sanyu 20.08.06, 17:37 czy ktoś z was się tym interesował? a moze ktoś nawet sprawdził na sobie? miałam gdzies ksiazke na ten temat ale mi zaginęła..prosze napiszcie jesli wiecie cos na temat przydatności tej metody. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
belfek Re: Urynoterapia 20.08.06, 18:03 Zasada jest taka ze organizm wydala z moczem cenne pierwiastki ktore powtornie sie wykorzystuje ale chyba tylko dla tych ktorych nerki nie filtruja wlasciwie. Odpowiedz Link
winner2006 Re: Urynoterapia 21.08.06, 09:12 Możesz przeczytać sobie księżkę Marianny Zioła-Markus "Pamietnik walki z rakiem". Kobieta miała raka piersi i oceniona była przez lekarzy jako "przypadek nieuleczalny". POstanowiła więc cos dla siebe zrobić i zaczęła stosować urynoterapię. ALe - ona w między czasie bardzo zdrowo się też odżywiała (warzywa i owoce głównie) i przeprowadziła także głodówkę (raz 8 dni, a raz ponad 20 - o ile dobrze pamiętam). W efekcie tego wszystkiego jej guz znikl kompletnie i badania nie wykazaly istnienia choroby. Ona twierdzi, że to od moczoterapii, ale oczywiście możnaby polemizować - może to w czasie głodówki guz nie był niczym karmiony i zaczął zanikać? Tego pewnie na 100% nie wie nikt. To, co autorka tej ksiązki pisze o moczoterapii (m.in. jak "przemagała się" aby wypic swój mocz) brzmi dość rozsadnie, ale nei wiem czy odważyłabym się kiedykolwiek ..... chyba nei przeszłoby mi to przez gardło .... Odpowiedz Link
rkkrakow Re: Urynoterapia 21.08.06, 18:53 no piekne bajeczki, piekne..i ten mocz-po prostu rewelka. I teoria o niekarmieniu raka...Boze widzisz i nie grzmisz! Odpowiedz Link
marzma2 Re: Urynoterapia 21.08.06, 20:34 Czytałam własnie na kafeterii (chyba przytoczony z innego linku) wywiad z światowej sławy prof.nefrologiem odnośnie uronoterapi (zKatowic na Francuskiej). Nie potępia, wręcz zachęca, bo za dużo widział aby tak łatwo potępiać. Kim ty do cholery jesteś? Trochę pokory, oto moja rada. Odpowiedz Link
winner2006 Re: Urynoterapia 21.08.06, 21:39 do rkkrakow - skąd wiesz, ze bajeczka? ZNasz jakieś skoteczne metody leczenia raka? Jeśli jest z Ciebie jakis autorytet medyczny - to pochwal sie proszę, pochwal. Moze coś jest w urynoterapii oraz w leczeniu głodem? To, ze komus picie moczu wydaje się obrzydliwe (mnie też), to nie znaczy, ze na 100% to nie jest skuteczne. Jak czegos nie znam - to nie potepiam. Odpowiedz Link
agakoziorowska Re: Urynoterapia 22.08.06, 07:45 no proszę w koncu głos rozsadku i juz na niego krzycza. Urynoterapię należy między bajki włożyc bo w moczu nie ma NIC co mogłoby pomóc człowiekowi-gdyby było to organizm głupi nie jest sam by mocz cofał na przykład do przewodu pokarmowego a nie wydalał tak "cenną rzecz". Ale jak ktoś podstaw fizjologii nie zna, to i w takie cuda uwierzy. Odpowiedz Link
winner2006 Re: Urynoterapia 22.08.06, 09:38 Częściowo przyznaję Ci rację - mnie też logicznie rzecz biorąc wydaje się, ze jak organizm cos wydala to znaczy, ze tego nie potrzebuje. ALe jak w takim razie wytłumaczyć to, że w badanym moczu wykryto istnienie cennych związków? Ja nie jestem zwolennikiem urynoterapii i stosować jej nie zamierzam, ani nikogo do tego nie namawiam - ale może z nią jest tak jak z mlekiem - jedni mówią "Pij mleko, bedziesz wielki", a inni "Pij mleko, będziesz kaleką". Zawsze są jakieś ZA i PRZECIW. Odpowiedz Link
5_monika Re: Urynoterapia 21.08.06, 13:09 na 'kafeteria' był kiedyć pokaźny wątek leczących się urynoterapią. pzdr Odpowiedz Link
yoosh Re: Urynoterapia 22.08.06, 09:58 www.google.pl/search?hl=pl&q=urynoterapia&btnG=Szukaj+w+Google&lr= Odpowiedz Link