Gość: AniaWarszawa
IP: *.acn.pl
05.02.04, 16:40
Miałam ochotę wybrać się dziś do kina.Mam ferie,wczoraj nacierpiałam się u
dentysty - chciałam sprawić sobie małą przyjemność.Pomyślałam,że dobry film
jest tym,co umili mi czas.Jednak gdy moje koleżanki usłyszały o tym,że chcę
iść do kina sama podniósł się krzyk: "Sama???".
Czy to ja oszalałam czy świat zwariował? Nie mam chłopaka,moje koleżanki nie
mają dziś czasu...Czy to naprawdę takie dziwne,że mimo to chcę gdzieś wyjść?
Jestem już "dużą dziewczynką" i nie potrzebuję niańki.A może w kinach nie
sprzedają pojedynczych biletów? Mimo wszystko zaryzykuję,bo nie mam ochoty
siedzieć cały wieczór w domu!