Gość: Endil Decyzja o aborcji to nie decyzja o sobie, kobieto. IP: 213.17.239.* 25.01.04, 12:49 Decydując się na aborcje nie decydujecie tylko o własnym zyciu! Usunięcie ciązy to nie wyrwanie zęba! Nie potępiam nikogo kto tak robi i nie nazywam potworem - bo racja - nie znam dokładnie jego zycia i jego problemów. Ale na tej samej zasadzie nie potepiam morderców - bo przeciez przyczyny morderstwa tez moga być różne. 1)Jeśli decydujesz sie na sex - musisz sie liczyć z tym że mozesz zajśc w ciąże. Więc albo sie zabezpiecz, albo jesli chcesz miec 100% pewności nie współżyj!!! Powiesz" Nie masz prawa decysowac o moim zyciu seksualnym!" Racja . tak samo Ty nie masz prawa decydować o zyciu drugiego człowieka, który jest w Tobie. Owszem - jest od Ciebie całkowicie zalezny ale JEST CZŁOWIEKIEM! 2)Jesli dziecka nie chcesz - jestes w trudnej sytuaci, jestes za młoda,mąż Cię zgwałcił, chcesz życ wygodnie itp. itd. - mozesz dziecko zostawic w szpitalu, mozesz oddać - ileż jest mażeństw czekajacych na adopcję! Plusy takiego rozwiazania: - nie zabiłaś człowieka i nie masz problemów ani kosztów związanych z jego wychowaniem - nie musiałas wydawać pieniedzy ani narażac swego zdrowia w podziemnych gabinetach aborcyjnych - innna rozdzina ucieszy sie z dziecka którego sami nie mogli mieć. Nie nazywajcie przeciwników aborcji fanatykami! Tak jak i zwolenników potworami. Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drako Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.46.* 25.01.04, 13:16 Bundestag oddał decyzję o przerwaniu ciąży w ręce kobiety. Aborcja nie jest sprzeczna z prawem do 12 tygodni. Jeśli istnieje zagrożenie życia matki lub niebezpieczeństwo, że dziecko urodzi się z nieodwracalnymi wadami, koniec cytatu Kiedyć byłtam takigościu, co też chciał samych zdrowych ludzi w społeczeństwie, Adolf mu było, czy jak? To chyba jakaś tradycja w Niemczech jakaś, mordowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edi Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 13:25 Jakie tam twoje składki? Opanuj się! Swoje składki wykorzystujesz na swoje cele - masz własne konto i nikt ci tego nie zabierze. Każdy ma własne składki, opamiętaj się. Wyluzuj - nie masz lepszych pomysłów? Nie możesz być bardziej człowiekiem, a nie składkowiczem lub składkowiczką? Daj spokój, to wstyd takie bzdury wypisywać. To są sprawy dla poważnych ludzi, a nie dla takich durnych, nieprzemyślanych opinii. Chyba nigdy nie zdarzyło ci się mieć żadnych w zyciu problemów, skoro nie umiesz być kimś więcej niż tylko składkowiczem/składkowiczką. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: niestety, mylisz się 25.01.04, 13:58 Gość portalu: Edi napisał(a): > Jakie tam twoje składki? Opanuj się! Swoje składki wykorzystujesz na swoje > cele - masz własne konto i nikt ci tego nie zabierze. Każdy ma własne składki, > opamiętaj się. Masz własne konto EMERYTALNE. Składka zdrowotna wędruje do wspólnego worka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czlowiek Tu chodzi o zapotrzebowanie na uslugi kosciola IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 13:31 Im wiecej jest ludzi w Polsce, ktorym sie ciezko uklada w zyciu rodzinnym, tym wiecej klientow ma Kosciol, bo wiare sie buduje na nieszczesciu. Ustawa antyaborcyjna sprzyja temu, ze wiele kobiet bedzie mialo ciezkie zycie (bo nie ma pieniedzy na utrzymanie dziecka, bo rodzina sie odwroci od bezslubnej matki etc.) Katolicy! Jacys jestescie okrutni w stosunku do dziewczyn, ktore sa waszymi siostrami. A to, ze zachodza w ciazy - to przeciez poped seksualny jest najwazniejsza biologiczna podstawa naszego istnienia - a wy mi o moralnosci bedziecie gadac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Acha, katolicy, zydzi i cyklisci i co jeszcze IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:38 a tak naprawde zabiegi komuny zeby zalatac dziure i bledy w posunieciach ekonomicznych. Bo TAKA jest prawda. Jak sobie czytam te teksty adresowane do kobiet- to czy to jest dziecko z probowki, badania prenatalne, czy statki feministek to zawsze temat sprowadza sie do naciskow na jedno. Po co? Dla czyjejs kariery politycznej? Bo prawda jest taka- aborcja jesli sie ja zalegalizuje bedzie czestsza w krajach slabych ekonomicznie. A gdzie jej procent jest nizszy - niezaleznie od ustaw? Tam gdzie sytuacja ekonomiczna jest dobra, media propaguja model kobiety swiadomej swojej wartosci, ceny swoich dzialan na przyszlosc i przedsiebiorczej, zaradnej i madrej- umiejacej korzystac z zycia tak by nie ponosic zlych konsekwencji. Planowanie macierzynstwa to nie jest moi drodzy synonim aborcji. Planowanie macierzynstwa do dojrzale podejscie do seksu, partnerstwa, i zycia w spoleczenstwie. Do badan ginekologicznych, do higieny psychicznej swojej i innych. To szanowanie samego siebie. A aborcja nie jest szacunkiem dla samego siebie!!!!!!Jest jego przeciwienstwem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Oczy nie widzą - sercu nie żal? Nie zawsze... IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 13:36 Tu chodzi w pierwszym rzędzie o rozmiary i wiek dziecka: czy je dobrze widać, czy już widzi, rozpoznaje matkę i uśmiecha się do niej, czy jeszcze nie. Takie małe, niewidoczne, kilkucentymetrowe, jest łatwiej zabić (pozornie...). Ale duszy, umysłu się nie oszuka. Polecam najnowsze wydanie kwartalnika Fronda, szczególnie opis nowych światowych badań nad syndromem poaborcyjnym. Trudno powiedzieć co jest gorsze - powikłania związane z trudną ciążą, czy psychiczna, a z reguły także biologiczna ruina kobiety. Dożywotnio, bez wyjątków, bez odwołania. Zdarzają się kobiety, które mają już kilkuletnie dzieci, ale stan zdrowia, zarobki, sytuacja rodzinna wybitnie utrudniają ich utrzymywanie. Czy wobec tego ustawa ma nakazywać ich porfesjonalne uśmiercanie - przez zawodowego eksterminatora, z asystą anestezjologa, pielęgniarki, sterylnie, wśród lamp, chromu i łatwo zmywalnych kafelków? Siostro w trudnej sytuacji: zrób wszystko (co możliwe), aby urodzić. Może zechcesz to dziecko przyjąć, może będziesz musiała je oddać któremuś z bezpłodnych małżeństw (jest ich podobno ok. 20%). Ale nie zabijaj! Nic i nikt nigdy nie wyrwie ci tej zadry z serca i z umysłu. Choćbyś codziennie czytała nowy artykuł taki, jak ten powyżej, choćbyś co tydzień chodziła na psychoterapię. Wszystko będzie tylko plastrem na ziejącą ranę, na ból, który powraca, i powraca, i powraca... Jedynym sposobem jej zaszycia jest długa droga do przebaczenia sobie, prośby o przebaczenie ze strony zmarłego dziecka, nadanie mu imienia i myślenie o nim jako o kimś bliskim, kimś, kto jest... gdzieś, tam, daleko..., tam, gdzie się wszystko rozumie i wszystko przebacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa DO ANKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 18:43 anka, przestan chrzanic glupoty, bo uszy wiedna. > Ale duszy, umysłu się nie oszuka. Polecam najnowsze wydanie > kwartalnika Fronda, szczególnie opis nowych światowych badań > nad syndromem poaborcyjnym. przeciez fronda to odpowiednik Radia Maryja dla troche mlodszych. to ma byc argument, prosze bardzo podaj linka, do ktoregos z uznanych czasopism medycznych, anie do tuby propgandowej kosciola. nie badz smieszna, prosze :) >Trudno powiedzieć co jest gorsze - > powikłania związane z trudną ciążą, czy psychiczna, a z reguły > także biologiczna ruina kobiety. Dożywotnio, bez wyjątków, bez > odwołania. i tu znowy sie myslisz, ja usnelam ciaze, wiele moich kolezanek to zrobilo,i jakos nic sie zlego nie dzieje. ja jestem szczesliwa i nie jestem ruina w zadnym razie. wiec juz kilka wyjatkow przynajmniej jest. i twoj kolejny argument legl w guzach :( > Nic i nikt nigdy nie wyrwie ci tej zadry z serca i z umysłu. > Choćbyś codziennie czytała nowy artykuł taki, jak ten powyżej, > choćbyś co tydzień chodziła na psychoterapię. Wszystko będzie > tylko plastrem na ziejącą ranę, na ból, który powraca, i > powraca, i powraca... ale bzdury :D proponuje Ci pojscie do jakiegos dobrego psychologa. dzieczyny nie dajcie sie otumanic takim radykalnym, klamliwym fundamentalistka jak Anka. pozdrowienia Teresa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Oczy nie widzą - sercu nie żal? Nie zawsze... IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 25.01.04, 21:23 Gość portalu: Anka napisał(a): > Tu chodzi w pierwszym rzędzie o rozmiary i wiek dziecka: czy je > dobrze widać, czy już widzi, rozpoznaje matkę i uśmiecha się do > niej, czy jeszcze nie. Takie małe, niewidoczne, > kilkucentymetrowe, jest łatwiej zabić (pozornie...). > > Ale duszy, umysłu się nie oszuka. Polecam najnowsze wydanie > kwartalnika Fronda, szczególnie opis nowych światowych badań > nad syndromem poaborcyjnym. Trudno powiedzieć co jest gorsze - > powikłania związane z trudną ciążą, czy psychiczna, a z reguły > także biologiczna ruina kobiety. Dożywotnio, bez wyjątków, bez > odwołania. Oj, puknij ty sie w czolko, co? I przestan sie nadymac i deklamowac o ziejacej ranie i nieodwolalnej ruinie. Bajki to sa kompletne i smiech na sali. Bez nadmiaru powazania, Niezrujnowana psychicznie ani biologicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pera Re:Bolało jeszcze bardziej IP: 62.233.210.* 25.01.04, 14:02 Mam 26 lat. Nie byłam w ciąży, ale problem aborcji dotyczy również mnie, ponieważ jestem kobietą. Jestem również katoliczką, choć nie umiem zgodzić sie ze stanowiskiem Kościoła dotyczącym antykoncepcji i aborcji. Myślę o tych kobietach, które poddały się aborcji i mam poczucie, że znalazły się w sytuacji, w której kopie sie leżącego. Kosciół je wyklina, ale jak przyjdzie co do czego, nie jest w stanie zapewnić im i ich nienarodzonym dzieciom pomocy. Lekarze zasłaniają się sumieniem, które w innych sytuacjach nie zabrania im brania łapówek, czy w prywatnych gaibnetach pieniędzy, za nie do końca rzetelną opiekę. Rodziny, znajomi, ojcowie dzieci nie rzadko się odsuwają. A przecież każdy z nich jest po trosze winny tego, co się stało. Dlaczego z jednej strony ciąża jest traktowana jako sprawa kobiety (np. gdy "wpada"), a z drugiej wszyscy maja coś do powiedzenia, gdy kobieta podejmuje decyzję o zabiegu? To jakaś masowa hipokryzja. A prowadzi to do sytuacji, gdy kobieta nie może liczyć na ratowanie swojego życia, by nie zaszkodzić "dobremu imieniu" lekarza, czy placówki, w jakiej pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edit-dyslektyk Re:Bolało jeszcze bardziej IP: 62.233.204.* 25.01.04, 14:51 mnóstwo moich znajomych nie może miec dzieci i chętnie zaadoptowaliby maleństo jeżeli dziecko jast problemem to mozna je oddac jest masa osób która je pokocha i wychowa nie trzeba dzieciaka zabijać. Dlaczego zwolennicy aborcji tak często wspominaja o kosciele i modlitwie o której wspomina sam artykuł Spróbujcie podyskutować o temacie (aborcji) a nie wplatywac we wszystko kościół. Tu przeciwnicy aborcji żadko powołują sie na prawdy wiary lub wezwania koscioła. Więc spróbujcie używać argumentów a nie sloganów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pera Re:Bolało jeszcze bardziej IP: 62.233.163.* 25.01.04, 19:07 Mam wrażenie, że to właśnie przeciwnicy aborcji do wszystkiego mieszają Kościół i to z Wami nie da się rzeczowo rozmawiać na ten temat. Z tym "mnóstwem znajomych" to chyba przesada. I nie sądzę aby starczyło Twoich znajomych dla tych dzieci. Poza tym, co starałam się pokazać, to nie tylko dziecko jest tu ważne, ale też kobieta. Pomyśl co one przeżywają, gdy spotykają sie z odrzuceniem ze strony najblizszych. Nie wszyscy mogą i chcą siępoświęcać. Uszanuj to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edit Re:Bolało jeszcze bardziej IP: 62.233.204.* 25.01.04, 19:53 pisałm już na tym fotum 1-wsza strona "jeszcze parę słów". Tam pisałam,że właśnie z głupotą ludzi którzy odrzucają kobiety za to, że są w ciązy to z ich ignorancja trzeba walczyć a nie z dziecmi, a zapewniam cię,że starczyłoby ludzi którzy zaopiekowaliby sie tymi dziecmi problem bezpłodnosci jest teraz bardzo powszechny to choroba cywilizacyjna. Wiele zależy od ludzi którzy otaczaja kobiety w ciąży czy dadzą jej wsparcie i otocza troska czy zaczną jej tłumaczyc,że zniszczy sobie karierę, życie, że najprostrzą metoda jest pozbycie się dziecka i że to nic złego. Ten temat był juz poruszany na tym forum a wierz mi o kościele zawsze zaczynają zwolennicy aborcji tak jest im łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jelena Na dziecko niegotowe, ale na seks owszem!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 14:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czterdziestka Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.chello.pl 25.01.04, 14:36 W szpitalu Narutowicza w Krakowie w 1982 roku kilkoro lekarzy usilnie namawiało mnie do usunięcia zagrożonej ciąży. Choć była nieplanowana, chciałam urodzić i urodziłam zdrową córkę. Uparłam się, pamiętam ironiczne uśmiechy. Po dziesięciu latach zapewne ci sami lekarze - zespół był wtedy w wiekszości młody - odmawiają uzasadnionego zabiegu ze względów światopoglądowych! To dla mnie niezaprzeczalny dowód, że tzw. sumienie jest traktowane instrumentalnie i jest to zapewne zjawisko powszechne. Obłuda, wieje zgrozą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Do ANKI i nie tylko IP: *.wmc.com.pl 25.01.04, 16:45 ANKA napisała:"Idea reprezentowana na tym forum, że wymuszony wzrost urodzeń to w przysżłości ratunek demograficzny dla starzejącego się społeczeństwa jest absurdalna. Wiele z tych dzieci pochodzi ze środowisk, w których scenariusz życiowy jest typowy: pogotowie opiekuńcze, dom dziecka, przeplatane pobytami w domu, gdzie panuje nędza i to co jej zwykle towarzyszy, potem poprawczak, następnie bycie petentem opieki społecznej, rodzicielstwo w bardzo młodym wieku, a w najgorszym wypadku więzienie. I to ma być ten wzorowy podatnik i płatnik składek na ubezpieczenie społeczne? Strasznie kosztowny w utrzymaniu." Rzeczywiście wiele z tych dzieci pochodzi z rodzin biednych i patologicznych. Bo często te właśnie rodziny są wielodzietne. To nie znaczy, że wszystkie z tych dzieci mają pozostać biedne i skazane na poprawczak czy więzienie. Sporo z nich ma duże ambicje i determinację w zdobywaniu wykształcenia i dążeniu do zdobycia dobrej pracy. Wiem, bo pracowałam kiedyś w szkole w popegeerowskiej wsi, gdzie wielodzietność i bieda to chleb powszedni. Rzecz jednak w tym, żeby dzieci rodziły się również w rodzinach zamożniejszych. We wcześniejszych postach czytałam, że egoizmem jest mówienie, że dzieci należy rodzić po to, by miał nas kto utrzymywać na starość. A z czego w takim razie będą emerytury dla ciężko pracujących dziś w sile wieku ludzi? Mam nadzieję, że chociaż przybysze ze Wschodu nas wspomogą. Nie chodzi tu o to, że dziecko ma się po to, aby na starość przykuć je do siebie, być na jego utrzymaniu. Wszyscy wiemy, że dziecko ma się po to aby dać mu miłość, możliwość rozwoju, niezależność. To, że przy okazji stanie się płatnikiem składek na ubezpieczenie społeczne, to inna, ale istotna sprawa. Co do legalizacji aborcji. Nie mam pojęcia ilu ginekologów w Polsce jest w 100% przeciwnych usuwaniu ciąży i ze względów światopoglądowych odmawiają wykonania zabiegu. Myślę (może naiwnie), że ich liczba będzie się zwiększać. Może to drastyczne porównanie, ale kiedyś w naszym kraju był zawód kata. Teraz go nie ma, a gdyby nawet przywrócono, nie wiem czy byłoby wielu chętnych do tej funkcji(mimo bezrobocia). Nigdy nie będzie zgody co do tego kiedy zaczyna się człowiek. Według mnie w chwili poczęcia, choć może się mylę. Jedno jest pewne: zarodek, emrion, płód, czy jakich by nazw nie użyć, to jest początek życia LUDZKIEGO! Nie jakiejś muchy, pszczółki, pająka nad którymi często się litujemy. Rozstrzyganie o tym czy to początkujące życie ludzkie może się rozwinąć czy nie , nie może sprowadzać się do kwestii: to tylko zabieg. Lekarzowi, który w uzasadnionym przypadku ma usunąć ciążę (ze względu na zagrożone zdrowie czy życie kobiety), współczuję. Według mnie to jedna z bardzo poważnych decyzji w życiu tego lekarza. Jak wynika z tego tekstu jestem przeciwniczką legalizacji aborcji. Myślę, że bardziej w naszym Sejmie i społeczeństwie powinno szukać się rozwiązań, które wspomagałyby kobiety i rodziny będące w ciężkiej sytuacji, niż zadowalać się legalizacją aborcji. Do tej pory na przykład nie jest załatwiona sprawa szybkiej adopcji. Dzieci zbyt długo czekają na "nowych" rodziców w Domach Dziecka. Co w tym kierunku robi Komitet Spraw Dziecka? A propos kościoła katolickiego: katolickie poradnie adopcyjne są najszybsze w załatwianiu adopcji, dzieci są często w nowych domach jeszcze przed rozstrzygnięciem sprawy w sądzie. Poza tym Domy Samotnych Matek też często swoje żródło mają w kościele katolickim. Zwolennicy aborcji niejednokrotnie zarzucają przeciwnikom fanatyzm, ciemnogród, nietolerancję. Sami chyba nie czytają swoich wypowiedzi. Te niewybredne słownictwo! Co to ma być? Pokaz tolerancji, obiektywizmu, ucywilizowania? Co daje taka pyskówka? Przekona kogoś do czegokolwiek? Chćby tu było z 10.000 czy więcej wypowiedzi i tak pewnie każdy zostanie przy swoim poglądzie. Może ta dyskusja da coś do myślenia dziennikarzom i politykom, o ile tu zaglądają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Brawo Anno. tamta ANka jak i Triss IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 17:41 to obawiam sie osoby, ktore sa tu od dawna, i najwyrazniej probuja forsowac zmiane ustawy w imie wlasnych interesow politycznych