na początku polubiłam. Może nawet dziś dam mu kolejną szansę i ponoszę globalnie? Zobaczę, bo jak na razie siedzę w piżamie i mam dużą ochotę na Daim Blond ;) Najwyżej Malabah będzie jutro ;) Mnie natomiast TfT powaliła ongiś słodyczą, a poniewaz do tej herbatki az tak ciepłych uczuć nie żywiłam - poszła w dobre ręce. Teraz się zastanawiam, czy nie zadziałałam zbyt szybko - może herbatka powróci do mojej szafy? Kto wie :) Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień nie będzie dla Ciebie już aż tak irytujący ;) Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Agni :) 04.02.07, 21:27 Na szczęście ostatnie dwa dni były spokojniejsze:-) Malabah porządnie testowałam latem właśnie (choć upałów już nie było) i pamiętam słodycz, taką lekko alkoholową (jak herbaciany poncz:-)) i jakby lukrecję, a potem zapach zrobił się na mnie podobny do brązowego Impulse'a, którego pamiętam z czasów wczesnolicealnych (nie lubiłam). Z herbatką mam dziwnie, raz lubię, raz nie... Świetnie mi się ją nosi z Idolem, samą natomiast różnie... ale wredna z niej małpa, bo co jakiś czas (zwykle wtedy, kiedy myślę sobie, że jednak za nią nie szaleję i może ktoś inny by się z niej bardziej ucieszył) zaczyna pachnieć jak maszyna do waty cukrowej, a ja uwielbiam wprost ten zapach, właśnie nie jak sama wata, ale jak maszyna do jej kręcenia:-) gazem i rozgrzanym cukrem... mmmm. No i w ten brzydki sposób zawsze herbatka wytrąci mi broń z rękiiiii (o jak walnę zaraz tym kompem o ścanę, coraz częsciej mi I ne wskakuje - no właśne zostawiłam tu próbkę, muszę wściekle walić w klawiaturę, wrrr) Co ja chciałam powiedzieć? Aha, no i wobec tego nie decyduję się oddać herbatki, a ona nie zawsze tak się układa, jak lubię (wrrrrr, cholerna klawiatura ile można w jeden klawisz tłuc, jak się ma zwyczaj pisać szybko). Odpowiedz Link
benita5 Voluptas :) 03.02.07, 10:39 voluptas napisała: > Słodyczy to ja sobie odmawiam od 14 miesięcy i to akurat nie rzutuje. Chyle czola i podziwiam samodyscypline > A aplikowanie słodyczy przez nos - to naprawdę najlepszy sposób na zachowanie > super linii :) txt na miare zlotych ust! Moze jak powtorze sobie 100 razy, to zadziala ...bo dotychczas wszystkie proby odslodyczowania spalily na panewce Odpowiedz Link
voluptas Re: Voluptas :) 03.02.07, 15:44 > > txt na miare zlotych ust! Moze jak powtorze sobie 100 razy, to zadziala ...bo > dotychczas wszystkie proby odslodyczowania spalily na panewce > Jeśli o mnie chodzi to w plebiscycie "złotych ust" stawiałabym raczej na tekst o Hongkongu :)))) Odpowiedz Link
konasana Re: Dziś pachnę tak jak chcę :) 01.02.07, 18:27 Już od poniedziałku Le Baiser du Dragon:) Odpowiedz Link
benita5 Re: Ogródek Nilowy 02.02.07, 08:47 m23p31 napisała: > bo jak na razie mam oczy szeroko zamkniete;o czyzby wieczor maskowy w planach? Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Dziś pachnę tak jak chcę :) 02.02.07, 10:03 Tea for Two i zastanawiam się nad małym dopsikiem Idola, ale chyba nie... Odpowiedz Link
merolik Re: testowo- Lily and Spice Penhaligon's 02.02.07, 11:27 zobaczę, czy/jak się rozwinie, w chwilę po aplikacji jest dość przyjemny, ale to jeszcze za mało :) Odpowiedz Link