albo kariery. Odsylam do mojej wypowiedzi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10345303&a=10369636Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Przepraszam tu IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:29 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10345303&a=10369636 A pozdrowienia to oddzielnie. Zdenerwowaly mnie znow podjete dzialania gazety na rzecz propagowania aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Mam obiektywnie gdzieś zmiane ustawy 25.01.04, 21:18 Kariery politycznej nie robię chociaż na polityce znam się z racji zawodu. Owszem jestem tu od paru miesięcy, inni są od paru lat. Obiektywnie mam gdzieś zmianę ustawy: w moim zyciu niczego to nie zmieni, nic nie zyskam. W razie zajścia w upośledzoną ciążę usunę bez problemów, kasę i dojście do lekarza po prostu mam. Nie wszystkie kobiety są w tak komfortowej sytuacji i im współczuję. Abortowanym płodom nie jestem w stanie współczuć ponieważ w moim przekonaniu nie są ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Nie nie wszystkie kobiety sa w tak ´komfortowej´ IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 18:04 sytuacji. I masz racje nie chodzi o kwestie finansowe. Chodzi o twoja latwosc definicji np ´uposledzona ciaza´ Tzn usuniesz np w razie niezgodnosci RH? Gdzie jest granica tej lekkosci i braku skrupulow? Nie sadze bys wogole tak naprawde myslala o dziecku i chciala byc w ciazy. To naprawde troche wiecej niz paczkowanie- a tak to na dzien dzisiejszy sobie chyba wyobrazasz- no tak wynika z tego postu. Nie za bardzo rozumiem wiec czy jest to nawolywanie do tego ze mamy prawo byc nieodpowiedzialni? To natura niesie w sobie konsekwencje. Nie my i nie ustawy. Owszem nauka sie rozwija - jedni korzystaja z niej po to by innych ratowac inni by wlasnie w ten sposob ´utalwiac´ sobie zycie. Ja nie umoralniam. Ja tylko chcialam zauwazyc ze podobnych twojej opinni jest troche wsrod nastoletnich dziewczat. Ty zas zawsze w swoich postach powolujesz sie na swoja 30-tke. Ja szczerze mowiac wspolczuje kazdemu stworzeniu, ktore ma uklad nerwowy i cierpi. I powiem ci ze niejeden lekarz nie wypowiadalby sie tak swobodnie na temat czlowieczenstwa czy nie czlowieczenstwa owych ´plodow´. Nie ulega watpliwosci ze kazde stworzenie posiadajace uklad nerwowy cierpi. Jezeli robisz granice miedzy jednym dzieckiem ktore chcesz i nosisz a myslisz o nim jako o dziecku nie plodzie( bo tak jest - wierz mi nie slyszalam kobiety ktora by mowila inaczej oczekujac dziecka) a drugim ktore biologicznie jest dokladnie tym samym tyle ze nie jest chciane i oczekiwane to jak ma sie w takim razie ocena ludzi w twoim wykonaniu? Zapewne tak samo. A czy wspolczujesz kobietom, ktore usunely dziecko, a potem zaluja? Czy to sie zgadza z twoimi pogladami? Bo jesli nie - to zapewne im nie wspolczujesz.. NO coz - jak to mowilam wartosci sa wzgledne.. Zapewne tez kazdy inaczej rozumie udany seks a inny udane zycie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noemi Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.crowley.pl 25.01.04, 14:50 Nie dokończyłam artykułu... Zbyt dtastyczny dla mnie. A może zbyt przygnębiający... Dlaczego wszyscy myślą, że zajście w ciążę to taki sobie przypadek, jakby co, to usunę. Dlaczego, do cholery myślicie, że to jakaś choroba przenoszona drogą płciową, z której zawsze można się wyleczyć???!!! Same przyznajecie, że to dziecka trzeba dojrzeć, więc dlaczego nie pomyśleć o tym wcześniej. Nie chce brzmieć jak jakaś cnotka niewydymka broniąca "poczętego życia", ale czy pamiętamy o odpowiedzialności?(to jedna z cech, która różni nas od ludzi). Wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale "mam 23 lata i usunę ciążę, bo rodzice zrobią mi awanturę"??? Albo "to był tylko odwet na mężu" (odwet rozumiem, ale żeby się nie upewnić, że od tego odwetu nic się nie zacznie)... A gdybyś zamiast dzieckiem zaraziła się wirusem HIV...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aggga Głupota, wygodnictwo i lenistwo - to przyczyny aborcji IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 14:58 Bo jestem nieprzygotowana, bo młoda, bo - KOMPLETNY IDIOTYZM - chciałam sie zemscić na mężu. Na miejscu tego męża, odeszłabym od Ciebie nie za zdrade, ale za to , ze tak wyrafinowanie najpierw przespałaś się z innym facetem, a potem jeszcze zabiłaś dziecko. JA NIE POTĘPIAM KOBIET PO ABORCJI! JA IM WSPÓŁCZUJE!Ale jak słyszę takie głosy to mnie szlag trafia!!! Mam 24 lata. Nie uprawiam seksu, bo wiem, ze to nie jest zabawa, ale ze to właśnie COŚ, co wiaże sie z małżeństwem, ciażą, dziećmi w przyszłośći, rodziną... BOJĘ SIĘ! bardzo się boję, ze kiedyś zostanę zgwałcona gdzieś w nocy, na ulicy, ze gdy bedę w ciąży badania pokażą, ze moje dziecko bedzie chore. Boję się tego, zle wierzę, ze mimo wszytsko dane mi będzie miec zdrowe dzieci, ALe jeśli NIE, nie pomyslę nawet o morderstwie! Co z tego, ze niby to coś małego, co kosztuje pareset złotych, równowartość płaszcza czy garnituru, ze jednym popołudniem mogę zapewnić sobie całe przyszł zycie fajnością i spokojem, bo nie musze sie opiekowac chorym niepelnosprawnym dzieckiem. Tylko lenistwo, wygodnictwo i zwykla glupota moze sprawic, ze wmowimy sobie, ze tak bedzie lepiej. Dla kogo? Bo przeciez nie dla dziecka!!!Ktore juz nie zyje! Ale czy takie lekkie i przyjemne zycie ktos nam obiecal? Zycie nie nalezy do nas! Skoro nam ktos je dal - ryzykujac swoim zyciem, dlaczego my nie mozemy zaryzykowac dla dobra innego czlowieka? Tak wlasnie powstajapokolenia, przyszlosc swiata! Wspolczuje kobietom, ktore dokonaly aborcji i tego zaluja! Ktore nie moga miecjuz dzieci, ktorym jest ciezko! Ake nie potrafie wspolczuc takim, ktore zabily swoje dzieci bo to byl skutek zemsty na niewiernym mezu. Zycie nie jest miejscem na takie glupkie gierki!!!!! PS. Moja kuzynka urodzila drugie dziecko - pierwsza corka jest zdrowa, druga ma zespol Turnera. Ale matka jest szczesliwa! Mąż tez! Nikt nie narzeka, choc wyobrazam sobie ze jest ciezko im! Nie wolno nam decydować o życiu jakiejs innej ludzkiej istoty, nawet gdy jest maleńkie! Dlatego też jestem przeciwna karze śmierci! PS.2 Współczuje autorce artykułu - nawet nie spróbowała wysilić się na bezstronność, a to każdego dziennikarza obowiazuje! Wiem, ze artykuł, zwłaszcza reportaz, nigdy nie bedzie zupełnie obiektywny, ale przynajmniej mozna spróbować pokazać dobre i złe strony, mozna spróbowac!!! Widocznie autorka stara się na tym całym szumie wokół artykułu zbudować sobie dobre imię dobrej dziennikarki. Żenujace! POza tym miał racje ktoś, kto napisał już opinie pod tym artykułem - zaczyna sie akcja za legalizacją aborcji. Przykre! Czytuje WObcasy od lat, ale teraz naprawde czuje, ze to Gazeta lewicowa. Przykre! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Slabosc charakteru i rzady komuny IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 17:54 bo takie sa fakty :) Przy dobrej ekonomii panstwa kobiety tez sa dojrzalsze i potrafia wiecej wymagac dla siebie i od siebie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewaa dlaczego! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 15:53 Cześć Przeczytałam ten artykuł. Nie mogę się z nim zgodzić. Pzrede wszystkim dlatego, ze żadna z tych kobiet nie była w jakiejś dramatycznej sytuacji. Miały chłopaków, narzeczonych. Jeżeli podejmuje się współżycie to trzeba zdawać sobie sprawe, że może skończyć się ciążą. Ja właśnie skończyłam studia pracuję, no i wiedziałam, że ciaża by mi utrudniła życie. Ale jednocześnie nie można usuwać się od odpowiedzialności za swoje działanie, I gdyby mi się przydarzyło - urodziłabym. Nie mozna przecież tak robić, że ma się tylko przyjemność, "dorosłe": życie seksualne a w razie konsekwencji - aborcja. Zastanawia mnie dlaczego Magda, inne studentki nie urodziły dziecka. Przecież byli chłopcy, narzeczni jest więc możliwość uzyskania pomocy i środków finansowych. No i jeszcze jedna sprawa: dlaczego te kobiety nie rozważyły oddania dziecka do adopcji zaraz po urodzeniu? Mój ojciec pracuje w szpitalyu, jest tam oddział położniczy, zawsze jest parę dzieci, których matki się zrzekają. nie jest to duża miejscowość a jednak nikt tym kobietom nie utrudnia, nie dokucza. Lepsze to niż zabić, dziecko od razu idzie do nowych rodziców. Dlaczego nikt nie proponuje tego rozwiązania zamiast aborcji? Zaznaczam od razu: nie jestem jakąś wojującą katoliczką. Ale nie mogę zgodzić się na żadna aborcję bo ona jest zabiciem człowieka, istoty, która ma wszystkie geny i chromosomy.Dlaczego godzić się na zabójstwo i egoizm jeżeli jest wiele innych rozwiązań? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobieta Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.chello.pl 25.01.04, 16:11 Od razu widać,że "kościelny" jakiś głos odezwał się,jak zawsze taki,którego to nie dotyczy.Trzeba było uważnie przeczytać artykuł i zorientować się,jak wielkim dramatem dla kobiet jest to,co zrobiły,jak cierpią.One nie bardzo miały jakikolwiek wybór.Zostały same.To,że mogły skorzystać z tych zabiegów,uratowało ich życie.Te które takiej szansy nie miały (np. z powodu braku pieniędzy),albo umarły (bo były ciężko chore i ich ciąże powinny być usunięte),albo wychowują kalekie dzieci, albo patrzą na swoje dziecko i widzą twarz faceta,który je zgwałcił.Legalne zabiegi to szansa dla wszystkich kobiet na to,że nie wpadną w pułapkę zastawioną przez życie,przez mężczyzn,przez okoliczności.Będą mogły same decydować,co dla nich i ich dzieci najlepsze.Dopiero wtedy będzie można mówić o równouprawnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Bolało jeszcze bardziej 25.01.04, 16:46 Gość portalu: Kobieta napisał(a): Te które takiej szansy nie miały (np. z powodu braku pieniędzy),albo > umarły (bo były ciężko chore i ich ciąże powinny być usunięte),albo wychowują > kalekie dzieci, albo patrzą na swoje dziecko i widzą twarz faceta,który je > zgwałcił. A rtykuł nie jest o kobietach biednych, czy zgwałconych. Nie ma też mowy o kalekich dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoska Re: Bolało jeszcze bardziej IP: 150.254.230.* 25.01.04, 17:16 Od razu jak ktoś jest przeciw aborcji to musi być "kościelny". Jestem ateistką i jestem przeciwko aborcji!!! Wiele wypowiedzi zwolenników aborcji nie może nadążyć z obrażaniem tych "kościelnych". Jeśli nie "przyłożę" to nie mam satysfakcji. I jak litania powtarzają się te same sformułowania: ciemnogród i średniowiecze. I tak w kółko!! Przypominają się pierwsze wieki chrześcijaństwa, kiedy traktowano"nową wiarę" jak zgubny zabobon. To przecież chrześcijanie podpalili Rzym! Nieprawdaż? Dokładajcie tym "kościelnym". Zasługują na to. Widzę o wiele większy ciemnogród u tych, którzy zwą się "światłymi". Czuję o wiele większe zacietrzewienie u tych, którzy tak bronią prawa do aborcji. Opanujcie się. posdrawiam zoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :o) Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze IP: 212.160.127.* 25.01.04, 16:31 Mam wrażenie, że Panie, które są za aborcją argumentują swoje racje inwektywami pod adresem Pań, które są przeciwko aborcji. W dodatku na spokojne argumenty typu: można przecież urodzić i oddać dziecko innym małżeństwom, można zostawić w szpitalu, nie trzeba zabijać tylko dlatego,że nie ma się pieniędzy na wychowanie dziecka, Panie zwolenniczki aborcji znowu wysuwają armaty inwektyw. Poza tym, Panie zwolenniczki aborcji nie chcą przyjąć do wiadomości, że za swoje działania człowiek musi brać odpowiedzialność: seks często równa się ciąża, niezależnie czy w małżeństwie czy poza nim. Dlaczego zabijać? Naprawdę można oddać. Ja rozumiem, że oddać jest wstyd, ale chyba wstyd nie może być powodem do zabijania? Najbardziej jednak wstrząsnęło mną, gdy Panie zwolenniczki aborcji obrzuciły wyzwiskami młode matki i dziewczęta w ciąży, które cieszą się z macierzyństwa obecnego czy przyszłego. Skąd taka nienawiść do ciężarnych kobiet? Myślę, że powinny spokojnie pomyśleć, a nie krzyczeć na każde "ale" przeciwko aborcji. Czy naprawdę adopcja nie wchodzi w grę? Nie jest chociaż warta rozpatrzenia, po co od razu sięgać po drastyczne środki - aborcję? Może dlatego, że argument biednych bezrobotnych matek i młodziutkich dziewcząt ze złamaną karierą traci na znaczeniu? Bo adopcja powoduje, że kariera nie jest złamana, a bezrobotne matki nie muszą za nic płacić? Jaki argument Panie zwolenniczki aborcji mają przeciwko oddaniu do adopcji? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze 25.01.04, 16:42 Gość portalu: :o) napisał(a): > Najbardziej jednak wstrząsnęło mną, gdy Panie zwolenniczki > aborcji obrzuciły wyzwiskami młode matki i dziewczęta w ciąży, > które cieszą się z macierzyństwa obecnego czy przyszłego. Też zauważyłem to zjawisko. To jakaś "embrionofobia". Zdaje się, że nim zaakceptuje się aborcję fizyczną, trzeba dokonac w głowie "aborcji mentalnej" Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze 25.01.04, 16:58 > Też zauważyłem to zjawisko. To jakaś "embrionofobia". Zdaje się, że nim > zaakceptuje się aborcję fizyczną, trzeba dokonac w głowie "aborcji mentalnej" każdy widzi, to co chce zobaczyć dyskusja zaczęła się od poziomu podłogi i staczała się coraz niżej, każda strone będzie winić za ten obrót sprawy przeciwnika. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze 25.01.04, 17:02 miriammiriam napisała: > każdy widzi, to co chce zobaczyć Nie mam na myśli tylko tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze 25.01.04, 17:17 tad9 napisał: > > Nie mam na myśli tylko tej dyskusji. wow porazająco precyzyjny argument! co poeta miał na myśli...? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze 25.01.04, 18:17 miriammiriam napisała: > > wow porazająco precyzyjny argument! To nie argument, tylko stwierdzenie faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze 25.01.04, 20:18 > To nie argument, tylko stwierdzenie faktu. myśli tada jako fakty nie chce cie martwić, ale to ma nazwę: "urojenia" Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze 25.01.04, 21:30 miriammiriam napisała: > > myśli tada jako fakty > nie chce cie martwić, ale to ma nazwę: "urojenia" Czy jesteś w stanie podważyć moje twierdzenie, że zjawisko które nazwałem "emrionofobią" zaobserwowałem nie tylko w ramach tej dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Przeczytalam uważnie wszystkie komentarze 25.01.04, 21:52 tad9 napisał: > Czy jesteś w stanie podważyć moje twierdzenie, że zjawisko które > nazwałem "emrionofobią" zaobserwowałem nie tylko w ramach tej dyskusji? hahaha tad chcesz mnie zabić śmiechem przy kolacji skąd ja mam do licha wiedzieć co i gdzie obserwowałeś??? człowieku ja cie nie śledze secundo nie rozmawiamy o "emrionofobii" - a co to u diabła za tworzywo? tylko o tym, ze sposób oceny przebiegu dyskusji oraz doboru argumentów przez dysputantów jest subiektywny i zalezy od przymowanego stanowiska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadyma Bleeee co za tendencyjny tekst... IP: 213.25.217.* 25.01.04, 16:43 Żygać mi się chce takimi nieobiektywnymi tekstami. Argumenty że bez legalizacji staną się najgorsze rzeczysą śmieszne. Brak logiki, brak obiektywności, brak wartości... Oto dlaczego w Europie za 50 lat będą mieszkać Arabowie. Ale niech mieszkają skoro potrafią lepiej żyć, a narody bez przyszłości niech odejdą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amaruuu ta dyskisja jest BEZNADZIEJNA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 17:05 ta dyskusja jest beznadziejna...rany...po pierwsze wszystko na tym świecie jest RELATYWNE...a aborcja i definicja życia już na pewno...ogólnie wszystkim nam narzucono jeden system wartości w wyniku socjalizacji...a systemów wartości jest wiele, i nie jest powiedzioane, że jakiś jest lepszy a jakiś gorszy, gdybyśmy żyli w innym społecznie, inny system by nas obowiązywał i ten byśmy przyjęli jako prawidłowy...nie ma SUMIENIA...jest tylko to, co nam wpajano jako "moralne"...a to co moralne ustalono przed nami..kierując się względnymi zasadami jakie wtedy obowiązywały...a one się zmieniają, nie są wieczne....najpierw się zastanówmy trzeźwo i zdefiniujmy aborcej, życie, fakt istenienia duszy (bądź jej nie istnienia itd) Potem wyzywajmy siebie od krów...jak będziemy mieć wystarczającą wiedzę na ten temat...bo na razie nic nie wiecie...to jakby slepy o kolorach mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amaru Ta dyskusja jest BEZNADZIEJNA !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 17:07 ta dyskusja jest beznadziejna...rany...po pierwsze wszystko na tym świecie jest RELATYWNE...a aborcja i definicja życia już na pewno...ogólnie wszystkim nam narzucono jeden system wartości w wyniku socjalizacji...a systemów wartości jest wiele, i nie jest powiedzioane, że jakiś jest lepszy a jakiś gorszy, gdybyśmy żyli w innym społecznie, inny system by nas obowiązywał i ten byśmy przyjęli jako prawidłowy...nie ma SUMIENIA...jest tylko to, co nam wpajano jako "moralne"...a to co moralne ustalono przed nami..kierując się względnymi zasadami jakie wtedy obowiązywały...a one się zmieniają, nie są wieczne....najpierw się zastanówmy trzeźwo i zdefiniujmy aborcej, życie, fakt istenienia duszy (bądź jej nie istnienia itd) Potem wyzywajmy siebie od krów...jak będziemy mieć wystarczającą wiedzę na ten temat...bo na razie nic nie wiecie...to jakby slepy o kolorach mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek Re: Ta dyskusja jest BEZNADZIEJNA !!!!!!!!!!!!!! IP: 150.254.230.* 25.01.04, 17:26 Nie wszystko jest relatywne. Pewne wartości są niezmienne dla wszystkich ludzi. Nie ma znaczenia czy wypowiadają się na ten temat wierzący czy niewierzący. A sumienie ma każdy bo każdy jakoś rozróżnia dobro od zła. Wypowiadamy się na różne tematy bo też mamy wystarczającą wiedzę. Ślepi nie jesteśmy więc. Ale może tak być, że ktoś ma oczy ale nie widzi. I proszę nie wypowiadaj się tak autorytarnie w imieniu innych. Pisz raczej, że "moim zdaniem". I bądź odpwiedzialny za to co piszesz. rysiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.bydnet.com.pl 25.01.04, 17:12 jeden aspekt sprawy w artykule szczególnie uderzyły mnie dwie opinie: "wybrałam mniejsze zło" i "Chcemy skończyć studia i zapracować na swoje dzieci. Za to się nas karze". to jest po prostu chore. tak,oczywiście należy zalegalizować aborcję. wtedy można będzie spać z każdym facetem bez obaw! traktować sex jako zabawę, a potem usuwać DZIECKO, bo trzeba najpierw skończyć studia. zło zawsze jest złem. przeraża mnie dzisiejszy relatywizm. tyle osób uznaje aborcję, czyli morderstwo jako coś normalnego. warunki ekonomiczne,kariera i nie wiadomo co jeszce... nie mam prawa tej pani oceniać. rany, ale gdzie tu moralność? zabiłam żeby skończyć studia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adb Pytanie do triss ale nie tylko IP: *.adsl.proxad.net 25.01.04, 17:22 Jesli dobrze rozumiem chcesz zrobic badania prenatalne, bo boisz sie urodzic dziecko z zespolem Downa albo innym uposledzeniem. Czy mozesz mi powiedziec, co zrobilabys ze swoim zdrowo urodzonym dzieckiem, gdyby np spadlo z hustawki, wpadlo pod samochod i zostalo wskutek tego wypadku uposledzone intelektualnie czy ruchowo do konca zycia ? A drugie pytanie jest do wszystkich krytykujacych dziewczyny, ktore jak Lady podjely decyzje urodzenia dziecka w mlodym wieku, i powierzyly dziecko dziadkom albo oddaly do zlobka. O ile sie nie myle, w Polsce jest wiekszosc pracujacych matek, ktorych dzieci chodza do zlobka albo do przedszkola. Jaka jest wiec roznica miedzy pracujaca 8 godz dziennie 30-latka i studiujaca 19-latka ???? Z drugiej strony zauwazam, ze te same osoby twierdza, ze nie chca miec na razie dzieci, bo musza zdobyc najpierw wyksztalcenie i zawod i ustawic sie w zyciu, zeby ich dziecko chowalo sie w dobrych warunkach. Czyli albo zrezygnuja po urodzeniu dziecka z pracy, zeby nie tulalo sie po zlobkach, nianiach i dziadkach, albo z wyrachowaniem wyjda za maz za bogacza, ktory je z dzieckiem utrzyma. Ale w takim razie po co im zawod ????? Kazdy powod jest dobry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Bardzo dobrze dziewczyny- trzymajcie sie IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 17:48 Triss ma tu niejako ´staly etat´ jako samozwancza instruktorka - pt ´jak umilic zycie erotyczne sobie i mezowi´. Abstrahujac od tego tematu- i czy mozna byc instruktorem w takiej dziedzinie wogole ostrzegam. Badania prenatalne w Polsce mozna i robi sie i dzis. Robi sie po to by ewentualnie przygotowac sie na leczenie dziecka jak najwczesniej. Nie robi sie ich z zalozeniem aborcji. Zmiana ustawy, popieranie aborcji to naciski lewicy. Ona nic nie zmieni bo efektem dzialania lewicy jest zla sytuacja gospodarcza w kraju. Pomoc mozna zwiekszajac poziom edukacji, swiadomosci spolecznej i odpowiedzialnosci mlodych ludzi. A przede wszystkim poprawiajac sytuacje gospodarcza. To sa ukryte manipulacje i polsrodki. Czy ustawa bedzie zmieniona czy nie nie zmieni sie nic w zakresie osobistych tragedii. Bo one sa efektem poziomu swiadomosci spoleczenstwa i sytuacji ekonomicznej w sumie. A nie jakiejs ustawy czy jej braku. Koniec kropka. Nie dajcie sie namowic na te dywagacje. Ja w nich uczestniczylam nie raz. Bedzie tak jak z NFZ. Komuna lata dziury po swoich bledach probujac zonglowac ustawami. Lepiej niech sie wezmie za ekonomie, ktora kompletnie rozstroila poronionymi ustawami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adb Re: Bardzo dobrze dziewczyny- trzymajcie sie IP: *.adsl.proxad.net 25.01.04, 18:37 Niestety wcale nie mam pewnosci, czy aborcja, a raczej "luzne" podejscie do niej jak do srodka antykoncepcyjnego to wynik zlej sytuacji gospodarczej. Na pewno bieda jest zrodlem wielu dramatow i maja slusznosc osoby twierdzace, ze poza zakazem i potepieniem KK niewiele robi dla osob, ktore mimo wszystko zdecyduja sie dziecko urodzic. Niewiele w stosunku do mozliwosci... Wydaje mi sie, ze wazniejsze jest wychowanie mlodych ludzi do odpowiedzialnosci za swoje czyny - bardzo ladnie to widac z niektorych postow : "rodzice by sie nie zgodzili", "chlopak nie czul sie gotowy". To troche tak, jakby ktos wchodzil na autostrade przed pedzace samochody, a potem mial pretensje do calego swiata, ze zostal kaleka. Na pewno potrzeba wiecej antykoncepcji, tanszej, latwiej dostepnej - nawet wbrew temu co mowi KK. Ale ogolnie nie jest zle - coraz wiecej ludzi widzi aborcje we wlasciwym swietle i nie boi sie glosic swoich przekonan, nawet "wstecznych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Przekrecanie moich wypowiedzi IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:46 nic tu nie zmieni. W moim tekscie nie padlo ani jedno slowo na temat Kosciola. I jakiejkolwiek religii. Nie mozna sobie ´luzno´ podchodzic albo mniej luzno. Bo podchodzac ´luzno´ mozna poniesc konsekwencje i np podejsc mnie ´luzno´ za pare lat. Nigdy nie wiadomo. I prosze nie opowiadac bzdur ze na niefrasobliwosc w stosowaniu antykoncepcji ma wplyw jakakolwiek religia. Wiekszej bzdury nie slyszalam.. Obawiam sie wrecz, ze gdyby to byla prawda to - tak mi sie jakos wydaje ze religie zwykle potepiaja wszelkie wyuzdania, nadmiary, koncentrowanie sie na fizjologii i zmyslach a nie na wartosciach duchowych. Jesliby to co mowisz bylo prawda to nie przezywalibysmy rozkwitu w mediach (wszelkich) pornografii, w pismach kobiecych dywagacji na temat punktow g, w rozmowach miedzyludzkich i na czatach opisow doznan erotycznych.. A wiec takie twierdzenia nie za bardzo wydaja sie miec podstawy w rzeczywistosci i sa cokolwiek tendencyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adb Re: Przekrecanie moich wypowiedzi IP: *.adsl.proxad.net 25.01.04, 19:11 Sorry, zle mnie zrozumialas. Ja nie mowie, ze jakakolwiek religia kaze luzno podchodzic do aborcji czy antykoncepcji. Przeczytaj uwazniej moj post. Mowie, ze KK jest przeciwny antykoncepcji (poza metodami naturalnymi, dziekuje bardzo - moja mama miala 2 dzieci z kalendarzykiem w reku, dlatego sa te metody zwane "ruletka watykanska"), i uwazam, ze mimo tegoz stanowiska kosciola wszelkie srodki antykoncepcyjne powinny byc latwo i tanio dostepne. A poza tym, to o ile sie nie myle, do KK przyznaje sie ok. 80% Polakow. Czy znaczy to, ze "wpadki" zdarzaja sie tylko ateistom albo sosbom innych wyznan ? Czlowiek jest ulomny i calkiem sporo osob wierzacych uprawia seks przedmalzenski, pytanie tylko co robia z tym fantem, jesli wychodzi z tego ciaza. Nie zgadzam sie natomiast z Twoim twierdzeniem, ze wystarczy uzdrowic gospodarke przeganiajac komune i bedzie wszystko cacy. Chyba,ze znowu jaks konfuzja ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Coz mozna sie nie zgadzac IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:21 ja np nie zgadzam sie z teza ze sytuacje rozwiaze taka lub inna ustawa.. Kalendarzyk byl tez problemem w UK. Co to ma do rzeczy? A jak tam zdanie w kwestii propagowanego modelu kobiety przez media? Interesujace nieprawdaz? Ja proponuje rozwiazanie ktore mozna propagowac a nawet wspierac. Jezeli juz to dofinansowanie antykoncepcji jest pod wzgedem wszelakich kosztow i prywatnych - psychicznych i panstwowych tansze niz aborcji. I to jest ekonomia. Wiec jak juz chcecie cos ´poprawic´ skoncentrujcie sie na tym. Acha o antykoncepcji moga mowic w szkolach lekarze. I moga to byc ginekolodzy. Moga mowic o zdrowiu kobiety, o znaczeniu kazdego przezycia. Proste. Do tego nie trzeba ideologow. Nie- nie tu lezy problem. Ktos na czyms musi zrobic kariere polityczna. Dowod? Nie trzeba daleko szukac. Mnozenie watkow przez niejakiego Kaczora- pod tym tekstem. Dodam ze reprezentuje on rownie silnie homoseksualistow a wiec wniosek: wzajemne wsparcie feministki, homoseksualisci. Dziwne prawda? Co moze miec wspolnego kobieta matka - z homoseksualistami? Ano proste- nie kobieta - matka - tylko dzialaczka polityczna.. A wiec- chodzi o polityke drodzy panstwo.. Niestety ja pracuje - nie moge tu bronic wiecej tego stanowiska... Pozostawiam to wiec tak jak jest. Sadze ze wyrazilam swoje zdanie jasno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adb Nie lubie uproszczen IP: *.adsl.proxad.net 25.01.04, 19:55 No coz, mieszkam od bardzo dawna na tzw zachodzie, w jednym z bogatszych krajow europejskich i do tego liberalnym i feministycznym, gdzie aborcje sie robi i do tego z funduszu zdrowia. I konstatuje, ze podejscie do aborcji ma zwiazek bardziej z moralnoscia jaka sie wynosi z domu i srodowiska, a takze z wychowania religijnego, niz z poziomem ekonomicznym albo wzorcami podawanymi przez media. W czasach komuny wrecz namawiano kobiety do aborcji (darmowej i nieskomplikowanej proceduralnie) a tu wyroslo pokolenie pro-life. Wg Twojej tezy, w EU nie ma w ogole aborcji (bo jest bogato i uswiadamia sie, i darmowa antykoncepcja). To jest upraszczanie problemu o wielu aspektach. W innym miejscu wyrazasz poscie, ze nie nalezy do tego mieszac religii - ciekawe jak mozna tego nie robic w Polsce, moze mi wytlumaczysz ? Mozna rozpatrywac problem aborcji w plaszczyznie np moralnej, ekonomicznej, demograficznej, socjologicznej, psychologicznej itd, itp. Decyzja dokonania aborcji ma zrodla nie w sytuacji ekonomicznej rodziny, ale raczej w podejsciu do zycia ogolnie. Inaczej wszyscy biedacy staliby w kolejce do ginekologa albo aborttouru. Pewnie, ze fajniej by bylo zeby nie dochodzilo do ciaz- niespodzianek, ale to jest nie do wykonania w 100%, nawet w krajach wysoko rozwinietych, uswiadomionych itd. Zgadzam sie calkowicie, ze propagowanie antykoncepcji jest absolutnie niezbedne, ale nie wyeliminuje wszystkich niechcianych ciaz. A jak juz sie taka przydarzy to decyzja bedzie indywidualna i natury moralnej, a nie ekonomicznej, bo to kwestia hierarchii wartosci. I nawet jesli duch wolnej aborcji "straszy" od czasu do czasu, wywolywany przez we-know-who jako zaslona dymna albo kielbasa wyborcza - ustawa jest tylko aktem prawnym, a aborcja to wybor moralny. Jak ktos bedzie chcial koniecznie sie wyskrobac, to pojedzie nawet na biegun, niestety. A kogo konkretnie masz na mysli mowiac "ktos na czyms musi zrobic kariere polityczna" ? Na Kaczory nie zwracaj uwagi, to taki folklor lokalny :(( Nie czytam z zasady. Ale chyba jednak chce Ci sie dyskutowac, skoro kontynuujesz ? A coz do diaska robisz w pracy w niedziele wieczorem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka To dobrze- ja tez nie IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 11:10 To sa tezy podawane przez osoby pro- aborcja. Owe osoby twierdza ze aborcji jest tam mniej a wiec ustawa dziala korzystnie. Zgadzam sie ze szkielet wartosci wynosi sie z domu. Nie widze powodu aby wyniesione z domu przekonanie iz nie nalezy zabijac zycia musialo prowadzic do frustracji. Przeciwnie, uwazam ze taki czlowiek moze byc bardziej odpowiedzialny i lepiej przygotowany do zycia. To co moze i najczesciej jest przyczyna frustracji to zawsze (jak wynika z moich doswiadczen np z Afryki) jest kontrast. W tym przypadku idealow serwowanych przez media i zapozyczonych z owej ´feministycznej´ czesci Europy i naszej kultury. I tak jest zawsze. Do czego prowadza takie kulturowe kontrasty w Afryce? PRosze sobie to obejrzec samemu. Ja natomiast twierdze ze kazde Panstwo musi budowac swoj wlasny model wspolczesnego - postepowego czlowieka w oparciu o swoje korzenie kulturowe. Do wielu rzeczy mozna dochodzic roznymi drogami. W krajach ´feministycznych´tez jakos o dziwo nagle stosunek do aborcji sie wyostrzyl- nieprawdaz? Wiec to nie takie proste. Owszem sytuacja ekonomiczna ma moim zdaniem b. duzy wplyw. Ja twierdze ze przypadkow morderstw dzieci, ktore tu sa uzywane w ramach argumentu w tych krajach jest mniej nie ze wzgledu na swobode wzgledem aborcji a ze wzgledu na sytuacje ekonomiczna. Nie twierdze wcale ze samej aborcji jako takiej jest mniej. Nawet wrecz sklaniam sie ku przeciwnym twierdzeniom. A jezeli mowimy o tym to przypadki ´spoznionej´ aborcji zdarzaja sie tam gdzie jest ona wolna. I nie jest to przyjemne. Chodzi o rozwiazania, ktore przynosza skutek. W Polsce ponoc ustawowo jest wolno- kazdy moze zalozyc firme i swoj wlasny biznes, tylko ze w praktyce szanse na to ma mierne. Zapowiadany wzrost z racji na wejscie do Europy - lezy. TAkie sa opinie moich przyjaciol i rodziny w Polsce tak ja to widze. Poskomunisci przy wladzy blokuja wszystko, pare kontraktow zostalo rozpisanych na monopolistow. Jak to wyglada? Ano zle. To sa wlasnie palace i pilne sprawy. Sluzba zdrowia lezy totalnie. A przy tym wszystkim znow rozdmuchiwany jest problem tej ustawy, ktora wlasnie miala byc owa ´kielbaska´ nikogo innego jak SLD. O tym wlasnie mowilam. PS- na to kiedy pracuje nie zwracaj uwagi - czasem pracujemy krocej czasem nie mamy wolnego. Taki urok... Za info o Kaczorach - dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Coz mozna sie nie zgadzac 25.01.04, 21:03 > Niestety ja pracuje - nie moge tu bronic wiecej tego stanowiska... > Pozostawiam to wiec tak jak jest. Sadze ze wyrazilam swoje zdanie jasno wypowiedziawszy te słowa ANka dziarsko zamachnęła się mopem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Glupia i plytka ironia IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 11:17 niestety swiadczy o tych, ktorzy ja popelniaja. Pracuje- tzn nie mialam wczoraj czasu na przedluzenie dyskusji. I zakonczylam z racji na to - a nie brak argumentow czy ochoty. Co do mopa.. Pani laskawa broni ewentualnie interesow kobiet tzn. nie tych, ktore np sprzataja? A to ciekawe. Tzn sa lepsze i gorsze kobiety. Lepsze (aktualnie) sa te co decyduja sie na aborcje i sa dobrym tematem politycznym- czy tak? NIe, nie jestem putzfrau. Ale gdybym byla i robila to dobrze- nie wstydzilabym sie. Chcialam w zyciu robic cos innego i robie- to moja sprawa. Natomiast bycia kiepska pania prezydent, kiepska prawniczka, kiepskim czlowiekiem wstydzilabym sie z cala pewnoscia... Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Glupia i plytka ironia 26.01.04, 11:21 Gość portalu: ANka napisał(a): > niestety swiadczy o tych, ktorzy ja popelniaja. Pracuje- tzn nie mialam wczoraj > czasu na przedluzenie dyskusji. I zakonczylam z racji na to - a nie brak > argumentow czy ochoty. > Co do mopa.. Pani laskawa broni ewentualnie interesow kobiet tzn. nie tych, > ktore np sprzataja? A to ciekawe. Tzn sa lepsze i gorsze kobiety. Lepsze > (aktualnie) sa te co decyduja sie na aborcje i sa dobrym tematem politycznym- > czy tak? > NIe, nie jestem putzfrau. Ale gdybym byla i robila to dobrze- nie wstydzilabym > sie. Chcialam w zyciu robic cos innego i robie- to moja sprawa. Natomiast bycia > kiepska pania prezydent, kiepska prawniczka, kiepskim czlowiekiem wstydzilabym > sie z cala pewnoscia... a poza tym wszyscy zdrowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Poziom dyskusji :) IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 11:24 To bylo ´a propos´ mopa. Ale widac dalej tego przedluzac nie ma sensu... A poza tym to ma Pan/Pani cos konkretnego do powiedzenia? (Tzn. poza tym ze gardzi kobietami od mopa? :) Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Poziom dyskusji :) 26.01.04, 12:17 Gość portalu: ANka napisał(a): > To bylo ´a propos´ mopa. Ale widac dalej tego przedluzac nie ma sensu... > > A poza tym to ma Pan/Pani cos konkretnego do powiedzenia? (Tzn. poza tym ze > gardzi kobietami od mopa? :) gardze??? a gdzie ja coś takiego napisałam? droga interlokutorko błednie interpretujesz mój podziw dla twojej pracy na emigracji i troskę o zdrowie rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Dobrze interpretuje IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 12:26 Bo nie przeczytalam zadnego konkretu. Twoje manipulacje droga Kamilko juz zdazylam poznac. Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Dobrze interpretuje 26.01.04, 12:43 Gość portalu: ANka napisał(a): >Kamilko ???????????????????????????????????? jakaś Kamilka cie przesladuje? tylko spokojnie, weź leki i Kamilka zniknie, przynajmniej na jakiś czas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Miriammiriam IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 26.01.04, 11:29 Jak na madra, zdystansowana oraz kulturalna dyskutantke cos przyczesto uzywaz inwektyw w stylu 'kretynka' oraz insynuacji o chorobie psychicznej interlokutora, a to przy CALKOWITYM braku jakiejkolwiek rzeczowej wlasnej argumentacji. Nalezy CIe przywolac do porzadku lub kompletnie ignorowac Twoje histeryczne wybuchy. Co wolisz? Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Miriammiriam 26.01.04, 12:20 Gość portalu: jendza napisał(a): > Jak na madra, zdystansowana oraz kulturalna dyskutantke > cos przyczesto uzywaz inwektyw w stylu 'kretynka' > oraz insynuacji o chorobie psychicznej interlokutora, > a to przy CALKOWITYM braku jakiejkolwiek rzeczowej > wlasnej argumentacji. > > Nalezy CIe przywolac do porzadku lub kompletnie > ignorowac Twoje histeryczne wybuchy. > > Co wolisz? och och pani władzo ja nie chcem mandatu wole jósz pujść za kratki Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Glupia i plytka ironia 28.01.04, 12:39 Brawo, ANko. Argumenty z klasą w odpowiedzi na retorykę poniżej wszelkiego dopuszczalnego poziomu. Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: Bardzo dobrze dziewczyny- trzymajcie sie 25.01.04, 20:30 Gość portalu: ANka napisał(a): > Triss ma tu niejako ´staly etat´ jako samozwancza instruktorka - pt ´jak umilic > zycie erotyczne sobie i mezowi´. Abstrahujac od tego tematu- i czy mozna byc > instruktorem w takiej dziedzinie wogole ostrzegam. > Badania prenatalne w Polsce mozna i robi sie i dzis. Robi sie po to by > ewentualnie przygotowac sie na leczenie dziecka jak najwczesniej. Nie robi sie > ich z zalozeniem aborcji. > Zmiana ustawy, popieranie aborcji to naciski lewicy. Ona nic nie zmieni bo > efektem dzialania lewicy jest zla sytuacja gospodarcza w kraju. Pomoc mozna > zwiekszajac poziom edukacji, swiadomosci spolecznej i odpowiedzialnosci mlodych > ludzi. A przede wszystkim poprawiajac sytuacje gospodarcza. To sa ukryte > manipulacje i polsrodki. Czy ustawa bedzie zmieniona czy nie nie zmieni sie nic > w zakresie osobistych tragedii. Bo one sa efektem poziomu swiadomosci > spoleczenstwa i sytuacji ekonomicznej w sumie. A nie jakiejs ustawy czy jej > braku. Koniec kropka. Nie dajcie sie namowic na te dywagacje. Ja w nich > uczestniczylam nie raz. Bedzie tak jak z NFZ. Komuna lata dziury po swoich > bledach probujac zonglowac ustawami. > Lepiej niech sie wezmie za ekonomie, ktora kompletnie rozstroila poronionymi > ustawami. no i jak autora takiego bełkotu nie nazwać kretynem? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Nie chcę upośledzonego... 25.01.04, 21:13 Czym innym dla mnie jest zgoda bądź niezgoda na donoszenie upośledzonego płodu czym innym nieszczęście jakie może się w ŻYCIU zdarzyć każdemu: dziecku, partnerowi, rodzicom. Okaleczone w wypadku dziecko będę kochać. Wypadek losowo, trudno. Świadomie do urodzenia okaleczonego dziecka nie dopuszczę bo odróżniam zarodek/płód od niemowlęcia czy starszego dziecka, człowieka. Sama sobie przeczysz: te kobiety, które najpierw chcą skończyć studia, popracować by móc zapewnić dziecku godne warunki właśnie NIE CHCĄ szukać bogaczy i statusu utrzymanki. Chcą odłożyc, zdobyć wykształcenie, które pozwoli im na znalezienie pracy po przerwie itd. Rodząca 18 -latka ma zarwaną młodość, zero wykształcenia i praktyki zawodowej, na starcie jej dziecko ma gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adb Re: Nie chcę upośledzonego... IP: *.adsl.proxad.net 25.01.04, 22:01 triss_merigold6 napisała: Świadomie do urodzenia okaleczonego dziecka nie dopuszczę bo odróżniam > zarodek/płód od niemowlęcia czy starszego dziecka, człowieka. Problem jest wiec tylko w czasie ? Tzn przed urodzeniem mozna odrzucic, a po urodzeniu juz nie ? A co z dziecmi uszkodzonymi w czasie porodu ? Tez moze byc nieciekawie... > Sama sobie przeczysz: te kobiety, które najpierw chcą skończyć studia, > popracować by móc zapewnić dziecku godne warunki właśnie NIE CHCĄ szukać > bogaczy i statusu utrzymanki. Chcą odłożyc, zdobyć wykształcenie, które pozwoli im na znalezienie pracy po przerwie itd. Oj, to chyba przerwa bedzie krociutka (ustawowe 6 mies ?), a potem zlobek, nianka lub dziadkowie. A wtedy narazisz sie na gromy niektorych forumowiczek tak jak znana "wyrodna matka" Lady, co to zamiast sie wyskrobac, urodzila, a potem studiowala wiec dobra matka byc nie moze :) No to jaka jest roznica miedzy matka pracujaca a studiujaca, bo moja nie barzo rozumic. Twoja rozumic i witlumaczyc ? > Rodząca 18 -latka ma zarwaną młodość, zero wykształcenia i praktyki zawodowej, > na starcie jej dziecko ma gorzej. No, jakos ani Lady, ani moja Mama, ktora 5 sesji zdawala z niemowleciem na reku, ani ja (dziecko na 4 roku studiow) nie skarzymy sie na brak wyksztalcenia, praktyki zawodowej. To chyba kwestia checi i organizacji i nic nikomu do tego jak sobie ktos w tej sytuacji radzi, prawda ? A czy w Twojej hierarchii wartosci zarwana mlodosc to rzeczywiscie taka tragedia, ktora usprawiedliwia aborcje ? A moze mozna tez na odwrot - najpierw odchowac dziecko, a potem sie bawic ? Zdaje sie, ze obie mamy +/- 30 lat. Ty - bedziesz sie babrac w pieluchach i nie dosypiac po nocach jeszcze przez pare ladnych lat, potem przyjda choroby dzieciece, jak zechcesz wyjsc do kina czy na zakupy to trzeba bedzie oplacic jakas baby sitter. Ja mam to wszystko za soba - moge moje duze dziecko zostawic w domu na wieczor, samo sie odprowadza do/ze szkoly, spi u kolegow, a my z mezem przezywamy 2 mlodosc :) I moje dziecko ma mloda mamusie, z ktora moze pograc w noge i pojezdzic na rolkach, a nie jakas starsza pania z zadyszka ;) I pracodawcy nie maja watpliwosci czy nie zajde w ciaze zaraz po podpisaniu kontraktu, wiec ze znalezieniem pracy nie ma problemu. I na chore dziecko nie musze juz brac urlopow co 2 tyg. Tak wiec w kazdej sytuacji sa zle i dobre strony, nie oceniaj 18 letnich matek jako osob skonczonych dla swiata. To wcale nie taka tragedia. A jesli zakladasz, ze w kazdej sytuacji mozna sterowac swoim zyciem, to sie grubo mylisz. Idziesz sobie ulica, a tu Ci dachowka spada na glowe i juz po sterowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie chcę upośledzonego... 25.01.04, 22:15 Niekoniecznie ustawowe 6 miesięcy - ja po prostu mam oszczędności i pracę, którą mogę w dużej mierze wykonywać w domu więc żłobek czy niańka na 10 godzin nie wchodzą w grę. Co do dziadków - na parę godzin w tygodniu (nie dziennie) tylko w tygodniu mogę im dziecko zostawić. Co do Lady - nie wierzę, że skończyła medycynę, znam lekarzy nie są aż tak głupi. Dla mnie młodość była ważna i jest: zabawy, podróze, nauka, znajomi, hobby, randki, wyjazdy, studenckie dyskoteki. Fajnie było. Dziecko byłoby tylko obciążeniem więc się nie decydowałam. Sterować można zyciem ukierunkowując je mniej więcej świadomie a nie przypadkami (np. cegłą w głowę) czy zwykłym pechem. Co do upośledzonych dzieci: wypadek kogoś bliskiego i okaleczenie jest niespodziewane. Każdego może spotkać. Nic się nie poradzi ani nie przewidzi. Z upośledzoną ciążą jest inaczej, można usunąć, leczyć w niektórych przypadkach, czy wreszcie zdecydować się świadomie na urodzenie kalekiego dziecka. Dla mnie ostatnie nie wchodzi w grę, nie jestem matką Teresą żeby z góry zakładać, że poświęcę się opiece nad czymś co i tak nigdy nie będzie normalne i samodzielne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: Nie chcę upośledzonego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 22:28 > Dla mnie ostatnie nie wchodzi w grę, nie jestem matką Teresą żeby z góry > zakładać, że poświęcę się opiece nad czymś co i tak nigdy nie będzie normalne i > > samodzielne. To nie jest "coś" tylko żywy człowiek. Jeżeli tego nie rozumiesz to nie ma o czym z tobą rozmawiać. Urodzenie upośledzonego dziecka niczym się na przykład nie różni od choroby czlonka rodziny - nie mamy na to wpływu, natomiast musimy zareagować. I można na przykład poświęcić się dla dziecka czy np. zniedołężniałych rodziców, ale można uciec od tego. Tylko że ja stoję na stanowisku, że dla upośledzonego dziecka lepiej jest się urodzić niż nie żyć w ogóle zwłaszcza że przy systematycznej terapii często może ono funkcjonować. Nie ma życia bardziej lub mniej wartościowego. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie chcę upośledzonego... 25.01.04, 22:40 Jeśli się nie urodzi to nie będzie odczuwało braku życia. Dla mnie jest różnica między upośledzonym zarodkiem a chorymi rodzicami, zasadnicza powiedziałabym. Na pojawienie się ciężkiej choroby kogoś bliskiego czy wypadek nie mam wpływu. Mam wpływ na to czy urodzę czy usunę. Dla rodziców chętnie sie poświęcę. Dla 2 miesięcznego płodu absolutnie nie. Dla mnie zygota, zarodek, płód do momentu pojawienia się fal mózgowych i zdolności przeżycia poza organizmem matki (jakiś 5 miesiąc przy doskonałej pomocy) nie są ludźmi. To stadia rozwojowe człowieka, tak jak stadia rozwojowe żaby czy psa. Jajko nie jest kurą. Ja pewne rzeczy widze inaczej. wg. Ciebie nie rozumiem. Opinię mam wyrobioną od lat i żadne straszenie piekłem, wyrzutami sumienia, zdjęciami płodów, opinii tej nie zmieni. Jestem w tej dobrej sytuacji, że w razie czego nie zabraknie mi pieniędzy ani dobrego lekarza. I możecie mi skoczyć. Nawet polskie prawo zezwala na aborcję w takiej sytuacji - ergo wartościuje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adb Re: Nie chcę upośledzonego... IP: *.adsl.proxad.net 25.01.04, 22:45 triss_merigold6 napisała: > Niekoniecznie ustawowe 6 miesięcy - ja po prostu mam oszczędności i pracę, > którą mogę w dużej mierze wykonywać w domu więc żłobek czy niańka na 10 godzin > nie wchodzą w grę. O ile pamietam, studia tez nie zajmuja 10 godz dziennie, wiec po co ta nagonka na 18-letnie matki ? Sama mialam nianke (tylko na czas wykladow) a z mojego syna nie wyrosl psychopata. Zreszta denerwuje mnie ta gadka na temat dojrzalosci do dziecka itd. To tak jak z miloscia - zakochac sie mozna wiele razy w zyciu i to niezaleznie od swojej woli, ale prawdziwa milosc i trwaly zwiazek buduje sie swiadoma praca dzien po dni i do tego trzeba SWIADOMEJ DECYZJI. Dziecko tez sie moze pojawic niezaleznie od woli, ale mozna podjac decyzje bycia doroslym dla dziecka, bo ono sie chyba na sile na swiat nie prosilo. > Dla mnie młodość była ważna i jest: zabawy, podróze, nauka, znajomi, hobby, > randki, wyjazdy, studenckie dyskoteki. Fajnie było. Dziecko byłoby tylko > obciążeniem więc się nie decydowałam. Informuje uprzejmie, ze dziecko w kazdym wieku jest obciazeniem. W mlodosci przeszkadza sie zabawic, w wieku dojrzalym w karierze zawodowej, no i forma fizyczna juz nie ta, zeby wstawac po 4 razy na noc przez 2 lata. Przyznam sie szczerze, ze nie chce mi sie myslec o nastepnym dziecku - za stara jestem na te klocki ;) I w sumie sie ciesze, ze mi sie dziecko "przytrafilo", bo nie jestem pewna, czy odwazylabym sie na dziecko swiadomie i czy udaloby mi sie je miec w momencie dla mnie dogodnym. > Sterować można zyciem ukierunkowując je mniej więcej świadomie a nie > przypadkami (np. cegłą w głowę) czy zwykłym pechem. To jest bardzo mniej wiecej, bo nie mozesz nawet na 50% powiedziec co bedziesz robila o tej porze dokladnie za 3 dni. Wystarczy, ze zadzwoni kolezanka z zaproszeniem na bibke, albo wezwie szef z naglym zadaniem i trzeba bedzie sleczec po nocy. Nie mozesz nawet twierdzic, ze gdybys np zdecydowala sie urodzic dziecko w wieku 18 lat Twoje zycie potoczyloby sie gorzej niz teraz, bo nie wiesz co Cie spotka jutro. Moze wygrasz w totka, a moze wybuchnie wojna ? Chyba trzeba brac zycie takim jakim jest a nie teoretyzowac jak "ma" byc. > Co do upośledzonych dzieci: wypadek kogoś bliskiego i okaleczenie jest > niespodziewane. Każdego może spotkać. Nic się nie poradzi ani nie przewidzi. To oczywiste. Ale czy mozna z gory przewidywac, ze sie jakos tam zachowa w tym wypadku ? Mozna tylko powiedziec co jest "dobrym"; a co "zlym" zachowaniem. > Z upośledzoną ciążą jest inaczej, można usunąć, leczyć w niektórych > przypadkach, czy wreszcie zdecydować się świadomie na urodzenie kalekiego > dziecka. To jasne, ze zawsze jest wybor, a badania sa tylko po to, zeby wiedziec na czym sie stoi. > Dla mnie ostatnie nie wchodzi w grę, nie jestem matką Teresą żeby z góry > zakładać, że poświęcę się opiece nad czymś co i tak nigdy nie będzie normalne i samodzielne. A ja Ci powiem, ze jeszcze nie wiesz co zrobisz tak naprawde. Dowiesz sie, jesli naprawde staniesz przed tym wyborem. Robimy czasami rzeczy tak nieprzewidziane i zupelnie przeciwne gloszonym dotad pogladom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusałka Badania prenatalne powinny być obowiązkowe IP: *.pl / *.one.pl 26.01.04, 19:28 właśnie, triss. prosto, krótko, konkretnie i na temat.jak rzadko kiedy na tym wątku, z którego juz zmykam bo przedawkowałam bzdury autorstwa niektórych pań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusałka Re: Pytanie do triss ale nie tylko IP: *.pl / *.one.pl 26.01.04, 11:55 oczywiscie, ze robilabym badania prenatalne, mysle ze to normalna procedura w naszych czasach, choc niekoniecznie w Polsce. co do upadków z hustawki itp - cóz, pech sie zdarza, ale po co mu pomagac, nie badając się? Po co mi zawód??? niezłe pytanie.po porodzie rok mozna w domu posiedziec,ale kto mi każe dluzej? zawód niepotrzebny jest moze kobietom, ktorym macierzynstwo wypełnia całkowicie czas i ambicje. ja do takich nie naleze, mam jeszcze jakies zainteresowania. A studia są bardzo bardzo ważne i przed ich ukonczeniem na dziecko bym sobie napewno nie pozwoliła. Dzieki studiom moge zyc na lepszym poziomie, po prostu.I moje dziecko tez.I na niańke bedzie mnie stac:)))) a skrobanek byloby mniej gdyby mniej bylo idiotek i gdyby więcej kobiet żarło tablety (porównajcie sobie statystyki z zachodu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czlowiek PLOD nie rowna sie DZIECKU !!! IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 17:44 Usiniecie plodu nie jest zabiciem dziecka. Bo wartosc czlowieka - w tym ile czasu i milosci na wychowanie poswiecono kawalkowi biomasy. Mowiac o "zabijaniu" mozecie rownie dobrze mowic o zabijaniu nienarodzonych kur - jedzac jajka. A to, ze kosciol wpaja doktryne wyzszosci czlowieka nad zwierzetami - to bardzo intrygujace. W ten sposob zadne zwierze nie ma duszy - tylko czlowiek. Ale nie o dusze chodzi, tylko o to, jak pogrzezli w zabobonach zwolenniki Kosciola. W koncu nawet to, ze archaiczna religija katolicka znalazla swoje miejsce w Polsce cos mowi o swiatopogladzie ludzi. Wezmy jako kotrprzyklad wolna od religji Szwecje, gdzie o ludzi rzeczywiscie sie dba, a nie nabija sie kieszeni kaplanow i zamiast pomocy duchowej (gawedach przy ambonie) swiadczy sie jak najbardziej potrzebna pomoc rzeczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Biomaso- wartosc to rzecz wzgledna IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 17:53 Jezeli ktos tak sie wypowiada to tez mozna jego ´wartosc´ ocenic nienajwyzej. A jaka jest wartosc przestepcy? Mordercy? ´Plod´ ma w kazdym przypadku wieksza bo potencjalnie nie musi nim zostac. Wielokrotny morderca nim jest. NIe zawracajcie glowy. To nie jest sprawa ideologiczna. Kobiety rodza dzieci i to kobiety nie wy - ideologowie - ideolozki od siedmiu bolesci o tym decydujecie co beda czuly np gdy beda mialy 40 lat i nawet 10 lat po ´usunieciu plodu´. Ani wy im nie zagwarantujecie ze potem beda mogly sie czuc dobrze. Mam propozycje. Prosze sie zajac poprawa sytuacji w zakresie bezrobocia a dyskusje - plod- nie plod, czlowiek czy malpa Z CALA pewnoscia spadna na plan dalszy. I ja to GWARANTUJE. Zobaczymy po tej zmianie kto mial racje. I wowczas wasza filozofia bedzie miala okazje sie przewartosciowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czlowiek Zakaz na aborcje to TOTALITARYZM !!! IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 20:04 Totalitaryzm, bo o zyciu kobiety i jej wyimaginowanej przyszlosci decyduje spolecznosc poprzez ustawy. Zreszta w Polsce jeszcze sie poczeka na prawdziwa demokracje i szacunek do praw czlowieka. Ja bym nie zyczyl, zeby o tym, co nosze we wlasnym ciele decydowali politycy, czy Kosciol. Totalitaryzm, bo naprzyklad wystarczy popatrzec jak polskie spoleczenstwo reaguje na sprawy gejow, ktorzy bynajmniej nie sa mniejszoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Zakaz na aborcje to TOTALITARYZM !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 22:42 Wybacz, czy byłbyś uprzejmy zrezygnować z nicka, albo choć z dużej litery? Obecna wersja wyraźnie mnie obraża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lady Aborcja to wymysł TOTALITARYZMU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 01:19 Państwa demokracji ludowej wprowadziły jako piersze to rozwiazanie. Jak mawiał gnom : coraz więcej ludzi hamuje proces industrializacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewk Re: Zakaz na aborcje to TOTALITARYZM !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 02:47 Uchowaj nas, Panie Boże, przed demokracją jak Ty ją rozumiesz Człowiek. O tym co nosisz we własnym ciele decydujesz Ty. Ale nie możesz Tego zabic bo to jest inny Człowiek, nie nick, tylko zywy i prawdziwy Człowiek. Społeczeństwo polskie na homoseksualistów i innych zboczeńców reaguje prawidłowo - odrzuca. (Wiem, że teraz mówi się geje, ale wolę piękne stropolskie określenie - pedały) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WNL Re: Zakaz na aborcje to TOTALITARYZM !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 03:07 jestes zwyklym głuptakiem, wspolczujemy ci , wszyscy normalni ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Jest jeden powazny problem IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 11:22 Mianowicie jesli jest demokracja to czy aby nie powinna chronic praw zycia noszonego ´w brzuchu´matki? to jak w takim razie i na jakiej podstawie regulowac sprawe badan nad teratogennoscia lekow? Ponoc sa tu osoby, ktore nie chca miec chorych, niepelnosprawnych dzieci. To jak bedzie jesli badania prenatalne wad genetycznych nie wykaza? Beda ´usuwac´ po urodzeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka2 Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 17:55 Wiadomo, że jedyną skuteczną drogą pozwalającą skutecznie zapobiegać niechcianym ciążom, a więc w sposób realny, a nie statystyczny ograniczyć liczbę aborcji, jest aktywne propagowanie antykoncepcji. Prawda tak oczywista, że aż banalna, nie chce się jednak nijak w Polsce przyjąć. Niedawno rząd Norwegii zaniepokojony wzrastającą liczbą aborcji wśród nastolatek zezwolił na bezpłatne rozdawanie tabletek i działanie to odniosło spodziewany skutek. Podobnie było we Francji. Nietrudno sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby podobną akcję przeprowadzić w Polsce. To z innego artykułu - ale w pełni się z tym zgadzam. TYMCZASEM W POLSCE JEST ATMOSFERA JAK Z MONTY PYTHONA JUZ SAM FAKT ZE SEKS PROWADZI DO POCZECIA SPRAWIA - ZE POWINNO SIE TEN SEKS UPRAWIAC TYLE RAZY ILE CHC SIE MIEC DZIECI. czysty absurd nie walczmy ze saoba, ale postarajmy sie stworzyc spoleczenstwo w ktorym na trudne tematy da sie rozmawiac rzeczowo i szukac rozwiazania a nie obrzucac epitetami anka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Bzdura- wszystko zaczyna sie i konczy w ekonomii IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:04 Nie trzeba instrukcji zeby miec ´dobry seks´. To nie banal tylko fakt. Przyjemnosc plynaca ze wspolzycia jest na tyle silnie utrwalana biologicznie i ma tak mocne podstawy ze nie ma szans by ulegla ´cieciu selekcyjnemu´. Przestancie rzucac tym wyswiechtanym juz ´Python-em´. Nie kazdy jest wiecznie dzieckiem. NIektorym trzeba troche dojrzalego spojrzenia na zycie. A jesli wasz sprawdzajacy sie np super partner wyjedzie? I trzeba sie bedzie nauczyc powsciagliwosci przez np miesiac? to co - osiwiejemy? Czy bedziemy szukac wyjasnien i tlumaczenia dla koniecznosci uprawiania seksu rowniez w nieobecnosci swojego stalego partnera?! Co za bzdury? Prawda sie przyjmuje tylko przyczyna lezy w ekonomii i w fakcie ze do gloszenia owej edukacji pchaja sie wlasnie milosnicy naszego ulubionego Pythona. A sprawa jest prosta. Wystarczy zorganizowac doplaty do antykoncepcji. Do wizyt ginekologicznych dla mlodych dziewczat. I juz. Tylko za to sie wezcie a nie za puste gadanie. Ustaw nam nie trzeba a dzialania przynoszacego efekty. Moralizowania jak zapewnic sobie 10 orgazmow/dzien tez nie. w tym zakresie sobie poradzimy... Tylko o dziwo na to jakos Polska jest otwarta i na to sie przyjmuje bo gdzie nie otworzy sie taki watek to nic innego tylko takie dyskusje. Az sie wymiotowac juz chce bo wszystko sie sprowadza do fizjologii, mechanizmow, technik i pouczen... I po co? A potem tylko sa ´dramaty´... Nic dziwnego. Bo czego w tych waszych Pythonach jakby zabraklo... Ano tego np co sklania ludzi do tego zeby byc ze soba choc dzieli ich odleglosc albo inne przyczyny natury obiektywnej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.chello.pl 25.01.04, 17:59 Mimo ze jestem przeciwna legalizacji aborcji w Polsce(pomijajac przypadki zgwalcen lub uposledzonego plodu),wspolczuje kobietom ktore sie na nia zdecydowaly,ktore musialy przejsc przez te wszystkie ponizajace zabiegi,a teraz zapewne-przynajmniej niektore-musza sobie poradzic z wlasnym sumieniem...Zastanawia mnie natomiast jedno-dlaczego w Polsce nadal tak malo rozpowszechniona jest antykoncepcja,czemu ,choc mamy XXI wiek,dla wielu przecietnych nastolatkow i nie tylko zakup prezerwatywy jest prawie szokiem?Czemu nawet w tym temacie ciagle stosuje sie metode ze lepiej "leczyc",niz zapobiegac??? Dlaczego bzdurne gazety typu"Dziewczyna"czy inne "Bravo Girl"dodaja jakies szminki czy koraliki,a nie np broszure o bezpiecznym seksie albo prezerwatywe wlasnie??Ze to zacheci do seksu?Na pewno nie,bo to mlodziez robila,robi i robic bedzie bez zadnej zachety.Moze warto by wczesnie wyksztalcic pewne nawyki,ktore zaprocentuja w przyszlosci i choc czesci kobiet zaoszczedza dramatow i dylematow moralnych. I jeszcze jedno...sorry,ale musze to napisac.Zaszokowal mnie fragment artykulu o kobiecie przed operacja muzgu ktora osierocila osmioro dzieci...Chora,z siedmiorgiem dzieci i po raz osmy w ciazy...no,nie powiem,co ja o niej pomyslalam,choc podobno o zmarlych sie zle nie mowi(pisze)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka To bardzo proste- bo synonimem wspolczesnej IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:07 kobiety propagowanym w mediach nie jest u nas kobieta odpowiedzialna, samodzielnie kierujaca swoim zyciem i przygotowana na wszelkie okolicznosci, kobieta zdrowa, ale kobieta ktora opowiada kolezankom o swoich nowych dzikich podbojach na plazy i liczbie swoich orgazmow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka I jeszcze dlatego ze zycie w biednym kraju IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:09 jest szare wiec chetnie ogladamy opowiastki o ksiezniczkach z bajki co to wyszly bogato za maz i o tym jak przez seks taka ksiezniczka mozna zostac, a nie o tym ze to my odpowiadamy za siebie i powinnismy jak najlepiej zycie zaczac, i dbac o to by kazda przezyta chwila byla jak najpiekniejsza wlasnie same na to pracujac. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Chwyty pani Ostałowskiej 25.01.04, 18:36 Czy aby autorka artykułu w swym propagandowym rozmachu nie poszła trochę za daleko? Z całych sił stara się przedstawić kwestię aborcji jako starcie: "kobiety contra politycy". Są oto "kobiety" które niczego innego nie pragną jak tylko liberalizacji "prawa aborcyjnego", oraz "politycy", którzy dręczą "kobiety" restrykcyjnym prawem. Przecież to blaga! Spór o aborcję nie przebiega wzdłuż takiej linii podziału. Jest całe mnóstwo kobiet przeciwnych "wolnej aborcji", o czym świadczy chociażby dyskusja na tym forum. Ostałowska tymczasem czyni z "kobiet" twór mówiący jednym głosem: "chcemy wolnej aborcji!". Takie propagandowe sztuki dają czasem efekt ni to komiczny, ni to obraźliwy dla kobiet, bo co począć z takim fragmentem: "Te surowe przepisy obowiązują w Polsce ponad 10 lat. Wprowadzono je decyzją polityków. Kobiety nie protestowały. Może czuły się nie w porządku? Bo wcześniej wiele z nich traktowało przerwanie ciąży jako rodzaj antykoncepcji. Niektóre zachodziły aby się odmłodzić. Jeszcze inne sądziły, że to zwykły zabieg". Przecież to już jawny idiotyzm: kobiety, trapione kolektywnym poczuciem winy, nie protestują, gdy politycy chcą im zrobić na złość. Ciekawe ile czasu zajęło pani Ostałowskiej wymyślenie czegoś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Niestety tak IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:52 Ja nie mam zbyt wiele czasu dzis- bo pracuje. Weszlam tu przez przypadek dzis i co widze? Znow te same tendencje.. Niestety naleze do tych kobiet dla ktorych istotne jest to co jest w tym przypadku najistotniejsze. Ustawy w zakresie ekonomii, sluzby zdrowia. Bo to JEST najwazniejsze. I nie uwazam sie za kobiete zacofana. Dopoki moge sie tu wypowiadac i nie jestem zabanowana - to bede. Mieszanie do tego kosciolow, religii, itd, tez jest nieciekawym i znanym juz chwytem. W imieniu kobiet takich jak ja- jako kobieta- do feministek (ponoc walczacych o moje prawa) apeluje: zajmijcie sie poprawa ekonomii, adopcja, pokomunistycznymi przedszkolami, a wtedy nam pomozecie. Na tym budujcie swoja kariere a nie na krzywdzie innych. Bo kobieta moze dokonac adopcji na tym samym ´plodzie´ tylko raz. Tego sie nie da odwrocic.... Pozdrowienia tad9 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa BRAWA DLA PANI OSTALOWSKIEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:19 wiekszosc "kobiet", ktore bronia tutaj "nienardzonych" to pewnie ksieza i klerycy, ktorzy w piatek wieczorem zostali postawieni na nogi od ich specow od PR-u i posadzeni przed kompami. Ty bedziesz "edit", ty bedziesz "lady" itd. i melduja potem "melduje, ze napisalem juz 20 postow w obronie "zycia poczetego" :D przeciez to czywiste, ze oni musza miec takie komorki, oni maja komorki od wszystkiego oraz cale serwerownie w kuriach biskupich. chociaz moze nie , moze sie myle, moze oni bazuja na zaslepionyc polskich ludkach, ktorzy za darmo beda bronic ksiedza, tak jak na tej wsi, co nie chca dac kosciola zlikwidowac. Teresa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Tak zwlaszcza ja jestem ksiedzem:) no comments IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:24 widac to zreszta po moim IP. Niestety. Nie mozna w ten sposob zdeprecjonowac glosow tych ktorych sie nie lubi bo maja inne poglady. PRzykro mi- szufladkowanie to taki b. ciekawy zabieg i sliczna manipulacja- ale w moim przypadku kompletne pudlo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka A moze mafia koscielna z Polski w Niemczech? ;) IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:27 Co tu jeszcze mozna wymyslic by ratowac autorke artykulu.. Niestety. W dodatku fakt pracy w niedziele raczej nie sklania do podejrzen o wybitna religijnosc :) Jak nie ma argumentow to albo ataki personalne albo ´szufladkowanie´. To najnowsza wersja manipulacji dziennikarskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: A moze mafia koscielna z Polski w Niemczech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:49 no i coz tego, ja tez moge miec zaraz ip z chin :) mozesz pisac z Niemiec, mozesz nazywac sie "Dobrowolny Monika" albo "Szyper Monika" albo "Lilia Urbanczyk" i jestes pracownikiem tego instyttutu, abo nazwyasz sie Anka i jestes tam portierem. ip to w ogole kwestia umowna i o niczym nie swiadczy. ale tobie chodzi o to, zeby sie pochawlic , ze piszesz z Niemiec i nie jestes jakas katoliczka z polskiego malego misateczka, dla mnie bez roznicy: mentalnosc masz ta sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lady Mamy taki sam IP. Może ty też jesteś w bandzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 01:27 Każdy kto jest przeciwnikiem aborcji, jest księdzem. A każdy zwolennik to feministka? Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruszka Re: BRAWA DLA PANI OSTALOWSKIEJ IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 17:55 A jakie mamy gwarancje że ty jesteś kobietą, a nie np. facetem, któremu obawy przed niechcianą ciążą partnerki spędzają sen z oczu, bo ani on ani ona nie mają na tyle oleju w głowie, aby pomyśleć o antykoncepcji? Otóż oświadczam : po pierwsze JESTEM kobietą, po drugie NIE MAM nic wspólnego z radiem Maryja, po trzecie - z żadną kurią też. Nie wiem czy wiesz - i ty, i wszyscy co tak się rzucili na kościół katolicki - że w Polsce są też inne wyznania. Także w kościele ewangelickim, i wszystkich wyznaniach wywodzących sie z protestantyzmu życie ludzkie jest święte. Także w judaizmie, islamie, i u swiadków Jehowy. To tak na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa o adopcjach - nie dajcie sie oglupic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 18:57 Kobiety i dziewczyny! Nie dajcie sie zwiesc kilku osobom na tym forum, ktore namawiaja was, do urodzenia dziecka i oddania go do adpocji jesli go nie chcecie. Jesli nie chcecie dziecka, nie powinnyscie go miec. Jesli usuniecie plod, to po prostu nie zostaniecie matka, jak urodzicie to dacie zycie nowemu czlowiekowi i zostaniecie matka, ktora pozbywa sie wlasnego dziecka. A tego do konca zycia nie zapomnicie i nie przebolejecie byc moze. Aborcja to tylko usuniecie zarodka, nie czlowieka. Oddanie dziecka do adpocji to odrzucenie od siebie zywej, czujacej istoty. Moze te osoby, ktore tutaj namawiaja was do tego, to wlasnie kobiety, ktore nie moga miec dzieci i chcialyby adpoptowac cudze i legalizacja aborcji im nie w smak. poza tym nie zapominajcie jak silna grupa w internecie sa ksieza katoliccy, maja oni dostep do sieci i duzo wolnego czasu, zeby zabierac glos na takich forach. i przeciez zaden sie nie podpisze "ksiadz Janek" tylko jakims imieniem, najpewniej kobiecym i bedzie wam wmawial, ze aborcja to morderstwo. nie dajcie sie oglupic, i nie dajcie sie przekonac do tego glupiego pomyslu z adopcjami. to dopiero tragedia. pozdrawiam Teresa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: dajcie sie oglupic IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:06 NO wlasnie drogie Panie. Kto tu kogo oglupia? Nie wiem kto namawia do rodzenia dziecka a kto do oddawania do adopcji.. Ja np namawiam do rozsadku i oszczedzania sobie dramatow. Drogie Panie. Seks jest wazny w zwiazku kobiety z mezczyzna. Ale nie mniej wazne jest zrozumienie i wsparcie na lata. Oprocz seksu dla nich liczy sie jednak to czy nie jestescie idiotkami. A jesli nie chcecie nimi byc- myslac o sobie, swoich marzeniach o dziecku o swoim przyszlym zyciu, pamietajcie o zabezpieczaniu sie. Nie decydujcie sie tez pochopnie na usuwanie ciazy. TAka decyzja pozostawia slad w psychice. Pamietajcie za wszystko w zyciu ponosi sie konsekwencje. Nie zawsze ma sie te ´idealne´ warunki dla odchowania dziecka i co to naprawde sa te ´idealne´ warunki? Jest wiele kobiet, ktore nie moga z roznych przyczyn miec dzieci. Nigdy nie wiadomo jaka bedzie wasza postawa za pare lat. A dla dziecka wazna jest milosc. I z nia nawet przy najgorszych warunkach mozna wiele zawojowac. A lenistwo - psychiczne czy fizyczne zawsze niestety ´procentuje´na nasza niekorzysc, ucieczka od ´problemu´ jest tylko pozorna- kobiety myslcie przed a nie po. I to przed seksem i przed aborcja.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czlowiek BZDURA: URAZ PSYCHYCZNY PO ABORCJI IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 20:27 Mam dwie bardzo dobre i rozsadne przyjaciolki, ktore robily aborcje i tego nie zaluja. Teraz maja dzieci i dobrze im sie uklada. Ale od razu mowie, ze te kobiety nie mieszkaja w Polsce. Wcale sie nie dziwie, ze w zagmatwanej katolickimi dogmatami Polsce, wierzace kobiety beda mialy problemy psychiczne, jezeli ich wiara tego zabrania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: BZDURA: URAZ PSYCHYCZNY PO ABORCJI IP: 62.233.204.* 25.01.04, 21:09 Norma McCorvey (słynna sprawa Roe v. Wade dotycząca legalizacji aborcji) i Sandra Cano (następna słynna sprawa Doe v. Bolton), są przeciwko aborcji, mimo, że prawdopodobnie nawet nie wiedzą, jak się nazywa stolica naszego zagmatwanego katolickimi dogmatami kraju. A obie były symbolami zwycięstwa ruchu pro-choice. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: BZDURA: URAZ PSYCHYCZNY PO ABORCJI 25.01.04, 21:42 Pewnie, że bzdura. Mam koleżanki które usuwały ciążę z różnych powodów. Żadnej nikt nie zmuszał. Żyją, mają narzeczonych, mężów, dzieci, żadna nie zwariowała. Uraz psychiczny może mieć ta, która żałuje swojej decyzji, ta którą zmuszono jakąś presją, szatnażem i tak naprawdę wolała urodzić. No i jeszcze te, które kościół kat. wpędził w paranoję grzechu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka W takim razie art. nie ma sensu IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 11:37 Bo skoro z Pan doswiadczen wynika ze kolezanki tak ´bezproblemowo´usuwaly... Tyle ze relacje o ´problemowym´ usuwaniu pochodza jakby nie tylko od nas. Nie chodzi o ´paranoje grzechu´. Kazdy wie ze jest to zycie. To samo z ktorego potem rodzi sie dziecko. Np moglysmy ´usunac´ chlopca a potem choc chcialysmy inaczej urodzila sie dziewczynka itd.. albo chore diecko teraz a usunelysmy zdrowe... Takich przykladow mozna mnozyc tysiace. Kazda kobieta moze dojsc do takiego wniosku i powinna bo to jest fakt. To co rozni ten przypadek to jej arbitralna decyzja czy ma ochote na dziecko teraz czy nie. I tak jest najczesciej. Pomijam dramaty, ale jak mowia statystyki w krajach gdzie jest ´wolna´ aborcja tak wlasnie jest. Te same dziewczyny, ktore nieodpowiedzialnie podchodza do partnerstwa, wspolzycia i seksu potem z rowna ´lekkoscia´ usuwaja.. Niestety niektore z nich dojrzewaja po latach. Niektore maja farta i maja potem normalne rodziny i dzieci. Ale nie zawsze tak jest. I o tym tez warto pamietac. Po prostu sa tez dramaty z drugiej strony. Sa kobiety, ktore by miec dziecko sa 8 miesiecy przykute do lozka szpitalnego. Prosze sie przejsc po naszych szpitalach ginekologicznych i sprawdzic ile jest TAKICH dramatow. One tez nie sa odosobnione. A to czy bzdura - drodzy moi - niestety tego nie wiecie. Kazdy czlowiek jest inny. I bzdura jest uogolnianie zwlaszcza w kwestii wiedzy na temat urazow psychicznych.. - to tak gwoli przywolania do rozsadku. Kazdy lekarz - nawet w krajach gdzie aborcja jest calkiem legalna, powie wam to samo. Same hormony maja kolosalny wplyw na nastroj i psychike. A do tego dochodzi fakt o ktorym pisalam. Reszta to to czy sie ma za drugim razem szczescie czy nie. Ale nie probujcie sie postawic w sytuacji kobiety, ktora pierwsze dziecko usunela, a potem nie mogla miec, albo urodzila chore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: o adopcjach - nie dajcie sie oglupic IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 25.01.04, 21:41 Gość portalu: Teresa napisał(a): > Kobiety i dziewczyny! > > Nie dajcie sie zwiesc kilku osobom na tym forum, ktore namawiaja was, do > urodzenia dziecka i oddania go do adpocji jesli go nie chcecie. > Jesli nie chcecie dziecka, nie powinnyscie go miec. Jesli usuniecie plod, to po prostu nie zostaniecie matka, jak urodzicie to > dacie zycie nowemu czlowiekowi i zostaniecie matka, ktora pozbywa sie wlasnego dziecka. A tego do konca zycia nie zapomnicie i nie przebolejecie byc moze. > > Aborcja to tylko usuniecie zarodka, nie czlowieka. Oddanie dziecka do adpocji to odrzucenie od siebie zywej, czujacej istoty. Tereso, dzieki za glos rozsadku. Oddanie dziecka do adopcji zamiast aborcji jako rozwiazanie systemowe jest zlym pomyslem. Wyrzuty sumienia i lek o to, co sie z porzuconym dzieckiem stalo na ogol gwarantowane. I te dzieci czesto cierpia z powodu odrzucenia, nawet jezeli maja dobre rodziny adopcyjne. Inaczej jest w przypadku aborcji, kiedy mozna oczywiscie potem zalowac i sobie to wyrzucac, i oczywiste jest, ze to sie zdarza, ale zapewne ani tak bardzo, ani tak czesto, jak maluja to jej histeryczni przeciwnicy. A juz te opowiadania o nieodwolalnej moralnej i fizycznej ruinie trzeba puscic mimo uszu. Aborcji, ktora mialam, nie zaluje, uwazam, ze to bylo najlepsze i swiadomie przyjete rozwiazanie. Mialam dwoje dzieci, niezle warunki materialne, kochanego i kochajacego meza. Ale chcialam miec akurat dwoje dzieci, nie troje, i do dzisiaj nie zaluje. Natomiast nie sadze, zebym mogla spokojnie zyc ze swiadomoscia, ze moje zyjace dziecko, brat czy siostra moich dzieci, byc moze nie jest szczesliwe albo ze spotkal je zly los. Pozdrowienia, Tereso. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Brawo, magdo:(( IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 26.01.04, 10:39 Dobrze rozumiem, ze tak wspanialej postawy wobec zycia swego i swojej rodziny oraz swiata nauczyla Cie Francja? Czy moze sama osobiscie jestes odpowiedzialna za wlasny egoizm i glupote? Jesli nie chcialas miec wiecej dzieci, niz dwoje, to po co dopusciliscie do poczecia trzeciego? Opowiadasz o tym, jakby to byl zastrzyk przeciwbolowy... do tego jeszcze dla tego Twego zakatowanego dziecka, o ktorego losie tak bezwzglednie zdecydowalas... I BEZPRAWNIE! A juz dorabianie do tego ideologii, ze nie moglabys spokojnie zyc ze swiadomoscia, ze MOZE gdzies na swiecie cierpi Twoje dziecko, jest szczegolnie OHYDNE, ODRAZAJACE!! Wiesz, jesli CI tak mozg wykastrowala Francja (sama piszesz, ze warunki materialne mialas..., nawet nie sprawdzilas, czy 'plod' nie byl uszkodzony, bo sama go wolalas unicestwic... WIEC O CO CHODZI? O TWOJ CZYSTY, BEZWSTYDNY EGOIZM??), to moze ten fakt jest jakos dla Ciebie okolicznoscia lagodzaca.. Jesli jednak taka postawa jest wynikiem Twego w pelni swiadomego wyboru, to moze rzeczywiscie do szpiku kosci zaklamana Francja jest najlepszym miejscem dla Ciebie? Strzez sie tylko przed robieniem wody z mozgu innym, bo w ten sposob bierzesz na swoje sumienie odpowiedzialnosc za nastepne mordy. Strzez sie! Bez pozdrowien Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Usprawiedliwione niedbalstwo.... IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 12:35 Tak to wyglada.. Tzn w kraju w ktorym Pani szanowna miala dostep do wielu roznych wynalazkow wspolczesnej cywilizacji zapobiegajacym ciazy, pani zaniedbala owa troske i jest z tego dumna. Jezeli to sie ´przytrafilo´- to mozna bylo skorzystac z tabletek natychmiast po. Rozumiem ze jesli we Francji okresla sie to mianem aborcji to bylo to wywolane poronienie. NO coz pogratulowac ´lekkosci´ traktowania tej sprawy zwlaszcza ponoc u matki... Zapewne dzieci jesli to corki maja tez swietny przyklad i jesli w imie postepu wogole nie beda chcialy miec dzieci a nie bedzie sie chcialo im zabezpieczac beda stosowac tabletki poronne jak paste do zebow, oraz kupowac do domu kroliczki. (jak zdechnie - mozna zawsze kupic drugiego) Wiele radosci z wnukow..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusałka Nieźle straszysz, smutna jendzo IP: *.pl / *.one.pl 26.01.04, 19:48 obie z ANką jesteście po prostu żałosne. A co twoim zdaniem jest złego w czystym, bezwstydnym (=nie zakłamanym)egoizmie? I w bezdzietności?(to chyba ANka) I na jakiej podstawie stwiedza sie ze jakiś kraj jest zakłamany a inny nie? mogłabyś to w miare rozsądnie uzasadnić? rozumu życze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Blad retoryczny... IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 26.01.04, 20:30 albo proba manipulacji? Skad wniosek, ze jestem 'smutna'? Nie jestem..., he, he... Nie mam na sumieniu niczyjego ZYCIA, wiec nie mam powodow do 'smutku'... Jasne? Wolnosc czlowieka jest ograniczona wolnoscia drugiego czlowieka. Jesli zatem jeden czlowiek dla wlasnego, egoistycznego widzimisie zabija drugiego, to jest to zlo w czystej postaci. Pojelas? I to ja, "bezrozumna i smutna" jendza mam CIe doksztalcac w zakresie spraw tak fundamentalnych? W bezdzietnosci nie widze niczego zlego. I nigdy nie napisalam niczego zlego na temat bezdzietnosci. Wrecz przeciwnie: czesto jest to tragedia malzenskiej pary. Zreszta aborcja tez jest tragedia. Nie jakims 'zabiegiem', tylko najprawdziwsza tragedia... bezwatpliwie dla ofiary-dziecka, a bardzo czesto i dla ofiary-matki, ktora dala sie zwiesc tzw. 'zyczliwym' oraz bezdusznej demagogii... Jesli cos innego znajdziesz w moich wypowiedziach - odszczekam. Polecam wyszukiwarke. Ja stwierdzam zaklamanie kraju, w ktorym zyje, na podstawie doswiadczen, ktore mam za soba. Proste. Zreszta z wypowiedzi bodaj magdy z Francji takoz jasno wynika, ze tak wlasnie jest...bo owa magda sama sobie przeczy... traktujac aborcje jako antykoncepcje i zarazem zarzucajac mi, ze nie tak to tu wyglada... ZALOSNE. A ja CI... wszystkiego dobrego zycze. Wbrew pozorom - niezlosliwie... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: jedno zdanie:-(( 28.01.04, 12:54 Gość portalu: rusałka napisał(a): > A co twoim zdaniem jest złego w czystym, bezwstydnym (=nie zakłamanym) egoizmie? I myślę, ze to jedno zdanie mogłoby zakończyć na dobrą sprawę tę dyskusję. Żadne inne nie pokazuje równie dobitnie przepaści nie do przebycia dzielącej obie strony tego sporu. I kompletnej niemożnosci porozumienia:-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Brawo, magdo:(( IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 22:35 Gość portalu: jendza napisał(a): > Dobrze rozumiem, ze tak wspanialej postawy wobec > zycia swego i swojej rodziny oraz swiata > nauczyla Cie Francja? Zle rozumiesz. W ogole z rozumieniem nie jest u ciebie dobrze, jedzo. > Czy moze sama osobiscie jestes odpowiedzialna > za wlasny egoizm i glupote? Oczywiscie, ze sama odpowiadam za siebie. > Jesli nie chcialas miec wiecej dzieci, niz dwoje, > to po co dopusciliscie do poczecia trzeciego? Nie 'po co', tylko 'dlaczego'. Dlatego, ze nawet w kochajacym sie i wyksztalconym malzenstwie moze sie przytrafic niepozadana ciaza, jedzo. > Opowiadasz o tym, jakby to byl zastrzyk przeciwbolowy... > do tego jeszcze dla tego Twego zakatowanego dziecka, o ktorego > losie tak bezwzglednie zdecydowalas... I BEZPRAWNIE! Prawnie, prawnie, jedzo. To bylo za ustawy z 1956 roku, czesc jej pamieci. > A juz dorabianie do tego ideologii, ze nie moglabys > spokojnie zyc ze swiadomoscia, ze MOZE gdzies na swiecie > cierpi Twoje dziecko, jest szczegolnie OHYDNE, ODRAZAJACE!! Nie dorabiam zadnej ideologii do swojej decyzji. Pisze jawnie, co mna powodowalo: chcialam miec dwoje dzieci, nie wiecej. Nie chcialabym natomiast nikomu oddac urodzonego juz dziecka, i uwazam to za zle rozwiazanie. Tak samo w sensie systemowym, jezeli rozumiesz, co pisze, jendzo, jak i jako rozwiazanie indywidualne. > Wiesz, jesli CI tak mozg wykastrowala Francja (sama piszesz, > ze warunki materialne mialas..., nawet nie sprawdzilas, > czy 'plod' nie byl uszkodzony, bo sama go wolalas > unicestwic... WIEC O CO CHODZI? O TWOJ > CZYSTY, BEZWSTYDNY EGOIZM??), to moze ten fakt jest jakos > dla Ciebie okolicznoscia lagodzaca.. Jesli jednak taka postawa > jest wynikiem Twego w pelni swiadomego wyboru, to moze rzeczywiscie > do szpiku kosci zaklamana Francja jest najlepszym miejscem dla Ciebie? Nie troszcz sie tak bardzo o moje wladze umyslowe, jedzo. One sie maja calkiem dobrze. Zatroszcz sie o swoje, to by nie bylo tak calkiem od rzeczy. I nie puszczaj nosem tych oburzonych baniek duzymi literami. Mowie jawnie, jakie motywy mna kierowaly. Nie jestem jedyna w tej sytuacji; wiele kobiet mysli i myslalo tak samo: chca miec dwoje czy troje, czy czworo dzieci, i ani jednego wiecej. Czy to sie komu podoba, czy nie. I czas najwyzszy, zeby rozmowa na temat aborcji zaczela sie toczyc na temat tego, co kobiety naprawde mysla, przezywaja i czuja. Wiele z nich czuje i mysli to samo, co ja. Debata o aborcji zostala zdominowana przez oburzonych moralistow piszacych duzymi literami i zachlystujacych sie swoja moralna wyzszoscia. Nie zaszkodzi w niej troche praktycznego rozumu kobiety po czterdziestce, ktora patrzy na swoje zycie z dlugiej perspektywy, ma doswiadczenie ciazy, macierzynstwa, wychowania dzieci, a takze i aborcji. Troche zejscia na ziemie i szczerosci wydaje mi sie w tej debacie na miejscu, zamiast wylacznego perorowania o moralnosci. Na dodatek wizji moralnosci, zdominowanej przez swiatopoglad religijny, ktora to wizje nie wszyscy podzielaja. > Strzez sie tylko przed robieniem wody z mozgu innym, > bo w ten sposob bierzesz na swoje sumienie odpowiedzialnosc > za nastepne mordy. > Strzez sie! Ani mysle sie strzec. Nie ma zadnego powodu, dla ktorego mialabym brac na swoje sumienie czyny innych ludzi. Ludzie odpowiadaja sami za siebie. czesc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Jeszcze jedno, IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 00:26 bo do reszty odnioslam sie wczesniej... Przytocze Ci jeden fragment Twojej wypowiedzi > I czas najwyzszy, zeby rozmowa na temat aborcji zaczela sie toczyc na temat > tego, co kobiety naprawde mysla, przezywaja i czuja. Wiele z nich czuje i > mysli to samo, co ja. Debata o aborcji zostala zdominowana przez oburzonych > moralistow piszacych duzymi literami i zachlystujacych sie swoja moralna > wyzszoscia. Nie zaszkodzi w niej troche praktycznego rozumu kobiety po > czterdziestce, ktora patrzy na swoje zycie z dlugiej perspektywy, ma > doswiadczenie ciazy, macierzynstwa, wychowania dzieci, a takze i aborcji. > Troche zejscia na ziemie i szczerosci wydaje mi sie w tej debacie na miejscu, > zamiast wylacznego perorowania o moralnosci. Na dodatek wizji moralnosci, > zdominowanej przez swiatopoglad religijny, ktora to wizje nie wszyscy > podzielaja. W tym fragmencie niezwykle zgrabnie postawilas znak rownosci miedzy tym, co sama myslisz, a mysla (raczej: maja myslec) wszystkie kobiety. A takze przezywac oraz czuc. Kolejne klamstwo to 'wylaczne perorowanie o moralnosci', gdy w tym watku mowa o aspektach filozoficznych, prawnych, medycznych, psychologicznych, spolecznych etc. aborcji. Cala reszta Twojej wypowiedzi jest w podobnym stylu. Do tego jeszcze mowisz o 'szczerosci'... A moim zdaniem to czysta hipokryzja - wsparta technikami manipulacyjnymi. Daruje Ci, oraz ewentualnym czytelnikom, drobiazgowa analize Twoich uzurpacji. Powinno wystarczyc to, co powyzej. Reszte kazdy madry czytelnik zobaczy sam. Tobie tylko powtarzam, ze mowiac w ten sposob manipulujesz prawda, a zatem i wieloma umyslami osob, ktore to przeczytaja. I za to tez poniesiesz odpowiedzialnosc, jako i za czyny tych osob, ktorych te osoby dokonaja, decydujac w sumieniu przez Ciebie zaklamanym. Strzez sie wiec. Teraz juz pa definitywne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Jeszcze jedno, IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 30.01.04, 20:55 Gość portalu: jendza napisał(a): > W tym fragmencie niezwykle zgrabnie postawilas znak rownosci miedzy tym, co > sama myslisz, a mysla (raczej: maja myslec) wszystkie kobiety. A takze > przezywac oraz czuc. Kolejne klamstwo to 'wylaczne perorowanie o moralnosci', > gdy w tym watku mowa o aspektach filozoficznych, prawnych, medycznych, > psychologicznych, spolecznych etc. aborcji. Cala reszta Twojej wypowiedzi jest > > w podobnym stylu. > Do tego jeszcze mowisz o 'szczerosci'... > A moim zdaniem to czysta hipokryzja - wsparta technikami manipulacyjnymi. > Daruje Ci, oraz ewentualnym czytelnikom, drobiazgowa analize Twoich > uzurpacji. Powinno wystarczyc to, co powyzej. Reszte kazdy madry > czytelnik zobaczy sam. > Tobie tylko powtarzam, ze mowiac w ten sposob manipulujesz > prawda, a zatem i wieloma umyslami osob, ktore to przeczytaja. > I za to tez poniesiesz odpowiedzialnosc, jako i za czyny tych > osob, ktorych te osoby dokonaja, decydujac w sumieniu przez Ciebie > zaklamanym. > Strzez sie wiec. Juz raz napisalam wyraznie, ze nie widze zadnego powodu, zebym sie miala, jak to piszesz, jedzo, 'strzec'. Ale cierpliwie powtorze, skoro jeden raz nie wystarczy: nie widze powodu do skruchy, uwazam, ze podjelam wtedy sluszna decyzje, w ktorej wspieral mnie i pomagal czule i lojalnie moj maz, nie mam zrujnowanego zdrowia, a moje zycie po przerwaniu ciazy calkiem niezle sie potoczylo, thank you very much. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers JAJKO nie jest KURĄ_______________________________ 25.01.04, 19:01 Przeczytajcie uwaznie, mam nadzieje, ze ta sz0rstka meska dyskusja;-) odpowie wam przynajmniej na jedno pytanie: Czy zarodek jest czlowiekiem?, a jezeli nie to: Dlaczego? Poniewaz, kazdy z nas intuicyjnie czuje/wie: ‘Czym czlowiek jest?, czy tez prosciej: ‘Co’ nim nie jest?! sz0rstki napisał: ) Jednak zadam pytanie: co to jest zygota ? Czy to jest ) życie (abstrahując od świadomości) czy nie................................ ) jestem przekonany, że jakościowo ta "zygota", znacznie różni się ) od np. żabiej... Choćby dlatego, że jest to życie któremu początek ) dał człowiek i z którego najprawdopodobniej człowiek będzie. Co to jest zygota? ‘ludzka’(dookreslmy)– jest to zarodek czlowieka, powstaly z polaczenia gamet meskich i zenskich,....itd. Ja nie ‘jestem przekonany’, ja wiem, ze zygota ‘ludzka’ rozni sie od np. zygoty zabiej. Jednakze jak sam zauwazyles nie jest ona czlowiekiem (nie mysli, nie czuje, nie posiada centralnego ukladu nerwowego......itd,itp). Jestes tutaj bodajze piewszym obronca zycia, ktory nie uwaza zygoty za czlowieka. Ale nie wiem dlaczego w takim wypadku zgadzasz sie, aby aborcje nazywac morderstwem?! Zamordowac mozna tylko czlowieka, nie mozna mowic o ‘morderstwie’ w przypadku zygoty. ) Problem w tym, że wy (którzy moim zdaniem nonszalancko podchodzicie ) do aktu powstania życia) traktujecie zarodek, zygote, zestaw komórek, ) dokładnie tak samo jak np. złuszczający się naskórek. Mam nadzieję ) że nie zabrzmiało to nieco demagogicznie... Przepraszam ale wrzucanie ‘nas’ do jednego worka nie jest, co tu duzo mowic obiektywne, ani wlasciwe. Ja nie traktuje zygoty tylko jako ‘zestaw komorek’ , nie upraszczajmy, pisalem juz o jej ‘potencjale’ byci czlowiekiem (jednakze potencjal nie jest rownoznaczny z ‘byciem’, zygota moze ulec ‘wydaleniu’, wchlonieciu przez cialo matki – kanibalizm?! ). Po za tym abstrahujac u nikogo usuniecie kilku komorek naskorka nie wywoluje traumy. ) Ludzie natomist bliscy mojemu rozumowaniu, światopoglądowi itd. ) uznają ten temat conajmniej jako znacznie bardziej złożony. Ludzie bliscy mojemu sposobowi rozumowania............uznaja wiekszosc tematow za bardziej zlozone, niz np.katolicy, ze swoim dekalogiem i prostackim sylogizmem dobro-zlo, np. 4. Czcij ojca swego i matkę swoją – jak dla mnie w duzym stopniu zalezne jest to od korelacji pomiedzy nimi a swoimi dziecmi, a z tymi roznie bywa (ja nie mam takich dylematow w stosunku do swoich rodzicow i posiadam do nich uzasadniony szacunek, nie wynikajacy li tylko ze splodzenia mnie). ) Z pewnością jest w tym odrobina tak znienawidzonego przez niektórych ) wychowania katolickiego, jednak w znacznie większym stopniu, chodzi ) o szacunek dla życia. Przynajmniej w moim przypadku ta druga część bierze ) górę. Szanuje zycie, dlatego bardziej szanuje zycie matki niz zarodka i wybor pomiedzy tymi ‘zyciami’ nie rownowaznymi sobie jest dla mnie jednoznaczny. ) Proszę mi powiedzieć panie ścisły umyśle, co to jest świadomość, jak ją ) zmierzyć, ) od kiedy się zaczyna ? Dziedzina nauki, ktora zajmuje sie min. odpowiedzia na to pytanie jest Cognitive Sience. Jest to interdyscyplinarna nauka, korzystajaca z osiagniec min. informatyki, semiotyki, logiki, psychologii, genetyki , neurologi itd.), odpowiedziala ona juz na liczne pytania min. na pytanie: w jakim przypadku mamy do czynienia ze swiadomoscia. Kognitywisci podkreślaja, iz treści świadome są częścią systemu przetwarzania informacji w ‘ludzkim mózgu’ itd... W kazdej nauce na latwiej jest stwierdzic czym ‘cos nie jest’, niz ‘czym to jest’, analogicznie: czy ‘cos’ ( czlowiek, zwierze, zygota...itd) posiada odpowiednio wyksztalcone ‘narzedzie’ do wytworzenia swiadomosci, czy tez nie posiada w cale nawet najprostszego ‘narzedzia’ – mozgu np.patrz zygota, do wytworzenia swiadomosci. Przy probie okreslenia ‘jakosciowego’ swiadomosci, wiec z odpowiedzia na pytanie: Czym swiadomosc jest?, a nie: Czy ona w ogole jest? sprawa sie komplikuje. Poniewaz do poznania ‘samego narzedzia’ stosujemy min. to’ narzedzie’, (ale nie tylko) i dlatego zglebianie tego zagadnienia jest takie trudne. ‘Introspekcja’ nie jest ‘dobrym’ narzedziem badawczo- poznawczym, ‘ekstraspekcjia’ troche lepszym, a dzisiejszy neobehawioryzm ze swoim aksjomatem akcji-interpretacji-reakcji juz calkiem niezly ( na marginesie zarodek ‘nie ma czym’ interpretowac) Juz Locke świadomość opisuje jako „postrzeganie tego, co dzieje się we własnym umyśle” (myślach, emocjach,wrazeniach). Zarodek nie ‘ma’ umyslu, nie ‘ma’ czym myslec,nie ‘ma’ czym czuc emocji. Materializm dialektyczny uwaza, iz geneza świadomości, jest funkcją wysoko zorganizowanej materii, a jej powstanie jest min. zwiazane z powstaniem ‘mowy’. Rowniez w tym ujeciu zygota nie jest swiadoma. Poza tym materializm dialektyczny opowiada sie za ewolucjonizmem, a nie kreacjonizmem – jezeli wiecie o co mi chodzi;-) Jezeli dorzucic do tego Ontologie i jej ‘Zasade Niesprzecznosci’ o czym juz pisalem w innym poscie. To jak mozna zauwazyc, zygota nie posiada swiadomosci (mowie to z cala moca osiagniec nauki) min. dla tego, ze nie posiada centralnego ukladu nerwowego. Jezeli posiadacie inna wiedze naukowa niz moja to jestem nia zywo zainteresowany, poniewaz szczegolnie nauki kognitywistyczne ‘leza’ w gestii moich zapatrywan;-). ) Chciałbym zrozumieć Twoje zachłyśnięcie się całkowitym ) i wyłącznie naukowym pojmowaniem rzeczywistości. Chociaż..., może jednak nie... ) Mam wrażenie, że gdybyśmy wszyscy w ten sposób widzieli świat i tłumaczyli ) sobie ) wszelkie jego tajemnice, nasze życie byłoby niezmiernie ubogie. Niewiele ) różnilibyśmy się od niezwykle rozwiniętych mikroprocesorów. Co do mikroprocesorow, to mylisz sie w calej rozciagliwosci, komputer nie mysli;-), jeszcze nikt nie stworzyl sztucznej inteligencji, chociaz kognitywisci badaja rowniez i ten problem. Moje ‘zachłyśnięcie’ opiera sie na osiagnieciach wspolczesnej nauki, ale nie jest one ‘calkowite’ czy tez nie przeszkadza mi np. kochac, docenic dobra ksiazke, wiersz, zapach rozy ( chociaz wiem jakie substancje zapachowe wchodza w sklad jej aromatu). Moja wiedza naukowa nie przeszkadza mi cieszyc sie z zycia i dostrzegac jego pelnie i piekno. Wrecz przeciwnie wzbogaca mnie ona o dodatkowy ‘wymiar’ i odpowida na wiele intrygujacych mnie pytan - czego tobie rowniez zycze. ) Temat posta, jak i właściwie większość Twoich skrótów myślowych jest bez sensu. ) 2+2=4 - to są wartości ) t, k, - to są zmienne ) a również jest zmienną, w związku z tym nie ma w tak przedstawionym dowodzie ) niczego ani błędnego ani dziwnego. Bo co chciałeś napisać ? że litera "k" jest ) literą "t" ? Czy wartość "k" jest równa wartości "t". Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami, pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia jest ‘bardziej okragla’ niz plaska. Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np. plaska ziemia - przyklad dla prostaczkow( jednakze niektore mitomANKI nawet takich prostych przykladow nie rozumieja:(. Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna drwAlKA;) jeszcze go nie wyrabala;-))))))))))))) KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz & Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers ZYGOTA NIE JEST ROWNA CZLOWIEKOWI_________________ 25.01.04, 19:05 Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami, pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia jest ‘bardziej okragla’ niz plaska. Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np. plaska ziemia - przyklad dla prostaczkow( jednakze niektore mitomANKI nawet takich prostych przykladow nie rozumieja:(. Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna drwAlKA;) jeszcze go nie wyrabala;-))))))))))))) KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz ‘czasami odrabaniu ulegaja potezne galezie drzewa’ (bede konsekwentny w obrazujacych przykladach - jednakze troche banalizujacych teorie Kuhn’a, ale mam nadzieje, ze zrozumialych: np. obalenie aksjomatu o plaskosci ziemi, ‘wycielo’ owczesna ‘ galaz’ wiedzy ;-) Odnosnie 2+2=4; Matematyka jest bardziej kumulatywna niz inne nauki, czasami teorie egzystuja miedzy soba niezaleznie od siebie i nie zaprzeczaja sobie nawzajem. Teorie rosna i wypelniaja sie 'narastaja' nowe. Pojedyncze fakty okazuja sie bledne lub niekompletne, teorie bywaja porzucane na rzecz innych, lepszych. Jednak to co bylo kiedys matematyka jest nia nadal, ten trwały pien pozostaje. Reasumujac: zygota czy tez zarodek kilkutygodniowy nie posiada centralnego ukladu nerwowego, nie mowiac juz o wytworzeniu swiadomosci przez niego – i to jest aksjomat, ktory trwa nieprzerwanie od wiekow. > Sam widzisz,że "faktami i danymi naukowymi zamieszanymi licznie..." można > zarówno > bronić jak i obalać pewne teorie. Sęk w tym, że czasem trzeba się głębiej > zastanowić zanim poda się coś na poparcie swojej tezy. Usilnie cie prosze ‘OBAL TO CO POWYZEJ ZAMIESCILEM’. Wiem, ze dlatego chcesz zdeprymowac osiagniecia naukowe, poniewaz zaprzeczaja twoim przekonaniom i twojej wierze. Tak tobie po prostu latwiej bedzie bronic swoich przekonan, jednakze nauka stoi za ‘PRO-CHOICE’ kolego. > Jedyne co przychodzi mi teraz do głowy to prośba. Nie używaj zbyt wiele > wyrwanych > z kontekstu, cytowanych w połowie, prawideł, dowodów czy porównań, > jeśli nie chcesz być posądzony o bełkot... Wiem, ze nie kazdy akceptuje moje argumenty. Jednakze to co napisales to przeklamanie. Nie ‘wyrywalem z kontekstu’,nie ‘cytowalem w połowie, prawideł, dowodów czy porównań’ CZEKAM NA DOWODY TAKICH MOICH ‘ZACHOWAN’ jestem merytorycznie przygotowany do dyskusji na argumenty naukowe. Skoro zarzucasz mi przeklamania, to sie wysil kolego i podaj argumenty na powyzsze:(. > O ile piękniejszy byłby świat, gdyby ludzie nie starali się na siłę i z > zajadłością > przekonywać drugich do swoich racji. ?????? a to ciekawe. Nie zapominaj, ze ja jestem liberalem i opowiadam sie ‘pro-choice’ – za wyborem. > Wolny wybór ? Jasne, można pójść jeszcze > dalej, po co Prawo ? przecież człowiek to istota rozumna, nie będzie przecież > zabijał, kradł i gwałcił. Pod koniec strasznie splycasz temat . Ja chce zyc w panstwie demokratycznym, gdzie prawo wyznacza spoleczenstwo, a nie jakakolwiek dyktatura. W sprawach moralnych, gdzie jeden CZLOWIEK nie narusza praw drugiego CZLOWIEKA, jestem za wolnym wyborem tego CZLOWIEKA - a „zabijał, kradł i gwałcił” wybacz, ale nijak sie maja do tego co pisalem i pisze, widac kolego, ze rzucasz blotem w nie ta osobe. Moze najpiew poczytaj wczesniejsze moje posty i odnos sie do tego co ja pisze a nie do wlasnych wyobrazen na moj temat. pozdrowienia dla wszystkich myslacych samodzielnie J.K. www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6727361&a=6736292 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6780287&a=6780287 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6780286&a=6780286 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Drogi Kaczorze, (ty tez z jajka?) IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:11 jak tam twoje kontakty redakcyjne.. Wielu owocnych wobec tego na przyszlosc. Ja nie ma czasu siedziec tu dluzej na forum i bronic stanowiska kobiet myslacych podobnie jak ja. Pewno masz pod tym wzgledem przewage. Nie chodzi o jajko. Tylko o kobiete i dziecko. I o to ze macierzynstwo to wazna sprawa. A to ze radosc z seksu jest tak silnie utrwalana biologicznie to niestety jest WYLACZNIE dla tego ze gwarantuje ciaglosc pokolen i przetrwanie gatunku.. Chcesz obalic ten ´aksjomat´? Probuj. Ja go nie wysnulam z zadnej religii. A myslisz po to by moc ocalic swoj ´tyleczek´ i by mogl posluzyc innemu ´tyleczkowi´ a moze i innej glowie, przy obopolnym zrozumieniu w stworzeniu innej istoty, tez z ´tyleczkiem´. Wielu sukcesow Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers Drog/Tania mitomANko, (ty tez z jaja!)-nie da sie 26.01.04, 00:51 ukryc !!! Nie pracuje dla zadnej GW. Gość portalu: ANka napisał(a): > jak tam twoje kontakty redakcyjne.. Wielu owocnych wobec tego na przyszlosc. > Ja nie ma czasu siedziec tu dluzej na forum i bronic stanowiska kobiet myslacyc > h > podobnie jak ja. niewiele ich to cieszy. > Pewno masz pod tym wzgledem przewage. > Nie chodzi o jajko. > Tylko o kobiete i dziecko. kiedys twierdzilas, ze jestes naukowcem......:) Klamstwa;-) Dziecko to jest moja droga........a zreszta sprawdz sobie w encyklopedii np.: encyklopedia.pwn.pl/18575_1.html I nie myl moja droga mitomANko pojec. Szczegolnie gdy chcesz przywdziac plaszczyk/maske naukowca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ostatnie do kaczora z oczywistego powodu IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 12:13 Drogi ..... nie bede wysylac mojego kontraktu do ciebie abys mogl stwierdzic czy jestem naukowcem czy nie. Zapewniam ze z KK (kodeksu cywilnego) oskarzanie osoby cywilnej o klamstwa jest oszczerstwem i tak to moge traktowac. Mam w nosie czy w to wierzysz bo twoj poziom intelektualny a zwlaszcza dojrzalosc psychiczna budzi obawy, ze nie uda nam sie nigdy dojsc do jakiegokolwiek consensusu. Co to jest dziecko to wiem lepiej od obroncow praw homoseksualistow do adopcji. Tak sadze- na dzien dzisiejszy. Osobiscie urodzilam dwoje (zapomniales?) i sa od tego czasu niezmiennie w epicentrum moich zainteresowan i uwagi. I naprawde obawiam sie ze z definicji z encyklopedii nie dowiesz sie jednak co to jest dziecko w realu, ani z jakimi obowiazkami ale i radosciami sie wiaze. Przykro mi- to musi byc bolesne - ale takie sa fakty. Jak dla mnie teoretycznie czy wirtualnie mozesz nawet byc chomikiem ale nie licz na to ze twoje wypowiedzi w imieniu kobiet, matek itd maja jakakolwiek inna wymierna wartosc niz chomika twierdzacego ze jest czlowiekiem.... PS- a propos plaszczyk, maska - przywdziewam codziennie- wyslac ci zdjecie? Sa jeszcze rekawiczki- tu nie reglamentowane.. NIestety jestem naukowcem.. A skoro tak twierdzilam - to mialam racje.. Zegnaj najdrozszy.. I sukcesow w leczeniu psychozy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kj Re: JAJKO nie jest KURĄ__________________________ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:06 brawo !!!! jak zwykle rozum zdruzgotal kosciolowe zabobony. dlatego w knstytucji europejskiej chcemy, zeby bylo odniesienie do oswieceniowych tradycji, a nie do tradycji chrzescijanskich. kj Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers czy zygota posiada DUSZĘ?????????????????????????? 25.01.04, 19:06 Czy ‘czlowiek’ posiada dusze? Jezeli tak to od kiedy?! Jak wytlumaczcie ten paradoks. DO 2 TYGODNI (przed 2 tyg.komorki sie dziela, ale nie zroznicuja, po 2tyg.dopiero nastepuje ich roznicowanie): a) 1 ZYGOTA MOZE SIE ROZDZIELIC NA 2 ZYGOTY I URODZA SIE BLIZNIAKI, *(ale przed ukonczeniem 2 tyg. moze sie ponownie polaczyc - aby powstal 1 czlowiek) MOZE TEZ BYC INACZEJ b) 2 ZAPLODNIONE KOMORKI JAJOWE (2 ZYGOTY) DO 2 TYGODNIA MOGA SIE POLACZYC W 1 ZYGOTE, *(po czym znowu podzielic - ale nie musza sie juz dzielic) itd,itp * taki proces podzial/laczenie moze sie powtórzyć co najmniej jeszcze raz - oczywiscie nie musi, poczatkowy podzial/polaczenie tez nie zachodzi w kazdym przypadku ciazy, ale niemniej czasami zachodzi. Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek jest czlowiekiem to co sie dzieje z nim w tych 'przemianach': a) z 1 czlowieka tworzy sie dwoch? Czy z jednego czlowieka moze powstac dwoch. Przeciez normalnie gamety czlowieka sa haploidalne, a nie diploidalne? Ba do tego potrzeba drugiego czlowieka o odmiennej plci. Czlowiek nie moze sam z siebie sie sklonowac, np. ja teraz, w tej chwili lub nawet w ciagu najblizszych 2 tygodni nie moge tego uczynic. *(nastepnie z 2 powstal zpowrotem 1 - co sie stalo z tym brakujacym drugim czlowiekiem - zostal zabity? przez niedoszlego brata blizniaka?) Matematycznie czlowieka oznaczajmy jako cz zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota jest juz czlowiekiem. 1cz : 2 = 0.5cz + 0.5cz ale rodzi sie 1cz + 1cz *(0.5cz + 0.5cz = 1cz lub jezeli 2 samodzielne zygoty powstale z podzialu jednej potraktujemy jako 2 ludzi to 1cz + 1cz = 2cz ale rodzi sie 1 dziecko, lub rozwija sie 1 zygota...itd. b) z 2 tworzy sie 1 czlowiek? 1 czlowiek posiada podwojne czlowieczenstwo? *( po czym z tego 1 czlowieka twozy sie z powrotem 2, i znowu najpierw MORDERSTWO? a pozniej, gdy sie juz z powrotem podzieli na 2 to juz nie ?) 1cz + 1cz = 2cz ,fizycznie rodzi sie 1 czlowiek *(2cz - w jednej osobie'zbiorze komorek' : 2 = 1cz + 1cz lub 1cz-poniewaz po polaczeniu, bedzie tylko 1 sama zygota : 2 = 0.5cz + 0.5cz, ale rozdza sie 2 blizniaki) itd. itp. te pytania mozna mnozyc JEZELI ODPOWIEDZIELISCIE SOBIE NA TE PYTANIA TO TE BEDA JUZ TRUDNIEJSZE: Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek posiada dusze to co sie dzieje z dusza w tych 'przemianach': a) z 1 duszy tworza sie 2? kazdA ZYGOTA-czlowiek posiada 0.5 duszy? *(by znowu sie polaczyc w 1 dusze, dusza dzieli sie na 2? czy Bog daje chwilowo 1 zapasowa, by pozniej ja zabrac i co zrobic?) Matematycznie dusze oznaczamy jako d, czlowieka jako cz zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota posiada dusze i jest czlowiekiem 1cz z 1d : 2 = 0.5cz z 0.5d + 0.5cz z 0.5d 1cz z 1d - [jeden czlowiek z jedna dusza] lub 1cz z 1d : 2 = 1cz(powstaje samodzielna zygota, wiec czlowiek) z 0.5d +1cz z 1d cos nie 'gra' , przeciez rodzi sie 1cz z 1d + 1cz z 1d a jak wezmiemy pod uwage to co w nawiasie, wiec *(1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej zygocie.....itd,itp) b) z 2 dusz tworzy sie 1? 1 czlowiek posiada 2 dusze ( by znowu podzielic te 2 na dwoch ludzi,czyli po jednej,przez jakis czas mamy czlowieka z 2 duszami?, czy Bog na chwile zabiera jedna i umieszcza w.....?) 1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej zygocie 1cz z 1d + 1cz z 1d = 1cz z 2d itd,itp. ONTOLODZY WYKLUCZAJA TAKIE MOZLIWOSCI, LAMIE TO MIN. ZASADE NIESPRZECZNOSCI. A ty jak ty odpowiesz na to?! JESZCZ KILKA TRUDNYCH PYTAN - JEZELI ZYGOTA POSIADA DUSZE TO CO SIE DZIEJE Z NIA, GDY: ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ CIALO MATKI? ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ INNA ZYGOTE? Zostaje wydalona? Co sie dzieje z duszami z wydalonych zygot? pozdrowienia J.K. www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841&a=6971967 Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers ________Aborcje zmniejszyły przestępczość_________ 25.01.04, 19:10 ________Aborcje zmniejszyły przestępczość_________ Szczegółowe analizy socjologiczno-kryminologiczne przeprowadzone przez dwóch amerykańskich naukowców, Johna Donahue i Stevena Levitta, wskazują, że zdecydowany spadek przestępczości w USA, notowany w latach 90., wiąże się także z wprowadzeniem w roku 1973 prawa do przerywania ciąży. Profesorowie zwrócili uwagę, że zmniejszenie liczby bandytów na ulicach amerykańskich miast nastąpiło mniej więcej po 18-20 latach od wprowadzenia aborcji, a więc w okresie, kiedy niechciane dzieci normalnie dorastałyby i - według Donahue i Levitta - "wchodziłyby na drogę zbrodni". www.przeglad-tygodnik.pl/htemy/zagranica/zagranica.htm forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9381805 Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne_______ 25.01.04, 19:19 _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne_______ O prawie kobiet do aborcji: Tadeusz Boy-Żeleński (Piekło Kobiet, 1930): "Zdaje mi się tedy, że najwyższy jest czas, aby przerwać to zbożne milczenie; aby wydobyć na światło dzienne kwestię tak złożoną, tak trudną, kwestię, w której tyle zawodów ma coś do powiedzenia, w której wreszcie mają chyba prawo głosu ci, a zwłaszcza te, których to prawo dotyczy - kobiety. Postaramy się oświetlić kwestię, zebrać poglądy na nią ludzi co najświatlejszych; postaramy się uświadomić kobiety co do sposobu, w jaki traktują ich najboleśniejsze sprawy panowie prawodawcy. Poprowadzimy, jeżeli będzie trzeba, przed sąd trzydzieści tysięcy kobiet, które oskarżą się same i powiedzą: ,,Prosimy, zamknijcie nas do więzienia, ale wszystkie!" Niech rzecz dojdzie do absurdu. Bo można niedorzeczne prawa jakiś czas cierpieć przez szacunek dla ich dawności, ale nie ma chyba racji od niedorzecznych praw zaczynać." Betty Friedan (Aborcja prawem obywatelskim kobiety, 1969): "Nie będzie wolności, równości ani pełnego poszanowania godności ludzkiej i podmiotowości kobiet, dopóki nie uzyskają one prawa do decydowania o własnym ciele. Kiedy powstaje pytanie, czy kobieta urodzi dziecko, czy też go nie urodzi, należy słuchać tylko jednego głosu - głosu samej kobiety: jej sumienia i jej świadomego wyboru. Czy twierdzę, że kobiety należy wyzwolić od macierzyństwa? Nie. Twierdzę, że macierzyństwo jest radosne, odpowiedzialne i w pełni ludzkie tylko wówczas, gdy decyzję, czy zostać matką, podejmuje kobieta posiadająca prawo do wolnego, odpowiedzialnego wyboru. Kiedy my, kobiety, zaczęłyśmy w kwestii aborcji mówić we własnym imieniu, zmieniłyśmy cały sens i język tej debaty. www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/podrecznik/pieklo_kobiet/ www.aborcja.com.pl/ forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9391436&a=9391436 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saffron Re: _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne__ IP: *.144.popsite.net 25.01.04, 19:31 Swietnie napisane, lecz, niestety, ludzia-ktorzy sa anty-aborcji-nie zalezy na kobietach, ani ich spolecznym statusie...NIESTETY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka A ludziol - ktorzy niekoniecznie chca myslec IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:38 nie zalezy na spostrzeganiu.. Np tego ze ktos produkuje sie w takim nasileniu, tak agresywnie, nie prowadzi z nikim dialogu, a w swoich tekstach uzywa sobie na czyichs nickach.......... TAk to jest - gdy sie nie jest kobieta a np homoseksualista walczacym o przymierze feministek i homo i glosy w sejmie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers pytania sie powtarzaja, odpowiedzi rowniez...tutaj 26.01.04, 00:40 (szczegolnie jezeli wezmiemy za przyklad dysputy z toba) nie chodzi o przekonanie do swoich pogladow, tutaj chodzi tylko o zaakceptowanie odmiennych opini, postaw, decyzji....o wolnosc i tolerancje, a przede wszystkim o szacunek dla kobiet. Tylko tyle, ale jak widac dla ciebie liczy sie tylko zbesztanie innych wartosci, innej moralnosci. A nicki nie maja zadnych desygnatow osobowych. To sa tylko maski, ktorych nawet ty tutaj masz kilka. Pa mitomANko !!! Jajko nie jest kura, kura nie jest jajkiem Czlowiek nie jest zygota, zygota nie jest Czlowiekiem. Ja jestem za ‘obiektywna’ wykladnia biologiczna, jak i ‘prawna’. Plod do 3 - 4 miesiaca nie wytwaza fal mozgowych. Obiektywna wykladnia biologiczna/prawna przyjmuje, ze 3-krotny negatywny wynik EEG oznacza smierc czlowieka. Mozna to odwrocic i obiektywnie przyjac, ze 3- krotny negatywny wynik EEG jest podstawa do przeprowadzenia aborcji. Lub bardziej lagodna wersja aborcja dozwolona do np. 45 dnia kiedy to nawet bez mierzenia mozemy niejako z ‘gory’, ale opierajac sie na naszej biologicznej (a jakze) wiedzy stwierdzic, ze zygota jeszcze nie wytwaza fal EEG poniewaz nie ma nawet czym. Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!! Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’ nauce niz KK. Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na siebie konsekwencji tego wyboru. Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko. Gość portalu: Gal napisał(a): ) Najzabawniejsze dla mnie są rozróżnienia między zygotą a płodem:) i arbitralne ) ustalanie w którym tygodniu płód staje się człowiekiem (sic!). ) Nie wiem czy roznice sa zabawne, ale na pewno rozroznialne - im ‘wczesniejsza’(wczesne stadium rozwoju) zygota tym roznic wiecej w stosunku do czlowieka i plodu, i im ‘wczesniejszy’ plod tym roznic wiecej w stosunku do czlowieka. I na odwrot im ‘pozniejsza’ zygota tym mniej roznic w stosunku do plodu......... w czasie rozwoju zygota ‘plynnie’ przechodzi w plod. Nie ma tak spektakularnego ‘cudu’ jak przy polaczeniu gamet – moze dlatego tak trudno zrozumiec, ze zygota jest rozna od czlowieka?! (oczywiscie mozna przyjac ‘cud’ narodzin za poczatek Czlowieka-sensu stricto tak jak to robia Konfucjanisci). Podobnie jest z ewolucjonizmem – latwiej zaakceptowac kreacjonizm! Nie spotkałem sie w zadnym artykule, ksiazce czy tez encyklopedii naukowej, aby plodem okreslac juz zarodek 1,2,3,4,5,...tygodniowy. Przedzial ‘bycia plodem’ zawiera sie pomiedzy - 8 tygodniem (stanowi to rzadkość), 9 - wystepuje czesciej do 3 miesiaca wedlug Encyklopedii PWN – badz, co badz jedno z ‘lepszych’ i obiektywnych polskich wydawnictw naukowych. ) Aspektów człowieczeństwa jest bowiem co najmniej pięć; biologiczny, ) filozoficzny, moralny, prawny i religijny. Zgadzam sie z tobą, ale ktory filozof uznawal zygote za czlowieka – sensu stricto?! Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!! Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’ nauce niz KK. ) Biologiczny ) Z punktu widzenia biologii, całkowicie "nowy" CZŁOWIEK powstaje w momencie ) połączenia się gamet. To jest jedyna naprawdę jakościowa zmiana, dająca ) indywidualne życie ludzkie. Tak, calkowicie nowy mat. gen. tworzy sie w wyniku polaczenia plemnika z kom. jajowa, ale co z tego?! Czy „całkowicie "nowy" material genetyczny” jest juz Czlowiekiem?!- z punktu widzenia biologi jako nauki Czy jajko kurze jest juz kura?! Z pewnoscia nalezy do tego samego gatunku, zygota ludzka tez nalezy ‘bardziej’ do naszego gatunku niz np. krowiego! Ale czy jajko jest kura! – z biologicznego punktu widzenia nie. Z katolickiego byc moze;-) ) Cała reszta to już tylko rozwój; zygota - ) blastula - zarodek - płód - noworodek - niemowlę - dziecko - dorosły - ) starzec. ............................................................................... .......................................... To wszystko prawda, ale to jest tak samo jak z zygota stajaca sie plodem. 1- komorkowa zygota nie posiada Osrodkowego Ukladu Nerwowego – 4 miesieczny plod tak. Niestety nie ma stalej granicy, niejakiego ‘cudu’ poczecia. Ale mozemy przyjac (tak jak juz to zaproponowales) ‘wykładnie biologiczna”. I gdy kobieta w zaawansowanej ciazy chce dokonac aborcji, badac EEG plodu w odpowiednich np. nawet 1 dniowych odstepach nawet 10 krotnie przez 2 dni lub inna kombinacja, bele nie dojsc do absurdu np. odstep 1 tygodniowy. ) Filozoficzny ) Może być świadomość, może być dusza, rasa, kolor skóry albo przydatność do ) pracy;-) albo cokolwiek innego co wynika z założeń danej filozofii. Jaki wspolczesny nam filozof (wiec znajacy osiagniecia wspolczesnej nauki- biologi, embriologi, genetyki....) twierdzi, ze zygota to Czlowiek?! Nie potencjal, nie gatunek, nie przyszly..... – ale juz Czlowiek?! No chyba, ze JP2 jest filozofem;-) ) Moralny (nie religijny) ) (Moralność traktuję tutaj jako wytwór lokalnej kultury. Religia ma oczywiście ) na nią wpływ, ale jest to ruch dwukierunkowy.) ) Żadna chyba kultura nie uważała zabicia człowieka za "dobry" czyn. Tu sie mylisz np. radykalny islam, katolicyzm, inkwizycja.....palenie na stosie za przekonania, za wlasne poglady naukowe – czesto sluszne, co potwierdzily pozniejsze odkrycia naukowe itd. Ale to temat na inna dyskusje. Poza tym zygota to nie czlowiek. Jezeli ty uwazasz inaczej to badz tolerancyjny dla przekonan innych. Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na siebie konsekwencji tego wyboru. Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko. ) ) Prawny ) Ponieważ prawo jest (a przynajmniej powinno być) oparte w równym stopniu na ) moralności jak i uwzględniać potrzeby praktyczne państwa i społeczeństwa, ) kataloguje więc ono sytuacje w których zabicie człowieka jest dopuszczalne i ) niekaralne. ............................................................................... ...... Dla mnie opowiadanie sie za Kara Smierci i przeciwko aborcji to ‘relatywizm moralny’ http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841&a=6947050 ) Religijny ) Religie ustalają granice człowieczeństwa zupełnie dowolnie. Jedne (jak KK) ) opierają się na kryterium biologicznym inne nie. Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!! Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’ nauce niz KK. )) Reasumując ) Zmieniłem tytuł wątku na pytanie, gdyż wbrew obietnicy w tytule, treść ) wypowiedzi autora nie uzasadniła jego tezy. Ty maly prowokatorze:) Aborcja nie jest morderstwem, poniewaz zamordowac mozna li tylko Czlowieka. Zygota nie jest Czlowiekiem, wiec aborcja nie jest morderstwem – tyle, tak wyglada moja teza w skrocie. ) Innymi słowy wszystko jest relatywne oprócz biologii. Tu wątpliwości nie ma. A jednak wszystko:)...... nauka jest; byla i z pewnoscia bedzie ‘wykorzystywana’ przez roznego rodzaju ideologie; jest; byla i z pewnoscia bedzie subiektywnie ‘dostosowywana’ dla poparcia gloszonych tez. Po prostu na wieksza CH(w)AŁĘ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adg Re: _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne__ IP: 150.254.230.* 25.01.04, 20:00 napisz coś jeszcze. widać,że jesteś nawiedzony. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers Re: _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne__ 26.01.04, 00:53 nie pisz nic wiecej widac.... aaaaa moze potrafisz? I jakies merytoryczne arg. zrodza sie w twojej glowce... lepiej nie lepiej nie mysl to szkodzi czasem mozna zmienic zdanie ba nawet stac sie o zgrozo TOLERANCYJNYM;) LIBERALNYM DEMOKRATA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lady Czyli wszystkie niechciane dzieci to przestępcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 03:27 Poza tym argumentacja jest kompletnie bez sensu: skoro w latach 70- tych aborcja została zalegalizowana, skoro w latach 90- tych spadła liczba przestępstw, to dlaczego teraz się prawie podwoiła w porownaniu z latami 90-tymi? Przecież aborcja teraz też jest dozwolona. Moze ci "genialni" naukowcy nie wzięli pod uwagę czynnika ożywienia gospodarki w latach 90- tych. Jak można przyjąć za stałą, że prestępcą zostaje sie w wieku 18 - 20 lat. "zawodowwi" mają pierwsze doświadczenia duzo wcześniej. Autorów tego bełkotu pretenduję do miana nagrody Gniota Wszechczasów Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers coz o tej godzinie kazdy moze dojsc do absurdow 26.01.04, 04:18 Nikt!!! Nigdy nie twierdzil, ze WSZYSTKIE !!! Ale, czy prawdopodobienstwo nie jest wieksze? Zachecam do przeanalizowania artykulu: mitpress.mit.edu/journals/pdf/qjec_116_02_379_0.pdf (szczegolnemu zestawieniu polecam str.7 i 16-tab.) i jeszcze cos przed snem: www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/podrecznik/pieklo_kobiet/ Gość portalu: Lady napisał(a): > Poza tym argumentacja jest kompletnie bez sensu: > skoro w latach 70- tych aborcja została zalegalizowana, skoro w latach 90- tych > > spadła liczba przestępstw, to dlaczego teraz się prawie podwoiła w porownaniu z > > latami 90-tymi? gdzie sie podwoila? W USA? >Przecież aborcja teraz też jest dozwolona. > > Moze ci "genialni" naukowcy nie wzięli pod uwagę czynnika ożywienia gospodarki > w latach 90- tych. > Jak można przyjąć za stałą, że prestępcą zostaje sie w wieku 18 - 20 > lat. "zawodowwi" mają pierwsze doświadczenia duzo wcześniej. > > Autorów tego bełkotu pretenduję do miana nagrody Gniota Wszechczasów > Ktora 'grupa' popelni wiecej przestepstw 14-latki, czy 18-20? W ktorej 'grupie' bedzie ich wiecej? Zreszta zastanowmy sie przez chwile, jakie czynniki wplywac moga na mlodego czlowieka (dziecko), poprzez ktore to on moze (podkreslam moze, czyli istnieje wieksze prawdopodobienstwo) zejsc na droge ‘przestepczosci’(gornolotnie:). Czy takim czynnikiem bedzie poczucie odrzucenia? Brak czulosci? Zaniedbanie? Przelewanie przez matke na dziecko wlasnych niepowodzen i obwinianie jego za wlasne niespelnione marzenia/zycie? Czy tez, po prostu pozbycie sie problemu’, czyli oddanie do domu dziecka (co, przeciez ma byc/jest jakims rozwiazaniem dla kobiety, ktora chce ‘popelnic’ aborcje). Nastepnie: Czy poczucie odrzucenia, zaniedbania, ‘niepotrzebności’, ‘bycia ciezarem’ moze wplywac na psychikę dziecka? I w ten sposob zwiekszac prawdopodobienstwo zejscia na droge ‘przestepczosci’? Z kolei oczywiste wydaje sie ‘podwyzszony’ % ‘przestepcow’ w przypadku dzieci wychowywanych w domach dziecka. Oczywiste jest, ze zakaz aborcji wplywa na %wzrost urodzin dzieci niechcianych, a tym samym zwieksza liczbe dzieci oddawanych do domow dziecka. Wwiadomym jest, rowniez ze wiekszosc przestepcow wywodzi sie ze srodowisk ‘spolecznie zagrozonych’: - rodziny patologiczne - rodziny, ktore nie przekazuje odpowiednich wzorcow wychowania/ postepowania - ‘zimnych uczuciowo’ Dlatego uwazam, iz nie jest to ‘zwykla ciekawostka przyrodnicza’, ale kolejny ‘mocny’ argument za poparciem aborcji. Oczywiscie mozna ‘zaszyc sie w okopach’ i twierdzic: ‘Jezeli zyjemy w panstwie demokratycznym, to moj poglad na ta sprawe jest tak samo uprawniony jak wasz ‘ ‘Tak samo rownoprawne jest twierdzenie, ze zygota jest juz czlowiekiem, co poglad ‘pierwszego i ostatniego oddechu’ (zycie czlowieka zaczyna sie z chwila pierwszego oddechu i konczy z chwila ostatniego)’. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lady same przekładmania!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 04:36 Od roku 1981 nastąpił spadek przestępczości w USA, a nie od 1990 roku!!! Poczytaj federalne statystyki!!!. Zaobserwowano jednocześnie, że społeczeństwo reagowało aktywniej na przestępstwa i częściej powiadamiało o nich Policję. (też ze statystyk). Zrzucanie winy za przestępstwa na matki, ktoire zdecydowały się urodzić to naduzycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kon Re: coz o tej godzinie kazdy moze dojsc do absurd IP: 150.254.230.* 26.01.04, 11:14 kaczor, wcale sie tobie nie dziwię. Bez snu człowiek nie może normalnie funkcjonować. Widzę, że "koczujesz" przy komputerze by dołożyć tym z ciemnogrodu. Chyba przeceniasz siebie. Od ciebie nic nie zależy. Jesteś naprawdę malutkim pionkiem. Zgłoś się do psychiatry może jeszcze zdąży ci pomóc. Inaczej zgłupiejesz. I pochowają cię razem ze zwierzętami. Ale przecież tobie wszystko jedno!!! Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Re: Bolało jeszcze bardziej IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 19:22 Obłuda, nienawiść i zacietrzewienie. Chciałam przypomnieć, że wyż demograficzny był w latach 80-84, wtedy gdy wstrętni komuniści namawiali do aborcji. Okazuje się, że pomimo biedy, niedogodności (kartki, puste sklepy) poczucie bezpieczeństwa socjalnego było większe. Były przedszkola, żłobki, nie było bezrobocia, bezdomnych i głodujących i narodziny dziecka nie oznaczały zwolnienia z pracy lub trudności w jej otrzymaniu. Przyszły pracodawca nie wymagał podpisywania in balnco prośby o zwolnienie które trzyma na wypadek gdy kobieta zajdzie w ciążę. To osłony socjalne decydują czy będzie dodatni przyrost naturalny czy nie. Jak widzimy nawet tak restrykcyjna ustawa nie powoduje gwałtownego zwiększenia liczby urodzin. I proszę mi nie zarzucać, że chwalę poprzedni ustrój, wtedy byłam młoda i rodziłam dzieci i nie biedowałam, chociaż nie było nawet smoczków i wszystko trzeba było zdobywać, teraz jestem bardzo dobrze sytuowana ale nie zazdroszczę młodym kobietom, które muszą pogodzić bycie matką z pracą zawodową. Nawet ostatni przykład likwidacji funduszu alimentacyjnego ukazuje jak państwo dba o dzieci już narodzone. Ja jako osoba bardzo dobrze zarabiająca nie tracę nic, natomiast moja koleżanka, która pracuje jako laborantka zarabia 800 zł i jest sama z 2 dzieci otrzymuje 600 zł alimentów właśnie z funduszu, a od maja tylko 340, odbiera jej się 260 zł, a mnie nic. Tak wygląda polityka prorodzinna państwa. A brak środków na leczenie tych już narodzonych na rehabilitację, leki, operacje, bez pieniędzy te dzieci niejednokrotnie umierają i nie słyszę żeby ktoś to nagłaśniał. Uważam, że dopóki państwo nie zacznie należycie dbać o zdrowie, życie i edukację już narodzonych nie ma prawa decydować kto ma urodzić a kto nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ostatnie pytanie - bo zmykam IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:31 czy ´oslony socjalne´ odpowiadaly za przyrost w Chinach albo Afryce? :) Jak tu jest wesolo.. Dramat, a ludzie sobie dowcipy robia.... NIe drogi GB. Przyrost taki sam jest u pierwotniakow np. taka Klejnotka (Daphnia) :), to mechanizm biologiczny.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Re: Ostatnie pytanie - bo zmykam IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 19:44 Oj braki w edukacji ale trudno. Nie wiesz, że zwierzęta regulują swoją płodność w zależności od obfitości pokarmu? A właśnie tak jest. Różnie sobie z tym radzą ale np. nasze swojskie, katolickie bociany wyrzucają w przypadku braku pożywienia swoje młode z gniazda. Oczywiście za przyrost naturalny odpowiadają także inne czynniki np. kulturowe, wyznaniowe, materialne itp., czy ci się to podoba czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ch Re: Ostatnie pytanie - bo zmykam IP: 150.254.230.* 25.01.04, 19:54 widac, że masz jakies kompleksy skoro wypominasz komus brak wiedzy. Nie sadzę, żeby to co piszesz był wyjątkowo mądre. Nie chwal się bo biedna jesteś. Zapewne nie przyniósł Cię katolicki bocian. A może pochodzisz od małpy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Re: Ostatnie pytanie - bo zmykam IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 20:07 ch, w twojej odpowiedzi nie ma ani jednego argumentu same inwektywy. Dlaczego sądzisz, że to co piszę jest niemądre? To są fakty ani mądre ani głupie, po prostu fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka NO prosze nie bylo mnie i myszy harcuja IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 10:53 Braki w edukacji? Coz zwierzeta ´reguluja´. Ludzie tez miewaja chore potomstwo gdy pala lub biora w ciazy narkotyki. Ja mowie o czym innym i to sa twoja braki w edukacji. Odpowiedzia na wieksza smiertelnosc potomstwa np wskutek dzialan drapieznikow ( u ludzi wojen), pogorszenia warunkow i szans na przezycie sa cykliczne przyrosty rozrodczosci. Przestudiuj to u Dafni i nie mow bzdur. O biologii nie masz pojecia- przykro mi a wypowiadasz sie na temat wiedzy innych. Strategie s i r to sa tez strategie biologiczne.. A co do wyrzucania pisklad albo mordowania mlodych np przez naczelne w zoo to sa tez przypadki tylko srednio naturalne.. I w idealnych warunkach dla przetrwania potomstwa. Coz zwierzeta tez sie frustruja...Ale to nie zawsze przynosi im korzysc.. TAkze brakow wiedzy zanim sie je wypomni warto najpierw poszukac u siebie szanowny czarowniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lady A słyszałaś o czymś takim jak "ECHO WYZU" lat 50? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 03:47 Czyli według ciebie to nie wyż lat 50 - tych, ale liberalna ustawa aborcyjna sprawiła, że nastapił wyż demograficzny. Skoro tak, dlaczego go już nie było w latach 85- 91? Przecież ustawa nadal istniała, a warunki bytowe się polepszyly? No chyba, że drugim czynnikiem, ktory powodował tak dodatni przyrost naturalny były kolejki, kartki i ciężkie warunki. Jak napisałaś: " To osłony socjalne decydują czy będzie dodatni przyrost naturalny czy nie. Jak widzimy nawet tak restrykcyjna ustawa nie powoduje gwałtownego zwiększenia liczby urodzin." Osłony socjalne? A nie walka z bezrobociem, z wysokimi podatkami, itp. Przecież to doprowadzi do tego, że wielu ludzi nie bedzie chcialo pracować, bo oslona socjalna jest wysoka. Wielu nie będzie chciało sie dorabiać, bo i tak zabiorą na osłony. Nie powstana nowe miejsca pracy. To błędne koło doprowadzi do takiego modelu, gdzie osoba, ktora ma jaguara musi oddać część jego wartosci osobie, kóra posiada tylko rower. W efekcie osoba posiadajaca jaguara musi go sprzedać, a rowerzysta zbiera na jaguara. Już był Marks, był Lenin, Stalin .... Odpowiedz Link Zgłoś